Biotechnologia UP Wrocław

Biotechnologia UP Wrocław - Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocław.
Uczelnia:

Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu

 » www
Logo Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu
Wydział: Nauk o Żywności » www
Kierunek: biotechnologia
Typ: dwustopniowe dzienne *
Tytuł: magister / inżynier
Koło: Koło Naukowe Biotechnologia UP Wrocław
Informacje:

Biotechnologia UP Wrocław

Po szczegółowe informacje nt. rekrutacji na kierunek: biotechnologia, na: Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, przejdź na stronę www uczelni.

Studenci:
 !!!  Użytkownicy serwisu studiujący biotechnologię na tej uczelni:
Forum:
Napisz komentarz Napisz komentarz studiów na tej uczelni...

Komentarze są moderowane, pojawią się po zatwierdzeniu przez moderatora.
Prośby o pomoc w wyborze uczelni, pytania a rekrutację, itp. zadawaj na Forum biotechnologicznym.

Nick:*

E-mail: podaj, aby dostać powiadomienie o publikacji komentarza

Treść komentarza:*

Biotechnologia UP Wrocław
Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu
Komentarze:
Maja (2010-02-16 16:57:29)
Akurat nie zgodzę się z wcześniejsza wypowiedzią na temat Pań z dziekanatu.... są przesympatyczne, zawsze pomogą (nawet w dość kryzysowych sytuacjach), zawsze znajdą czas...wiem coś o tym bo sama się przenosiłam z uniwerku w Opolu na UP...więc jeśli nie wiesz jak jest na innych uczelniach, to nie mów, że gorzej jak na UP trafić nie można było, bo to czysta bzdura! Poza tym... weźcie pod uwagę to, ze na uwielbianym przez Was UW stopnia inżyniera po 3,5 latach nie uświadczycie, a jedynie marnego, nic nie znaczącego licencjata, z kolei na PWr czysta matma, fizyka....jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Tak więc coś za coś....każda uczelnia ma swoje plusy i minusy i na każdej znajdują sie psychiczni wykładowcy, którym ewidentnie się nudzi i muszą pouwalać kilkanaście osób...ot tak...dla frajdy i zysku z warunków :D
Irm (2010-02-16 16:42:13)
Ludzieeee... jak człowiek nie umie się zakręcić, to po żadnym kierunku pracy nie znajdzie lol2 chyba, że ktoś jest na tyle głupi i liczy na to, że będą sami go zasypywać ofertami pracy...
Strasznie denerwuje mnie gadanie typu \nie idź tam, bo schrzanisz sobie życie!\ Ile ludzi tyle zdań i uważam, że nie jest dobrze sugerować się na opinii jednostki, która może być/jest zupełnie inna niż ty sam.
Wszystko jest do przejścia i nikt nie mówi, że będzie ciągle pięknie i kolorowo, bo życie nie jest łatwe to tak jeszcze dla nieuświadomionych ;p
Chcesz skończyć uczelnie - skończysz :) chcesz znaleźć prace - znajdziesz ;) i wiadomo, że może nie od razu wszystko będzie po Twojej myśli, ale jeśli będziesz wytrwały dojdziesz kiedyś do upragnionego celu ;DD
Cybul (2010-01-13 14:13:11)
\biotechnologia to jest na UW, a na Rolniczej to najwyżej można nauczyć się krowy paś\
To świadczy o poziomie człowieka przeprowadzającego rozmowę kwalifikacyjną
Ciekawe czy ukończył chociaż zawodówkę
Ja jestem na trzecim roku, moi rodzice ukończyli tą uczelnie. Ja jeszcze nie mam tytułu inżyniera, a już mam dwie oferty pracy w przemyśle żywieniowym.
Nie ma pracy ?|
człowieku jeśli szukasz to pracy jest dużo
tylko na początek niestety nie masz kokosów, a pensja zamyka się w 2000zł \na rękę\ ale to Cię pewnie boli
tellur (2009-08-27 12:31:30)
Ogolnie na pewno plusem jest wiekszosc zajec praktycznych i z zycia wzietych, ktorych nie mozna uswiadczyc na innych uczelniach.
bio (2009-03-10 20:55:50)
Ja jestem na pierwszym roku, więc nie mogę za bardzo się wypowiadać, szczególnie na temat gotowania kapuśniaków i galaretek, bo póki co uczę się chemii, matmy i fizyki, ale jak na razie nie wydaje mi się to takie złe. A co do pań w dziekanacie, to mam zupełnie inne zdanie. Nie zauważyłam żeby miał jakieś problemy... Ale jeszcze wszystko przede mną.
t123 (2009-01-18 14:24:42)
Zgadzam sie z hazellnutem w 100. Jak ktos chce na zajeciach zajmowac sie gotowaniem kapusniakow, robieniem galaretek i smietany to zapraszam. To jest rozszerzona technologia zywnosci o procesy biotechnologiczne. Ja niestety nie mam juz szans na zmiane kierunku, ale odradzam bo popelnilam blad idac na ta uczelnie. Poza tym panie w dziekanacie maja jazdy i student jest dla uczelni a nie uczelnia dla studenta... Jedyne co mozna po tych studiach zrobic to isc na kurs pedagogiczny i uczyc chemii w liceum.
