Biotechnologia UAM Poznań

Biotechnologia UAM Poznań - Uniwersytet A.Mickiewicza w Poznaniu
Uczelnia:

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

 » www
Logo Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Wydział: Biologii » www
Kierunek: biotechnologia
Typ: dwustopniowe dzienne*
Tytuł: magister (lub licencjat)
Informacje:

Biotechnologia UAM Poznań

Po szczegółowe informacje nt. rekrutacji na kierunek: biotechnologia, na: Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, przejdź na stronę www uczelni.

Studenci:
 !!!  Użytkownicy serwisu studiujący biotechnologię na tej uczelni:
Forum:
 !!!  Tematy z Forum dotyczące biotechnologii na tej uczelni:
Napisz komentarz Napisz komentarz studiów na tej uczelni...

Komentarze są moderowane, pojawią się po zatwierdzeniu przez moderatora.
Prośby o pomoc w wyborze uczelni, pytania a rekrutację, itp. zadawaj na Forum biotechnologicznym.

Nick:*

E-mail: podaj, aby dostać powiadomienie o publikacji komentarza

Treść komentarza:*

Biotechnologia UAM Poznań
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Komentarze:
Isis (juz po studiach) (2010-02-21 22:49:10)
Cóż. Teraz mam pełniejszy ogląd na UAM i karierę po: 10 osób na 50 ma pracę w zawodzie (nie mowie o doktoratach tylko o zwyklej pracy). Czy to dużo? Pół roku po zakończeniu studiów reszta albo sie doktoryzuje z braku opcji, albo robi coś zupełnie innego. UAM nie przygotowuje do jakiejkolwiek pracy w zawodzie, poza pracą badawczą. Tak samo jak chyba żaden Uniwersytet. Pod tym względem ciut lepiej wyglądają UP- więcej ludzi dostaje po nich pracę. Ja jestem jedną z tych którym się poszczęsciło- mam robotę, robię PCRy i mi za to płacą.
Polecam już na studiach robić praktyki i obrać sobie jakiś cel: diagnostykę, pracę badawczą, rolnictwo/branżę spożywczą, analitykę, farmację/branżę kosmetyczną. Ja robię w diagnostyce- są możliwości, ale są też kłody pod nogami w postaci konieczności nabycia uprawnień diagnosty. Ale potem może to sie zwróci.
biotechnolog (2009-11-17 08:29:07)
zaczełam studia na tym uniwersytecie, i jestem zadowolona. jest to kierunek(jak pisze koleżanka niże) ścisły i techniczny, ale nie wiem co to ma wspólnego z tym, gdzie się studiuje? program mamy taki sam, sama matematyka fizyka biologia i chemia. Od nowego semestru dojdą inne, nowe przedmioty, których już nie mogę się doczekać, bo brzmią ciekawie:) polecam.
Maturzystka (2009-07-16 21:57:24)
Wcale się nie dziwię, że jest tyle negatywnych opinii o biotechnologii na UAM. Sama myślałam o tym kierunku na tej uczelni, ale dzięki Bogu zrezygnowałam... Ludzie, pomyślcie... jaka może biotechnologia na uniwersytecie. Przecież to kierunek ścisły, politechniczny a teraz jest tworzony praktycznie na każdej uczelni tylko dlatego że jest zapotrzebowanie, bo podobno jest przyszłościowy... Gówno prawda!
Kam (2008-11-08 15:41:39)
Biotechnolożko z AR... widać, jak inteligentnych ludzi tam przyjmują. Raz, że piszesz poprostu zamiast po prostu i występują u Ciebie inne usterki w wypowiedzi, świadczące o słabym wykształceniu i inteligencji, dwa, że Twoja wypowiedź nie wnosi nic do dyskusji i nie jest na miejscu... Do tego, kto Ci powiedział, że na UP jest najlepsza BT w kraju? Kto Cię tak brzydko okłamał? :)
Kinomaniak (2008-05-01 14:08:10)
Siemanko! Obecnie studiuje biotechnologię na Uniwerku Opolskim, lecz poziom jest troche niski (oprócz biologii molekularnej i mikrobiologii), poza tym specjalizacje też mało interesujące. Po licencjacie zamierzam robić magisterke w Poznaniu. Jakie macie specjalizację?
ironwoman (2008-04-09 00:24:05)
Jupi, nie ma to jak kolejny raz się dowiedzieć kilku miłych rzeczy o własnym gniazdku :)

A teraz tak do rzeczy:
Teraz robię licencjat i wiem jedno: że jak ktoś potrafi i chce się zakręcić, jeśli pójdzie do jakiegoś zakładu i zapyta, czy by nie mógł sobie popracować, to nikt go na zbity łeb nie wyrzuci. Bo wszędzie potrzebują, żeby ktoś robił żele, mył zlewki, babrał się bromkiem etydyny itp. itd. :P I naprawdę można się czegoś nauczyć jak się ma wykaże minimum zainteresowania dziedziną. Także kariera w labie naprawdę stoi przed Wami otworem na UAMie i można się czegoś nauczyć :)

Co do biologii molekularnej czy innej, nie mam zielonego pojęcia, jaki oni tam mają rozkład studiów, ale z tego co wiem, to nie jest tak, że wszystkie przedmioty się pokrywają, chyba, że ktoś patrzy na chemię organiczną albo biologię komórki, no to ok... No i generalnie ja wolę się czegoś dowiedzieć o transformacji roślin, a nie wkuwać systematykę roślin, a na biologii bym musiała.

A, jeszcze jedno odnośnie tego komentarza:

dajmion - uam 3 rok (2006-02-13 00:00:00)
Nieważne tak naprawdę gdzie się studiuje bo to tylko papierek daje, ważne jest to co się samemu robi w domciu albo gdzieś po godzinach... Wiem z własnego doświadczenie. Na UAMie można (choć ciężko wepchnąć się da labu, polecam też KNP, choć nie wszystkie sekcje.

P.S. A młodsze roczniki...nosić prof. Wojtaszka na reach i całować po stopach, że z nim a nie z prof. Augustyniak będą mieć Inżynierię genetyczną bo to horror w trampkach jakich mało...

