Biotechnologia URz Rzeszów

Biotechnologia URz Rzeszów - Uniwersytet Rzeszowski
Uczelnia:

Uniwersytet Rzeszowski

 » www
Logo Uniwersytet Rzeszowski
Wydział: Zamiejscowy Wydział Biotechnologii z siedzibą w Weryni » www
Kierunek: Biotechnologia
Typ: studia I stopnia
Tytuł: magister lub mgr inż.
Informacje:

Biotechnologia URz Rzeszów

Po szczegółowe informacje nt. rekrutacji na kierunek: biotechnologia, na: Uniwersytet Rzeszowski, przejdź na stronę www uczelni.

Studenci:
 !!!  Użytkownicy serwisu studiujący biotechnologię na tej uczelni:
Forum:
 !!!  Tematy z Forum dotyczące biotechnologii na tej uczelni:
Napisz komentarz Napisz komentarz studiów na tej uczelni...

Komentarze są moderowane, pojawią się po zatwierdzeniu przez moderatora.
Prośby o pomoc w wyborze uczelni, pytania a rekrutację, itp. zadawaj na Forum biotechnologicznym.

Nick:*

E-mail: podaj, aby dostać powiadomienie o publikacji komentarza

Treść komentarza:*

Biotechnologia URz Rzeszów
Uniwersytet Rzeszowski
Komentarze:
nikol (2010-07-07 22:11:48)
Pracę broni się w języku polskim :) Nie wiadomo o jaką profesor chodzi, bo może o tą z Zalesia bo teraz są dwa oddziały. Póki co to na Weryni takich problemów nie mieliśmy i teraz jesteśmy w trakcie obron :) Studia Ci którzy zaczęli i chcieli skończyć to właśnie kończą, a zawsze są osoby którym coś nie odpowiada. Ale biotechnologia nie jest dla wszystkich i nikt nikogo na siłę trzymał nie będzie :) Ja nie wyobrażam sobie studiów gdzieś indziej niż na Weryni
Miss (2010-06-20 09:59:21)
atmosfera na tym kierunku jest niezdrowa zgadzam sie chodziłam tam miesiac i wystarczylo najgorsza jest pani prof. X wrzeszczy na wszystkich potrafi kopnac czyjas rzecz a tak na serio to szkoda ze ma tytul zle wytlumaczyla nie rzycze wpadniecia na ta profesor
marta (2010-06-15 08:56:00)
chciałabym studiować biotechnologię w Weryni. Słyszałam że pracę broni się w j. angielskim czy to prawda? I nie orientuje się ktoś o tych niestacjonarnych studiach? będą otworzone?
Tutor (2010-03-16 19:25:04)
Super, niech Rzeszów zrobi jeszcze kurs korespondencyjny - zrób to sam: elektroforeza w mydelniczce. Wtedy będzie na pewno kadra wykwalifikowanych biotechnologów-specjalistów.
Dziadzio (2010-03-03 09:57:46)
Wszystko zależy od ilości chętnych (tak przynajmniej mówią władze). Będzie odpowiednia ilość by stworzyć grupę, to otworzy się studia niestacjonarne. Zawsze można jeszcze próbować przejść na indywidualny tok nauczania - władze ani prowadzący zwykle (poza wyjątkami potwierdzającymi regułę) nie robią z tym problemów.
ciekawa (2010-01-20 11:38:16)
A czy są prowadzone studia niestacjonarne na tej uczelni o tym kierunku?
Justka (2009-10-17 23:10:41)
Zaczęłam studia na tym kierunku i bardzo mi się podoba.Studia na przyzwoitym poziomie i dużo nauki,ale jak ktoś chcę to da sobie radę;-)
weteran (2009-07-22 21:19:47)
warto wybrać biotechnologię na UR - teraz dostaliśmy kierunek zamawiany, jest czego zazdrościć wam przyszłym studentom Biotechnologii, stypendia mają być już od 1 roku ( normalnie są od 2 roku), poza tym ma być też masa zajęć dodatkowych podnoszących umiejętności praktyczne jak również kurs wakacyjny za free dla najlepszych. Wydział mały ale przez ostatni rok sporo się zmieniło, idzie na lepsze, dożo nowoczesnej aparatury. Chociaż najbardziej zazdroszczę wam nowej specjalności o której rektor mówił w gazecie Biotechnologii analitycznej do pracy w labie wymarzona:)
nowy student (2009-07-20 15:03:46)
czy jest ktoś z Was kto studiuje 2 kierunki. Własnie wybieram sie na biotechnologie i zastanawiam sie czy nie brać innego kierunku dodatkowo? Czy dałabym rade?? Ciężko jest na 1 roku?? dużo zajęc??
krecik (2009-07-11 07:49:33)
dlaczego fakt, że nie ma pracy ma świadczyć akurat przeciwko naszemu Uniwerkowi? Nie będzie jej tak samo po rolniczym, poznańskim, więc chyba wiedziałam na co się decyduje jak szłam na ten kierunek. Pracy jest całkiem sporo, ale zagranicą, jak ktoś zna język i ma odwagę podjąć ryzyko chwała mu. Czym się różni UJ o URz? znam studentów z UJ, faktycznie, uczą się więcej, nie znaczy to jednak, że treściwiej. Po co mi systematyka żaby po łacinie? Znam za to bardzo dobrze PCR, wykonywałam go wiele razy, na UJ widzieli z za szyby raz, może dwa, marzą by go wykonać. Na dniach otwartych UJ jako cudowności biotechnologiczne studentki pokazywały tipa oraz hodowlę roślinną sterylną, dumnie mówiąc, że same ją wykonały tym oto sprzętep (tipem od pipety) - to było straszne. No ale to UJ, Uniwersytet z tradycjami. Od tego roku na naszym wydziale akademickiego będzie sprzęt najwyższej jakości, wydział otrzymał olbrzymiego granta aparaturowego, poziom też będzie wyższy. Osobiście bardzo polecam ten wydział, nie tylko ze względu na specyfikę edukacji, ale przede wszystkim, że tutaj student uczy się praktycznie a nie tylko merytorycznie.
aga (2009-05-03 14:48:24)
Jeżeli komuś nie podoba się studiowanie w tym miejscu to prosta sprawa niech zmieni uczelnie. Ja osobiście mam niesamowite wspomnienia dotyczące zajęć a także ludzi którzy kończyli razem ze mną agrobiologie później biotechnologie. Obawy związane ze znalezieniem pracy po tym kierunku są słuszne. Większą szanse na prace macie po analityce medycznej, farmacji, medycynie. Jest światełko w tunelu, ale ono kosztuje i to sporo, polecam studia podyplomowe z analityki med. Chyba że chcecie utrzymywać się z rolnictwa ( macie kawał ziemi ) moglibyście starać się o dotacje z Unii i założyć hodowle świniodzików:), wszystko tak naprawdę zależy od was. Chcecie się uczyć i rozwijać to włóżcie w to trochę wysiłku. O pomoc i materiały a także wytłumaczenie obsługi sprzętu proście asystentów, niektórzy z nich pamiętam starali się zaciekawić i poświecić swój czas dla nas, wy sami się organizujcie twórzcie koła są zarąbiste animacje związane z procesami biochemicznymi, no i imprezujcie bo młodość jest tylko jedna. A co do animacji polecam:David Bolinsky: Fantastic voyage inside a cell, http://www.youtube.com/watch?v=CzPGhYiGyZ8 mitosis, hybridmedicalanimation.com
Mariusz (2009-03-26 23:21:36)
Ludzie to piękne miejsce!!! Spędziłem tu 3 lata- jedne z najpiekniejszych w mym życiu.......Chętnie bym powrócił bo mam naprawde mile wspomnienia z tym miejscem.Fakt to nie warszawa ale z czasem czlowiek docenia piekno i wartosc tego miejsca. Po licencjacie wyjechalem do Irlandii jako ze nadazyła mi sie okazja az dziś odkrylem te wpisy; jakze mi milo. Polecam uczelnie!A może ktos z obecnych napisze mi co tam obecnie dzieje sie? czy pałacyk jest juz odbudowany? czy nadal jest tam agrobiologia czy cos innego?Prosze napiszcie cos bom tak ciekawy i ze wzruszeniem wspominam te miejsce:( podaje swoj adres : mariuszmichalakk@gmail.com
Lii (2008-10-18 14:03:38)
sam sobie zaprzeczasz. Skoro - jak piszesz - nie ma firm biotechnologicznych w Polsce, to co robisz na UJ? No chyba że specjalnie dla Ciebie zastanowią się nad utworzeniem jednej, abyś mógł się zatrudnić w nim po ukończeniu renomowanego UJ.
Teraz ja Tobie gratuluję.