hazellnut (2008-06-13 17:57:31)
Wszystkich zainteresowanych biotechnologią gorąco przestrzegam przed tym kierunkiem!!! Skończyłem go parę lat temu i nie przepracowałem ani dnia w zawodzie. Owszem teraz radzę sobie ale to nie zasługa studiów na UP (wtedy jeszce Akadamia Rolnicza), ale drugiego kierunku skończonego zaocznie na politechnice. Wymagania są dosyć duże, a w zamian dostajemy tylko ładne pudełko o nazwie biotechnologia, które jest puste w środku, bo tak naprawdę to nie biotechnologia, ale technologia żywności z elementami biotechnologii. Wierzcie mi, wiem co mówię bo też tak jak wielu po mnie za późno zorientowałem się jaki błąd popełniłem, ale już było za późno. Zaznaczam też że na AR nie byłem miernym studentem - pobierałme stypendium naukowe przez większość studiów. Tym którzy się zastanawiają - odradzam. Tym którzy już tam są to polecam:
a) zmianę kierunku póki nie jest za późno
b) trwanie tam dalej a potem nie narzekanie że kiepsko z pracą
Na koniec taka mała anegdota:
Kiedy koleżanka z roku starała się o pracę w pewnej firmie z branży spożywczej to na rozmowie powiedzieli jej wprost, że biotechnologia to jest na UW, a na Rolniczej to najwyżej można nauczyć się krowy paś.
michał (2008-04-12 19:26:18)
dziękuje Astle za odpowiedź... ale tak czytając te komentarze to czy ta sprawa z matematyką i fizyką jest naprawdę taka powalająca w sensie dosłownym przerażająca?? bo interesuje się tym kierunkiem i tak pytam o tę kwestię... z góry dziękuje za odpowiedź, Pozdrawiam :)
Astle (2008-04-11 11:54:34)
Tak jak piszesz Michale. Najpierw 3,5 roku i obrona inżynierska ma postać egzaminu ustnego, a nie obrony pracy, a później 1,5 roku jak się dostanie, a raczej wszyscy się dostają jest praca mgr. Ja jestem na pokrewnym kierunku bo Technologii Żywności, ale oprócz innych przedmiotów system jest taki sam.
michał (2008-04-08 19:37:46)
czy na UP na wydziale biotech jest tak ze 3.5 roku trwa szlifowanie inż. a później jest 1.5 roku studiów magisterskich?? bo gdzieś widzialem tą informacje ale nie moge znaleźć... Jeżeli byłby ktoś łaskaw mi to potwierdzić albo pokazać gdzie znajduje się owa informacja to byłbym niezmiernie wdzięczny i zadowolony... Pozdrawiam :)
ANONIM (2008-04-04 17:45:31)
Czy wie ktoś może z was czy trudno zacząć magisterke? To znaczy czy jest coś takiego ze dobrniesz do trzeciego roku, zdasz egzamin inżynierski, ale masz w indeksie niewiele dobrych ocen to nie możesz kontynuować studiów?
A jeśli to prawda - to co można z tym fantem zrobić (żeby nie zostać jedynie samym inż.) czy można jakoś poprawiać rok czy cos?
maggda (2008-02-19 12:27:25)
ojjj ktoś tu przesadza...ja tu studiuje i mi sie podoba...jak sie nie nauczylas chemii to i mialas dopytki ja tam zdalam za pierwszym razem choc bez rewelki...to sa studia tu uczysz sie sama a nie czekasz az Ci wszysko wytlumacza...i wcale sie nikomu nigdy nie podlizywalam bo nie chodzialam wcale na wszystkie wyklady a jak juz bylam to na pewno nie siedzialam w pierwszej lawce!
adamus (2008-02-04 00:00:00)
co innego jakie specjalności są - a jakie zostaną otwarte ;)
są: biotechnologia drobnoustrojów, biotransformacje, technologia fermentacji.
iwcia (2008-02-04 00:00:00)
Hej! Wie może ktoś jakie są specjalości na biotechnologii/??
anka (2008-01-31 00:00:00)
witam wszystkich biednych studentów z UP! Studiuję sobie tutaj troszke tą biotechnologię i bardzo tego żałuje... no ale cóż... już za póżno na zmianę uczelni... Przestrzegam pierwszoroczniaków - dobrze sie zastanówcie czy chcecie studiować taki kierunek, bo nauki tu co nie miara.. Dużo matmy, fizyki i wszystkie istniejące chemie z organiczna na czele.. Sam profesor jest miły na wykładach, ale jeśli chodzi o ustne dopytki to wcale nie jest tak fajnie i po jednym pytaniu można wylecieć za drzwi. Kto miał ćw z p. A z chemii org to szczere współczucia.. Ten pan nie potrafi nic wytłumaczyc a potem dowali kosmiczne koło no i lecą baniaki... pozdrawiam wszystkich uciśnionych biotechnologów
zdunek (2008-01-23 00:00:00)