Nie wiem, kiedy prof. Wojtaszek przejmie dowodzenia na inżynierii, bo ja za tydzień mam z tego egzamin u prof. Augustyniak i prof. Kaniewskiego. I się bojam :/

Pozdrowienia dla Bio-tech-no-lo-gów :D
Abs biot UAM (2008-02-07 00:00:00)
Biotechnologia na UAM to niestety jedna wielka ściema. Tzn. kierunek ten jest bardzo dobry jeżeli chodzi o biologie molekularną i inżynierie genetyczną (ale jest już tak coś takiego - nazywa się właśnie biologia molekularna i jest jedną ze specjalizacji na biologii, praktycznie nie ma różnic). Natomiast niewiele (praktycznie nic -kilkanaście godzin ćwiczen na AR raczej sie nie liczy) ma wspólnego z tym co powszechnie uznawane jest za prawdziwą biotechnologię. Po za tym kierunek ten przeznaczony jest tylko i wyłącznie dla ludzi myślących o doktoracie i karierze naukowej. Jeżeli ktoś chce po prostu zdobyć interesujący zawód to sie naprawde GRUBO przejedzie. Pozdrawiam wszystkich biotech UAM.
veebee (2007-02-01 00:00:00)
witam
ja sama robie biotechnologie na wydziale uam w ramach ISP. moim macierzystym kierunkiem jest chemia, na wydziale chemii uam. moje pierwsze wrazenia- a mam za soba rok, w ktorym zrobilam kilka przedmiotow z pierwszego, i kilka z drugiego roku
powiedziec moge tyle. na swoim wydziale wyrobilam w sobie zdolnosc systematycznej pracy, ktora zreszta wymuszona byla wymaganiami prowadzacych laboratoria i egzaminatorow. tutaj: laboratoria, przynajmniej z tych przedmiotow, ktore mialam, to welka kpina:) zadnej systematycznej pracy, malo informacji (wrecz na poziomie licealnym). jedyny egzamin, ktory wymagal ode mnie wiekszej pracy, to biochemia z drugiego roku. w ciagu roku studiow (bo teraz jestem zawieszona, ze wzgledu na sokratesa na macierzystym wydziale), dowiedzialam sie bardzo niewiele. przyznam szczerze- moglabym duzo wiecej, gdyby studiowala tylko biotechnologie, ale po prostu chemia zabierala mi tyle czasu, ze nie mialam go na samodzielne szperanie. jestem zdania, ze praca powinna byc zorganizowana inaczej, czyli ze prowdzacy powinni wymagac zdecydowanie wiecej od studentow. laboratoria na AR- kpina! gdyby odbywaly sie co tydzien, dwa, moznaby mowic o opanowaniu jakiegos materialu. ale roczne zajecia w weekend- wiadomo, ze student nie wyniesie z tego wiele. no i balagan w dziekanacie, przyklad: zapomniano powiedziec studentom, ze odbywaja sie wyklady z prof Grajkiem, i dowiedzielismy sie o nich, kiedy sie skonczyly!
na pewno dobije do licencjatu, wybiore sobie cos zwiazane z moja magisterka na chemii. zajmuje sie analogami nukleozydow, nukleotydow, i wierze, ze wiedza z dziedziny biotech pomoze mi hm bardziej synretycznie patrzec na to, co robie.
natomiast powtorze to, co mowia ini- jest to kierunek dla osob, ktore maja duzy ped do wiedzy. poniewaz wymagania od prowadzacych sa naprawde niskie, student musi sam dbac o swoja wiedze. jednak- wbrew chyba opinii reszty- uwazam, z to nie jest wlasciwa sytuacja. student oczywiscie powinien dbac o to, by sie rozwjac. ale wykladowcy rowniez powinni o to dbac. a dbaja slabo

pozdrawiam

weronika
Isis (2007-01-20 00:00:00)
Biotechnolożko.... mi tez ciebie żal. Jakiś kult wychwalania własnych zalet u siebie uskuteczniacie? Mam kumpla który studiuje i na UAM i na Rolniczej (u nas biologię molekularną a tam biotechnologię) i ma raczej dość negatywne wrażenia o waszej uczelni. Chemia fizyczna, chemia ogólna i aparaturoznawstwo komentuje jako dno w porównaniu z naszymi zajęciami. Biotechnologia u profesora G. też w porównaniu z wykładami profesora Kaniewskiego jest "malutka". (Grajek miał ze starszymi naszymi rocznikami i powtarzał sie po inż. bioprocesowej i mikr. przemysłowej). Natomiast my na tym przedmiocie mamy bardzo ciekawą i omówioną z praktycznej strony biotechnologię roślin. Mimo to stanowiska nie zmienie, CAŁA polska biotechnologia to czysto teoretyczne dłubanie w laboratorium bez nadziei na praktyczne jej wykorzystanie w kraju.