BTW - czy w tym zdaniu jest sens? Robimy ankiete !
Jeżeli potrafisz mi wymienić choć jedną firmę biotechnologiczną w Polsce to gratuluję wyboru Uniwersytetu Rzeszowskiego

Jeszcze jedno, apropo tych nieistniejących. Nie mów, ze nie ma, bo wystarczy na necie sprawdzic.
www.biotechnolog.pl/forum/temat-332.htm

Moze chodziło Ci o znajomości. A nie o firmy xD
nanana (2008-10-11 10:30:55)
poza tym zgadzam sie w 100 z e... atmosfera na tym kierunku jest niezdrowa, po roku studiowania ludzie się przenoszą, a reszta dalej chlubi się nazwą Uniwersytet i uważa się za nieprzeciętnie uzdolnionych.
nanana (2008-10-11 10:25:31)
do Lii: tak szybko jak przyszedłem na tą uczelnię, tak szybko się przeniosłem! Teraz nauki mam sporo, ale liczą się umiejętności,a nie tylko nazwa Uczelni. Jeżeli potrafisz mi wymienić choć jedną firmę biotechnologiczną w Polsce to gratuluję wyboru Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Lii (2008-09-30 02:08:37)
do nanana: a Ty po co przyszedłeś na tę uczelnię? Bo miałeś blisko na domowe obiadki? Jeśli ktoś pragnie zdobywac wiedzę to i tak ją zdobędzie - bez względu na to, gdzie sie uczy. Czy bedzie to renomowana uczelnia czy szkółka na pipidówce.
nanana (2008-08-20 13:21:57)
Ludzie! jeżeli przyszliście się czegoś nauczyć, to pomyliliście uczelnię! Skończycie tą biotechnologię i nikt was i tak nie zatrudni, oprócz paru wyjątków, którym sie uda po znajomości. Taka jest prawda, że w Polsce nie ma firm biotechnologicznych! Bez inż lub dodatkowych studiów ciężko o dobrą pracę. Takich jak Wy po Uniwersytetach jest bardzo wielu. Nie studiujecie na renomowanej uczelni, takiej jak np. UJ, po której nawet bez inż macie szanse w zawodzie!
Morderca (2008-08-17 18:20:01)
witam wszystkich jestem obecnie studentem 4 roku napisałem licencjat a ten komunikat jest do wszystkich tych którzy uwarzają studia w werynii za beznadziejne może mamy słabe wyposarzenie ale z roku na rok jest coraz lepiej jesli mi nie wierzycie to idżcie do rzeszowa to wam sie odechce wszystkiego. Profesorowie i magistrzy są w wiekszosci swietnymi i życzliwymi nauczycielami a akademik mimo ciulowego położenia jest pełny ciekawych ludzi a takich portierów jak w akademiku szukac ze świeczką. jesli juz studiujecie w werynii to wam gratuluje a wszystkim ignorantom kij w oko i kotwica w plecy z pozdrowieniami zyczliwa i przyjazna osoba z akademika :]
e (2008-06-29 00:30:28)
studiuje juz jakiś czas na tym kierunku-teraz bedzie drugi rok. nie jest to szkoła marzeń, nauka jest-ale poziom jest niższy niż na innych tego typu uczelniach (sam pewnien pan dr hab prof powiedział ze nie ma sensu wymagać od nas tego co od studentów biotech z uj) i prawda jest taka że nie wymagają. choć wydaje sie ze powinni, bo praktycznie bedzie im ciężko nas przygotować z takim wyposażeniem laboratoriów. ja w każdym razie bede próbowała jak najszybciej umknąć z tych studiów. jezeli chodzi o przyszłość po tym kierunku na tej uczelni nie spodziewam sie niczego-są wyjątki którym sie poszczęściło,ale to mały . Faktem jest to ze z każdym roku jest coraz lepiej. Większość studentów jest zadowolona.
jeżeli chodzi o studentów ost .rocznika są niezorganizowani i powoli zaczął sie już wyścig szczurów- kto umie sie łatwo wpasować w otoczenie to jak najbardziej polecam-bedzie zadowolony. jak dla mnie atmosfera jest niezdrowa. pozdrawiam i zycze trafnego wyboru.
Pneumonia (2008-04-05 21:27:47)
Ty akurat, Kreciczku, nie jesteś żadnym wyznacznikiem dogadywania się pierwszaków z drugim rocznikiem. Do tej pory, Ty masz największy problem z porozumiewaniem się z ludźmi. Może warto by było zastanowić się nad sobą? Życzę powodzenia w dochodzeniu do trafnych wniosków.
studencik (2008-03-15 10:46:40)
Jeżeli chodzi o integracje pierwszego roku to wszyscy wiedzą o co chodzi... Sprostowanie: nie wszyscy są tacy jak tutaj zostało napisane. Chyba nikomu nie zależy na tym by się nie dogadywać z innymi rocznikami. Zamiast obgadywać pokażcie jak to wszytsko ma wyglądać oczywiście żeby wszystkim to odpowiadało. Pierwszaków jest 67, ale dużo osób chce się przenieść, a może kilka odpadnie ... Mogą rozwiązać nasz rocznik ... ale jeszcze jesteśmy nie przekreślajcie nas.
czesio (2008-02-10 13:58:15)
no i sie porobiło w sumie to po feriach sie zrobi impreze i wszystkie koty sie z pokojów powyciaga bo czas sie zintegrować sesja mineła znowu 4 miechy wakacji hehehe
robi (2008-01-31 00:00:00)
Kreciczek. Dużo piszesz, duzo gadasz jak zwykle i wiedzą to juz wszyscy. Co do pierwszego roku to rzeczywiście jest on niezorganizowany a zachowanie niektórych jest śmieszne. Ci co żyją w zgodzie i to z drugim rokiem jest znacznie więcej i jakoś nie wchodzą sobie w droge. A co do strzałów z profesorami to niby jakie konkretnie ? więkoszość to mity z palca wyssane i ploty które ludzie tworzą z braku zajęcia w AK a Twoje bajki i niestworzone opowieści też są juz powszechnie znane
kreciczek (2008-01-22 00:00:00)
Oficjalne zawiadomienie: magisterka 2008/2009 już jest! Zainteresowanych zapraszamy ponownie :) Muszę tu jednak powiedzieć, że sytuacja na uczelni uległa zmianie. Wiążę się to z obecnym pierwszym rokiem. W akademiku jest nie lepiej. Główne grzechy kotów: brak integracji (nie mogą się sami ze sobą dogadać, z nami ani tyle), przykładem może być fakt, że znajome nam osobniki posiadające określone ilości cudownych „płynów” bunkrują się w pokojach i ani nosa nie wystawią, jednak kiedy my się bawimy, chętnie przyjdą na sępa :/. Do tego całkowity brak wyczucia czasu, kablowanie. Kolejnym grzechem jest zbytnie cwaniactwo względem mgr i profesorów, dają takie strzały że aż się płakać chce, nie koniecznie ze śmiechu. Wstydźcie się! Co macie na swoją obronę? A tak w ogóle pozdrawiam byłych i obecnych studentów ZWB-Verynion! No i w szczególności GTW :)
Liyah (2008-01-10 00:00:00)
słyszałam że studia magisterskie są - ale nie dla obecnego III roku tylko dla biotechnologii. Swoją drogą niedorzecznym byłoby wykopanie r roczników do rzeszowa a pozostawienie tego jednego w Virginii. Oni tez wylatują do Rzeszowa.
Czesio (2008-01-10 00:00:00)
Jeżeli chcecie sie zapisać do klubu jackassów to zapraszamy na biotechnologie do Virginii - krainy świniodzików i wiecznej zmarzliny( polska tundra) :). Gwarantujemy nie zapomniane wrażenia. Spotkania klubu odbywają się raz w tygodniu w Wisience miedzy wykładami. Obowiązkowy strój na przebranie.... ZAPRASZAMY:p
Filozjolog (2007-12-20 00:00:00)
Z tego co mi wiadomo to wydział stara sie zrobić studia magisterskie uzupełniające dla obecnych studentów 3 roku (2008/2009) czyli ostatniego roku agrobiologii, nic więcej mi nie wiadomo
ziupylki (2007-12-20 00:00:00)
tak - bedzie magisterka w 2008/2009:):):) i baaardzo nas to cieszy:)
Liyah (2007-12-16 00:00:00)
co ja bym dała żeby na Verynie wrócić. Rzeszów jest kompletna porażką, dennie prowadzoen ykłady - można usnąć. Wiecie czy robią magisterkę na rok 2008/2009 ?
Fiolzjolog (2007-12-07 00:00:00)
Nom to ja powiem tak kto sie chce uczyć to sie będzie uczył, a kto nie chce to i najlepiej wyposażone laboratoria tu nie pomogą. Wiadomo, że w praktyce lepiej no ale cóż, jest jak jest dobrze że w ogóle robimy jakieś doświadczenia. Kadra jest bardzo w porządku, nie można narzekać, są nastawieni pozytywnie i co najważniejsze przyjaźnie do studenta. Relacje między studentami są bardzo zażyłe hehe. Atmosfera jest bardzo w porządku.