czesc! jestem na 5 roku biiotechnologii. W koncu i wreszcie dotarłem prawie do końca.. Uczelnia jest najbardziej beznadziejną we Wrocławiu, niepolecam, sam załuje ze tu przyszedłem. To nie są studia to jest szkoła podstawowa dla dorosłych... Poważnie.. Wykładowcy traktuja cie jak dziecko.. nie mówiąc juz o tym jak niesprawiedliwie sie tu ludzi traktuje... Jak jestes lizakiem i sie szczerzysz w pierwszej ławce do każego profesora to jest ok... Ale ja do tych lizaków nie należe (i jestem z tego dumny). Ogólnie jeśli nie chcecie zmarnować sobie życia i pożyc troche jak student to tu nie idżcie bo tu sie tylko ryje od rana do nocy... i dostaje sie ledwo 3 za napisanie dobrze całego egzaminu...
kam (2007-11-24 00:00:00)
Tak sobie czytam te wszytki komentarze i dochodzę do wniosku że większość to tylko narzekać lubi (domena Polaków) Myślę że najważniejsze to życie za rogi brać i nie dać się stłamsić - taka powinna być domena każdego pierwszoroczniaka. Nie słuchajcie plotek, róbcie swoje i najważniejsze to uczcie się systematycznie - to na każdych studiach jest droga do sukcesu. Oczywiście zdarzają się profesorzy którzy lubią utrudniać ale jak zobaczą że staracie sie i macie chęć się uczyć ich przedmiotu to myslę ze wszystko ok bedzie (tylko prosze mi sie nie podlizywać to nie działa)
Jak to sie mówi wiedza zawsze wygra z głupotą trzmajcie sie domeny - to co nie dobije to wzmocni i róbcie swoje pozdrawiam
agaa (2007-11-17 00:00:00)
To znowu ja-już na drugim roku:) Niestety połowa ludzi z roku odpadła lub zmieniła kierunek. Matematyka i fizyka są do przejścia, tak samo jak chemia organiczna a warto się z nimi zapoznać gdyż stanowią podstawę dla przedmiotów na 2-gim roku!
Olivka_ (2007-11-06 00:00:00)
czesc wam..jestem na pierwszym roku technologii zywnosci..ogolnie kierunek daje rade..ale to oc sie dzieje na fizyce z dr F. i T. to jest jakis koszmar..ktoras lekcje z rzedu jestem z zespolem odpytywana tak oo..z tym ze oni nie potrafia wyrazic o co im chodzi.takze kazda odpowiedz zazwyczaj konczy sie baniakiem..ogolnie dra sie na mnie ze cos ze sprzetem zle rboie..jak brakuje sprzetu i pytam sie czy moge wziac to mowia ze nie potrafie wykonac cwiczenia i dostaje...BANIAKA...to jest moj koszmar i modle sie zeby jak najszybciej sie skonczyl...poza fizyka reszta daje rade...pojutrze fizyka:(:(:(:( pozdrawiam
skrztaoss (2007-08-24 00:00:00)
gorszej obslugi studenta to ja nie znam :( Pani z wydzialowej komisjii rekrutacyjnej jest jakas nienormalna i klamie caly czas :) jak tak wyglada caly ten pozal sie boze uniwersytet to ja dziekuje bardzo jak maja mnie traktowac tak jak mnie potraktowali teraz to juz wole zeostac bez studioiw bo jak mam zalatwiac sparawe ktora mozna zaltwic w 5 min przez 2 tygodnie to nie bardzo mnie to urzadza :( po za tym Pani ta nie jest szczera i chyba boi sie mowic prawde ;/
adamus (2007-05-19 00:00:00)
Z tym "dużo fizyk i matematyki" to lekka przesada. myśle ze jest jej optymalnie jak na uczelnię techniczną o takim profilu. Co innego wymagania cwiczeniowców na fizyce - "czasem" przeginają.
i jeszcze jedno - nie specjalizacja a specjalnosc biotechnologia żywności. specjalizacje "wybiera się" na studiach mgr.
Uczelnia kształci głównie w zakresie biotechnologii klasycznych i biotechn. przemysłowej , rzeczywiscie dużo jest powiązań z przemysłem spożywczym ale nie tylko bo i z ochroną środowiska. Poza tym w toku studiów są też przedmioty z zakresu nowoczesnych technik w biotechnologii wiec perspektywy są szerokie, na pewno szersze jak po standardowym uniwersytecie.
pawel (2007-05-13 00:00:00)
Witam, też jestem na pierwszym roku i wcale nie uważam, że jest tak łatwo. Jest przecież wiele osób, które musiało sie z nami pożegnać choć wcale tego nie chcieli :/ Dla chcącego jednak nic trudnego, potrzeba tylko systematyczności i na pewno będzie ok. Wybierając tę uczelnie szykujcie się na duużo fizyki i matematyki na pierwszym roku, jakość sprzętów w laboratoriach różna, w zależności od katedry, ogólnie nie jest jednak źle. Specjalizacja biotechnologia żywności ukierunkowuje tok nauczania. Uczelnie świetna dla tych, którzy swoją przyszłość wiążą z przemysłem spożywczym. pozdrawiam ;)
loop (2007-01-30 00:00:00)