Co do labów, to zapraszam w przyszłym roku na Morasko. Miałam u was ćwiczenia i uważam że standard po przeprowadzce mamy teraz podobny jak u was, ale dużo więcej miejsca w salach ćwiczeń.
IVrUAM (2007-01-05 00:00:00)
Ech, "wspaniali" biotechnolodzy "wspaniałej" biotechnologi AR, tyle was tam nauczyli, a z czytaniem nadal macie problemy... To jest miejsce na komentarz studiów na UAM a nie na AR. Wszyscy chodzicie jak nakręcone katarynki powtarzając, że na AR to jest super, a nas z UAM-u to Wam żal. Zastanawiam się cz to jakieś kompleksy z waszej strony... To jest po prostu nudne! Z drugiej strony na zakładce o AR jest taki poziom cukru, że może zabić. A ten kawałek o "noszeniu się" mnie rozwalił. A co wy tu robicie? Niby coś innego? No i co, że prof. Grajek jest z rolniczej? Prof. Goździcka-Józefiak jest z UAM i uczy u was też... Fajnie, że się cieszycie a mniej smucicie, ale na wszystko jest odpowiedni czas i... odpowiednie miejsce!
P.S.
Mam całkiem sympatycznych znajomych po AR i zauważam, że im dalej po studiach tym ten fanatyzm spada (ciekawe dlaczego?). Dodatkowo wydaje sie on sprzężony silniej z podwójnym X-em... hmm ;)
biotechnolożka AR (2006-12-15 00:00:00)
czytam te wasze komentarze i tak szczerze to jest mi was zal....po pieciu latach studiowania nie byc zadowolonycm?? troche dziwne, poza tym kto przy zdrowych zmyslach idzie na UAm na bt skoro jest na AR- najlepsza biotechnologia w Polsce, u nas nie ma rekreacji, stety albo niestety, labki sa doskonale wyposazone, na cwikach nie ma zadnej pokazowki wszytsko robimy smi wzglednie w parach jak sie poszczesci ( mniej roboty jest) jedyne co mnie wkurza to ten durny wyscig szczurow!!!!!! nie wiem czy u was tez tak jest mam nadzieje ze nie, ale przez to odechciewa sie poprostu chodzenia na zajeciach, poza tym to noszenie sie!!! to myslenie ze jesli sie ejst z bt to ejst sie lepszym od ludzi z innych kierunkow, co do postu w kt byla mowa o tym ze instytut biochemii studenci nie ogladaja, bzdura!!!! mam tam zajecia 2 razy w tygopdniu po 4 godziny!!! poza tym swietna kadra, prowadzacy, no poza chemia fizyczna........ale to juz inna historia...generalnie b. polecam
pozdrawiam wszytskich biotechnologow
P.S prof Grajek jest z Rolniczej :)
Isis (III rok) (2006-12-06 00:00:00)
Studiuje tu już 3 latka na biotechu... jak jest? Żadnych rewelacji. Ale też nie można powiedzieć że jest źle. Program studiów odpowiedni i dość wszechstronny, Morasko coraz lepiej wyposażone, dużo możliwości praktyk w naszym Instytucie i w PANie, niestety brakuje, jak na każdej polskiej uczelni, pieniędzy na samodzielną pracę i rozwój studenta. Prawdę powiedziawszy dopiero w tym semestrze czuję się "bardziej molekularnie", bo w końcu robimy więcej elektroforez, PCRów itp, ale żeby opanować techniki molekularne NAPRAWDĘ dobrze trzeba samemu się angażować w wolontariaty. Taka jest prawda. Co po studiach? tego nie wiem i chociaż wiele jest czarnych scenariuszy, na razie się nie załamuję. Emigracja do USA itp. to ostateczność z której wolę nie korzystać.
5 rok (2006-11-11 00:00:00)
Mam mieszane uczucia konczac ta uczelnie. Wiem,ze sa ludzie u mnie na roku, ktorzy rozwineli swoja wiedze i zainteresowania, ale tylko dzieki wlasnej pracy i zaangazowaniu.Chcieli. Sam program studiow nie wzbudza wiekszych emocji.. malo praktycznego podejscia do biotechnologii. No i ludzie... Jest nas ponad 30-to caly rok.. Mili, ale jakos smiesznie i rozrywkowo to u nas nie jest;) Taki kierunek(?) Nie wiem, co bede robil po biotech. ale wiem,co bym zrobil.. wybral inna uczelnie.. Chociaz byl plus-za ciezko to u nas nie jest:)
Monique (2006-10-24 00:00:00)
Jestem studentką trzeciego roku biotechnologii w Akademii Rolniczej w Poznaniu. Musze przyznać, że ten kierunek zaczyna mnie fascynowac coraz bardziej. Być może to wpływ profesorów i doktorów (a takze doktorantów), którzy poświęcają nam wiele swojej energii na wielogodzinnych ćwiczeniach laboratoryjnych ;)) Studia nie należą do najłatwiejszych, mało kto ma czas na typowe ''życie studenckie'', a trzy kolokwia w tygodniu nie są zadkością. Możemy pochwalić się nowoczesną stacją pilotażową biotechnologii, doskonale wyposażoną salą półtechniki i wysokim poziomem nauk inżynieryjnych. Serdecznie polecam!!
fle-ble (2006-09-29 00:00:00)
O jeju jeju! a co za różniaca czy jesteś po biotechnologii czy po biologii molekularnej? ja skończyłam biol. mole. na UAM i jested doktorantką w PANie. pracuję z dziewczyną po biotech. UAM i nie mamy zadnego problemu z dogadaniem się:) ważne żeby czuć się BIOLOGIEM i wiedzieć, że mie trzeba jeść GMO, żeby połykać geny:)
P.S pracyjemy z chemikami, ci są dopiero wykreceni:)
obiektywna (2006-09-24 00:00:00)
wiecie co, jak czytam sobie to wszystko to przykro mi się robi. Obgadywać wykładowców kryjąc się za pseudonimami to żadna sztuka. A porównywać ekologa z biologiem molekularnym to już zupełny absurd (komentarz do "3 lata po biotechnologii"). Każdy swego chwali? Chyba na to wygląda...

---
od moderatora:

słuszna uwaga, przyszli obgadujący niech podają swoje nazwiska,
a tymczasem zapraszam do KOMENTOWANIA STUDIÓW na tej uczelni :)
Zwierz (2006-09-18 00:00:00)
jestem studentem biotech na Uam i gdyby ktoś mnie zapytał, czy tu jest ok, to powiedziałbym, że nie wiem. Bo tak jest, tak na prawdę, to nie mamy żadnego porównania z innymi Uniwersytetami. Jedynym kryterium po jakim moglibyśmy to osądzić jest procent studentów odchodzących z kierunku lub przychodzących z innych kierunków.
A tak wogóle:
Studia opierają się głównie na pracy indywidualnej i nie mówię tutaj o kuciu, tylko o szukaniu własnej drogi, a tego akurat można chyba sobie poszukać na każdej uczelni.
3 lata po biotechnologii (2006-09-15 00:00:00)
W trakcie studiow biotechnologicznych na UAM mialam mieszane uczucia: czy to aby na pewno jest biotechnologia? moze biologia molekularna z elementami biotechnologii? tez uczylam sie "niepotrzebnej" botaniki i zoologii, ale po latach doceniam to, bo zajmuje sie mikologia-ekologia (ha!ha!ha!). Nigdy nie wiecie, co tak naprawde wam sie przyda, moze pojdziecie zmywac naczynia w Londynie? Faktycznie, UAM nie jest przygotowany merytorycznie do prawdziwej biotechnologii - brak pieniedzy na odczynniki, aparature, niedostatek kadry pedagogicznej-Ci, ktorzy mieli "biotechnologie w medycynie" z prof. Sadowskim (kochany czlowiek) wiedza, o czym pisze. Niewarto sie zalamywac, trzeba dzialac! polecam Mirke Dabert (Marlenka L. przy Niej wysiada), polecam KNP (sama dzialalam kilka lat, wiec wiem, jak tam jest, a jest cudownie), polecam ITS, polecam Sokratesa! Po latach pamieta sie same dobre chwile, zapomina sie, ze spalismy na wykladach z zoologii albo cholernie nienawidzilismy wykladow Patisona czy Buliona!
Trzymajcie sie Wszyscy Biotechnolodzy UAM,
Zycze powodzenia!
MS-IVr (2006-07-23 00:00:00)
Panie Praktyk a nie Teoretyk- czytam twój komentarz i nóż mi się w kieszeni otwiera. Pewnie nie masz pojęcia o biotechnologii, co do programu to nawkładali wam do głowy wiele niepotrzebnych rzeczy zamiast nauczyć właściwego dla biologii molekularnej i biotechnologii sposobu myślenia. Tak na prawdę to biologii molekularnej uczymy się właśnie my- biotechnolodzy (o "technologii" można mówić na AR). Uważaj ,żeby biologia molekularna ciebie nie przerosła. A co do nauki od zaj...nia- nie sztuką jest wykuć i zaliczyć dobrze egzamin, potem zapomnieć. Trzeba umieć zdobytą wiedzę wykorzystać (nie mieliście wykładów z prof. Grajkiem, który kładł na to spory nacisk). I nie obrażaj biotechnologów tak na prawdę niewiele o nich wiedząc.
joku (2006-07-22 00:00:00)
o, to bedziesz z nami na roku :) czemu masz sobie nie poradzic?
Nie wiem jak to jest gdzie indziej, ale u nas mi sie podoba, nie naleze do tcyh narzekajacych. hmm pewne jest ze na naszym wydziale nie bedziesz sie czula jak w starym opuszczonym budynku ;)
aniak (2006-07-21 00:00:00)
ale sie naczytalam i sie rozczarowlam.nie wiem co dalej...od tego roku bede studentka 3 roku BTCH na US w Szczecinie,ale zlozylam papiery aby sie przenisc na ostatni rok licencjata do was czyli na UAM na BTCH i teraz sie zastanawiam czy dobrze zrobilam.boje sie ze sobie nie poradze....nie wiem jak u was jest ale nie narzekajcie , bo studenci zawsze na wszystko narzekaja nawet gdyby bylo za kolorowo.u mnie na US sa super ludzie,wykladowcy, pracownicy ale nic poza tym .tam wchodzisz do budynku i czujesz sie jakbys byl w jakims zabytkowym, opuszczonym budynku,moze tylko katedra Genetyki i Biologii Ogólnej jest wporzadku a poza tym porazka.nic sie nie dzieje.prosze o wasze komentarze,co o tym sadzicie czy dobrze robie....podrawiam studutiujacych na US i na UAM
joku (2006-06-16 00:00:00)
co chcesz od kierownika zakladu mikriobiologii? ;) jest spoko :) wbrew pozorom mozna z nim pogadac.
elvis, nie zniechecaj sie.