i myślę, że czas założyć nieoficjalna stronę studentów biotechnologii.
Studentka (2007-11-24 00:00:00)
XXX nie wiem skąd Twoja opinia, ale biotechnologia to nie dno. Chociaż jest bardzo ciężka nie powiem. Zresztą nie każdy ma pieniądze, by studiować na Uj-ocie czy AGH. I uwierz mi na biotechnologię w całym kraju dostać się bardzo łatwo (Odwiedzam każde forum studentów biotechnologii), a już utrzymać znacznie trudniej. Ps: Może wiecie jakie są specjalności na biotechnologii?
xxx (2007-11-18 00:00:00)
zachwycacie się tą biotechnologia,a przecież wszyscy wiemy,że to jest jedno wielkie dno, zero laboratoriów,słaba kadra,a kim w ogóle jest, był Pan Z.???a ćwiczenia nie mają nic wspólnego z nowoczesnymi metodami stosowanymi w biotechnologii, nawet magistra nie można tu zrobić,a wspaniały akademik z nowymi oknami raczej nie świadczy o elitarności Waszego Wydziału! jednak jedna rzecz wzbudza we mnie pozytywne odczucia,że mimo wszystko bronicie Weryni na blogu, może nauka tam kiepska,ale relacje międzyludzkie wspaniałe kto wie! można by pracę naukową napisać wpływ elitarności uczelni na stosunki emocjonalne:) między studentami:) tak czy siak podziwiam Was za odwagę studiowania w takiej uczelni!!! pozdrawiam!!!
ja :) (2007-10-30 00:00:00)
pozdro dla wszystkich z naszego wspanialuśnego akademika:D z roku na rok atmosfera jest coraz lepsza aż żal dusze ściska jak się myśli o tym że trzeba się już zabierać za pisanie pracy licencjackiej:) chociaż nie wszyscy jeszcze wiedzą u kogo piszą nie mówiąc już o temacie:( ale fakt jest jeden że wszyscy bawimy się tu wspaniale i żal bedzie się żegnać z werynią!!!
Mufa (2007-10-19 00:00:00)
Już niedługo będzie miesiąc jak studiujemy w Weryni.I co można powiedzieć po tak krótkim czasie?? Jest naprawdę fajnie :) Chociaż nauki zapowiada się dużo, to chyba większość jest pełna optymizmu. Super ludzie :) których spotyka się codziennie, czy to na korytarzu czy w łazience.Odnowiony Dom Studenta to przyjazne miejsce.Jest bardzo cieplutko, dlatego otwieramy okna na noc i zakręamy do oporu grzejniki. Łazienki to najlepsze miejsce na poznanie się :) a wspólne mycie zębów to dobra zabawa i czas na troche humoru.Jest pewnie troche minusów, ale ja bym się nie przeniosła ani z DS ani z uczelni. Pozdrwaniam wszytskich studentów :) P.S Tegorocznym hitem DS zostanie piosenka Feel "Jest już ciemno" Śpiewana w każdej możliwej chwili, nawet pod prysznicem ... :)
becia31 (2007-09-29 00:00:00)
Byłam dziś pierwszy raz w pokoju w adademiku:-)
Wrażenie średnie, łazienka jest chociaż fajna:-)