wszystko byłoby pieknie gdyby od razu nam powiedzieli że to nie my wybieramy specjalizace na mgr tylko oni ustalają które specjalizacje zostaną utworzone i ile osób sie na nie dostanie :/
o wszystkim decyduje średnia więc zapraszamy do wyścigu szczurów
agaa (2007-01-24 00:00:00)
Jestem na pierwszym roku i daje rade. Nie jest zle. W pierwszym semestrze jest niewiele zajec i pozornie nic do roboty ale jesli ktos sobie odpusci to faktycznie moze miec pozniej problem, bo jak to zwykle bywa, wszystko sie nawarstwia przy koncu semestru. Przy odrobinie systematycznosci i checi do pracy mozna spokojnie zaliczac wszystko na 4.5.POZDRAWIAM:)
:) (2006-12-25 00:00:00)
Kierunek być może fajny, ale na pewno nie na tej uczelni :)
Anika (2006-08-24 00:00:00)
hej:) nie bójcie się, nie jest tutaj tak źle.Przezyłam tutaj bez szwanku:) posiadam materaiały i książki z 5 lat studiów, jeśli ktoś byłby zainteresowany, albo miał jakieś pytania , proszę o wiadomość na maila piramida3@o2.pl
nzy (2006-07-31 00:00:00)
studia intensywne, ciekawe. byłam na fermentach i bez problemu znalazłam prace. pracowalam juz w dwóch browarach, a teraz siedze w drożdżach. w takich zakładach kierunkowe wykształcenie ma duże znaczenie i jest dużym atutem.
studentka AM (2006-07-27 00:00:00)
Nie straszcie mojego brata, który wybiera się w tym roku na ten kierunek;-). Entropia ma rację – nie chodzi tu o liczbę egzaminów w semestrze... do wszystkiego idzie się przyzwyczaić (uwierzcie mi na słowo... nawet 10 egzaminów w sesji jest do zdania). Jeśli ktoś jest systematyczny i nie ma w głowie ciągłego baletowania, na pewno sobie poradzi. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że znajomi z farmaceutycznego (głownie z analityki) donoszą mi o pozytywnym wyrażaniu się o biotechnologii na AR niektórych wykładowców (że absolwenci wychodzą bardzo dobrze, praktycznie przygotowani do pracy). Muszę trzymać z nimi sztamę... może ktoś załatwi pracę bratu w jakimś laboratorium molekularnym;-)? Bo z pracą faktycznie teraz nie jest łatwo (ale po czym jest łatwo... powiedzcie), może za 5 lat się poprawi. Choć pamiętajcie – dobrze wykształcony człowiek, w kierunku przyszłości (jakim jest m.in. biotechnologia) prędzej czy później znajdzie pracę.
Zaopiekujcie się moim braciszkiem i do zobaczenia na korytarzach AR...
2gi rok (2006-07-27 00:00:00)
to prawda że nie o to chodzi...ale he:) ktoś po liceum nie do końca wie co to studia i nie wie ile go tu na ar czeka nauki...nie chcę nikogo straszyć, ale po prostu można się załamać szczególnie na 1szym sem...mnie też nie było łatwo, chociaż w lo byłam najlepsza, jedno co mogę doradzić uczyć się systematycznie i się nie dać zestresować wykładowcom ćwiczeniowcom i innym studentom./..
Entropia (2006-07-19 00:00:00)
ilosc egzaminow nie wydaje sie byc dobrym kryterium przy wyborze studiow
jak ktos chce miec latwo, moze isc do szkoly policealnej
chyba nie o to tu chodzi, prawda?
amam (2006-07-19 00:00:00)
Ludzie!Jeśli macie jeszcze czas i odrobinę zdrowego rozsądku nie idźcie na ten kierunek! Ja na pewno nie popełniłabym drugi raz tego samego błędu! Po 8 egzaminach w sesji mój mózg zdecydowanie odmawia współpracy na przyszły semestr, a tu przydałoby się zdać jakiegoś inżyniera... Na samą myśl mi słabo!
:)) (2006-06-08 00:00:00)
studia nie sa lekkie, duzo tu nauki, zakuwania po nocach...ja akurat jestem z tych "olewatorow systemu"(ale tak jak ja olewam tak na AE ucza sie na piatki!) za co pozniej place stresem na rozbujach, drugich terminach, zaliczeniach semestru itp. itd. ale imprez i "prawdziwego studiowania" nie zamienila bym na ten spokoj za nic!w kazdym razie w okresie sesyjnym oraz przed kolami(ktorych jest sporo) ciezko jest wyciagnac jakas pake z roku do knajpy!pierwszy rok jest taki, ze trzeba sie bardzo przylozyc bo mozna latwo wyleciec pozniej jakos to juz leci, jak ktos chce imprezowac to owszem moze ale musi pogodzic sie z 3 w indeksie i kombinowaniem jak tu nie dac sie wykopac!poznalam tu duzo swietnych ludzi, jest tez sporo naparwde przyjaznych doktorow, a wyklady i samego prof. Wawrzeńczyka bede pewnie wspominac do konca zycia jako czlowieka z niesmowitym powolaniem i zdolnosciami pedagogicznymi!wniosek taki:uczyc sie trzeba i to duzo wiecej niz na innych kierunkach, z praca w Polsce jest ogromnie ciezko, we wroclawiu preferowani sa studenci po biotech na uniwerku i polibudzie, system uczleni bywa dobijajacy ale mozna tez spotkac kooope fajnych ludzi:)zapraszamyyyyyyy:)
