Biotechnologia ZUT Szczecin
| Biotechnologia ZUT Szczecin - ZUT w Szczecinie |
| Uczelnia: |
Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie » www |
 |
| Wydział: |
Biotechnologii i Hodowli Zwierząt » www |
| Kierunek: |
biotechnologia |
| Typ: |
dwustopniowe, dzienne |
| Tytuł: |
magister inżynier |
| Koło: |
Koło Naukowe Biotechnologia ZUT Szczecin |
| Informacje: |
Biotechnologia ZUT Szczecin
Po szczegółowe informacje nt. rekrutacji na kierunek: biotechnologia, na: Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie, przejdź na stronę www uczelni. |
| Studenci: |
!!! Użytkownicy serwisu studiujący biotechnologię na tej uczelni:
|
Napisz komentarz studiów na tej uczelni...
Komentarze są moderowane, pojawią się po zatwierdzeniu przez moderatora.
Prośby o pomoc w wyborze uczelni, pytania a rekrutację, itp. zadawaj na Forum biotechnologicznym.
Biotechnologia ZUT Szczecin
Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie
Komentarze:
Mańka (2010-03-11 22:36:41)
Wybrałam. Biotechnologia. Ale mimo wszystko, boję się trochę, że nie znajdę czasu na nic innego, tylko naukę. Najgorsze zapewne będą godziny... Ale dam radę.
V rok, ostatni rok (2009-12-08 00:18:45)
Zacznie się robić ciekawie u dr Ogońskiego dopiero na kursie enzymologii i inżynierii enzymowej! Pozdrawiam! ;)
femmefatale (2009-12-07 20:24:07)
jestem na I roku biotechno, musze powiedziec ze jestem po techniku rolniczym ale dostalam sie i z tego jestem dumna :D Najbardziej mnie przeraza egzamin u dr Ogonskiego z chemii org i nieorg baaaaardzo duzo tego wsyztskiego jest i w sumie nie wiem od czego zaczac.....Pomocy !!
wisnia (2009-08-27 14:00:04)
Witam wszystkich,w 2005 roku obronilam prace magisterska na katedrze Mikrobiologii .Od 2 lat pracuje w Rostocku w Instytucie badawcyym.Cenie sobie Biotechnologie na AR
Maturzystka (2009-07-05 22:46:29)
No właśnie tego najbardziej się boję...że sobie nie dam rady. Nigdy nie byłam dobra z matmy, fizyki czy chemii. A iść na studia, przekonać się o tym, zrezygnować i mieć rok w plecy to też bez sensu ;/ Choć z drugiej strony...moja ambicja ;)
EM (2009-07-01 14:49:55)
sami humaniści to może nie... ;) ale u nas na roku kilku jest:) ja osobiście jestem po humanie i muszę przyznać że matma była mordęgom ;p ale przeżyłam i dalej już jakoś poszlo:) im dalej tym łatwiej nie znaczy że mniej nauki ale nie bazuje się już w ogóle na informacjach z LO tylko trzeba się uczyć od podstaw co daje humanistom i biolchemom takie same szanse;)
V rok, ostatni rok... ;) (2009-06-28 16:42:18)
Czy są jacyś?! Prawie sami humaniści! :D Nie zastanawiaj się tylko idź na biotechnologie na ZUT. Będziesz mieć dobre oceny to dostaniesz 1000 PLN stypendium z UE, które nie wyklucza innych stypendiów, np. socjalnego. Myśle, że to lepszy interes niż iść na przykład na US, czy PAM. Tam nie ma tego typu warunków finansowych.
Maturzystka (2009-06-18 00:08:12)
Ile ludzi tyle opinii :((. I co ma zrobić maturzystka, która planuje biotechnologię na byłej AR w Szczecinie?? Iść czy nie iść, oto jest pytanie. Chcę tylko wspomnieć, że skończyłam klasę humanistyczno-prawną i jestem raczej humanistką. Moja ambicja i rozum kierują mnie jednak na biotechnologię, ponieważ wydaje mi się, że jest to dość przyszłościowy zawód no i ciekawy :)
Czy są tam jacyś humaniści?
grr (2009-05-11 00:18:13)
ula, exstudentka, basia- mylicie pojęcia. Artykuły w scopusie i ncbi są, ale nie z zakresu biotechnologii. Jeśli mają jakiś związek to raczej odległy i naciągany. Na palcach jednej ręki można policzyć osoby parające się biotechnologią sensu stricte.
Samwieszkto (2009-02-12 15:15:36)
Hej. Nikt z prowadzących ten portal nie zauważył że Akademia Rolnicza już nie istnieje. Po połączeniu z Politechniką Szczecińską powstał Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny. Może już czas uaktualnić dane? Pozdrawiam.
===
Moderator:
dziękuję, zaktualizowane
PanKracy (2008-10-28 01:24:52)
Ogórki to faktycznie SGGW i dr hab. W. Pląder, ale jeśli chodzi o sałatę i szczepionke w niej to raczej Gdańsk... Myślę, że krytyka WBiHZ AR Szczecin to słowa osób które nie za bardzo się odnajdują z tym zawodem w przyszłości. Jeżeli nie wiecie co można robić po biotechnologii, czym się zajmować, gdzie pracować i z czego żyć jest wiele innych dziedzin. SGGW też nie jest idealne, kto był ten wie...
Basia (2008-10-13 17:09:03)
Co do publikacji to sprawdź sobie w bazie Scopus jakie impact factorowane są prace pracownikow wydziału. A się zdziwisz !!!
Kziuk (2008-10-07 22:14:33)
A Zachodniopomorskie Noble? Dostało dwóch genetyków: prof. Masojc i Kmieć
ex-stu-dentka (2008-10-05 12:38:50)
Hehe, co za pytanie czy są jakieś publikacje na NCBI!! Są tam oraz w innych miejscach. Każda uczelnia ma profesorów a oni muszą publikować gdzieś przecież. Ale trzeba przyznać że do SGGW nam daleko.
ula (2008-10-03 22:58:42)
no przeciez ze sa w NCBI. przeciez kazdy doktor ma do wykonania jakis projekt i musi to zostac opublikowane. wiec jak najbardziej sa publikacje w NCBI naszych naukowcow.
studentka (2008-09-30 15:32:41)
za srednia 4,8-5,0 jest 370 zł bez wzgledu na to na ktorym roku jest student!
. (2008-09-24 14:47:11)
A jakie są ważne osiągnięcia AR w dziedzinie biotechnologii? O SGGW było kilka lat temu głośno np. w związku z sałatą, ogórkami. A co takiego odkryli naukowcy AR? Są jakieś publikacje w NCBI?
Mania (2008-09-12 20:14:03)
Zanim niunia napiszesz to sprawdz. Po pierwsze popatrz może na ilość stypendiów i studentów? Politechnika szczecińska dostała 30 stypendiów na każdy kierunek tak więc wypada 5 stypendiów na każdym kierunku a my 21 na biotechnologie!!!
Po drugie jak wszystkie uczelnie, które mają biotechnologie rolniczą dostały ją to pytam gdzie jest: SGGW (nie zaprzeczysz, że mają biotechnologię?); Uniwersytet Rolniczy w Poznaniu, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski?(jak przeczytasz to jest tam tylko matematyka! a gdzie biotechnologia? przecież twoim zdaniem wszyscy dostali). Jak się podaje link do strony internetowej to trzeba go umieć przeczytać!!!
Z biotechnologii stypendia ministra na akademii miało dużo osób!!!
Oczywiście stypendia też wyssałaś z palca. Podaje jakie są!!!
maksymalne stypendium socjalne na AR:
- dla studenta I roku wynosi 280,00 zł
- dla studenta II do V roku wynosi 352,00 zł
więć gdzie to twoje 500 zł?
Nie wspomne on stypendium naukowym, gdzie znowu minełaś się z prawdą!!!
niunia (2008-09-09 10:40:51)
maksymalner stypedium za srednia 5,0 to koło 300, najwyzsze socjalne to koło 600. na rolniczej, na polibudzie jest odwrotnie. Na stypendium ministerialne potrzeba miec wybitbe osiagniecia POZASTUDYJNe czyli publikacje, studiowac 2 kierunki jednoczesnie na piątkach itd. Nie znam nikogo kto dostałby to stypendium więcej niż dwa razy, na biotechnologii nie znam nikogo kto by takie stypendium ministerialne miał.
Kierunki zamawiane? polibuda dostała ich 5, poza ar w krakowie i lublinie maja je akademia techniczno-humanistyczna, sggw, wyzsze szkoly zawodowe z sanoka, glogowa, chełma, kalisza, wyższa szkoła ekologii i zarządzania, uniwerek warminsko-mazurski (uznawany za najslabszy w polsce), uniw. szczecinski,
Sukces? Prawie wszystkie uczelnie oferujace biotechnologie dostaly ten kierunek zamawiany. Link: http://www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/40/50/40506/Lista_uczelni_Kierunki_zamawiane.pdf
Mania (2008-08-30 17:52:39)
Słuchaj Niunia ty nie masz zielonego pojęcia skąd uczelnie i na jakich warunkach daja stypendium. Żadna państwowa uczelnia nie możliwości dania stypendium zdolnym studentom poza tymi, na które pozwala prawo. Pieniądze państwowe mogą być wydawane tylko zgodnie z ustawą . Zdolni studenci dostają stypendia naukowe i ministerialne. Jak jesteś taka zdolna to pewnie takie stypendium masz. A to faktycznie sukces uczelni, że ministerstwo zamawia studia. Oprócz naszej uczelni biotechnologie rolnicza otrzymały dawna AR Lublin Oraz dawna AR w Krakowie.
niunia (2008-08-29 13:22:13)
to super, szkoda ze wydzial sam nie pomysli o stypendiach dla zdolnych, bo na razie za wiejskie pochodzenie mozna i chorych rodzicow mozna dostac jakies 2 razy wiecej stypendium niz za solidne studiowanie. Taka polityka uczelni uczy studentow malkontectwa, ukrywania dochodow i lenistwa.
Kaziu (2008-08-28 22:32:41)
Można dostać 1000 zł stypendium na naszej uczelni. Uczelnia wygrała kierunek zamawiany.
Mania (2008-08-28 13:18:38)
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach projektu unijnego przyznało Akademii Rolniczej w Szczecinie środki na stypendia dla studentów kierunku biotechnologia.
Najlepsi studenci przyjęci w tym roku na biotechnologię (21 osób) będą otrzymywać przez cały okres studiów stypendium w wysokości 1000zł miesięcznie (oprócz tego przysługiwać będą im także inne formy pomocy materialnej dostępne w uczelni).
ja (2008-07-31 09:18:08)
Dobra uczelnia, ot co! Szkoda, że łaczy się z polibudą i zmnienia w uniwerek (większa kasa). Miejmy nadzieję, że tylko z nazwy...