niech moc biologa moleklarnego bedzie z wami hahaha
prawie B.Sc. :) (2006-06-15 00:00:00)
Już tu kiedyś co-nieco wtrąciłem, ale widzę, że znowu trzeba...
Kolego "PRAKTYK NIE TEORETYK (10.04.2006)", fajnie, że się cieszysz, że studiujesz biologię molekularną i ci to odpowiada, ALE nie pisz tu rzeczy, które są nieprawdą, bo nie wypada i jedynie pachnie jakimiś kompleksami z Twojej strony...
Otóż program biotech i biol. molek. różni się w wielu punktach i to zasadniczo! Pomijam już te wszystkie botaniki i zoologie systematyczne, które służą jedynie gnębieniu studentów (na biotech ich już nie ma). W programie biol. molek. NIE MA mikrobiologii przemysłowej, inżynierii bioprocesowej, biotechnologii. Poza tym nawet te przedmioty, które mamy "wspólne" nie pokrywają się programem ani stopniem zaawansowania, sorry... I to zaczynając już od chemii na I roku. Inżynierię genet. też mieliście okrojoną, itd. itp. Aż sparafrazuję znany film: "Co Ty wiesz o biotech?.."

A, i ta "moc tytułu biologa molekularnego..." :) Naprawdę mnie rozbawiłeś! Gratuluję :)

Elvis, mikrobiologia u nas nienajgorsza, ale z obecnym kierownikiem to trudno coś zadziałać. Za to zakład wirusologii jest super, polecam :)
Elvis (2006-05-26 00:00:00)
Ludzie, czy u Was naprawde jest aż tak źle??? Zastanawiam się czy nie przenieść się do Was na magisterkę. Jakie Wy macie tam katedry i zakłady, na których można pisać ciekawą pracę magisterską, (nie ukrywam, ze najbardziej interesuje mnie mikrobiologia). W ogole jaki jest Poznań, w miescie w którym jestem teraz już mi się nudzi. Pozdrowionka:)
yuppii (2006-04-15 00:00:00)
Za kilka tygodni kończę studia i będę mgr biotechnologii pełną gębą. I to koniec dobrych wiadomości. Dla wszystkich pozytywnie nastawionym do rzeczywistości i studiów mały przekaz starszej koleżanki - czeka Was depresja, emigracja, zmiana zawodu lub w najlepszym wypadku przedstawicielstwo handlowe. Ale co tam, KEEP SMILING:-)
PRAKTYK NIE TEORETYK (2006-04-10 00:00:00)
Biologia molekularna na UAM przerasta biotechnologow, tam jest jakis spęd ludzi walczących o miejsce w jakimś dziwnym wyścigu szczurów. Jako student biologii molekularnej muszę przyznać, że się nie nudzę bo nauki mam od zaj....ania i jeszcze trochę. Biolog molekularny ma nie tylko wiedze o biotechnologii (na biologii molekularnej mamy wszystkie przedmioty co biotechnologowie które pozwalają nam zdobyć tą samą widzę co oni o tej dziedzinie) oraz o ogólnej biologii, czyli o tym co jest najważniejsze, żeby mieć podstawy do pracy z materiałem biologicznym. Pozdrawiam wszystkich studiujących biol molekularna na UAM, a biotechnologów niestety muszę zasmucić - uczcie się tego co macie i tak z takim nastawieniem nie macie nawet prawa patrzec na moc jaka daje tytuł BIOLOGA MOLEKULARNEGO
drugoroczna (2006-04-08 00:00:00)
No nareszcie ktoś mówi do rzeczy :) Nie wiem czy komentowanie nas przez biotechnologie innych uczelni to jakiś kompleks czy co :>
Nie czarujmy się, czasami jest ciężko, czasami lekko, wykładowcy są rózni- jak to ludzie. Ważne, że są tacy, którzy wymagają I LOGICZNEGO MYŚLENIA I TROSZKĘ PAMIĘCIÓWKI (dr Aneta P...). Wybacz wrocławianko, ale trzeba mieć też jakąś wiedzę żeby umieć. Widocznie nie wytrzymałaś poziomu :>
ironwoman (2006-04-08 00:00:00)
A wiecie, co wam powiem? Ja sobie studiuję BT na UAMie od października 2005 i moim skromnym zdaniem jest bosko :) Ale to prawdopodobnie dlatego, że mam zaniżony próg wymagań, na pewno za chwilę ktoś z innej uczelni (np. z AR) mnie opieprzy, że nie wiem, co mówię :D Pozdrowienia dla BT UAM!
prosto z Gdanska (2006-03-29 00:00:00)
Hehe, no widze ze nie specialne opinie tutaj widze o botechnologii na UAM. Dobrze ze poszlam na MWB w Gdańsku i znudzonym polecam sie tutaj przeniesc bo tu to jest naprawde fajnie :) Po prawie 3 latach moge powiedziec, ze biotechnologia to najciekawsza dziedzina wiedzy, jaka moglabym sobie kiedykolwiek wybrac :)
pozdrawiam
Ania (2006-03-29 00:00:00)
Studiowałam Na UAMie biologię molekularną i jestem bardzo ale to bardzo zadowolona - wysoki poziom nauczania - teraz wiedza zdobyta na uczelni przydaje mi sie w pracy. Program nauczania jest taki sam jak na biotechnologii (w zasadzie mieliśmy te same wykłady i ćwiczenia) - jeżeli ktoś chciałby bardziej nauczyć się o poznawaniu świata genów itp to proponuje b.molekularna - biotechnologia jest "ogólna"
pozdrawiam
wrocławianka z imprtu (2006-03-27 00:00:00)
studiowałam przez rok btch na UAMie - piekło... przeniosłam się na PWr i to jest fantastyczna uczelnia;-) mam prace badawczą w PANie w instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej - rewelacja, zajmuje się Gliveck'iem i innymi cytostatykami, jeśli chodzi o specjalnści można wybrać jedną z 5 prponowanych, w tym opcje w języku angielskim (Medicinal Chemistry), tutaj uczą myśleć a nie wkuwać na pamięć!! bardzo polecam PWr, UAM zdecydowanie odradzam
pozytywnie nastawiony:) II rok (2006-02-14 00:00:00)
Kiedy bylem na pierwszym roku biotech bylem znudzony studiami (patrz znudzonyII) i nie widziałem siebie na tym kierunku...teraz widzę, że trzeba, tak jak to mówlil moi starsi koledzy, wziąć sprawę w swoje ręce i szukać pomysłu na siebie...Znalazło się dla mnie (i nie tylko) miejsce w PANie (Instytucie Genetyki Roślin) i wreszcie czuje, że coś się dzieje w moich studiach. Zachęcam wszystkich ambitnych do poszukiwań...ludzie pracujący w takich miejscahc często są zadufani i niechętnie przyjmą Was pod swoje skrzydła, ale zdarzają się też przefantastyczni ludzie, którzy się Wami zaopiekują i pomogą sie rozwinąć ( oczywiście inicjatywa należy do Was:). Minus dla uczelni za liczbę godzin ćwiczeń i w ogóle zajęć...nie było wiele pracy i nie przemęczaliśmy się. Trudno nie zaliczyć tej sesji...ale z drugiej strony więcej czasu na indywidualne studiowanie. Co do sekcji...różne sekcje, różni ludzie...zawsze jest tak że komuś będzie się nie podobało..szukajcie dalej i tyle..po co narzekać...ach Ci malkontenci...pozdro i zachęcam wszystkich ambitnych do studiownia biotech na UAM. A co do p. L... może i nie złoto, ale jaka by nie była, to ona zachęcała nas do samodzielnej pracy i prawdziwego studiowania i to dzięki niej jestem dziś w PANie (nie bezpośrednio rzecz jasna:)....pozdro raz jeszcze
biol (2006-02-13 00:00:00)
a ja polecam biologię, można też robić tam ciekawe rzeczy, np. na całkiem pokrewnym kierunku biol. molekularna. po biologii też jest praca;)
dajmion - uam 3 rok (2006-02-13 00:00:00)
Nieważne tak naprawdę gdzie się studiuje bo to tylko papierek daje, ważne jest to co się samemu robi w domciu albo gdzieś po godzinach... Wiem z własnego doświadczenie. Na UAMie można (choć ciężko wepchnąć się da labu, polecam też KNP, choć nie wszystkie sekcje.