:-P (2006-05-26 00:00:00)
Wit m wszystkich biotechnologow!No coz zal mi was i siebie.Ten kierunek wcale nie jest przyszlosciowy-przynajmniej w Polsce!Idac na te studia tez sie łudziłam ze po ukonczeniu tych studiow po prostu bede rozchwytywana;))Niestety jedyne co mnie tu spotkalo to mnóstwo nauki,nieprzespane noce,rezygnacja z imprez na rzecz zakuwania na kolokwia.Dam Wam rade-nie przejmujcie sie tymi wszystkimi "szanownymi profesorami"bo niektorzy swoim zachowanie pragna ci pokzaac jakim debilem jestes ale niestey to oni sie pograżaja przyklad:dr.Szy...ski.Palant do kwadratu ale spoko!Chlopaki u niego zdaja w pierwszym terminie bo kolo jest gejem:)Dziewczyny sa niestety gnebione:)aaaaaaaaa.........jeszcze jedno jezeli chcecie znalesc sobie wsrod ludzi studiujacych na tym kierunku ekipe do zabawy to raczej sobie darujcie-oni niestety sa troche sztywni;))))
JUSTA (2006-05-24 00:00:00)
KONCZE własnie AR we wrocławiu i nikomu nie polecam tej uczelni. ja bede mgr biologi stosowanej i nie mam zadnego przystosowanie doo zawodu zycze powodzenia i wytrwałości tym ktorzy sie zdecyduja:))
aggii (2006-03-03 00:00:00)
Witam!
Jestem dopiero na II semestrze, ale naprawdę mi sie podoba, czuję tutaj fajny klimat, czyba dlatego, ze rok jest mały w porównaniu z innymi(^^.) Nauki bardzo duzo,z wielu rzeczy musze rezygnować, ale moze za jakiś czas zacznę podchodzić do tego troszkę inaczej;-).Nie mialam do czynienia z Panią Swizdor, ale wiem co przezywali inni;-), za to bardzo miło wspominam Panią Dr Annę Szpineter;-)-serdzeczne pozdrowienia od 'czwartej' grupy;-).Teraz czeka mnie Pan Dr Janeczko, i jeszcze nie wiem co mnie czeka;-).Arka 909.Pozdrawiam(**,)
pani inż. (2006-01-25 00:00:00)
Na biotechnologii przez studia inżyniewrskie naprawde trzeba duuużo się uczyć. Ale już na studiach magisterskich jest trochę lżej, mniej egzaminów i zaliczeń.
uff dobrze że już to kończe tylko co z pracą???
Romuś (2006-01-22 00:00:00)
czuje sie tu sponiewierany i mi sie tu nie podoba. co do przyszlosci to uwazam ze pakuja nam do glow frazesy w stylu ze niby to jakas elita jestesmy, ale widzi mi sie ze chyba to nie bedzie prawda. co do umiejetnosci i przyszlego zatrudnienia lepiej zrobic uprawnienia spawalnicze lub na wozek eidlowy - wieksza szansa na uczciwa kase...
martin (2006-01-15 00:00:00)
Skończyłem AR pol roku temu i moge podzilic sie paroma spostrzezeniami dotyczącymi sytuacji w trakcie i po studiach:
1) nauki wcale nie jest duzo i wiem co mowie bo bez wiekszych problemow zdawalem wszystkie egzaminy w pierwszym terminie i od razu podkreslam ze nie na 3 (no moze pare razy sie zdarzyło)
2) jezeli chodzi o prace to powiem tak że sytuacja po AR jest ciężka tym bardziej że wielu pracodawców widząc papierek z AR nawet nie chce rozmawiac (ja akurat miałem szczęście i od jakiegoś czasu jestem na stażu w laboratorium KGHM ale przez pół roku szukałem bezskutecznie pracy). Najlepszym rozwiązaniem, jeżeli jesteśmy już na AR, to pomyślenie o drugim kierunku równolegle np. na Uniwerku lub Polibudzie
3) często miałem wrażenie że program studiów jest przeładowany i jest dużo niepotrzebnych przedmiotów, jednak prawda jest taka że czasami ta "niepotrzebna wiedza i umiejętności się przydają" i pozwalają być elastycznym
4) nie olewajcie sobie zarządzania jakościa bo to naprawdę się przydaje
5)jeżeli nie lubicie pracy laboratoryjnej to nie macie czego szukać na biotechnologii na AR
6) polecam kółka studenckie bo można tam pobawić sie w fajne rzeczy a przy okazji załapać sie na jakiś wyjazd integracyjny ;)
7) paniami z dziekanatu nie ma co się przejmować tylko trzeba ostro stawiać na swoim bo inaczej się nie da (szczególnie jeżeli chodzi o panią zajmującą się biotechnologią)
8) jako miejsce robienia magisterki polecam Katedrę Chemii bo to naprawdę fajne miejsce i fajni ludzie , a poza tym można się nauczyć prawdziwej pracy w laboratorium
9) Pozdrawiam wszystkich biotechnologów z AR Wrocław a w szczególności absolwentów 2005
isa (2005-12-23 00:00:00)