Obio (2008-06-14 18:25:01)
Buziunia a może jednak napiszesz jaką to masz super pracę po biotechnologii z AR? Jestem bardzo ciekawy bo tak jak wcześniej pisałem z mojego rocznika nikt takiej super nie znalazł, sami przedstawiciele medyczni i pracownicy sanepidów za maks 1400 brutto. A co do dorobku to zamiast patrzeć na ilość warto spojrzeć na jakość. Czyli ile tych publikacji dotyczy stricte biotechnologii a ile hodowli zwierząt i szeroko rozumianej zootechniki (bo 90 kadry to tak naprawdę zajmuje się zootechniką).
buziunia do niuni (2008-06-13 21:32:06)
nie wiem kim Ty jestes niunia ale piszesz nie prawde. Biotechnologia na Akademii Rolniczej ma akredytacje na 5 lat!!!!!!! i oceniali ją wybitni eksperci z Polski!!!!! np. na podstawie dorobku naukowego!
Niestety nie każda uczelnia może się tym poszczycić! pa niunia
niunia do buziunia absolwent (2008-06-10 11:29:39)
1 akredytacja po ciężkich bojach i jak zwykle tylko na rok
2 majac super prace jestes jednym z 10 moze absolwentow ktore w 10 letniej historii tego kierunku trafily tam, gdzie biotechnolog trafiac powinien
3 uniwerek jest w rankingach polskich uczelni przedostatni i to od lat. przyjrzyj sie gdzie jestesmy w rankingach polskich biotechnologii
Obio (2008-06-05 18:03:46)
Buziunia a możesz napisać jaką to super pracę masz po biotechnologii? Sam też jestem absolwentem i jakoś ode mnie z roku nikt takiej super nie znalazł. Albo przedstawiciele medyczni, ale sanepidy i inne takie za 1400 brutto. I porównywanie AR do US jest raczej nie na miejscu. Jeżeli już mamy się porównywać to do AR w Poznaniu lub SGGW. A co do kadry, to rzeczywiście dorobek jest duży, ale zamiast patrzeć na ilość może warto spojrzeć ile z tego jest stricte związana z biotechnologią a nie zootechniką.
Mania (2008-06-01 22:25:56)
Zastanawiam się skąd niunia ma takie informację?Chyba nie należała do najpilniejszych studentek, wiedza jak widać zerowa. Jak Ci było tak źle to dlaczego nie poszłaś na inną uczelnię? Aż 5 lat studiów potrzeba było Ci żeby dojść do tych wniosków? A co do kadry to sprawdź w bazie Scopus jaki dorobek uznany na świecie mają pracownicy Wydziału. Pozdrawiam
Ja (2008-05-28 11:29:59)
\Fakt w Szczecinie pracy nie ma dla biotechnologów. Ale wszędzie jest dla zootechników, co mnie trochę dziwi.\
Tak, pracy dla zootechników straaasznie dużo jest w Szczecinie?. To może pokażesz mi gdzie, bo jakoś nie widac ofert. Poza szczecinem owszem, dolnośląskie, warmińsko-mazurskie. A u nas lipa jaka była taka jest. Za to za granica jest mnóstwo ofert dla pracownikó z każdej branży. A jak sie studia nie podobają to won na uniwerejk, tam się nauczycie o wiele mniej, ale za to jacy dumni bedziecie bo hodowli nie było. Biotechnologia, jak sama nazwa wskazuje mopiera się na najnowocvześniejszych technologiach wykorzystywanych u organizmów zywych, a więc roślinki i zwierzeta. A gówno sie nauczycie jak nie bedziecie znali fizjologi gatunku, którym sie zajmujecie. Zdobycze biotechnologii wykorzytuje się głownie w hodowli zwierząt (polimorfizm genów w selekcji, transgeneza białek mleka w leczeniu ludzi itp) i rozlin (gatunki odporne na choroby). Więc najpierw się zastanówcie co chciecie robić w zyciu i jak ma wyglądac praca, bo biotechnolog MUSI sie znac i na hodowli zwierzat i roślin, co prawda w mniejszym stopniu niż zootehcnik, ale jednak.
buziunia absolwent (2008-05-26 21:18:19)
chyba niunia ostro przesadzileś, bo akredytacje biotechnologia ma. jestem absolwenetem i sporo sie nauczyłem i mam super prace. botechnologia na AR jest o wiele mocniejsza niz na uniwerku, pogadaj NIUNIA z ludzmi z uniwerku, to zobaczysz gdzie jesteś.
niunia rok V (2008-05-25 15:24:39)
kolejny przykład uczelni, która otworzyła ten kierunek nie mając kompletnie zaplecza.
Wieczne problemy z akredytacją.
Kadra (95 hodowcy zwierząt) przekwalifikuje sie kiedyś może jak jej sie bedzie chciało. Laboratorium z pieniedzy unijnych- student zobaczy za szybą. Pipete dostaje do ręki pierwszy raz na 2 roku, wogóle tak zwane obycie laboratoryjne to przy magisterce może bo wydział oszczędny jest baardzo (bedziecie najwyżej oglącać muchy pod mikroskopem, bociany i huby w parku). Pierwsze 3 lata- powtorka liceum, budowa komórki i pcr (teoria) po 10 razy. Kółka studenckie owszem ale jak sobie sami zorganizujemy a doktorant prowadzący je za darmo (bo wydział finansuje tylko koła hodowli koni kur owiec itd) ma czas.
Koło bioprzedsiębiorca też nie działa bo wydział nie ma pieniędzy (wiadomo konie i kury ważniejsze, najpierw dostają kase a jak coś zostanie to bioprzedsiębiorca dostanie).
Program studiów zmienia się z semestru na semestr- co komisja akredytacyjna kaze wyrzucic to znika a potem niespodziewanie wraca na 5 roku w niezmienionej postaci. Na 5 roku 6 przedmiotów, ostatni egzamin tydzien przed obroną magisterki.
Możliwośći wyjazdów zagranicznych dla biotechnologów zero chyba ze na inny kierunek a potem powtarzanie roku.
nauka języków obcych- 1 język do wyboru na poziomie rozpaczliwym
system ECTS jak ktos wspomnial tylko teoretycznie.
Brak możliwości zrobienia ścieżki pedagogicznej. Generalnie studenci są tu po to żeby pasterze mieli prace (bo brak chętnych na inne kierunki i ministerstwo chce zamykać ten wydział).
Radze omijać szerokim łukiem ten kieruneczek.
-- (2008-03-26 10:58:16)
na stronie wydziałowej napisali że mamy system ECTS :)
polega na tym, że przy każdej ocenie w indeksie trza wpisac liczbe punktów...
nie ma jak poczucie humoru
ojej po raz drugi (2008-02-29 23:28:26)
owszem, gorgiasz ma troche racji.. aczkolwiek nie calkowicie, program pokrywa sie w pewnym stopniu, ale nie w 80 procentach. sa przedmioty takie jak np fizjologia zwierzat, genetyka i inne, dokladnie nie wiem, ktore sa zarowno na tym kierunku jak i na zootechnice, ale roznica jest nastepujaca- na konkretnym kierunku przedmiot powtarzajacy sie konczy sie albo egzaminem albo zaliczeniem, w zwiazku z tym przedmioty egzaminacyjne na kierunkach sa bardziej rozbudowane. chyba logiczne jest, ze biotechnologia ma wiele wspolnego z zootechnika, dlatego pojawiaja sie podobne przedmioty. biotechnolodzy takze musza znac podstawy anatomii i fizjologii zwierzat, biologie komorki, genetyke zwierzat-takie jest moje zdanie. nie mowie, ze wszystko jest super ach i och na ar w szczecinie, ale nie podchodz do tego az tak sceptycznie. btw. rozumiem, ze jestes absolwentem tejze uczelni i tego kierunku?
Mania (2008-02-26 21:46:13)
Gorgiasz nie wiedziałam, że studiujesz również zootechnikę. Pewnie chcesz mieć prace po studiach. Nie dziwię, że nie masz zielonego pojęcia o tym co robi się na studiach. Swoją drogą chciałbym, abyś wymienił te przedmioty, które są takie same. To może zootechnicy równiez dostaną dyplom ukończenia biotechnologii. Możesz sobie obejrzeć treści programowe przed zajęciami i powiedzieć prowdzącemu, że co innego miałeś się uczyć. Ciekawe czy ty wogóle masz pojęcie o zootechnice? Skoro 80 zajęć jest takich samych to ta zootechnika jest ciężka , a ty pewnie jesteś prymusem na Bitechnologii (jak znam życie to od końca).
gorgiasz do ojej (2008-02-26 13:39:25)
poza wydziałem przowadzonych jest może 10 zajęć (pomijam specjalność roślinną). A to ze kadra latami uczyła się hodowli zwierząt nie znaczy że zna się na biotechnologii. Tak samo jak po specjalności chirurg nie jest alergologiem.
To że na zootechnike nie ma chętnych, nie usprawiedliwia otwierania drugiej zootechniki pod nazwą biotechnologia. Bo tylko to różni istotnie te dwa kierunki- nazwa. Program pokrywa się w 80. Kto nie wierzy niech obejrzy notatki z zajęć.
To, czego spodziewają sie przychodzący na studia, robi tylko zakład cytogenetyki molekularnej i enzymolodzy.
student (2008-02-14 22:21:00)
Osoba o nicku o co wam chodzi wspominala o tym, ze wedlog wyobrazenia mojego i kolezanki z roku niby kazdy powinien miec osobny termocykler. Sytuacja taka na chyba zadnej uczelni na swiecie jest nierealna i nie jest to potrzebne. Ale tez na malo jakiej uczelni jedne laborki ma grupa 15-osobowa na 1 sprzecie. To, ze nie ma dostepu do sprzetu, nie jest prawda, bo jak ktos jest aktywny, zawsze na zajeciach moze popipetowac, nastawic reackje itd. Niestety sa tez osoby, ktore w tym czasie zajmuja sie pierdolami (czytaja katalogi avona, wychodza na papierosa itd) a pozniej w pracy psuja automatycznie opinie calemu kierunkowi.
Co do sprzetu akurat przyklad przytoczony - termocykler nie jest problemem, bo zajec na tym sprzecie jest przez polowe studiow. Chcesz pracowac w zawodzie musiszbyc praktycznie (teoretycznie oczywiscie tez) obeznany w chromatografii (HPLC, czesto GC, tez czesto GC-MS, LC-MS, czasami TCL) bloting i ELISA tez sa czesto wymagane. Ile godzin z tych technik jest w programie studiow? 15-minut zajec praktycznych na HPLC o ile ktos wybierze specjalizacje roslinna.