Właśnie zaczynam studia na biotechnologii i ciekawa jestem czy informatyka jest taka straszna jak mówią
studentka (2007-09-25 00:00:00)
jedną z rzeczy z których jestem bardzo nie zadowolona to to,iż nie można się nic dowiedzieć na temat naszych studiów z internetu!!!!
Szkoda że nie ma osoby która zajęłaby się tym!!!!
Byłoby to duże udogodnienie a tak okazuje się ze nasz wydział nie spełnia wymogów XXI wieku :/
Pozdro dla wszystkich
lukasek (2007-09-21 00:00:00)
~Słoneczko
info masz na mailu ;)
sesje zaliczylem, i jestem juz na 3 roku...
atmosferka jest superowa, tacy ludzie jakich sie tu spotyka to naprawde sa osobliwosci dekady!!!
polecam i pozdrawiam
studentka_2 (2007-09-12 00:00:00)
To fakt w nowym roku akademickim nasz dom studenta będzie o niebo lepiej wyglądał, z tym że jest jeden minus tego wszystkiego:( większe opłaty za pokoje... ale kierownik obiecuje ze to nie będzie zbyt wysoka kwota i mam taką nadzieję....
Pozdro dla wszystkich z naszego akademca i do zobaczenia już nie długo
Qrczaczq (2007-09-10 00:00:00)
NIe tylko okna,ale beda i nowe łazienki oraz kuchnie z prawdziwego zdarzenia. Wreszcie sie za to wzieli. Niestety ja już sie na to nie doczekałem:(
Mgr R:) (2007-09-10 00:00:00)
Cześć pozdrawiam wszystkich ziomów z akademika w Werynii. W tym roku 2007 ukończyłem tę cudowną uczelnię, mam magistra i co z tego. Trudno o pracę w zawodzie nauczyciela, lub w sanepidzie, bo wszędzie upychają swoich. Jeśli chodzi o uczelnię to jest OK! Teraz wymienili okna w akademiku (tyle dobrego). POZDRO:)
Słoneczko - zaczynam od października (2007-09-03 00:00:00)
Ja się tam dopiero wybieram. Ale jak byłam tam pierwszy raz (mam 60 km do Weryni) to wróciłam zachwycona. Piękne miejsce. Spokój i cisza. Najbardziej pogoba mi się fakt, że jest tam bardzo zielono i nie przeszkadza mi też, że nie ma nigdzie jakiś rozrywek, bo myśle, że na weekendy będę wracać do domu. A tam trzeba będzie się uczyć zwłaszacza w tygodniu. Kiedyś myślę, że napiszę więcej, a na dzień dzisiejszy to jestem pełna optymizmu.I nie zniechęciłam się słysząc od Swoich "znajomych", że Werynia to wiocha myślę, że jeszcze kiedyś pożałują tych słów. Chciałam się coś więcej dowiedzieć o Domu Studenta, książkach, wykładach jak to wszystko wygląda, ale nie mogę znaleźć nic na ten temat. Czy może ktoś coś napisać?? Albo powiedzieć gdzie są takie informacje, bo bardzo mnie to ciekawi, a wolałabym usłyszeć to od Was a nie dzwoniąc tam do Dziekanatu czy Domu Studenta. Pozdrawiam wszystkich ;) zostawaiam e-maila dla tych, którzy będą chcieli odpowiedzieć mi na komentarz czarnulkamg@interia.pl
rocznik 2000-2005 (2007-07-10 00:00:00)
Byłam jedna z nielicznych osób które zaczynały w Weryni...było nas "chyba" 27 ale ukonczyło licencjata 23.. tytuł mgr biologi sp. agrobilogia i nauczanie biologii, przyrody i chemii (choc uczyc chemii w gimn po tej szkole to porazka ...chyba bym sie nie podjeła) .....Pozniej mgr w Rzeszowie ( dopiero drugi rocznik miał mozliwość robic mgr w Weryni) Jak mówił o nas prof. Kotylak byliśmy pionierami , królikami doświadczalnymi na których wszystko testowano. Nie wspominając o biednej Pani Kasi Kozioł która oprócz tego ze była mgr , asystentem , sekretarką to jeszcze musiała wymieniać żarówki w rzutniku i wszystko sie na niej odbijało..Czasami az było jej szkoda. Jak wspomina te studia:
PLUSY:
- dużo się nauczyłam poniewaz wiekszosc egz ( z powodu małej liczby) mielismy ustnych wiec musielismy umieć..a ze w Weryni nie było co robić wiec każdy sie uczył ....rezultat z 23 osób chyba 19 miało stypendia naukowe na 2 roku;-) wiekszosc powyyzej 250zł do 450zł;-)
- dzieki kursowi pedagogicznemu zaczełam prace od razu w szkole ( i całe szczescie ze go zrobiłam bo po czystej bilogii chyba badal siedziałabym w domu)
- czyste nowe pokoje i łazienki...a koszt za miesiąć jak pamiętam 80 zł
- asystenci lubili nas bardziej niz w rzeszowie bo bylismy ambitniejsi i naprawde ciekawiło nas to co chcieli nam przekazać
- do dzis mam przyjaciół wśród mieszkanców Weryni
- ciekawe trerenówki z mgr Rykałą,uczestnicto przy operacjach i reanimacja świni przez dr Jabłońskiego;-)
- nie wspominając o pobieraniu krwi od świniodzików