P.S. A młodsze roczniki...nosić prof. Wojtaszka na reach i całować po stopach, że z nim a nie z prof. Augustyniak będą mieć Inżynierię genetyczną bo to horror w trampkach jakich mało...
joku (2006-02-10 00:00:00)
Zgadzam się z drugoroczną. Sama kiedyś opowiadałam studentom AR co wy tam macie w tej swojej pilotowej stacji biochnologii :/
I jak mozna oceniac uczelnie po jakims jednym nundym wykladowcy? a u was to sa same porywajce wyklady na ktore studenci wala drzwiami i oknami?
Mario (2006-02-09 00:00:00)
Jestem na 4 roku i już myślę o podyplomówce, bo ze swoją średnią to mogę się pożegnać z myślą o doktoracie, a z samym dyplomem magistra to mogę czekać na cuda. Mam przynajmniej to szczęście robić magisterkę w ramach UAMu w laboratorium PANu, tam pierwszy raz chyba w ciągu całych studiów na prawdę się nie nudzę.
drugoroczna (2006-02-05 00:00:00)
Do pana z AR: hmm, o ile wiem to z waszych labów nie korzystają w ogóle studenci przed licencjatem, a powinni. Fakt, wasza mikrobiologiczna i półtechniczna robią wrażenie, ale co z tego, jak tylko magistranci w ogóle wiedzą jak te sale wyglądają?To nie jest szkolenie praktyczne studenta od podstaw tylko od połowy!
Zresztą, w tej wypowiedzi znów widać "wrogą atmosferę". Ja wam niczego nie zazdroszczę, każdy ma lepszych i gorszych wykładowców. Jestem raczej za tym, żeby chwalić współpracę- przecież połowa waszych "świetnych wykładowców" uczy także i u nas etatowo! Na naszym konfokalu pracują wasi magistranci a my w waszym labie. Czy coś w tym złego?
III rok - nowy tok studiow (2006-01-29 00:00:00)
Dużo już zostało powiedziane, ale zawsze warto dorzucić swoje 3 gr ;)
1. Fakt, jest trochę nudnych przedmiotów na początku i potem też, ale pokażcie mi studentów którzy na nic nie narzekają. Laby są przygnębiające, podpisane tipsy i pipetmany i 15 osób w 1 klitce -bieda, ale są uczelnie gdzie jest gorzej. A za to mili prowadzący ćwiczenia i laboranci(tki).
2. Wykładowcy jedni fajni drudzy mniej. Jest paru którzy nie powinni już (od dawna!) wykładać a się ich trzyma, a to nie jest rozsądne. Za to jest też paru którzy są absolutnie świetni i mam nadzieję, że uczelnia ich nie straci.
3. Jednak czegoś się uczymy!
4. Samodzielność to hasło dla "nowych" (już wiele razy wałkowane tutaj). Takie życie, nikt o Was lepiej nie zadba niż Wy sami.
5. KNP... Jest parę osób które robiły i nadal robią nieprzyjemną atmosferę, (skutki powyżej) może się zmienią. Tak czy inaczej jest dużo sekcji, znajdziecie coś dla Siebie.
6. Jest Socrates/Erasmus, warto pojechać za granię i porównać poziom a można się zaskoczyć...
7. Nieważne którą uczelnie wybierzecie, POWODZENIA! Przyda się bo nasza Ojczyzna "nie spożywa DNA na śniadanie" ;( i jeszcze chyba długo nie będzie ;)
biotech AR (2006-01-25 00:00:00)
Kiepskawą macie biotechnologię na UAM skoro ludzie od was robia na AR magisterki, bo sami uważają że laboratoria są lepiej wyposażone i atmosfera oraz warunki lepsze. Z reszą ja miałem wykłady z prof z UAM i były to najnudniejsze wykłady na całych studiach, choć przedmiot wydawał się ciekawy to był nędznie poprowadzony i takie jest zdanie większości którzy chodzili ale przestali z tego powodu chodzić na te wykłady.
Pozdrawiam
drugoroczna (2006-01-05 00:00:00)
Nie wiem skąd tyle negatywnych opinii. Fakt, co bardziej ambitnym może się nudzić, ale tak jest chyba wszędzie w Polsce. Tu chodzi raczej o ludzi niż o kierunek, który jest raczej interesujący i daje możliwości realizacji, jak się ma chęć i energię. Po prostu jakoś tak mało przyjaźnie są ludzie nastawieni, co widać po postach. To czuć na uczelni.
olimpia (2005-11-13 00:00:00)
tutaj jest kompletna nuda.studia sa kiepskie,przedmioty nie zwiazane zupełnie z kierunkiem-jak dla mnie.nie warto tu zdawac!!
bagatha (2005-09-20 00:00:00)
jak oceniacie wstępny na biotechnologie? w tej chwili jestem na II roku Biologii i zastanawiam sie...
agatha (2005-09-19 00:00:00)
jestem na II roku Biologii na UAM-ie, jestem załamana. Jednak pomimo tego, sporo czytam i staram sie nie uczyc wylacznie tego,czego wymagaja na uczelni. Mam nadzieje,ze dotrwam do licencjatu i wybiore specjalizacje, ktora mnie ciekawi. pozdrowienia!
dahia (2005-08-24 00:00:00)
wszyscy co narzekaja na biotechnologie w Poznaniu zapraszam do Szczecina na US... szybko docenicie swoje laborki a nawet sam budynek na Umultowie, ktory wyglada jak sanatorium w porównainu do stodoly US-u!!! tam to dopiero jest dramat!
zdegutowana (2005-06-09 00:00:00)
jetem na drugim roku..i nie da się ukryć ze wprost przesadziło z ocena....bo jeśli tak wygląda najlepsza uczelnia to innych nie chciałabym nawet widzieć.odradzam UAM każdemu kto chce się rozwijać i mieć do czynienia z normalnymi ludzmi, a co do dr L.... to nie wszystko złoto co się świeci....
zupa z :) (2005-05-26 00:00:00)
Ok, to poważniej. Kiedys myślałem że nasz uniwersytet to ostatnia rzeźnia ale jak sie zobaczy na program innych uczelni to napawde można docenic. Ja wiem to nie jest usprawiedliwienie. A jak mówie, że trzeba sie starac to też myśle gdzie jest ten cholerny dziekan, który powinien zorganizowac jakies spotkanie z przedstawicielami poznanskiej nauki( ale fajny pomysl:) moze sie qq zainteresuje) i powiedziec nowym studentom co sie dzieje w tym calkiem milym miescie.
Do stanów nam jeszcze daleko ale jak zaczniecie sie orientowac jaka jest różnica miedzy naszymi funduszami a US-owymi to stwierdzicie ze musimy byc całkiem dobrzy skoro sobie radzimy. I jeszcze jedno...cały czas polski naukowiec ma dobrą renome na zachodzie.