ludzie nie przeadzajcie! znalazłam się tu jako totalna humanistka! I daję radę :) nauki oj jest i zazwyczaj nie ma czasu nawet wyjść z psem na spacer bo na koło z biochemii trzeba zakuwać, ale podoba mi sie tu!!! Zwłaszcze na biochemii:) Leci mi już trzeci semestr i ciary aż przechodzą jak patrze w kalendarz co w sesji będzie się działo - ale co nas nie zabije to nas wzmocni:) zgadzam się że jak się przeżyło ćwiczenia z Panią Świzdor to nabrało się odporności na WSZYSTKO na tej uczelni i sympatii do tej równie sympatycznej co wymagającej kobitki:) GORĄCO POLECAM I KIERUNEK I UCZELNIE!!! Jest tu fajnie i zabawnie:) a ludzi esą KAPITALNI!!!
greg8 (2005-11-21 00:00:00)
Uczelnia nie jest zla - nie wiem na jakim inni sprzecie pracuja w innych uczelniach ale takiej tragedii to tu nie ma. Nauki jest co niemiara - jak sie na cw. zle trafi to ma sie pojechane.
Jest strona www ale widac jak ludzie przegladaja serwis.
http://wnoz.ar.wroc.pl/ i palny nawet zajec sa :)
ed (2005-11-11 00:00:00)
ogromną przyjemność w studiowaniu trzeba znależć
w sobie. kończąc tu naukę staram się trzymac ręke na pulsie pracy magisterskiej, coś czuje że zanika. ale było świetnie.
mila (2005-11-08 00:00:00)
ludzie po reformie edukacji jak sie wybieracie na ten kierunek to uczcie sie matmy i nie skupiajcie sie tylko na biologii chemii i fizyce
grzybitor (2005-10-25 00:00:00)
nie tylko na inzynierii genetycznej sie dlugo siedzi bo nie ma sprzetu,gorzej było na genetyce gdzie do jedynej wirówki ustalaliśmy komitet kolejkowy:)
alczu (2005-10-23 00:00:00)
witam wszystkich:)jestem na trzecim roku i muszę przyznać , ze zaskakuje mnie rozbieżność wypowiedzi przedmówców:)z mojego doświadczenia- laborek mamy bardzo dużo, nauki najwięcej na pierwszym, drugim, trzecim semestrze...a póżniej w ciągu roku łatwiej ale bardzo dużo egzaminów w sesji która trwa zaledwie 2 tygodnie-nasz rok rozwiązał sobie ten problem w bardzo prosty sposób: prosimy o nierobienie przerw pomiędzy 1 a 2 godziną wykładów i program kończymy wcześniej-więc egzamin wypada przed sesją-więc jak ktośzakombinuje to daje się radę zdać te "kilka" egzaminów:P co do studiów-jestem bardzo zadowolona- ciekawe, zajmujące...choć liczenie kropelek na chemii fizycznej czy ziarenek na zarysie technologii surowców roślinnych wywołuje u mnie salwy śmiechu..ale tak wesoło nie było juz na fizyce czy biochemii... co do zaliczania egzaminów to na początku jest najtrudniej...i zaliczyć się da powiedzmy 2-3 dni nauki na trójkę, ale jeśli ktoś chce pociągnąć stypkę naukową ( o czym nikt nie wspomniał ) to jednak ,żeby dostać to 4,5 czy 5 to nieżle trzeba zakuwać....oj nieżle!!!! MASAKRA!!! na tych studiach na pewno nie da się pracować... w książkach trzeba siedzieć:) ale nie jest tak żle...bo osób jest niewiele i ludzie pomagają sobie i trzymają się razem!! lepiej nie mogłam trafić:):):) a co będzie w przyszłości? narazie się nie martwię-jestem studentką i szaleję -po co się martwić na zapas:) mam materiały z poprzednich lat- pytania egzaminacyjkne-jeśli chce ktoś skorzystać podaje maila : alczu@poczta.onet.pl
pancia z AR (2005-10-11 00:00:00)
nie ma jak to zajecia w laboratorium z inzynierii genetycznej, ktore trwaja 7 godzin :) non toper i nie ma prawie zadnej przerwy, a mozna by je o wiele wczesniej skonczyc tylko ze wzgledu na niedostateczna ilosc sprzetu sie to przedluza
kachna (2005-09-29 00:00:00)
tak...chemia z prof Kołek i dr Fogt... takie rzeczy się pamięta do końca życia... ale nie ma co się zniechęcać potem z każdym semestrem jest lepiej... chyba-tak mi się wydaje;)chociaż nasze 8 egzaminów w sesji.... ale nie jest naprawdę git :))
loop (2005-09-28 00:00:00)
hej, w pierwszym semestrze będziesz miała chemie nieorganiczną (wykład z prof. Kołek i ćwiczenia kilkugodzinne), do tego fizyka z dr. Fogtem (wykł. + ćw.) i matematyke z dr. Srzednicką, ekonomia i mgr. Kielarem i przedmiot humanistyczny, no i oczywiście biologię komórki (razem ok. 24 godzin tygodniowo)
pozdrawiam i powodzenia
p.s.
spójrz też na moj tekst z 20.09
Entropia (2005-09-28 00:00:00)
zaczelam od przejrzenia strony AR, nic nie bylo i dlatego pytam tu
ja bym chciala mniej wiecej chociaz pierwszy rok... no, ale nic to-moze wytrzymam do piatku :)