Minusy
- kto sie nie chciał uczyc tez mógł zaliczyć rok...choc nie chciałąbym aby moje dzieci były uczone przez taka osobę
- my mielismy wtedy 0 rozrywek...nie było neta , zbyt duzo ludzi do imprezowania wiec człowiek spał , szedł na wykł.(czasami była to jedyna rozrywka) jadł i uczył się......czasami popadało sie w depresję
- brak dostepu do ksiązek, literatury
- brak info z Rzeszowa np. o dniu wolnym
- wyjadny na poprawki do Rzeszowa
- zła komunikacja
- ciągłe wysłuchiwanie w Rzeszowie ze w Weryni studiuja matoły..z tym ze jak poszlismy do Rzeszowa na biologie robic mgr to bylismy jednymi z bardziej ambitniejszych studentów od tych którzy od pierwszego roku studiowali w Rzeszowie
Czy drugi raz poszłabym na studia do Weryni....jako pierwszy rocznik Tak....poniewaz byłam jedyna osoba która z moich stron tam studiowała i dlatego teraz pracuję ( nast. rocznik obecnie siedzi w domu i szuka) chociez 3 lata mi tam w zupełnosci wystarczyły..chyba nastepnych 2 lat bym nie przeżyła ( za nudno jak sie było pierwszym rocznikiem)teraz napewno jest inaczej
Qeenland (2007-06-23 00:00:00)
Dzięki za pozdrowionka kreciczku.Ja też Cie serdecznie pozdrawiam:)
Ładnie sie tu nam spisałaś, ale przynajmniej napisałaś konkretnie i na temat. Każdy fakt przez Ciebie podany jest prawdziwy, bo jakżeby mogło byc inaczej, gdyby fakt taki nie był:D
Ja obecnie ukończyłem studia na tej uczelni i uważąm, że mój wybór nie był zły co do niej. Nie potrafie obecnie porównać jej do innych, ale myśle, że w listopadzie sie tutaj pojawie i przedstawie opinie porównawczą między URz, a inną uczelnią, na której to przyjdzie mi robić magisterke.
Odchodząc z Wydziału Biotechnologii doszedłem do wniosku, że są na tej uczelni naprawde fantastyczni profesorowie (wiadomo, są pewne wyjątki, ale takie zdarzają się wszędzie), którzy sa naprawde życzliwi i pomocni studentom. Może nie zawsze mają dla niego czas, ale w końcu też maja swoje życie i ja to rozumiem.
Pewnie już nie powróce na Werynie, więc chciałbym wszystkich ludzi pozdrowić gorąco i życzyć im powodzenia:) Norbert;)
kreciczek (2007-05-05 00:00:00)
Aloha,
za pewne wszyscy mieszkańcy akademika kojarzą kim jestem. Studiuję na pierwszym roku Biotechnologii w Weryni. Chciałabym mieć prawo jako pierwszoroczna do wypowiedzenia swojego zdania.
Ludzie się kłócą na temat tego jak tu jest, wypowiadają się starsze roczniki, może pora na to by powiedzieć jak to wygląda z dość świeżego punktu widzenia.
Spotkałam się tu z wieloma niepochlebnymi komentarzami, dużo argumentów było może i słusznych, ale zawsze są dwie strony medalu.
Pierwszym spornym tematem jest akademik. Trzeba sobie zdać sprawę w kwestii najważniejszej - Werynia to nie Warszawa, nie spodziewajmy się wieżowców! Ważne że jest tu zawsze czysto, zadbanie, ekstra portierki które na wszystko przymykają oko, nawet jak się solidnie nabroi, i przede wszystkim patrzenie na studenta jak na młodego człowieka a nie na zło konieczne. Internet też jest, każdy kto chce może się podpiąć. Co do miłej atmosfery to jednak jest przyjemnym fakt, że my jako pierwszoroczni zostaliśmy na prawdę świetnie przyjęci przez starsze roczniki, co wiem że jest dość niespotykanym faktem. Zawsze jak chcemy notatki czy pomocy oni nam radzą, to na prawdę się przydało w sesji. Ogniska przed akademikiem, czy na stawach to też rzecz niezapomniana, gitara, śpiewy a nie zwykłe picie wódy hektolitrami w pokoju (chociaż i tak się zdarzało).
Co do kadry też nie mam większych zastrzeżeń. Przyznam się, że wielokrotnie się ją przeklinało, szczególnie na początku, ale zawsze podchodzą do nas uczciwie, dają szansę, no ale bez nauki cudów z ciebie nie wycisną. Jak chcesz to dasz rade. I idiotyzmem jest mówienie, że tutaj każdy przejdzie. Otóż NIE KAŻDY ! Może i kiedyś tak było, ale teraz już nie.
Dodatkowo kwestia wyśmiewania się z nas, z powodu niby że studiuję na wsi... Osobiście nie spotkałam się z tym. Jestem z Rzeszowa, mam znajomych studiujących w wielkich miastach którzy byli u mnie na nocke, nie żałowali. Poza tym najnowsze oferty pracy i rankingi pokazują, że po biotechnologii jest mnóstwo pracy, trzeba tylko chcieć pracować, a po biologii jest gorzej... Wiem na pewno, że zawsze z dumą mówię co studiuję i gdzie, znam wykładowców na Polibudzie i nawet oni twierdzą, że nie mamy łatwo. Mam na roku ludzi którzy robią lub robili inne kierunku, w wielkich miastach, i sobie nie radzą rewelacyjnie bo trzeba się uczyć, przejechali się na opini że to tylko Werynia.
Osobiście nie chcę odchodzić z tej uczelni, chociaż jeszcze w październiku miałam plan by na niej tylko "przezimować" i wiem że wszelkie negatywne opinie są od ludzi którzy w jakiś sposób spotkali się na tej uczelni z problemami których nie potrafili rozwiązać i dlatego łatwiej im napisać swoje żale tu na forum, bo łatwiej jest oczerniać innych niż było spróbować je rozwiązać. Pozdrawiam ludzi z akademika - kreciczek
Qeenland (2007-04-30 00:00:00)
Ktoś tu pisał, że nie ma w akademiku internetu. Jak to nie ma? Juz jest tylko szkoda, że dopiero teraz, jak juz odchodzimy z tamtąd. Zastanawiam się tylko co Ci ludzie będą tam robic, jeżeli sie nie bawią jak studenci. Będzie nuda i straszna cisza, szczególnie, że w Kolbie nie ma gdzie pójśc sie dobrze pobawić:/
Robak (2007-04-20 00:00:00)
Uczelnia jak uczelnia. Ani lepsza ani gorsza od innych. Najgorzej, że nie ma co robić wieczorami, ale to już wina władz miejskich i zwykłych ludzi z kasą, którzy, gdyby otworzyli parę knajpek, to na pewno by nie stracili. Choć jakaś kawiarenka klimatyczna, jeśli już koniecznie musi być prohibicja. Plissss
student (2007-04-15 00:00:00)
ja niestety w Weryni nie znalazlem przyjaciół studiowałem tam przez rok, przygnębiający był widok otaczających lasów, atmosfera wsi. Studia zawsze kojarzyły mi sie z życiem miejskim, czynnym uczestnictwem w zyciu studenckim, licznymi imprezami itp. niestety tam tego nie zaznałem. Prowadzący byli raczej negatywnie nastawieni, zreszta to nie dziwne obserwując poziom jaki reprezentowali niektórzy "studenci", perpektywa wpadania do stawu po "pijoku" nie jest raczej zachecająca jak dla mnie przynajmniej. Jak sie komuś podoba to fajnie ja bym tam w życiu nie wrócił. Pozdrawiam wszystkich.
GGG (2007-04-11 00:00:00)
dla niedoinformowanych internet w akademiku jest!!!!!!!! może to i jest wieś ale w jakim mieście można wpaść po pijoku do stawu:) trzeba się uczyć ale po to w końcu idzie się na studia. zaletą jest fakt, że nikt tu nie jest bezimienny, wszyscy się znają a w akademiku atmosfera prawie rodzinna. prowadzący traktują każdego indywidualnie, dużo wymagają ale też dużo wiedzą!!! jak nie chcecie to tu nie przychodżcie, my będziemy płakać jak odejdziemy.....
harnaś (2007-04-04 00:00:00)
Witam. Ludzie piszecie brednie o mojej uczelni, ale jakim prawem? piszecie rzeczy o których nie wiecie, był koś z was na tej uczelni? pewnie nikt. nalepiej pisac o ty co inni mówią same brednie. moge wam powiedzieć jak tam jest, jestem już na 3 roku i nigdy nic mnie nie "zraziło" co do tej uczelni. dużo można pisać ale najlepiej jest zobaczyc ją na własne oczy, wiec zapraszam.
to co inni mówią to nie to samo co sie zobaczy. te osoby które tu są lub byli potwierdzą moje zdanie że werynia to jak drugi dom.
tutaj jest wszystko na miejscu akademik blisko uczelni,
wykładowcy są ok.
zapraszam do weryni napewno sie wam tu spodoba.