O co wam chodzi zasugerowal(a) ze czesto studenci 5-roku nie znaja odpowiedzi na proste pytania. Wyjscia z tej sytuacji sa 2: nie przyjmowac 60 osob co roku na ten kierunek, tylko 30 i dostana sie osoby, ktore naprawde chca ten kierunek studiowac, bo sie interesuja, a ci, co studioja kierunek, bo ladnie wyglada w indeksie napisa biotechnologia by sie nie dostali, oraz drugie rozwiazanie zmienic program zajec - wyrzucic pasze i inne malo przydatne przedmioty a dodac bardziej przydatne przedmioty, lub godzin do niektorych juz istniejacych przedmiotow. Wtedy po skonczeniu biotechnologii nawet jakby sie nie mialo umiejetnosci praktycznych, to chociaz teoretyczne. Niestety u nas na wydziale nie liczy sie jakosc tylko ilosc.
ojej (2008-02-02 00:00:00)
do niedoinformowanego kolegi- Gorgiasza ;) zajęcia odbywają się nie tylko na Wydziale Biotechnologii i Hodowli Zwierząt ;) specjalistyczne przedmioty takie jak np biologia molekularna, rozne rodzaje chemii wykladane sa gdzie indziej. aha i zanim zaczniesz obrazac umiejetnosci i wiedze profesorow z poszczegolnych dziedzin, ktorzy pracowali i uczyli sie do osiagniecia tytulu latami, to sam zdobadz jakis tytul ;) rece opadaja na takich ludzi. wyzej sr*ja niz dupe maja :)
Gorgiasz (2008-02-01 00:00:00)
jeżeli chcecie dowiedzięć się czego tu uczą i czym się zajmują, przyjżyjcie sie nazwom jednostek. http://biot.ar.szczecin.pl/?plik=katedry/index
one mówią same za siebie. Pracownicy tych właśnie katedr będą was uczyć.
Zastanówcie się jaką wiedzę mogą wam zaoferwować i czy tak wyobrażacie sobie biotechnologię...
Jest tu paru ludzi zw, z biotechnologią- mniejszość. A jedna jaskółka wiosny nie czyni.
a tak sobie (2008-02-01 00:00:00)
stasia generalnie jest do przejscia ;) nie marudzic! trzeba tylko trafic jak ma dobry humor i nie chce jej sie siku przypadkiem (bo ostatnio uslyszalam np. ze przez NAS oni sie w spokoju wysikac nie moga i teraz to ona idzie do toalety, a ja moge zakwitnac, zapuscic korzonki łel łatewer) hehehehehehehhe. spojrzcie na to z innej strony, takie egzemplarze jak stasia i pan starszy czynią Nasz wydział niezykłym, krążą o naszym dziakanacie legendy na całej ARce ;) pozdrawiam :] hmmmmmmmmmmmmmmm ludziska a jest tu ktos z trzeciego roku biotechnologii??
masakra (2008-01-24 00:00:00)
Chcę pozdrowić cały kochany dziekanat WBIHZ bo o takim podejściu do studentow to jeszcze nie słyszałem, zaczynając od dziekana na sprzątaczkach kończąc... zeby coś załatwic trzeba czekac bo jest sie daaaawno za ważniejszą od studenta herbatka...wszyscy są warci siebie.. to studenci są dla nich?? a nie odwrotnie??.. komuś się poprzewracało w głowach i mylą się priorytety...ciezko bedzie wytrzymać kolejne 4 lata... ogólnie studia dla chętnych wrażeń...
ja, chemik (2008-01-21 00:00:00)
Biotechnologia jest dziedziną z pogranicza chemii fizyki i biologii, a nie rolnictwa, hodowli i ochrony środowiska. tego kadra wydzialu biotechnologii i hodowli zwierzat uparcie nie chce przyjąć do wiadomości.
Mania (2008-01-05 00:00:00)
Fakt w Szczecinie pracy nie ma dla biotechnologów. Ale wszędzie jest dla zootechników, co mnie trochę dziwi. W końcu to my się uczymy, uczymy a jak co do czego to ich zatrudniają.
o co wam chodzi (2007-12-05 00:00:00)
Totalnie nie rozumiem o co chodzi niektórym ludziom(~`student, ~tegoroczna absolwentka MM )!!Mam wrażenie, że przychodzicie studiować i już byście chcieli mieć podane wszystko na tacy i cały czas siedzieć w laboratorium, nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego, że żeby tam siedzieć trzeba mieć coś w głowie a studenci czasami nie znają odpowiedzi na najpprostsze pytania i to nawet Ci z 5 roku, którzy teoretycznie powinni wiedziec już bardzo dużo skoro jest tyle teorii!!!Najlepiejby było, żeby każdy na zajęciach miał termocykler i sobie przy nim operował, pewnie że tak tylko że za cenę takiego termocyklera moża kupic dobry samochód i nie jest możliwe żeby każdy używał sobie sprzętu jak zabawki!!!Poza tym człowiek powinnien się jakoś ukierunkować i tu macie pole do popisu przy magiosterkach gdzie badania robi się samodzielnie!!!Pracy w Polsce nie ma nie tylko dla biotechnologów popatrzcie na inne branże a jak chcecie zarabiać gruba kase to zostańcie przdstawicielami medycznymi!!!A juz o językach to proszę was nie wspominajcie!Pokażcie mi uczelnie na której jest tak wszystko super i wogóle pełna sielanka!!!Na kilku byłem i wcale nie jest lepiej!Wracajac do języków miałem go 3,5 roku na AR i się nauczyłem!Niestety trzeba trochę w siebie zainwestować a nie czekać na gotowe!!!Pozdrawiam
gość (2007-11-12 00:00:00)
jestem tegorocznym absolwentem tego kierunku.według moich informacji wiele osób z naszego roku robi staż absolwencki, kilka osób doktorat, a reszta....z pracą jest naprawdę ciężko.wymagają od nas doświadczenia w zawodzie,znajomości min.2języków obcych a oferują 1200zł.pracy dla biotechnologów niema (w Szczecinie).jest praca dla zootechników, technologów żywności ale nie dla biotechnologów.fakt-biotechn.-nauka interdyscyplinarna ale kto jest od wszystkiego ten tak naprawde jest od niczzego.przekonałem sie na własnej skórze ze pracodawca woli zatrudnic zootechnika niz biotechnologa,jego studia sa bardziej sprecyzowane.rada dla sudiujacych-robcie praktyki,staże przyda sie to wam.ja mam tylko miesieczna praktyke i mnostwo teorii,która pomału ulatuje z głowy...
Koniecznko ;) (2007-08-24 00:00:00)
Agata świetnie podsumowałaś kierunek, mgr inż. biotechnologii (zakładam że tak jest) zaczyna robić policealne, technika farmacji. I tu nie rozmawiamy jak kto sobie radzi, bo to jest temat każdej osoby indywidualny. Rozmawiamy ile w tej tym kierunku jest naprawdę biotechnologii. Pozdrawiam.
agata (2007-08-22 00:00:00)
ej przesada......... ja was porostu wszystkich nie rozumiem. Wybraliście ta uczelnie spośród innych , nie ma co marudzić... ewentualnie można sie przenieść do poznania lub wrocławia tam są lepsze perspektywy ja jestem po 2 roku zaczęłam technika farmacji , wieczorami pracuje ,uczę sie języka angielskiego w szkole językowej , nie ma co narzekać. Jesteśmy dorosłymi ludźmi trzeba inwestować w siebie , i powiedzmy sobie szczerze , nigdy w życiu nie siedziałam w nocy żeby uczyć sie do jakiegokolwiek kolokwium lub egzaminu.... a zawsze jakoś udawało mi sie je zdawać .... Bioiech jest ciekawa, a kto potrafi sobie poradzić w życiu to sobie poradzi , a zyciowe niedorajdy nigdzie nie znajda pracy ... po 3 latach pójdą na chorobowe lub rentę .. wszędzie tak jest .. nie tylko po biotech nie ma pracy takie sa realia ... przykro mi ale czas otworzyć oczy i trzeźwo spojrzeć na swiat. pozdrawiam
tegoroczna absolwentka MM (2007-07-16 00:00:00)
Calkowicie zgadzam sie z kolega (nick student, wpis 07.05.2007)! Teoria, teoria ( i to nie biotechnologia z prawdziwego zdarzenia, z czego nawet czesto nie zdajemy sobie sprawy!, jest to mieszanka niestety bardziej rolniczych, biologicznych, zootechn. przedmiotow), cwiczenia (niejednokrotnie poziom samych osob prowadzacych cwiczenia, brak sprzetu i odczynnikow) wszystko to prowadzi do konczenia tych studiow bez podstawowych umiejetnosci laborator. Teorii mozemy sie uczyc, ale bez praktyki sucha wiedza jest migiem zapomniania, a zreszta....wiedza bez praktyki JEST MARTWA I NIEUZYTECZNA!!!!
Mam porownanie do studentow z innych Panstw i uwazam, ze prezentujemy w wiekszosci nizszy poziom.
Po przemysleniach: uwazam, ze skoro nie ma pieniedzy na NORMALNE CWICZENIA LABORATORYJNE to moze studia powinny byc platne i wowczas cos z nich bysmy wyniesli.... Jesli przeczyta to ktos zaczynajcy studia to mnie prawdop. wysmieje, ale ja tez (jak kazdy) dochodze do roznych wnioskow z czasem, z wiekiem czlowiek zmienia poglady, myslenie i wysuwa rozne wnioski. Zycie uczy.
Takze kadra jest (oczywiscie nie wszyscy!) niekiedy ciezkim orzechem do zgryzienia...
mnostwo przedmiotow calkowicie not biotechnological ones
Ten kierunek moglby byl ciekawy, ekscytujacy ale u nas (AR, Sz-n) taki nie jest.
W kazdym razie powodzenia
MM
absolwentka (2007-06-27 00:00:00)
cześć, chciałam coś napisac....mianowicie studia może i były ciekawe ale z pracą niestety jest gorzej. Z mojego rocznika to może 6 osób pracuje "w zawodzie", powiedzmy że w zawodzie bo z czystą biotechnologią to to nie ma nic wspólnego.I to tyle, acha- teraz na pewno wybrałabym inny kierunek studiów :(
studentka :) (2007-05-11 00:00:00)
moze to wszystko racja, ze za malo sprzetu i za malo praktyki, ale uwazam ze to wszystko z braku pieniedzy. z tego co wiem to biotechnologia na uniwerku jeszcze gorzej wyglada. czytajac to co napisal student mam wrazenie ze moje 5 lat ciezkiego studiowania idzie na marne :( bo nie oszukujmy sie ale zapieprz jest na tym kierunku i to nie tylko przed sama sesja ale przez caly semestr.