Adminowi mówie dobranoc :)
jakie zupy lubicie chłopaki? (2005-05-26 00:00:00)
u mnie na roku jest 70 % laseczek i nie jestesmy wyjątkiem.

TO JEST ARGUMENT!!!!!HEHEHEH

---ADMIN---
ehh... :o) i tym komentarzem zakonczmy juz ten kierunek dyskusji, gdyz za chwile dowiemy sie ze... nie ilosc, a jakosc ;o)
prosze skupic sie na bardziej merytorycznych wypowiedziach :)
obiektywny (2005-05-26 00:00:00)
studiuje sie zajefajnie, fajni ludzie, fajne babki... imprezki tez sie znajda a tak na serio to ten wyzej ma duzo racji na prawde mozna niezle zatrybic tym bardziej ze kurcze tu naprawde sa okna na swiat tylko trzeba je umiec znalezc POZDRO dla biotechkow z UAMu
Admin (2005-05-26 00:00:00)
prosze o nie mieszanie zupy do dyskusji, panowie i panie...
obiektywnego tez mam w zupie (2005-05-26 00:00:00)
To bys sie obietkywnie wypowiedzial jak sie studiuje na UAMie bo abiturienci czekają ;)
obiektywny (2005-05-26 00:00:00)
komentaz biotechnologa 1 byl nie wporzadku. Przede wszystkim powinno chodzic o wspolne dobro KNP do ktorego naleza rozne sekcje i powinny one zaczac wpolgrac a nie wystawiac sobie nieprzychlne opinie. Poza tym biotechnolog 1 zapomnial chyba ze jest to forum dotyczace studiowania biotechnologii na UAMie a nie KNP, poco wchodzil na temat kola naukowego i prowokowal to nie mam zielonego pojecia. obiektywny...
A ja mam w zupie leni i mądrale :) (2005-05-26 00:00:00)
Dziwie sie tobie biotech-1. Forum biotechnologii takie jakie było na AR i podobne jak festiwale nauki są imprezami, które mają na celu popularyzację nauki. Nie wiem czy byłaś ale powinnaś widzieć zafascynowanie w oczach ludzi widzących TAAAKIE 'cuda' pierwszy raz w życiu. Skoro jesteś tak aktywna(gratuluje) to chyba pracujesz w labie i rozumiesz, ze trudno laika zachecić pokazując jeden etap ze skomplikowanego projektu badawczego. Czasem i nam sie nudzi. Wiesz sama jak jest praca w labie. Nie jest proste zrozumieć komuś kto studiuje biotech ale pokazanie prostej elektroforezy na żelu agarozowym wybarwionym bromkiem powoduje za każdym razem tak wielkie zainteresowanie że ludzie szukają wolnych miejsc gdzie to tylko możliwe. To jest cel festiwali i imprez na AR. Nie możesz sie spodziewać że ktoś pokaże skomplikowany eksperyment. Z dotychczasowych prac powinnaś się orientować ile wszystko kosztuje a Polska do liderów w świcie nauki nie należy.