pozdrawiam. :)
EKA (2007-04-04 00:00:00)
Jestem najbardziej doświadczoną studentką na tym wydziale. Nikt mi tu nie będzie na Werynie bluździł.To, że jest nas mało i, że prowadzący zajęcia są przyjaźni, mają dla nas czas i cierpliwość powoduje to, że i tak musisz się nauczyć, bo nikt Cię nie pchnie z braku czasu itp.Co chodzi o akademik, mieszkałam w akademiku, potem na stancji w Rzeszowie i znów wróciłam TU. Fakt, na początku nie było ciekawie,ale wszyscy (piszę o kadrze i pracownikach akademika)starają się, żeby nam było dobrze -i jest bomba.(pozdr dla p. Starcowej)
Ziupylkowie (2007-04-04 00:00:00)
Witamy wszystkich!w tym roku kończymy studia na tym Wydziale na kierunku Agrobiologia. I co tu pisać .....wielki żal odchodzić z tego wydziału. Nie żałujemy żadnego dnia tu spędzonego. Zajęcia miłe, sympatyczne- fakt, trzeba się uczyć, ale to norma, po to tu przyszliśmy .Mamy światowej sławy kadrę profesorów( sprawdzcie sobie), naukowców.A co do akademika, napisze tyle- życzę każdemu studentowi takiego klimatu(nie ma jak posiedzieć przy ognisku przed akademikiem:)) w tak zaj***miejscu. A tak dla niedoinformowanych, to oprócz świniodzików są też gęsi podkarpackie i garbonose. Polecam wszystkim studiowanie na tym wydziale!!!
gregor (2007-04-03 00:00:00)
Ludzie nie piszcie bredni o biotechnologii w Weryni.Duzo sie zmieniło od czasu przyjscia nowego dziekana który ma wielki zapał poziom sie zmienił profesorowie przyjeżdzają z całej polski i polecam studiowanie na biotechnologii
pozdrawiam
student (2007-04-01 00:00:00)
stu####dentko!!!! najpierw sama piszesz że wszyscy są równi i po co sią kłócić a potem obrażasz innych, zastanów sie nad sensem swojej wypowiedzi. Chyba to nie było przemyślane. Cytuje: "Wszyscy powinni być dla siebie równi i nie obrzucać sie błotem (bo przypominam że takie mamy boskie prawo). No to Ty chyba w Boga nie wierzysz.

---
Moderator: proszę o komentowanie studiów na tej uczelni...
ania (2007-03-31 00:00:00)
kochany lubliniaczku.nie pracuje w laboratorium medycznym ponieważ nie jestem po biotechnologii.zreszta nie mam zapędów w tym kierunku. za duza odpowiedzialność bym powiedziała. kocham to co robie, jestem w tym dobra nic więcej mi nie potrzeba.jestem happy. biologia experymentalna górą. pozrdo res:)
lublin (2007-03-30 00:00:00)
Droga Aniu mówię o laboratoriach medycznych. Ja dla dla odmiany zajmuję się układami krzepnięcia oraz hematologią i czasami serologią gdzie potrzebna jest wgłębna analiza na której opiera się lekarz.
Dla zainteresowanych rozporządzenie MInistra Zdrowia http://www.mz.gov.pl/wwwmz/slajd?mr=m491&ms =&ml=pl&mi=&mx=0&mt=&my=9&ma=03119. Rozdz. 2 Art. 6 i 6a.
studentka z werynii (2007-03-30 00:00:00)
hej! nie obrazac naszej uczelni!!!! fakt ze nie jest to Warszawa ale uczyć się wszędzie trzeba, nasz pałacyk jest piękny mamy poranne spacery ważne dla zdrowia bo długie. Dobrze,że ktoś pomyślał o naszym zdrowiu.Myślicie ,że ćwiczenia tutaj nie są fajne to się grubo mylicie, fajnie jest na fizjologii zwierząt. pozdrawiam cały pierwszy rok biotechnologii, głowa do góry :) ma być dobrze.
stu####dentka (2007-03-30 00:00:00)
SLUCHAJCIE!!!!!! Człowiek uczy sie po to, aby zdobyć wykształcenie, a nie po to aby kółcić sie z ludzmi. Wszyscy powinni być dla siebie równi i nie obrzucać sie błotem (bo przypominam że takie mamy boskie prawo). Nie pisze po to żeby prawić komuś morały..... Ale każdy człowiek winien mieć od drugiego człwieka szacunek. Rodzice studentów z Rzeszowa(niektórych) na pewno mają jedynie podstawówke albo może i jakieś średnie wykształcenie.... a kochane dzieci studjują i czy to jest takie ważne gdzie????? WAŻNE ŻE SĄ NA STUDIACH. Studjuje w Weryni dziennie i jestem z tego zadowolona, oprócz tego ucze się zaocznie w Lublinie. Dlaczego ludzie odnoszą sie tam do mnie z szacunkiem???? Potrafimy razem współpracować i nie mamy problemów. Nit nikomu nie odbiera szans na co kolwiek!!!!!!! Jednym słowem ludzie z Rzeszowa poniżają ludzi z Weryni. A pezecież my wszyscy jesteśmy ludzmi i jesteśmy równi.... W świecie działają stereotypy i Rzeszów doskonale wie co to znaczy!!! Powiela je skutecznie o Weryni!!!!MOWIE tu do ludzi z Rzeszowa-ZASTAÓWCIE SIĘ NAD TYM CO MÓWICEI,CZY KTOŚ WAM ZAWINIŁ???NIE CAŁA WERYNIA JEST TAKA SAMA BO KAŻDY CZŁOWIEK JEST INNY I ODRĘBNY. A NIEKTÓRZY OD WAS SĄ JAK WIDAĆ UŁOMNI!!!!
ania (2007-03-30 00:00:00)
do lublin. otóz słońce pracuje w Zakładzie Roliczo -Przemysłowym ,, farmmutil hs". wykonuję badania mikrobiologiczne w zakresie:
-Obecność pałeczek z rodzaju Salmonella Staphylococcus aureus
-Metoda najbardziej prawdopodobnej liczby NPL
- Bakterie z grupy coli,
-oznaczam liczbe drobnoustrojów tlenowych mezofilnych (metoda płytkowa w 30°C)
-badania na obecność Listeria monocytogenes
Liczba pleśni i drożdży (metoda płytkowa w 25°C)

tytuły nie sa tu wazne, vbo nie o to chodzi. chodzi o to ze dobrze wykonuję swoja prace i znam sie na ym co robie.pozdrawiam studentow z biologii. jak bedziecie mieli znaleść prace to i tak znajdziecie.wystarczy chcieć.pa
Lublin (2007-03-29 00:00:00)
Do Ani. Prwadopodobnie nie pracujesz w laboratorium medycznym. Jeżeli tak to na etacie technika bądź też uzyskałaś tytuł diagnosty laboratoryjnego na starych zasadach z przed 2004 roku.
Pozdrawiam
student (2007-03-29 00:00:00)
na pewno mozna kupic duzo wiecej, tylko nie wiem czy kogos taka praca satysfakcjonuje :) po studiach biologicznych :)