Konieczko ;) (2007-05-09 00:00:00)
Komentarz osoby o nicku ~student z dnia 07.05.2007 idealnie przedstawia przebieg studiów i umiejętności zdobyte na tym kierunku. Najbardziej bawią mnie na uczelni wielkie przedsięwzięcia typu Centrum Biologii Molekularnej i Biotechnologii o rezultatach których nikt, nigdy nie słyszał. Może kiedyś ktoś z wykładowców ustalających program to przeczyta i zastanowią się jaki jest sens prowadzenia takiego kierunku który w części jest kopią zootechniki (do przedmiotów dodali przedrostek bio- i już są przedmioty dla biotechnologi), technologi żywienia i kilku innych kierunków. Co do akredytacji, to rzeczywiście jej uzyskanie przy takim programie jest super wyczynem.
student (2007-05-07 00:00:00)
Przeczytalem kilkanascie opini na temat kierunku, na ktorym jeszcze studiuje i teraz postanowilem dodac swoja opinie. Kierunek jest ciekawy, można sie nauczyć wielu rzeczy, ale tylko z książek i z internetu, a nie z zajęć. Na zajęciach mamy dużo teorii z podstawowych,biologicznych przedmiotów. Dobre chociaż to, bo bynajmniej można zrozumieć książki i artykuły chcąc szię samodokształcać. Jednak laborki z tych przedmiotów to jakaś wielka pomyłka: robienie buforów na biofizyce dodajac kwas i zasadę tym samym tipsem, bo tylko jeden jest, psujące sie spekole na biochemii, a nagenetyce "laborki" to tylko audytoria. Ćwiczenia z genetyki tak na prawdę sa dopiero na biologii molekularnej i na inżynierii genetycznej. Biochemia jest chemia fizjologiczną, a nie biochemią. Na biochemii nie znamy żadnych cykli, mamy tylko statyczną, która jest właściwie owtórzeniem chemii organicznej i trochę tzw dynamicznej, która jest poszerzana na fizjologii. Na enzymologii uczymy się oznaczać cukier i białko kilkoma metodami. No, na tym przrdmiocie dbają również o nasz angielski, gdyż tytuł cel i wstęp do konspektów ma być po angielsku. Przy czym przykład konspektu zamieszczony na stronie Zakładu zawiera takie błędy, że dzieci w podstawówce by lepiej gramatycznie to napisały. Na tym przedmiocie możemy również nauczyc się obsługi wordem i excelem, a to dlatego, że pan mgr R. chce mieć konspekty z nagłówkiem, pisane konkretną czcionka, z konkretnym marginesem, oraz wykresy bez tła i z ustalonymi liniami pomocniczymi. Biot. pasz - paszoznawstwo. Możemy poznac jakie sa pasze, oraz mniej więcej to, co powinniśmy mieć na biochemii. Ćwiczenia sa ekscutujące - możemy sami zrobić granulat paszowy, a ile biotechnologii w tym? Na pierwszym wykładzie prof K .P zachęcał do czytania czasopism typu "Biotechnologia", a na ostatnim wykładzie było o probiotykach. Na biot prod spożywczych nauczyliśmy się wad mięsa drobiowego, jak sie oznaczak kwasność kiszonek, jak sie przeprowadza analizę sensoryczną, oraz na wykładzie dowiedzieliśmy się o rodzajach słoików. Mikrobiologia przemysłowa - liczenie drobnoustrojów w wodzie, oraz efekty zatrcucia się Salmonella, Clostridium, czy Listeria Inżynieria bioprocesowa - umiemy wylewać pożywki dla bakterii i wiemy co to eza, a i najważniejsze dowiedzieliśmy się o różnicy między Gramm+, a Gramm-, oraz kształty bo prowadzący podejrzewali, ze po 3 semestrach innych mikrobiologii tego mogliśmy nie wiedzieć. W ogole nie wiadomo, po co nam przedmioty ekonomiczne - 2 przedmioty opisujące to samo!!Na etyce jest filozofia, na regulacjach prawnych jest trpchę etyki, a troche prawa patentowego, a na prawie patentowym mamy histroriw prawa patentowego, oraz rodzaje patentów. Po 5 semestrach nauki angielskiego umiemy się przedstawić.
Teraz nasze umiejętności, którymi poważnie możemy pochwalić się w pracy:
1)pipetowanie
2) obsługa spektrofotometru
3)PCR (kto jestaktywny na ćwiczeniach sam bawił się termocyklerem, natomiast teoria jest zrobiona dobrze)
4) posiewy mikrobiologiczne, barwienie
5) obsługa mikroskopu
6) wiemy jak wygląda kolumna chromatograficzna (do sączenia molekularnego)
7) zakładanie i prowadzenie kultur in vitro
8) izolacja DNA
To czym nie możemy, a według europejskich standardów powinniśmy pochwalic się w pracy
1) Sekwencjonowanie
2) Obsługa dowolnego chromatografu cieczowego, a przynajmniej umiec dobrze posługiwać się zwykłą kolumna chromatograficzną
3) umiec korzystać z programów bioinformatycznych
4) umiec robić dobrze chociaż podstawowe modyfikacje PCR (RFLP, mikrosatelity, AFLP), super byłoby chocaż zobaczyć termocykler do real-time
5) znać język angielski na poziomie zapewniającym conajmniej komunikację
Wydawałoby się, że rzeczy, którymi możemy się pochwalić jest więcej, ale takie rzeczy nauczyć sie może każdy w ciągu kilku miesięcy, a nie w ciagu 5 lat. Brak tych 5 umiejętności będącymi standardami europejskimi przekreśla znalezienie przez nas pracy nie tylko w Europie, ale nawet w Polsce
Osoby wybierające sie na biotechnologię niech się dobrze zastanowią, czy na pewno chcą iść na AR do Szczecina
Mania (2007-03-28 00:00:00)
AR ma akredytacje na Biotechnologii!!! Jak inne uczelnie na 5 lat. Studia ciekawe. Warto studiować. Pozdrawiam
studentka I (2007-03-17 00:00:00)
Ludzie o co wam chodzi?? uczelnia jest naprawde fajna...swietny kilmat...SUPER ludzie:D a zalatwianie spraw w dziekanacie?? no coz jak ktos nie potrafi sobie tam poradzic to jego problem...ja osobiscie uwazam ze to tylko kwestia nastawienia
mikuś (2007-03-14 00:00:00)
Ciekawe, dlaczego tak wiele jest osób niezadowolonych z ilości godzin ćwiczeń praktycznych oraz z przepełnienia na ćwiczeniach, ale jakoś się nikt o poprawę tego stanu rzeczy nie bije !!!? Narzekania na wykładowców to też trochę takie płacze w poduszkę, bo jeśli nie my, studenci, to kto może ten stan zmienić? Dobrze, ze choc czesc zajec jest OK!
urtica dioica (2007-02-02 00:00:00)
Hej!!!
ja jestem na 2 roku biotech na ar w szczecinie.magiczna zielona pieczątka przed sesja znikneła i teraz możemy teraz normalnie podchodzic do sesji bez potrzeby stania w kilometrowych kolejkach.Co do Anetki jest dokladna do przesady ale wszystko mozna z nia zalatwic tylko trzeb wiedziec jak zagadnac.a co do pracy to perspektywy sa jak po kazdym inym kierunka jezeli jestes dobry i znasz jezyki to kazdy Cie przyjmie a jak nie to na kasach mozna siedziec
studentka (2007-02-02 00:00:00)
piszac "ciekawe katedry" jaki macie na mysli?? jestem na 3 roku przede mna wybor katedry. slyszalam ze u Prof. Rzepki i u Prof. Masojcia jest fajnie. na uczelni mi sie podoba i jestem zadowolona ze swojego wyboru. nauki jest sporo zwlaszcza na 1 semestrze 3 roku, czasami czuje sie jakby studiowala co najmniej medycyne :/ zachecam do wyboru tego kierunku.
mgr inż (2007-01-24 00:00:00)
Ponieważ już dużo komentarzy znalazło się w tym miejscu i jak to z opiniami bywa ile ludzi tyle zdań ograniczę się do wyjaśnienia paru nieścisłości:
1. AR ma akredytację ale tylko na rok, zamiast tzw. stałej akredytacji. Sytuacja ta zaistniała zarówno z winy wykładowców jak i studentów. Osobiście rozmawiałam z komisją akredytacyjną więc wiem jak im "zależy" na obiektywnej ocenie, więc niestety z przykrością stwierdzać jest to po prostu kolejna opinia, a nie jakiś w miarę obiektywny osąd uczelni. W każdym razie w żadnym stopniu uczelni nie grozi utrata tego kierunku.
2. Fakt nie za dużo praktyki, ze względu na małą liczbę dobrze wyposażonych stanowisk jednakże będąc aktywnym i mądrze wybierając katedrę na pracę mgr można uzyskać może nie wielkie ale jakieś doświadczenie
3. Po ukończeniu tego kierunku można uzyskać pracę w zawodzie (niekoniecznie w województwie zachodniopomorskim :)) \obserwując losy znajomych z roku, gdy ktoś będzie wytrwale szukał i przejdzie przez sito rozmów kwalifikacyjnych ma szansę uzyskać interesującą pracę:)
my (2007-01-03 00:00:00)
Biotechnologia super partia!!!
Rad (2006-12-29 00:00:00)
Witam
Przglądam się zamieszczonym tu komentarzom i z niektórych to az śmiac mi się chce...
1. Po pierwsze DZIEKANAT. Nie studiuję tu biotechnologii, ale byłem kilka razy załatwiać coś w tym dziekanacie. Bywałem też często w dziekanatach na innych wydziałach i w dziekanatach na Polibudzie w Szczecinie. Porównanie wypada NIEZWYKLE słabo - dziekanat biotechnologi na AR wypada wrecz żenująco. Pani Anetka widzi problemy we wszystkim gdzie się da, narzekaja na nią sami wykładowcy (sam byłem świadkiem conajmniej dwóch lekko mówiac "zdenerwowanych" po rozmowie z nią. Można odnieść wrażenie, że próbuje na złość ludziom robić. Kobieta jest straszną służbistka, sprawy, które od ręki załatwiane są we wszystkich innych dziekanatach które znam (a w szczególności na polibudzie) u niej stanowią nierozwiązywalny problem. Ponadto jest nieprzyjemna w obyciu (ale to juz moja prywatna opinia).
Inną sprawą jest fakt konieczności uzyskania dopuszczenia do sesji, które trzeba brać OSOBIŚCIE, co znaczy, że przed sesją zamiast sie uczyć należy wystawać często pół dnia w kolejce do dziekanatu. A jak sie jeszcze zdazy, że cos nie tak to na koniec kolejki... Dla porównania powiem tylko, że na polibudzie nie ma wogule czegoś takiego jak dopuszczenie do sesji - bo i po co?
2. Po drugie ECTS. Wydział Biotechnologii i Hodowli Zwierzat jako jedyny na AR wprowadził ECTS, czyli tzw. punkty. System punktowy oznacza (i tak to jest realizowane na Polibudzie), że każdy student powinien w ciągu semestru otrzymać 30 punktów przy możliwym długu punktów 10 do zaliczenia w ciągu roku!!! Na rok punktów jest 60 i 20 możliwych punktów długu - przy czym NIE PŁACI SIĘ NIC jeśli zaliczy się przedmiot w ciągu roku od rozpoczęcia naliczania długu.
Po drugie system ten stworzony został z myślą ułatwienia studiów międzyuczelnianych i wymian, tzn. student po odbyciu wymiany wraca na uczelnie z pula punktów i automatycznie powinien mieć uznany semestr czy rok jako zaliczony (w zasadzie w całości, gdyz na wymianach zazwyczaj nie trzeba podchodzić do egzaminów, bo i tak z racji innego jezyka ojczystego ma się przedmioty zaliczone). A jak to się ma do AR?? Nijak! Tu pani dziekan stwierdza po prostu coś w rodzaju: "mnie się te przedmioty nie podobają i trzeba i tak wszystko zaliczyć" znaczy rok, lub semestr w plecy! Znowu porównam do innych uczelni - na AM, PS i US sprawa wygląda tak, że znajomi po praktykach mają całe semestry na same 5 pozaliczane!!! Natomiast o "długach punktowych" to większość studentów biotechnologii pewnie nie słyszało!!! - kompletny brak zrozumienia zasad systemu punktowego lub wręcz brak jakiejkolwiek chęci ich przestrzegania!!!