A KNP? Warto odrzucić zadarty nosek I-roczniaka. Na każdym kroku wszyscy nam mówią, żeśmy elita i przyszłość wydziału(tak dla przyszłych kandydatów. Wspaniale powiedziec komuś na wydziale że sie na biotech dostałes.:))) to sie potem może ludzią w głowie poprzewracac ale na III roku wszystko przechodzi.Ja do KNP nie należe i nigdy sie nie zapisałem bo sam znalazlem sobie laboratorium, w którym pracuje. Mam jednak wielu kolegów, którzy zaczynali w KNP a juz za pare lat bedziesz o nich czytać w gazetach. Nie taki zły ten UAM i nie takie złe te laboratoria uniwersyteckie jakby sie wydawało. Sam pracuje w jednym z lepszych laboratoriów ale niejednokrotnie zazdroszcze ludzią doświadczenia jakie zdobyli jeszcze na Miedzychodzkiej(tam mieściły sie kiedyś wszystkie laboratoria)

Dla nowych chłopaków i dziewczyn na statku (eehhe):
- szkoda ze zwiekszyli nabór ale trudno (łatwiej sie moze dostac ale z robotą będzie koszmar)
- nie czekajcie na świeta wielkanocne, popytajcie starszych kolegów, każdy wam pomoże i udzieli informacji o możliwościach. Fakt dziekanat jakos sie nie stara.
- popieram pomysł aby pojsc na Indywidualny Tok Studiów. mozna wybrac ciekawe przedmioty z każdej uczelni w poznaniu
- pojdzcie na zebranie KNP i porozmawiajcie z kimkolwiek starszym. Powiedzcie ze jestescie nowi i macie ochote zrobic cos wiecej. Nie dziwcie sie "biotech-1" ze jak poszla i czekala jak królewna sniezka to ktos ją zlał bo mial inne sprawy na głowie.

Ja choc na pierwszym roku chcialem zrezygnowac ze studiów to dziś szczerze polecam UAM. Moze troche za duzy nacisk kładzony jest na rośliny ale zawsze dla "tych od czlowieka" jest wydział Polskiej Akademii Nauk-jedne z najlepszych w kraju.