BTW to pewnie nieodpowiednie miejsce, ale jakby ktos jeszcze nie wiedzial to trzeba wplacic 4 zl za indeks i 5 zl za legitymacje na konto uczelni i pokazac kwitek w dziekanacie
Entropia (2005-09-26 00:00:00)
czy mozna gdzies dostac ramowy plan studiow?

pytam tu bo na forum odzewu brak...

---moderator---
na stronie www uczelni widze ze nie ma zadnych informacji dot. Wydziału Nauk o Żywności, wiec pewnie musisz poczekac do rozpoczecia roku, gdyz trudno aby ktos go mial przepisywac...
loop (2005-09-20 00:00:00)
laborek jest całkiem sporo - ok. 33% zajęć. ale ewentualne spotkanie z dr Świzdor na chemii i z dr. Fogtem na fizyce zapamiętasz do końca życia ;)
anick (2005-09-14 00:00:00)
faktycznie roboty jest duzo, trzeba sie troche nameczyc, ale ogolnie kierunek jest ok! mi sie tutaj podoba!
Aśka (2005-09-06 00:00:00)
Hej! Też jestem studentką pierwszego roku na AR. Myślę, że zmiana uczelni jest możliwa, ale trzeba mieć bardzo dobre wyniki i zaliczyć przedmioty których nie miałaś na AR. Fajny pomysł, też o tym myślałam, narazie chce przeżyć pierwszy rok. Mam pytanie do studentów biotechnologi na AR we Wrocku czy jest wystarczająco dużo przygotowania praktycznego w laboratorium czy czeka mnie sama teoria?
STUDENTKA PIERWSZEGO ROKU AR (2005-08-25 00:00:00)
Mam pytanie czy otrzymując dyplom inżyniera biotechnologii AR we Wrocławiu można na jakiejś innej uczelni w Polsce kontynuować naukę na kierunku Biotechnologia medyczna otrzymując tytuł magistra ?
kachna (2005-06-22 00:00:00)
i chyba nigdzie indziej na biotechnologii nie nauczycie się rozbierać kurczaka zgodnie z polską normą :)))) aa i jeszcze kłuliśmy króliki i zdejmowaliśmy żabkom "rajtuzy" ale niestety nie ma już na naszym kierunku fizjologii zwierząt :) a była. i owce z przetoką do żołądka - biedactwa. a co do egzaminów w dwa dni- są takie co się da zaliczyć z marszu a są takie co się nie da - nikt mi nie wmówi że się na genetykę uczył 2 dni i zaliczył :))
kachna (2005-06-22 00:00:00)
taa...fajnie może i jest ale 8 (słownie "osiem") egzaminów w sesji to lekka przesada :)
loop (2005-06-02 00:00:00)
zależy gdzie kto tej pracy szuka...
uma (2005-06-02 00:00:00)
zdecydowanie zgadzam sie ze po tym "wspanialym" kierunku nie ma pracy. wiec nie liczcie za bardzo na zatrudnienie w polsce, lepiej startowac na zachod
ed (2005-05-23 00:00:00)
pani dorotka i pani ula są zawsze miłe i mimo hałasu potrafi skupić się tylko na wybranym przez nią rozmówcy. nie jest źle tylko należy pamiętac że studia nie ciągną nikogo zarękę. no co
:-) (2005-05-05 00:00:00)
dużo nauki, ciekawy kierunek-tylko co po studiach..?
mała (2005-04-28 00:00:00)
kierunek fajny ale uczelnia zdecydowanie nie!!!!! mozna sie nauczyc wielu rzeczy jak sie ma ochotę ale tak na dobrą sprawę to na każdym kroku są utrudnienia...!!!! ale nie jest źle:) kierunek polecam uczeli nie!!!
x (2005-04-17 00:00:00)
Wszystko pieknie, tylko jeden problem jest, jeśli chodzi o biotechnologię. Jak zaczynałam studia, to mówiono mi że to bardzo przyszłościowy kierunek. Kończyłam je też z takim przekonaniem, ale prawda jest taka, że od roku nie mam pracy w swoim zawodzie, pomimo że jej szukam :(
PS Tym którzy teraz zaczynają biotechnologię też wszyscy mówią że to przyszłościowy kierunek, ale czy na pewno u nas w Polsce...
był2 (2005-04-16 00:00:00)
kierunek fajny choc dla tych którzy chca sie duzo uczyc nie zgodze sie z twierdzeniem ze sa bezgraniczne laby, pewnie ze problem nauki to juz sprawa indywidualna. Sprzet jak wszedzie ubogi ale nie do konca sporo przaktycznego przygotowania duzo biologii molekularnej i wiadomosci o przemysle spozywczym to nie wyglada najgorzej pozdrawiam biotechnologów z Wrocławia
lopez (2005-04-12 00:00:00)
No więc... Nie powiem, że jest super. Spodziewałam sie czegoś lepszego a tu... Brak sprzętu, brak profesjonalnej kadry naukowej. Na wykłady weź sobie lepiej magnetofon kasetowy i nagrywaj... albo aparat fotograficzny bo na wykładach puszczają tylko folie które musimy bezmyślnie i szybko przepisywać...........
Troll (2005-04-05 00:00:00)
Zgadzam się jak najbardziej z przedmówcą. Trzy..., a nawet dwa dni przed egzaminem :) Pięć lat polewki, a już niedługo na bezrobocie ;) Jak ktoś chce się uczyć, to nikt mu tu nie broni, a jak ktoś chce przedłużyć sobie beztroskie dzieciństwo o 5 lat, to też całkiem niezłe miejsce ;)
pmx7001 (2005-04-05 00:00:00)
ja wlasnie koncze ten kierunek:] i jesli chodzi o ta wypowiedz: "a studia nie są aż tak straszne jakby się mogło wydawać, uczyć się trzeba jak wszędzie - chyba nikt kto idzie na bio nie liczy, że będzie bumelował cały semestr i opanuje wszystko 3 dni przed egzaminem?...."
to zdecydowanie przecze da sie:] ja bumelowalem caly semstr i tak zaliczalem prawie wszystkie egzaminy:] pozdrawiam wszystkich "bumelantow". hehehe
inż. biotechnologii (2005-03-20 00:00:00)
jedno wielkie kłamstwo !!!! w tym roku, dokładnie w dniu rozmów kwalifikacyjnych na studia magisterskie, zlikwidowali specjalizację fermentacji i pomimo tego, ze były jeszcze wolne miejsca na pozostałych specjalizacjach SZANOWNA PANI DZIEKAN stwierdziła, że miejsca brak. Poza tym cały dziekanat jest okropnie niezorganizowany i niezdecydowany, co chwilę ktoś coś zmienia (przeważnie na gorsze) GORĄCO NIE POLECAM
loop (2005-03-12 00:00:00)
do redakcji: we wstępie piszecie, że studia są 5-letnie mgr a w tekście, że dwustopniowe. studia tutaj są dwustopniowe i uzyskuje się tytuł mgr inż.