3. Po trzecie Wykładowcy. Tu już jest różnie, znam wielu dobrych i po prostu wymagających, ale zdaża się na prawdę dużo beznadziejnych. Otóż wydział ten jest wydziłaem na którym brak jest specjalistów od biotechnologii (na palcach można wyliczyć), natomiast mnóstwo jest prof. i dr znających się na zootechnice, którzy to prof. i dr nagle przestali byc potrzebni do nauki przedmiotów, na których się znają. Biotechnologia jako kierunek wymyślona została po to, aby zachować wydział od zamknięcia. Efekt jest taki, że część wykładowców kompletnie nie zna się na przedmiotach których uczy i prowadzi wykłady z kartki, bądź zajmuje czas anegdotami nie związanymi z tematem, brzmi może fajnie bo sugeruje luzy... Ale tak nie jest pod koniec beznadziejnych, a obowiązkowych wykładów można się dowiedzieć, że na egz. obowiązuje kilka książek w całości - innymi słowy wszystko to co być powinno, ale czego nie umie wykładowca
.
4. Po czwarte Laborki. Jak ktoś w tych komentarzach pisze o dobrze wyposarzonych laboratoriach to albo jest z wiochy zabitej dechami (za przeproszeniem) albo ściemnia. Innymi słowy sprzęt i tematyka jest w ok. 60% przestarzała lub z zupełnie innej bajki. Szczyt wszystkiego to kiszenie kapusty na lab z biotechnologii. Pozostałe 40% to laborki, które wyglądają według schematu: pani robi, a klasa się patrzy, lub w porywach jedna osoba na kilkuosobową grupę robi, a reszta się patrzy...
4. Po czwarte treści programowe. Kolejny juz raz komisja akredytacyjna kwestionuje istnienie tegio kierunku - to mówi samo za siebie!
5. Studenci - no coż jest to kierunek na który przychodzą sami ambitni ludzie, co się duzo uczą i mają świadomość, że tylko pierwszych kilku z nich będzie miało pracę lub mozliwość doktoratu. więc nie trzeba mówic iz istnieje coś takiego jak wyścig szczurów, gdzie wszystko dozwolone...
Pozytywy. Ponażekałem sobie, więc teraz czas na pozytywy:
1. Przy biot na US wypada jednak lepiej bo ma jakies praktyczne zajęcia.
2. Jest jednak sporo fajnych ludzi (zwykle to Ci z innych wydziałów).
3. Jak się jest obrotnym, to można napisac dobrą pracę w ciekawej katedrze.
4. Dużo jest ciekawych ludzi na poziomie - nie to co na "słabych" kierunkach
Więc w końcu chciałem poradzić kandydatom, żeby wybrali sobie raczej biot w innym mieści, a na AR tylko jeśli chcą do Szczecina. Zaznaczyc trzeba, że biot na AR to Bio bez technologii. alternatywa powstaje na PS, ma być tam biotechnologia jako specjalizacja na technologii chemicznej. Od razu zaznaczam jednak, że tam znowu będzie sama technologia z minimum bio, zresztą dotyczyć będzie raczej biologicznego oczyszczania wody i scieków itp... Czerwonej biotechnologii (a ta jest najpopularniejsza) w Szczecinie jak na razie nie ma.
Pozatym rozmawiałem z paroma absolwentami i... co tu dużo mówić kierunek słabo przygotowuje do poszukiwania pracy i jej tworzenia, bo z pewnością nikt po nim pracy po prostu nie dostanie.
Pozdrawiam
P.S. Opinia moja jest ściśle subiektywna i pomimo rozmiarów nie ujmuje wszystkiego. Piszę ją jednak z perspektywy studenta "poruszającego się" po kilku wydziałach AR i PS, więc mam porównanie.
studentka (2006-11-12 00:00:00)
kurcze... nie wiem o co chodzi. czemu tak narzekacie na ta uczelnie? moze jest to akademia rolnicza i moze nie jest najlepsza, ale w koncu nasza biotechnologia jest na 4 miejscu w Polsce. jestem na III roku i bardzo mi sie tu podoba, moze faktycznie za malo jest cwiczen praktycznych, niepotrzebne sa pasze, i ciezka enzymologia :( wlasciewie to ten semestr zapowiada sie troche nudno... (wrazen dostarczy nam enzymologia) ale jak narazie milo wspominam poprzednie semestry. Polecam ta uczelnie i kierunek studiow, uwazam ze praca bedzie moze nie w szczecinie ale w gdzies w Polsce albo zagranica.
HANKA (2006-11-12 00:00:00)
Witam. jestem absolwentką pierwszego rocznika biotechnologii(...) i po prawie pięciu latach od obrony wspominam uczelnię z rozżewnieniem (czas leczy rany - haha).
Jeśli jeszcze raz wybierałabym kierunek studiów, a może raczej uczelnię - to nie byłaby to AR Szczecin.
kluska (2006-10-25 00:00:00)
skoro maja klopot z akredytacja to nalezy ich sobie odpuscic
Mycha (2006-09-30 00:00:00)
Warto studiować Biotechnologie na AR Szczecin, miła kadra, fajna władza i panie w dziekanacie tez fajne. Najlepsza jednak katedra gdzie warto pisać prace magisterską jest poza wydziałem u Prof. Masojcia. Koleżanki z mojego roku chwalą też Panią prof. Rzepkę. Tam naprawdę można się nauczyć prawdziwej biotechnologii.
studentka (2006-09-18 00:00:00)
mila super. a ile mniej wiecej praktyk odbylas?? i jaka wybralas specjalizacje?? i ile lat temu skonczylas studia?? sorki ze sie tak wypytuje ... a tez bym chciala pracowac w Glaxo (albo w czyms podobnym).. znaczy na poczatek chcem tam odbyc praktyke... a pozniej sie zobaczy :)
mila (2006-09-18 00:00:00)
ja jak najbardziej zgdadzam sie ze studentka sama skonczylam biotechnologie i uwazam ze jak sie odbedzie sporo praktyk to m ozna znalezc naprawde ciekawa prace.Sama obecnie pracuje w Glaxo w poznaniu
studentka (2006-09-17 00:00:00)
nie zgodze sie z toba alonzy1111 poniewaz uwazam ze biotechnologia to bardzo dobry kierunek... przeciez jest tyle mozliwosci pracy. po farmacji stoisz przewaznie w aptece (a slyszalam ostatnio ze po biotechnologii tez przyjmuja do apteki stac za lada... w koncu to podobnie jak w sklepie :) bo przeciez lekarstw sie juz nie robi)... z kolei na lekarza nie kazdy ma powolonie. biotechnolodzy na swiecie zarabiaja najwiecej kasy i sa naprawde doceniani... moze w Polsce jeszcze trzeba poczekac pare lat az sie zmieni sytuacja i mam na to nadzieje. najwidoczniej nie mozesz znalezc pracy (chociaz nie wiem czy ja masz czy nie ... ale z kontekstu Twojej wypowiedzi chyba nie masz jej w swojej dziedzinie) poniewaz albo jest za cienki albo nie masz doswiadczenia. trzeba miec duzo praktyk odrobionych i wtedy pracodawca zobaczy ze jednak cos robiles. gdybys byl dobry w tym co robisz i nie mogl znalezc pracy to bys zostal na uczelni i robil doktorat. jesli ci ublizylam to przepraszam :) ale nie ma co narzekac bo ja osobiscie sie odnalazlam na tym kierunku i nigdy w zyciu bym nie poszla na farmacje albo na medycyne.... chociaz gdyby byla farmacja w szczecinie to poszlabym na drugi kierunek :) pozdrawiam
myszkina (2006-09-17 00:00:00)
od 8 do 20 siedzi się na uczelni wsumie tylko w pierwszym semestrze. fakt, trzeba wiedzieć co to jest biotechnologia i wiedzieć co się chce robić po tych studiach( a spektrum możliwości jest bardzo szerokie), bo inaczej studia nie mają sensu. Trzeba mieć też ciut samozaparcia i wytrwałości. Kadra? zróżnicowana- niech mi ktoś powie, że dr Miklewska naucza matmy z powołaniem i pasja;)
alonzy1111 (2006-09-17 00:00:00)
:))))biotechnologia duzo nauki a po studiach zobaczycie jak to jest naprawde!!!dobre kierunki to:farmacja ,medycyna itd w tym jest przyszlosc!!Pozdrawiam :Były student
Niki- studentka 5 roku (2006-09-05 00:00:00)
hej! Studia ogólnie ok!Fakt jest dużo zbędnych przedmiotów typu: pamiętna sozologia, ekonomika itp. ale myślę, że te wykłady to służły lepszemu poznawaniu ludzi i planowaniu impez.Jeśli ktoś potrafi się zorganizować to znajdzie czas na wszystko.Co tu dużo pisać uczyć się też trzeba nie mało!!!!Trzeba mieć również dużo cierpliwość szczególnie jesli chodzi o kadrę Chemii fizjologicznej z uśmiechnietym panem O. na czele! Co do pani Anetki to wcale nie jest taka zła, choć czasem potrafi zagrać na nerwach! Nie polecam praktyk w oczyszczalni ścieków jeśli chcecie uzyskać 5 z egzaminu i traficie na komisje z panem P.- z dziekanatu oraz wspomnianym już wczesniej panem O..Ich nie da się przekonać, że też studiujemy ochrone środowiska.
wiki (2006-08-22 00:00:00)
Akredytacja JEST!! Co prawda warunkowa ale do zamknięcia kierunku jeszcze daleka droga a myślę że zaistniała sytuacja skłoniła władze wydziału do podjęcia działań (a to wyjdzie na dobre, zwłaszcza studentom)
marta (2006-08-21 00:00:00)
no tak wszystko pięknie, tylko, że AR nie dostała akredytacji z BTCH (studia magisterskie) i grozi jej zamknięcie kierunku....
OFL-raider (2006-08-17 00:00:00)
Nie tak dawno (roczek jakis temu) zdarzylo mi sie przeczytac pare komentarzy na temat biot. na AR-ce, dzis juz sam moge co nieco powiedziec na ten temat:) Ogolnie duzo nauki no i przede wszystkim zajec - godz 8-18 na uczelni to jak najbardziej realna mozliwosc, a poza tym masa laborek, cos co mi podobalo sie najbardziej (lab z etyki przemilcze:)), ale nauki wbrew pozorom tak strasznie duzo nie ma.
A przede wszystkim slawna juz, jak mozna sie dowiedziec z w/w komentarzy Anetka, Wielka Foka w katedrze zoologii, no i te spekole...:) No i dr M. ofkorz
A lab w terenie z ekologii rules! Jednym slowem polecam kazdemu!
PS: z tego co mi wiadomo od roku akademickiego 2006/2007 studia sa 2-stopniowe, a i limit to 70 miejsc.