---
Moderator: proszę komentować studia biotechnologiczne :o)
the naturat (2007-03-29 00:00:00)
studia nie są najgorsze ale jednostkowe osobistości uniemożliają całkowite oddanie się nauce a w szczególności informatyce kochany przelozony twierdzi ze za tanczenie na rurze w niemczech mozna kupic sobie ciytrona picasso czarną z pelną opcja i bluthoff pzodrawiamy mrowke zubzub zubrzyś
ania (2007-03-29 00:00:00)
powiem krotko. jestem po biologi na uniwersytecie rzeszowskim po specjalności experymentalna PRACUJE W W LABORATORIUM I TO NIE BYLE JAKIM. JESTEM SZCZęśLIWA:) a wy dalej sie kłóćcie, nie wiem zreszta o co.pozdrawiam biologów.eksperymentalna górą-tych ludzi z laborek sie nie zapomina
RCKiK Lublin (2007-03-28 00:00:00)
Witam!
No i o co wy się kłucicie. Skończycie studia i jak wszyscy nie będziecie mogli znaleź pracy. Ta uczelnia wogóle nie przygotowywuje do pracy. Więkrzość z Was będzie pęwnie chciała pracować w laboratoriach ale prawo mamy jakie mamy. Po studiach nie będziecie dopuszczeni do zawodu. Poszedłem kilka lat temu na biologię do Rzeszowa kiedy na miejscu UR była fabryka nauczycieli ( WSP gdyby ktoś nie wiedział ). Na szczęście z tamtąd zwiałem do Lublina na UMCS. Teraz żeby mieć prawo wykonywania zawodu trzeba zrobić studia które kosztują min. 14 tys. Pln.
Tak odbiegając od tematu to biologia czy biotechnologia na UR zawsze była najcięższym kierunkiem na uczelni. Szczególnie anatomia i antropologia u Pani R. dawały ludziom w kość.
Pozdrawaim.
Student 1MuB (2007-03-20 00:00:00)
Nie traktuje Twojej wypowiedzi jako atak na kogoś. A co do akademika rzeszowskiego?? Pdobnie jak Ty w weryńskim ja bywam w tutejszym i powiedzny, że mi się nie podoba.Ale to wcale nie znaczy, że komuś nie musi. Pozdrowienia dla ludzi z 3 roku agrobiologi bo podobno czeka Was ten sam los co nas :-)
studentka (2007-03-18 00:00:00)
wydawało mi sie ze forum jest po to żeby sie wypowiedzieć i przedstawić swoje zdanie ale ok, a na Werynii gościłam (dzięki Bogu z tylko gościłam) wiele razy i wiem jak to wygląda, w akademiku tez byłam i nie zmienię stanowiska, dziwie się tylko studencie 1MuB ze odebrałeś moje słowa jako atak wymierzony w Ciebie albo Twoich kolegów nie miałam takiego zamiaru , dziękuje za informacje o atmosferze w akademiku ale Ty nie masz chyba informacji na temat atmosfery w rzeszowskich akademikach, wiec nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz ze takiej atmosfery jak w Werynii nie ma w żadnym innym.
Student 1 MuB (2007-03-18 00:00:00)
Nie zgodzę się, że wydział na Weryni jest błędem. Takiej atmosfery nie ma w żadnym akademiku, a jeśli sobie nie wyobrażasz sobie życia studenckiego "na Wsi" to znaczy, że tam nie byłaś więc po co się wypowiadasz, a gorszego ani lepszego nie czuje się od nikogo z 4 roku.
studentka (2007-03-15 00:00:00)
Moim zdaniem jedną wielką pomyłką było robienie jakiegokolwiek wydziału na Werynii, i niech nikt nie tłumaczy że tam jest dobre zaplecze do badań czy coś takiego. To jest jakaś paranoja, współczuje ludziom którzy tam studiują albo studiowali nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek "życia studenckiego" na wsi (nazywajmy rzeczy po imieniu), przypuszczam, że są całkowicie odsunięci od jakichkolwiek decyzji w sprawach studenckich, nie wiadomo tez czy studenci z biologii z Rzeszowa traktują ich jak kogoś gorszego czy po prostu oni tak się czują i wydaje im się że są gorsi. Jedno jest pewne to nie jest odpowiednie miejsce do studiowania.
Magistrant (2007-03-14 00:00:00)
Witam.
Na wstępie chciałbym powiedzieć coś na temat studiów II stopnia.
Nikt nikomu nic nie obiecywał. Fakt, że zostały nam cofnięte uprawnienia do prowadzenia studiów magisterskich, jednak wiem na pewno, że nie ma w tym winy ani nasz Dziekan, ani Wydział Biotechnologii. Wszyscy robili co mogli aby te studia utrzymać na naszym Wydziale. Decyzja ta zapadła na Senacie UR, gdzie głosowali nad nią delegaci z 11 Wydziałów UR. Sam byłem u Rektora i Prorektora prosiłem o zmianę decyzji, jednak wytłumaczono mi, iż student - licencjusz nie ma obowiązku kontynuacji studiów na tym samym kierunku tzn. że licenjusz Agrobiologii może z powodzeniem podjąć studia mgr uzupełniające na Wydziale Prawa. Osobiście dla mnie jest to totalnym nieporozumieniem. Wynika z tego, że nasz Wydział nie miał żadnej możliwości aby studia mgr utrzymać.
Jeśli chodzi o umiejętności praktyczne naszych studentów, również nie zgodzę się z opinią, że nic nie umiemy.
Osobiście robię badania do swojej pracy mgr i wygląda to tak, że pracuje w laboratorium ok. 30 godzin tygodniowo! (jak większość magistrantów naszego Wydziału). Nie wydaje mi się, aby to było mało...