:))))
qq (2005-05-26 00:00:00)
Ostatni komentarz z mojej strony. Otoz wydaje mi sie zeby tak naprawde wiedziec na jakiej zasadzie funkcjonuja takie organizacje jak KNP to trzeba niestety spedzic wiecej czasu niz jeden rok. Wydaje mi sie rozniez ze mam prawo do takiej opini gdyz moderatorem KNP jestem od 2001 roku. Natomiast kierownikiem sekcji ponad 2.5 roku. I wiem ile wysilku kosztuje budowanie struktur, opini dla sekcji oraz organizowanie roznych imprez
Dlatego uwazam ze wystawianie opini calej sekcji na forum z racji tego ze jedna, a moze kilka osob was przypadkiem urazila chwilowym nietaktem jet dosc pochopnym wnioskiem, prosze masz prawo biotechnologu 1 do wyrazenia swojej opini osobie ktora jest zaangazowana aktywnie w tworzenie sekcji, wydaje mi sie ze taka postawa bylaby bardziej wskazana niz pisanie komentarzy na forum. Jezeli nie wiesz przypadkiem gdzie i kiedy sa zebrania zapraszam do odwiedzenia strony internetowej tam tez sa adresy kontaktowe, pondato kazde zebrania jest ogloszone na tablicy w biologicum. Wyglaszam to równiez to z calym szacunkiem dla osoby profesora u ktorego tworzysz to co tworzysz jak rowniez dla calej sekcji w ktorej jestes i dzialasz. Jesli masz watpliwosci porozmawiaj prosze z Prof. u ktorego piszesz, zapytaj sie co sadzi o opini jaka wystawilas innej sekcji a nastepnie przytocz moje argumenty wtedy prosze Cie o komentarz na forum. Niniejszym chcialbym to polemike na dobre zakonczyc.
biotech-I rok (2005-05-24 00:00:00)
Cóż, o KNP mam pojecie bo w nim dzialam i to czynnie. Nie narzekam na UAM, jestem naprawde bardzo zadowolona ze studiów i z checią ukręcilabym łeb "nieco mniej zachwyconemu". Sekcja biotech niech se robi co chce, że sie tak wyrażę. Żałować nie będę, bo jestem na tyle ROZGARNIĘTA żeby nie pchać się tam, gdzie mają takie podejście jakie mają.
Mimo wszystko nie wzbraniam nikomu zapisywania się do waszej sekcji- jezeli tylko znowu ludzi nie odstreczycie kpinami, żeby się nie odzywali bo są na pierwszym roku.
qq (2005-05-22 00:00:00)
Odnosnie samego studiowania na biotechnologii UAM, wydaje mi sie ze po 5 latach moge miec wyrobione zdanie, przyznaje ze w starych budynkach laboratoria byly strasznie przeladowane, obecnie wszystko sie przenosi do nowego collegium gdzie jest wiecej przestrzeni, wiekszosc cwiczen opiera sie na biotechnologii roslin, ale jest takze poruszona gentyka czlowieka, fizjologia, aspekty prawne elementy ekonomii ,kazdy moze znalezc cos dla siebie i kontynuowac jak chce, wykladaja nie tylko ludzie z uniwerku zatem mozna poszerzyc swoje granice o PAN, Akademie Rolnicza, Nie wspomne juz o biochemii streyer`a ktora praktycznie zostala przetlumaczona przez profesorow wykladajacych na wydziale biologii.
qq (2005-05-22 00:00:00)
Zgadzam sie z przedmowca, uwazam ze jesli sam o siebie nie zadbasz to nikt nie bedzie Cie prowadzil i przejmowal sie Twoim, a co do odpowidzi biotech - I to przykro mi ze brakuje Ci na tyle rozgarniecia aby samemu o siebie zadbac, do sekcji nalezy okolo 45 osob i stale przychodza nowa na jednym roku biotechnologii jest maksymalnie trzydziesci pare, zatem przy takiej ilosc zainteresowanych ciezko kazdego zlapac za raczke i pytac sie czy laskawie masz ochote uczestniyczyc w zebraniach biotechnologu -1, uwazam ze i tak z naszej strony jest to dobre ze nie robimy selekcji ochotnikow, co do konferencji na AR, to wydaje mi sie ze ogolna opinia publiczna miala inne zdanie niz Ty, nawet prasa i radio byla zainteresowana nasza dzialalnoscia.
Dzieki sekcji mozna sie dowiedziec gdzie mozna robic ciekawe rzeczy w innych instytucjach poza uniwersyteckich, gdyz sekcja ma najwieksze doswiadczenie ze wszystkich. Jezeli chodzi o samo studiowanie na UAM, to program nie jest inny niz na wiekszosci uczelni, jednak wszystko sie stale zmienia i rozwija.
45243 (2005-05-22 00:00:00)
Ja już pierwsze lata studiów mam za sobą i może poradze wszystkim mądralom co są na I roku i narzekają na zasoby ludzki. LUDZIE ZABIERZCIE SIE DO ROBOTY!!!!!! Niech "nieco mniej zachwycony" przestanie sie przechwalać że zgarnął jakąs 4+ albo inną 5 na egzamin na który sie nie przygotował. Przejrzyjcie program studiów u nas i na rolniczej, zobaczcie co sie robie na poznanskiem PAN`ie(kazdy chetnie przyjmie studentów), zaplanujcie jakis sensowny ITS a nie czekajcie aż was mamusia przytuli. To nie jest podstawówka aby ktos wam mówił w którą stronę chcecie sie rozwijać. A co do kadry to niech sie nie wypowiadają osoby z I roku bo faktycznie pierwszy rok ma mało wspólnego z biotechnologią. Nie zapominajcie o takich ludziach jak chocby dziadek Zenkteler (kultowe nazwisko), Halina Augustyniak niestety juz konczy prace ale jest jeszcze kilka ciekawych osób. Polecam też popytać ludzi jak jest na podobnych kierunkach w innych miastach. Milego dnia :)
Biotech-I rok (2005-05-19 00:00:00)
Po tym jak potraktowaliscie nas na spotkaniach w tym roku (olewka kompletna i lekcewazenie) oraz po tym, co zaprezentowaliscie na forum biotechnologii na AR mam takie zdanie. Nie mowie że nic nie robicie, tylko ze tworzycie zamkniete grono odstręczające nowych członków.
qq (2005-05-18 00:00:00)
Nikt plakatu nie obcalowuje, ani nie wywyzsza z tego co wiem to bylo wspomniane o nim 2 razy, poza tym powstal on nie tak dawno na zlot ASSB widze ze biotech-I rok nie zawiele wie jeszcze o KNP, a sekcja o ktorej mowa calkiem niezle dziala i ma niezle wyniki i mozliwosci, sa spotkania, seminaria , wyjazdy na konferencje , panele dyskusyjne z zaproszonymi goscmi mozna zdobyc wiele doswiadczenia, dzieje sie znacznie wiecej niz w innych tego typu sekcjach ale z jednym sie zgadzam musisz wykazac inicjatywe nikt cie za raczke nigdzie nie poprowadzi...nie ma juz mamusi...
Biotech-I rok (2005-05-17 00:00:00)
Zgodze sie z Orionem, ja nie narzekam na brak mozliwosci, nie mowie oczywiscie o tym poronionym kole biotechnologow co obcalowuje plakat "Na co biotechnologowi bioinformatyk" od przeszlo roku, ale o innych mozliwosciach wewnatrz KNP (juz teraz pisze swoja pierwsza prace naukowa pod kierownictwem Latowskiego) i w instytutach. Są fakultatywne przedmioty, są ISP, ale najważniejsi są LUDZIE. Zapytasz doktora czy nie potrzebuje pomocy przy projekcie, zalatwisz u kogos dodatkowy fakultet- TO TWOJA INICJATYWA SIE LICZY. Nie oczekujcie ludzie ze wam Wozny gwiazdkę z nieba przyniesie.
Orion (2005-05-13 00:00:00)
I po co te nerwy? A myślisz, że jeżeli skończysz jakąś inną uczelnię to perspektywy same się znajdą? Zasoby ludzkie? Są, i to nie byle jakie. Ale jeżeli myślisz, że wszystko od razu na wstępie się podadzą, to się grubo mylisz. Studia nie tylko mają nauczyć cię informacji teoretycznych i praktycznych, ale także jak informacji szukać, zabiegać o jak najlepsze pozycje i tak dalej. Co do rankingów w wiekszaści z nich UAM znajduje sie w 1. dziesiątce. Ale jeżeli na pierwszym miejscu jest SGW, to nie ma jak tego odniećś. I uczelnia nie zostaje najlepsza z powodu jednego, czy dwóch kierunków, ale za całokształt. Dla tych co się wybierają polecam. Jeżeli ktoś chce polemizowć, lub zasięgnąc informacji niech pisze: O-rion@o2.pl
Nieco mniej zachwycony student biotechno (2005-05-12 00:00:00)
Nie, k***a, porażka, że tak się wyrażam, na co dzień jestem kulturalny, jeden z lepszych studentów.
Tragiczne, ludzie - omijajcie z daleka to przeklęte miasto a UAM już szczególnie!!!! Tragedia! Tragikomedia! Brak perspektyw, brak pieniędzy, książki od miesięcy żadnej nie otworzyłem, a i tak dobrze sobie radzę, a o poziomie zasobów ludzkich to nawet nie wspomnę, bo musiałbym używać określeń, których byście i tak nie mogli przepuścić.
Pan prezydent Kwaśniewski miał rację, gdy powiedział to, co powiedział o tygodniku "Wprost". Tylko jakaś ubecka gazeta mogła nas uznać za najlepszą uczelnię w kraju!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
mich (2005-05-12 00:00:00)
Jestem na pierwszym roku. Jasna ch****a! Jestem niesaMOWICIE ZDEGUSTOWANY. Okropieńtewko!
ryba (2005-05-06 00:00:00)
ja studiuje na AR! mam kumpla na UAMie na tym samym kierunku! polecam AR...lepsza atmosfera, normalni ludzie... :)
znudzony II (2005-05-04 00:00:00)
zgadzam się ze znudzonym - jestem na pierwszym roku biotech i uważam, że nie ma tu nic ciekawego dla ludzi chcących robić coś więcej niż tylko ustalenia programowe. Z rozwojem nie za bardzo, tyle że wydział odpierdzielili. Ale nic poza tym. Oprócz p.dr Marlenki Lembicz nie spotkałem tu nikogo, kto by nas mobilizował do własnej, samodzielnej i twórczej pracy. Jak ktoś chce tu studiować niech się dobrze zastanowi. pozdro
znudzony (2005-04-30 00:00:00)
Meva: chyba zartujesz! Ja jestem na 3 roku i wariuje z nudow, uniwerek biedny jak cholera,wyklady przerazaja nuda,do tego zamiast w technologie wydzial biologi pcha forse w kwiatki i wyglad col. biol.!
A jak ja zdawalem bylo 36 miejsc,a nie 70
Meva (2005-04-23 00:00:00)
Jestem na pierwszym roku biotechu na UAM i jestem zachwycona! Duże możliwości rozwoju naukowego, fajni ludzie, światowi profesorowie, interesujące ćwiczenia i projekty. POLECAM
Twój komentarz nie został opublikowany? Zapewne był pytaniem, na które odpowiedź szukaj na Forum biotechnologicznym.
Copyright © 2004-2009 BioTechnolog.pl