Studentka (2006-08-10 00:00:00)
Pytanko o specjalizację! bede teraz na 3 roku i nie wiem na ktorą z nich się zdecydować? obojętnie na co pojde to i tak bede się tego uczyć,bo po to jestem na studiach. Chcialabym iść na roślinki, ale boję się ,ze potem nie bede miala wogole pracy. Po zwierzęcej wydaje mi się, że jest wieksza perespektywa, ale nie przepadam za tym ( od razu kojarzy mi się zoologia:( ) aha, no i ten wybor katedr?? zupelnie jestem zielona. Prosze Was oświećcie mnie troszke, bo strasznie mnie to niepokoi!!
studentka (2006-08-03 00:00:00)
jestem studentka teraz juz 3 roku... 2 lata minely mi bardzo szybko i jek narazie bardzo mi sie podoba... nie uwazam ze to strata czasu poniewaz to sa najlepsze studia dla wszystkich ktorzy interesuja sie biologia ... po skonczeniu tego kierunku mozna pracowac w wielu galeziach... przemysl, spozywka, kosmetyka, farmacja... wszystko to mnie interesuje i mam nadzieje na znalezienie pracy w tych dziedzinach... - i zreszta Aleksandro-mamy pewnie wieksza wiedze niz niemcy... od lat wiadowo ze w Polsce poziom nauki stoi na wysokim poziomie... jezeli chodzi o praktyke to na ARce jest ona po 3 albo po 4 roku.... moze ktos napisze gdzie sie wkrecil i czy bylo warto... dzieki pozdrawiam
Dyżurny kujon AR (2006-07-30 00:00:00)
Hej! Jestem absolwentką AR i nie czuję że to 5 lat zmarnowane! W tym czasie dużo się nauczyłam i polecam tą uczelnię innym. Aleksandro - obecnie jestem na studia dr w Niemczech i nie muszę się wstydzić z powodu braku wiedzy czy praktyki!!! Może powinnaś była lepiej wykorzystać 5 lat studiów np. na NAUKĘ!!!!!!!! Pozdrawiam ambitnych marzycieli :)
Aleksandra (2006-07-29 00:00:00)
Witam wszytskich !Mama tytuł mgr Biotechnologii i gdybym mogła cofnac czas nie wybrała bym tego kierunku!!Strata czasu , jestem obedcnie na stazu w Niemczech i powiem wam studenci 1 roku wybierzcie konkretny zawod bo biotechnolog ???Pozdrawaim
Maleństwo (2006-06-21 00:00:00)
Do wszystkich którzy uważają że Anetka to super babaka!!! Trzeba było w zeszłym roku (nie wiem jak było teraz) posiedzieć i posłuchać jak traktowała ona studentów przynoszących prace magisterskie. Fakt czasem słusznie odsyłała, ale w przeważającejczęści przypadków było to zwyczajne czepialstwo. Szczytem było gdy po raz czwarty odesłała te same dziewczyny i musiała w tym interwaniować ich promotorka!!! Ja osobiście wywalczyłam prawo do osobistej dedykacji w pracy mgr, której jestem autorką, a wg Anetki go nie posiadałam (nigdzie nic takiego nie jest zapisane).
Jeśli teraz piszecie że one jest ok, to macie szczęście, którego zabrakło mi, moim kolegom i koleżankom z roku.
Ps. Jeszcze a propos działalności dziekanatu. Podobno student ma prawo otrzymać dyplom max po miesiącu od obrony. Mój był gotowy po 3 miesiącach, z wielkim bólem.
syrenka (2006-05-18 00:00:00)
JEśli ktoś ma wątpliwości czy iść na te studia czy nie to radzę chociaż spróbować. Przecież zawsze można zrezygnować!!!Ja spróbowałam i nie żałuję bo jest O.K. W kadrze dużo ludzi z pasją i to się czuje.Ćwiczenia w większości bardzo ciekawe więc polecam tym którzy szukają studiów na których nie zakuwa się wyłącznie.Gorąco polecam
mietek (2006-05-09 00:00:00)
studiuje biot. na arce i powiem szczerze że z tego co mówiąm, ludzie na roku to większość nie znalażła pasji w tym co robi,może 2 rok nie odkrywa tego co powinien taki kierunek gwarantowac......niewiem jak narazie moje odczucia są mizerne...a zapał miałem większy na początku niż teraz , tak też twierdzi wiekszość ludzi z roku...
Student :) (2006-04-26 00:00:00)
Porusze kwestię praktyk. Chciałam napisac ze Pan Dr P... jest osobą zupełnie nieodpowienią do przygotowywania studnentów na praktyki biotechnologiczne. Szanowny Pan nawet sam nie wie dokładnie jak mają wyglądac praktyki biotechnologiczne i w jakich zakładach mozna je odbyć, (przynajmniej mi nie potrafił wymienic zakładów gdzie mogłabym odbyć takie praktyki) Powoływał sie na zeszyty praktyk z lat ubiegłych... ! I wymieniał sanepid, szpital, laboratorium kryminalistyczne... A jak juz wybrałam praktyki, samo szkolenie przed praktykami było zenujące, pokazny plik poradników i broszurek jak mam sie zachowywac min. w Zakładach Chemicznych w Policach czy w gospodarstwie rolnym.... Po czym miałam sobie to wszystko przejrzec przeczytac a dopiero po tym został mi podpisany zeszyt praktyk. Studenci jesli bedziecie sie wybierac na praktyki, a nie bedziecie zdecydowani gdzie je odbyć, to porozmawiajcie ze swoimi promotorami lub z Panem Dr z enzymologii. Zwłaszcza Pan Dr na pewno bardzo dobrze wam doradzi i pomoże. Ale nie idzcie po porade do Pana z Dziekanatu odpowiedzialnego za praktyki, bo bedziecie raczej niezadowoleni.
kibicka (2006-04-26 00:00:00)
No Kasia,masz nie swieze wiadomosci,dziaj bylo mowione ze poprawki sa dwie-czyli normalnie!!!!!!a dezorganizacja faktycznie panuje,no i musimy slowniczki sobie zlozyc bo tyle pojec mamy z tej biol kom...;):)kobiety sa z PAMu co niby powinno dobrze o nich swiadczyc-ale tak nie jest, sa beznadziejne i wyzywaja nas od norwegow-bo tak samo gadamy..no i siku wyjsc nie mozna,bo sie krecimy:):)
nanka (2006-04-25 00:00:00)
Gdyby nie biologia komorki, byloby cudnie...ale niestety....Nie zrozumialy dla mnie jest fakt poprawiania jednego kola 5 razy, a tu.. "masz Ci babo placek"- pani doktor prowadząca (jedna z trzech, gdyz co tydzien sie kloca...kompletna dezorganizacja) uwaza to za zupelnie naturalne...Hm...Albo ktos tu kompletnie nie umie przekazac wiedzy( nie zalicza okolo 80 % studentow), albo indeks ze srednią 4,9 o kant d...trzeba bedzie roztrzaskac...Coz... life is brutal.
Student 2 roku (2006-03-29 00:00:00)
Ehh ale bez jaj, zero kultury obrazac prowadzacego na takim forum idz i poweiedz P.N. co o mim myslisz, ja tam go lubie, jest opiekunem mojego roku i naprawde sympatycznym facetem. Co do dziekanatu, uwazam ze problem tkwi w ludziach przychodzacych tam a nie w dziekanacie, wam sie zawsze spieszy i zawsze chcecie miec wszystko na wczoraj i przychodzac z takimi pretensjami dziwicie sie ze p. Anetka odrazu sie wkur**** na was i odmawia wspolpracy? Widzialem juz tych "milych i grecznych" studentow biotechu w dzikanacie, toz to dopiero zenada, wpadacie wozicie sie i z pyskiem na kazdego ze wy nie macie czasu i maja wam to zalatwic zaraz.
Dziekanat jest OK o ile ty jestes OK, prawda jest taka ze student musi swoje odstac w kolejce, a jak nie potrafisz posiedziec na zadzie cicho przez 30-50min to idz na polibude i postoj przez 3-4 h
Co do kadry, jaka katedra tacy ludzie, czasc mila, czasc nie jak w zyciu, nie mozna miec wszystkiego, ale wiekszosc kadry jakom poznalem nie wazne jakiej kultury, to byli ludzie przygotowani i zaznajomieni ze swoja dziedzina.
Ja osobiscie polecam ten kierunek, nauczy pokory, cierpliwosci, wytrzymalosci na brak snu, kombinatoryki studenckiej i podstaw biotechnologi:D
P.S Ludzie na uczelni (studenci) jak klasa w liceum ich nie wybierasz zalezy jacy ci sie trafia:D
Inny Student IV roku (2006-03-28 00:00:00)
Ja za to polecam te studia, zwłaszcza osobom ambitnym, bo na tej uczelni można się wybić, jeśli ktoś ma odrobinę zapału :) A poza tym to bardzo zachęcam do lektury ciekawego artykułu autorstwa m.in. Pana dr P.N. na temat ptasiej grypy. Artykuł jest zamieszczony na stronie Wydziału Biotechnologii i Hodowli Zwierząt.
nick01 (2006-03-25 00:00:00)
jedno jest pewne: dziekanat jest okropny, nic nie można normalnie załatwić, wszytko zawsze okazuje się wielkim problemem, ogólnie to przyszłość tego kierunu na naszej uczelni stoi pod znakiem zapytania ( kimisja akredytacyjna zrobiła im z d.... jesień sredniowiecza), będąc na IV roku musze stwierdzić że około 40% wszystkich przedmiotów nie ma bliższego związku z biotechnologią, jeszcze więcej parowników naszego wydziału nie wie czym jest ta biotechnologia, pan P.N. wielki mikorobiolog rzeczywiście jest śmieszny i żenujący, pewnie nidługo dostanie Nagrode Nobla, ogólnie kierunek na A.R. jest jedną wielką pomyłką i szczerze go nie polecam
plumka (2006-03-21 00:00:00)
studia pelne kontrastow: z jednej strony jak Masojc, Rzepka etc, z drugiej pan Petkov i jego nieśmiertelne Paszoznawstwo. Jedne laboratoria świetnie wyposazone, inne- jak muzeum albo raczej graciarnia na turzynie. Jedni ludzie fantastyczni- o wysokiej kulturze osobistej, otwarci na studenta, z duza wiedzą a po drugiej stronie jakies chamy z dyplomami otrzymanymi w nagrode za pochodzenie robotniczo chlopskie za czasow PRL. Istotne jest jedno- na kogo się trafi. Można skończyć studia świetnie albo dennie. Rzecz szczęści.
Ab2 (2006-02-20 00:00:00)
skończyłam dwa lata temu i jestem bardzo zadowolona, dobrze zorganizowane laborki i sprzęt, a to przecież najważniejsze.