Jeżeli chodzi o obecną sytuację na rynku pracy w Polsce (czyli ogólny brak pracy i praktycznie nieobecność przemysłu biotechnologicznego), to sudiowanie na tut. AR daje wymierne korzyści. Z racji że studiuje się na Wydziale Nauk o Żywności, można później szukać pracy jako technolog żywności; biotechnolodzy są też cenionymi specjalistami z zakresu zarządzania jakością (powstała nawet chyba osobna specjalizacja) - modne, a raczej obowiązkowe, jest wprowadzenie przez zakłady przem. spoż. (a nawet sklepy i hurtownie) systemów zarządzania jakością - specjalistów na razie jest niewielu
a prywatne szkolenia są bardzo drogie... :)
a studia nie są aż tak straszne jakby się mogło wydawać, uczyć się trzeba jak wszędzie - chyba nikt kto idzie na bio nie liczy, że będzie bumelował cały semestr i opanuje wszystko 3 dni przed egzaminem?....
Pingvin z AR (2005-03-12 00:00:00)
Troche hardcore ale to jest fajne
Roger z AR (2005-03-06 00:00:00)
Jak ktoś chce się duuuużo uczyć i nauczyć to polecam
Twój komentarz nie został opublikowany? Zapewne był pytaniem, na które odpowiedź szukaj na Forum biotechnologicznym.