Poimformowany absolwent (2006-01-30 00:00:00)
Owszem miała powstać biotechnologia medyczna na PAMie ALE... raczej tak szybko nie powstanie. Dlaczego i z kąd to wiem? Aktualnie pracuję na PAMie od 2 lat, ze mnę dwie koleżanki z roku. One wiedziały wcześniej bo biorą udział w tworzeniu kierunku :-) Rozmawiałem z nimi na ten temat niedawno i raczej odradzały podtrzymywanie wszelkich nadzieji. Dlaczego? Ogólny brak funduszy w ministerstwie
powoduje niechęć do tworzenia "czegoś" nowego. Na razie to polecam tylko biotechnologię na AR i US ;-)
studentka (2006-01-28 00:00:00)
dokladnie zenada... ja za srednia 4,68 mam 278 zl ... po prostu przesada, az sie odechciewa uczyc. Ale pisze z inna sprawa... slyszalam ze w Szczecinie maja tworzyc w nowym roku akademickim (2006/2007) nowy kierunek: biotechnologia medyczna.. .czy ktos cos wiecej wie na ten temat?? czy ten kierunek bedzie na AR czy na PAM-ie?? w sumie i tak sie polacza, ale czy w przyszlym roku akademickim?? pozdrawiam wszystkich studentow AR :)
Kate (2006-01-25 00:00:00)
studiuje na AR. Po Pierwsze to zalosny jest fakt stypendim naukowego na kier. biotechnologi Srednia 4,4 i...204 zl...zenada,na innych uczelniach studenci o wiele prostszych kierunkow maja "tanim kosztem" duzo wyzsza stawke.Czlowiek sie uczy dla siebie,ale kiedy juz nie przesypiasz normalnie ani jednej nocy od 3 miesiecy to milym okazalby sie fakt otrzymywania wyzszego stypendium naukowego,chociazby dlatego , by bylo sprawiedliwie.. Po drugie,3,4 kola w tygodniu od listopada do dzis.Jeden tydzien bez kol.Ludzie nie spia po nocach i sie uczą. I czasem podczas zajec odnose wrazenie, ze niektorzy doktorzy znalezli sie tu chyba przypadkiem. Jedyna normalna w 100 % osoba trzymajaca jakis porzadek to P.Anetka z dziekanatu.Pozatym istnieje ogromna roznica w mentalnosci (nie wspominajac juz o wyposazeniu) miedzy ul. "Judyma" i "slowaka"...pzdro dla studentow.
Wujek Staszek - Mistrz Riposty, Król Elo (2006-01-20 00:00:00)
Która opinia jest ok? MOJA A czemu? Bo ile wyciągniesz z tego co Ci oferują w czasie studiowania czegokolwiek to Twoje. Co potem zrobisz z tą wiedzą i jak ją sprzedasz to też indywidualna sprawa. Różni ludzie z różnych środowisk się wybijają. A ten kierunek na AR (Biotechnologia) daje podstawy do własnego dalszego rozwoju. I mądry człowiek poszerzy swoje horyzonty...
Część tego co napisałeś to jakieś farmazony podpitego gościa co stoi na rogu ulicy i nie do końca sam wie o czym mówi ale gada by gadać. Jeśli po 6 latach studiów piszesz "wylondujesz" to na dobrym poziomie jesteś (nawet jeśli jesteś dyslektykiem można z worda skorzystać tam jest autokorekta). To się nazywa szacunek do odbiorców czytających Twojego posta - swoista netykieta. Polska dziękuje za takich magistrów...
P.S. Nie używaj ZAGRANICZNYCH słów "BIG" zanim się języka Polskiego dobrze nie nauczysz... Nie siej wiochy...
----
Moderator
OK, od teraz komentarze nie komentujące studiów na tej uczelni nie będą publikowane... zapraszam na Forum :)
Absolwent z pierwszego naboru (2006-01-20 00:00:00)
Dzieci, dzieci,dzieci...itd
Naprawdę piszecie różne opinie, ale która jest OK? Oto jest BIG pytanie! PRAWDA ponad wszystko... teraz napiszę bo wkurczyłem się na... Jestem pierwszym z pierwszych, którzy przyszli na egzamin( w sumie 5 osób...tak tak wyglądał pierwszy nabór na nowy kierunek na AR w Sz-n). Rok wstecz studiowałem biologię na US ale to temat dla archeologa ;-) W sumie mam 6 lat studiów i tytulik mgr inż. Tylko to mam, bo doświadczenia w labie żadnego, po za ćwiczeniami, a to najbardziej liczy się w pracy biotechnologa i... kreatywne myślenie OCZYWIŚCIE! Tego drugiego jestem bardziej pewny ;-)
Malutki, młody, człowieczku, zanim napiszesz swoją pozytywną lub negatywną opinie to zastanów się czy masz doświedczenie badacza-biotechnologa, które pozwoli tobie "świecić" oczami w nowoczesnym labie!!!
Dzieci zejdźcie na ziemię! Nie uprawiajcie buffonady. To
co piszecie jest mało zdatne do użytku. Po pierwsze biotechnologia jako gałąź przemysłu ledwo wystaje ponad minimum w tym kraju(albo wogóle nie wystaje). Mam wątpliwości czy wogóle zaistnieje na polskiej scenie gospodarczej.
TO GOSPODARKA...JEJ KONDYCJA WYZNACZA TRĘDY ROZWOJU WIEDZY W KAŻDYM KRAJU I NA ŚWIECIE. Owszem biotechnologia jako studia... wciąga bardzo, mnie wyciągnęła z biologii :-) i nie żałuję wyboru. Polecam nawt tym, którzy szukają szczęścia na uczelniach medycznych...naprawdę biotechnologia to nie głupi pomysł to wybór... na pokolenia. Niech żyją biotechnolodzy, ale... nie z doktoratów tylko z własnej kreatywnej INCJATYWY prywatnej!!! Myślę tu o swojej firmie, że może kiedyś zaistnieje. Do rzeczy kochane dzieci! BIOTECHNOLOGIA JEST OK ale gospodarka polska jest beeeeee!
Co z tego, że skończysz biotechnolgię taką czy siaką, tam czy tu. Tak samo jak 5 lat na studiach liczą się 5 lata po studiach gdzie wylondujesz i co będziesz robił to będzie jak błogosławieństwo lub przekleństwo za grzechy młodości, rodziców, państwa w którym żyjesz MALUTKI CZłOWIECZKU! Dla wytrwałych: uważajcie na tych co bij ą po łapkach, bądź uparty i KONSEKWENTNY DO BÓLU! Biotechnolgia to studia dla otwartych umysłów! Nie bój się ryzyka. studiowanie biotechnologii to jak skok na bunge @:-)
Osobiście czuję że wystartowałem dobrze ale... już koniec narzekania. Po pierwsze NIE NARZEKAJ na ludzi, bo oni już wybrali, ty patrz krytyczniej na to co robisz malutki człowieczku! Jeśli na studiach już narzekasz, to co dopiero twoja firma i konkurencja na rynku biotechnologii! Tam są już tylko predatorzy, nawet nie rekiny! Nie narzekajcie, do pracy rodacy! Najmilej wspominam Pana dr Ogońskiego i prof. Masojcia, oni mają doświadczenie w labie i nie tylko! Najbardziej zabrakło mi bioinformatyki jako przedmiotu (minimum na 3 lata studiów) i ćwiczeń z aplikacjami do modelowania białek i innych biomolekuł. Może zmądrzeją na ARce i zacieśnią współpracę z Politechniką i PAM'em bo narazie ta współpraca wyglądała mizernie :(
Krytyka napisana tu musi być konstruktywna a nie krzywdząca. "Nie jest dobrze, ale nie jest źle." Pozdrawiam wszystkich którzy mają serce i umysł otwarty na nowości - "Nie lękajcie się" a jeśli planujesz wyjazd za granicę to nie zapomnij zgasić światło, bo ostatni z reguły to robi ;-) Na ARce jest co robić i to fajne ciekawe rzeczy, ale najlepiej jest po studiach już na swoim rachunku (już po spłaceniu kredytu studenckiego :-) POZDR ARowiczów
Student 4 roku (2005-12-15 00:00:00)
Jak sie enzymy przejdzie to już jest luz, można z ludzmi normalnie pogadać. Co do p. Masojcia to nie wiem co masz za problem bo to bardzo mądry gość. Co do p. P.N. też widze masz jakieś problemy, tak samo idzie się dogadać. Każdy człowiek jest inny i trzeba znaleźć odpowiedni klucz, większość ludzi atakuje p. Anetkę, a to bardzo miła osoba (0DPI3RD07C13 SIĘ OD NIEJ WRESZCIE). Podro wszystkim co wiedzą, co chcą po tych studiach robić.
ajajaj (2005-12-14 00:00:00)
enzymy - nigdy w zyciu...Masojc - nigdy wiecej. aaaa i na 4 roku sa do wyboru przedmioty m.in. techniki laboratoryjne!!! odradzam, szczerze odradzam. Pan dr P.N. Wielce Sznowny Zakochany w Sobie Najmadrzejszy z Najlepszymi Pomyslami doktor z katerdry immunologii zepsuje wam tyle krwi ze do konca zycia bedziecie go pamietac...
Kujon (2005-12-10 00:00:00)
Studia ciezkie tylko na 1 i 2 roku (chociaz jak sie chce to tez jest latwo) a pozniej jest juz luzik. Kadra calkiem niezla ale czasem mozna trafic na tzw stary beton (niektorzy potrafia ten sam wyklad trzy razy prowadzic bo nie pamietaja czy juz byl). Sporo mlodych ludzi w kadrze z nowymi pomyslami i nowym podejsciem do nauczania.
student (2005-12-07 00:00:00)
Luz blus, tylko co semestr jakis przedmiot nie wiadomo do czego, np ekonoima lub sozologia...
mmmmmmxx (2005-12-07 00:00:00)
ojejeju :( nie polecam, kadra średnia, a raczej ich podejście, przez co za mało się wynosi przez te lata studiów.... :( chyba, ze sie jest max. kujonem, a takich raczej brakuje. Jak na szczecinski kierunek to poziom wzglednie pozytywny jeszcze, ale... Na pewno nie ma duzo labor., a ilosc osob na cwicz. hahahahhaha A ludzie - to zawsze WZGLEDNIE osobiscie sie ocenia heh no commend. ludzie rozni. wyscig i konkurencja. czesc przedmiotow ZBEDNA TOTALNIE/
tidit! (2005-11-23 00:00:00)
ej ja tez mam archiwalne nr zina!
studia generalnie ok, nauki jest!!!, przyznaje, ale na prawde warto!
student 4 roku (2005-11-20 00:00:00)
wspaniala kadra,duzo laborków > Gorąco polecam
studentka (2005-11-20 00:00:00)
polecam! Rewelacyjne wykłady z profesorem Masojciem ,zajęcia z enzymologii na wysokim poziomie:)
to prawda zin jest :)
mam archiwalne numery!a w dziekanacie pani A... jest rewelacyjnie powolna :) zgadzam się
cony (2005-11-17 00:00:00)
tak czytam i nie wiem :) sama chcę iść na biotechnologię, skończyłam juz jedne studia i jestem panią mgr, ale biotechnologia była zawse moim marzeniem, więc postanowiłam spełnić marzenie :) tak się tylko zastanawiam jak laska lat 26 bedzie się dogadywać z ludzmi w wieku 19 lat - będą mnie postrzegać jak starucha?? :D
absolwentka (2005-11-02 00:00:00)
Skończyłam te studia, miałam przez 5 lat średnią 4,5 dalej nic nie umiem-poziom tych studiów był żenujący, teraz pracuję (oczywiście nie w Polsce) i wymagają ode mnie jednak jakiejś wiedzy a ja świecę oczami. Było kilku wykładowców, częściej jednak prowadzących ćwiczenia, którzy coś wiedzieli ale ogólnie kadra jest absolutnie nieprzygotowana. Lepiej chyba iść na SGGW albo do Gdańska. Podziękowania dla katedry genetyki roślin-tam są fachowcy. A Anetkę da się przeżyć trzeba być tylko miłym i upierdliwym do bólu.
Pan Prof nadzwyczajnie Niezwyczajny Zeno (2005-10-24 00:00:00)
buhaha nauki cala masa, trafiaja sie fajni wykladowcy ale czesciej prowadzacy cwiczenia, jest duzo nauki, zajec jest duzo, law w wiekszosci sa ciekawe (oprocz 1semstru na 3cim roku), nauka, da sie wygospodarowac czas na imprezy, ludzi rozni, ale czasem trafia sie jacys normalni, czy wspominalem ze jest w huj nauki?? ;)
Nika (2005-09-29 00:00:00)
Ja od dawna planuje iśc na biotechnologie własnie na AR martwiłam się ,że nie na UAM albo na AS ale skoro piszecie , że jest dobrze top się ciesze, mam nadzieje , że się dostane... a wtedy przekonam się na własnej skórze ile prawdyw tym co pisaliście BTW o pani Anetce słyszałam, że sympatyczna...(od mamy słyszałam )
najgorszy rok (2005-09-11 00:00:00)
studiuję na AR biotechnologie. nie powiem ze jest łatwo,bo nie jest.jest duzo nauki i trzeba sie przykładac! najgorsze jest to ze studiują ze mna ludzie, których naprawde NIE MAM POJECIA CO PRZYGNALO!!! maja wszystkie kola, egzaminy do tylu,a jednak zdaja z roku na rok nie wiem jakim cudem!!! człowiek sie uczy, stara a przyjdzie taki glab i zaniza poziom, a jeszcze jaki wstyd przynosza!!! ponoc jestesmy najgorszym rokiem... A, i same baby na tym kierunku!
Maleństwo (2005-07-23 00:00:00)
Jestem tegoroczna absolwentka tej uczelni, kierunek: Biotechnologia. Uczelnię polecam, choc ma ona swoje wady i zalety. Do najwiekszych wad nalezy obecność pani Anety w dziekanacie ale chyba kazdy wydzial ma swoją Anetkę, która psuje krew studentom. Zajecia byly ciekawe i dużo wnosiły, poza niektórymi wyjątkami jak np. biotechnologia w produkcji pasz, ktora z biotechnologią miała niewiele wspólnego , no i po co na pięciu przedmiotach uczyć się o prezentacji antygenu itp???
Ogólnie było dobrze i nie żałuję. Teraz tylko mam nadzieję, że pracę znajdę dość szybko.
ana (2005-07-17 00:00:00)
A ja jestem absolwentką pierwszego rocznika który zaczynał biotechnologię na tej uczelni. Właściwie najlepiej zrobili ludzie, którzy zostali na doktoratach bo po tej uczelni z pracą ciężko. Naprawdę niewiele osób pracuje w swoim zawodzie - chyba 3 jakie znam robią coś związanego z biotechnologią (poza uczelnią) i to jeszcze nie w woj. zachodniopomorskim. Wcale nie jest tak kolorowo. Same studia to nic ciężkiego, zwłaszcza że ok. 95% ludzi na roku miało stypendia naukowe. Chyba do tej pory krążą cudowne anegdotki wykładowców o naszym roczniku. Cóż, w porównaniu do innych kierunków faktycznie przykładaliśmy się do nauki. Niektórzy wykładowcy naprawdę wspaniali, ale stanowią małe grono fachowców. Z perspektywy czasu poleciłabym jednak gdańską międzywydziałową biotechnologię. A Panie w dziekanacie są do przejścia.
Pyta (2005-06-02 00:00:00)
Nie polecam tej uczelni w ogóle ten Wydział jest beznadziejny ogranicza sie tylko do siebie i dba o swoje porządne imie a w ogóle nie dba o studentów. Już prawie koncze i na całe szczescie!
Kattie (2005-05-23 00:00:00)
Za miesiąc koncze Biot i musze przyznac, ze dobrze wybralam. Naprawde ciekawe studia i przedmioty (pomijam pasze itd) i fajni ludzie (szczegolnie Kat Chemii Fizjologicznej, jak ktors juz wspomnial). Gorzej z praca po studiach w zawodzie, ale jak ktos sie uprze to cos znajdzie. Polecam!
Student prawie 4 roku :D (2005-05-23 00:00:00)
Piszecie jak to super jest i w ogóle, a chyba nie słyszeliście jak skończyli ludzie z 1 roku biotechnologii. Ludzie którzy naprawde się dużo uczyli i mieli najcięzej bo 1 rocznik i wyścig szczurów, mieli więcej egzaminów etc. Nielicznym sie udało znaleźć prace w zawodzie. lepiej trafili Ci co poszli na doktorat lub sa przedstawicielami medycznymi, potem ludzie stojący przy tasmie z rybami lub bananami w USA albo gdzies w sklepach meblowych... Obudźcie się...
jest ok (2005-05-15 00:00:00)
A co do kadry to zroznicowana,sa tacy i siacy,sa tez nijacy,albo poprostu wymagajacy(jak wszedzie chyba)to prawda ze na US,jest bardziej beznadziejna ta biotch,nie dosc ze licencjat(a ciagle sie chwala ze magistra im zrobia)to oglnie,nie dowiesz sie za duzo,a ocene z egza mozna ladwo zdobyc np:pomagajac...w czyms tam w czyms tam,nie bede przykladow podawac zeby nie zdemaskowac;)jak cos to wlacie na AR..za jakies 2 lata na UPM;):)to wogole tez smieszna sprawa,bo jak dla mnie nie wyniesiemy zadnych kozysci z polaczenia z PAM-em,ale nich im bedzie,przyszlam na AR,skoncze UMP;):)
jest ok (2005-05-15 00:00:00)
Mnie sie tam podoba,kucia jest,czasem duzo,czasem mniej,ale jednak trzeba sie liczyc z tym ze przecietnie napewno jedno kolo w tygodniu jest,a jak tak jest to wogole impreza na calego;)bo kiedy indziej to sie nie da,chyba ze ktos,olewa,albo jest taki dobry ze uczyc sie nie musi,co do luzdzi to bym spekulowala,bo sa albo fajni-co z nimi na impr pojdziesza,albo tez lalunie kujonki,bawiace sie we wlasnym gronie,i rozwiazujace krzyzowki genetyczne badz tez chlejace w trakcie,i kochajace cie obgadywac,a nadomiar zlego podlizujace sie nic nie wartym doktorom..ale jest ok;):)
asiula (2005-04-29 00:00:00)
ja1 ma racje z nauka nie jest tak zle jest czas na imprezy i na balowanie jak ktos rezygnuje to tylko dlatego ze sam chce a nie ze sobie nie radzi dobra strona ar sa laboratoria mozna tu robic fajne rzeczy (nie to co na uniwerku gdzie nie ma prawie w ogole praktyki)polecam
Nostradamus (2005-04-27 00:00:00)
To jest najlepsza biotechnologia.Cos sie trzeba uczyc,ale dopiero na poprawki(jak ktos jest dobry to i tak za 10razem przepuszcza:)to ze zdawalnoscia nie ma problemów(moze ze 3 wyjatki)Zajęć troche jest ale jak ktos kombinuje dobrze to tak strasznie nie jest.A z dziekanatem to prawda ale w koncu wszysko musi byc formalnie nie da rady nic na lewo:)
ja1 (2005-04-24 00:00:00)
Ktoś kiedys powiedział "jak chcesz to możesz a jak nie chcesz to nie musisz" i tak własnie jest na ar w szczecinie na biotechnologii, uczyć i owszem trzeba sie, ale jak ktoś jest sprytny to sobie poradzi na pewno. Sprawą najgorszą na tym wydziale jest dziekanat. Zeby coś załatwic to trzeba sie niezle nachodzić, i prawie o kazdą najmniejszą sprawke pisac oddzielne podanie do Pani Dziekan... Ale kadra pedagogiczna jest naprawde super. I był mały problem ze specjalizacjami, ale wszystko dobrze sie skonczyło ;) Polecam !
kaczmar (2005-04-18 00:00:00)
Uczelnia ok! Pomijając mały szczegół jakim jest dziekanat i (nie)możliwość załatwienia tam czegokolwiek... ;]
Uczyć się trzeba ale w sumie tylko przez pierwsze trzy lata - potem można trochę pościemniać albo przynajmniej skupić się na tym co Cię naprawdę interesuje.
Polecam!
ash (2005-04-07 00:00:00)
hey a może cos dokładniej o tej szkole tak z życia? bo tak zamierzam sie tam wybrac ale nie jestem pewna czy to jest najwłaściwszy wybór. Mam nadzieje że zostaje równiez troche czasu na coś poaza nauką?pozdro
PTH (2005-02-22 00:00:00)
kadra AR biot nieprzygotowana do ksztalcenia np prof. M. ktory nie rozumie co czyta z kartek.
Ale sa tez perelki z katedry chemii fizjologicznej fiz zwierzat i pare innych
josef (2005-02-21 00:00:00)
Nie wiem kim jest Yoko ale ostro przesadza!! Poza tym na ace jest ci|ko ale jak kto[ wie co to biotechnologia to jest ok.
Yoko (2005-02-19 00:00:00)
a czasem nawet od 8 do 20... :p
kujonek (2005-02-16 00:00:00)
jezeli ktos lubi siedziec od 8 do 18 na uczelni a potem cala noc sie uczyc ( tak przez caly rok akademicki:) to goraco polecam ten kierunek a jezeli chodzi o wykladowcow i studentow to rzeczywiscie jest ok
Yoko (2005-02-02 00:00:00)
do STUDENTA 3 ROKU: jakie ściemy? skoro studiuję na tej arce, ten kierunek, to chyba wiem o czym piszę! A to, że kiedyś lekarz i ksiądz byli najmądrzejsi we wsi, to wcale nie znaczy że nadal tak jest...znam ludzi z naszego PAMu...masakra, co za jełopy!
Student 3 roku (2005-01-19 00:00:00)
Ta, jak się wie, co się chce po tym robić i gdzie można znaleźć pracę to może być. Dla fanatyków. Lepiej chyba iść na medycynę. Reszta komentarzy to jakieś ściemy.
Yoko (2004-12-22 00:00:00)
Biotechnologia na AR Szczecin to najlepszy wybór, jakiego można dokonać! Mac ma racje, kadra prawdziwie z powołania. POLECAM!!!!!!!! No i jeszcze podobno wydaja własnego zina (p.s. pozdro dla redakcji naczelnej 1,2-dialkoholo-beta-zina).
mac (2004-12-21 00:00:00)
w zupełności się zgadzam!! Pasjonujące studia, bardzo dobra Uczelnia! Ludzie wspaniali. I ta pasja kadru dydaktycznej. Aż chce się tu być!!!!!!!!!
WEUNA (2004-11-27 00:00:00)
Wspaniała uczelnia!!!!!!! Świetni ludzie!!!!!!!!