...A jeśli chodzi o zmianę władzy na Wydziale Biotechnologii uważam, że jest to niemały powód do radości. Nowy Dziekan jest człowiekiem, który na poważnie zainteresował się naszą przyszłością i z tego co wiem (a wiem więcej od wielu z Was ;) robi co w jego mocy aby powoli polepszyć panujące tu warunki, jednak wszystko kręci się wokół pieniędzy, których UR nie ma za wiele...
Pozdrawiam Wszyskich i zaznaczam, że byłem nad wyraz kulturalny w mojej wypowiedzi. Jeśli będziecie pisać głupoty, myślę że to się zmieni!
Qeenland (2007-03-01 00:00:00)
Nie miałem możliwości dokończyć wcześniej mojej wypowiedzi.Więc robie to w kolejnym poście.
Jeżeli chodzi o zmiany to chciałbym tu wspomnieć o Kursie Nauczycielskim,który od nowego roku akademickiego stał się płatny.Do tej pory studenci mogli go odbywać bezpłatnie,mając dodatkowe zajęcia jakie znalazły się w programie tego kursu.Obecnie studenci 2 roku,którzy postanowili dalej kontynuowac kurs,muszą wnieśc opłate w wysokości 500zł/semestr.
Sprawy dydaktyczne: Pojawiły sie nowe przedmioty, m.in.: cytogenetyka,embriologia, nowoczesne techniki w analizie genomów ssaków oraz bioróżnorodność roślin i zwierząt.To jeżeli chodzi o agrobiologie.Wydaje mi się,że w/w przedmioty będą także w programie studiow biotechnologicznych:)
Teraz troche plotek i ploteczek;) Nie wiem skąd się one biorą,ale ktos musi je wymyślać i mieć dobrą fantazje.Mówiono ostatnio,że dziekanat,który zosatł powołany w tamtym roku na naszym wydziale ma być znowu zlikwidowany i przeniesiony znowu do Rzeszowa. Dla mnie to absurd i nie chce mi się w to wierzyć,chociaż na Weronie wszystko jest możliwa.Mysle jednak,że tego nie zrobią,a dziekanat pozostanie tam gdzie był, ewentualnie zosatnie przeniesiony do pałacu,który zosatł pięknie odrestaurowany.Kto nie widział,to zapraszam do podziwiania,a potem na imprezke do akademika:) Kolejna plotka,to otworzenie studiow drugiego stopnia (czyli magisterski) o kierunku biotechnologia medyczna.Cóż zobaczymy co z tego wyjdzie,bo to tylko obietnice naszego dziekana.Pozdrawiam wszystkich wariatów z Ejkeja;)
Qeenland (2007-03-01 00:00:00)
Nie ma co tu się kłócić.Jesteśmy studentami URz powinniśmy tworzyć wspólnote. Dobra,ale ja nie o tym.Chciałbym napisać co się pozmieniało na Wydziale Biotechnologii od nowego semestru:) Obecnie został oddany do dyspozycji pałac, w którym to zaczęły się odbywać zajęcia (wykłady jaki i ćwiczenia). Laboratoriów jeszcze nie ma,ale wszystko idzie w dobrym kierunku, bo dziekan wciąż zakupuje nowy sprzęt do ich urządzenia.Studenci 3 roku mają w tym semstrze zajęcia wyłacznie w pałacu, więc Ci co mieszkają w akademiku mają pewne udogodnienie:)
Człowiek W Kapturze (2007-02-26 00:00:00)
Skończyłem studia w Weryni i jestem teraz na I roku Biologi Środowiskowej (szkoda ze nie eksperymentalnej :( ) Nie rozumiem dlaczego MY Studenci robimy sobie takie świństwa, po co wywlekać takie tematy. Do biologów z "Rzeszowa" nic nie mam i nawet cieszę się że potrafili nas powiadomić o czymś takim jak Bal Biologa. Dlaczego mamy się żreć między sobą :/ Myślę że gdybyśmy zaczeli razem współpracować to odbiło by się to na dobre w waszych i naszych wynikach na studiach i w całym tzw. "Życiu akademickim". Mam nadzieję że między nami się jakoś ułoży i że nie usłyszymy już od was komentarzy typu: "Oni są z wiochy". Ja np. jestem z dużego miasta i to że tam studiowałem nie świadczy o tym że jestem jakiś gorszy.
Do zobaczenia na wykładach. Pozdrawiam

A tak w ogóle chciał bym jeszcze zaznaczyć że coś co zasługuje na uwagę na wydziale biotechnologii to to iż standard w akademiku w Weryni jest o 80% lepszy niż w Rzeszowie.

---
Od Moderatora:
proszę już nie kontynuować tego wątku... a komentować merytorycznie studia na ów uczelni...
studentka biologii IV (2007-02-25 00:00:00)
do INNEJ studentki biologii IV
może i dałam się sprowokować jednej osobie... ale zastanów sie jak ta osoba się zachwala moim zdaniem to nie było wymierzona w nas tylko w Profesora który potraktował ich bardzo łaskawie nie wpisując 2 do indeksów!!! nie chcę się licytować o to kto ma trudniej bo i jedni i drudzy łatwo nie maja jak to na biologii... ale są pewne reguły zachowania a ta osoba złamała je całkowicie!!! fakt u nas są osoby które przeniosły się z Weryni po pierwszym roku i należą teraz do tak zwanej elity ale to tylko o nich świadczy jak najlepiej:) i z tego co mi wiadomo te osoby już na pierwszym roku wyróżniały się jeżeli chodzi o poziom nauki :) jestem daleka od obrażania kogokolwiek ale fakty mówią same za siebie...

---
Moderator:

tym wpisem proponuję zakończyć dyskusję, bardzo proszę już o komentarze dotyczące studiów biotechnologicznych na tej uczelni
biologia IV (2007-02-25 00:00:00)
"Inna studentko biologii" pamietaj ze to nie my rozpoczelismy ta smieszna wojne, mozna sie bylo chyba spodziewac ze takiej prowokacji wiekszosc ludzi sobie nie podaruje, rzeczywiscie nie chodzi o ilosc egzaminow czy nauki, ale o to jak sie nawzajem traktujemy. Nie mozna mowic "biologia z Rzeszowa nie traktuje nas powaznie" a potem nas obrazac i to jeszcze w tak perfidny sposob. chyba sa jakies zasady wzajemnego wspolzycia a jezeli ludzie tego nie rozumieja nie powinni odwiedzac takich forum.
INNA studentka biologii IV (2007-02-24 00:00:00)
Śmieszy mnie ta cała "wojna" miedzy Rzeszowem a Werynią. Targujecie sie kto jest mądrzejszy, kogo profesorowie lepiej traktuja, kto ma wiecej nauki...bez sensu. STUDENTKO BIOLOGII IV przypominam Ci, że jest kilka osób które wczesniej przeniosły się z do nas z Weryni i sama wiesz, że należą one do najlepszych na naszym roku. Porównywanie wyników z egzaminu tez nie ma wiekszego sensu, przeciez u nas fito. tez zdala tylko polowa!! A co do zdania, że w Rzeszowie nie potraktowano Weryni powaznie to ja sie z tym całkowicie zgadzam. Przeciez wszyscy wiedza, iż czesc osob z uzupelniajacych wybrala inna spcjalnosc niz środowiskowa a potem ktos zadecydowal za nich. No taka jest prawda.... Naprawde, dziwie sie, że dałaś sie tak sprowokować jednym głupim zdaniem JEDNEJ osoby....
studentka (2007-02-22 00:00:00)
http://www.univ.rzeszow.pl/
wbr/I_BS_stacjonarne_II_stopnia.pdf
http://www.univ.rzeszow.pl/
wbr/IV_Biologia_Srodowiskowa_jm.pdf
miłego porównywania :) i niby mamy tyle samo zajęć???

---
Od moderatora: proszę sobie 'poskładać' linki, musiałem uciąć, bo gdy komentarz pokazywany był na stronie głównej to się 'rozjeżdżała'...
studentka biologii IV (2007-02-22 00:00:00)
do moderatora
owszem jesteśmy podłączeni do jedne sieci ale to chyba jeszcze nie znaczy ze zachowujemy się prowokacyjnie bądź staramy się przedstawiać nieprawdę.... albo że pisze to jedna osoba.... jest to po prostu odpowiedź na niezbyt fair zachowanie naszych "kolegów" różnica miedzy nami a nimi polega tylko na tym że my piszemy prawdę!!!!

---
od moderatora:
dziękuję za informację, cieszę się, ze to nie pisze jedna osoba, z informacji jakie ja posiadam nie jestem w stanie tego stwierdzić (aby to wiedzieć, trzeba prosić o pomoc administrację Waszej sieci),
za prowokacyjne uznane zostały komentarze, które nie zostały zamieszczone - nic nie komentowały, a miały być zalążkiem dyskusji o niczym...
student IV biologia (2007-02-22 00:00:00)
Jestem na IV roku biologi na UR i chciałbym studiować na Weryni, slyszalem ze wlasnie tam jest fajnie i podobno ten zajefajny dworek wyremontowali:)
A ludzie tam podobno sa życzliwi, przyjaźni, towarzyscy, uczynni, mili i sympatyczni. Chciałem powiedzieć ze u mnie na roku panuje zawisc, nikt nikomu nie pomaga, a wręcz przeciwnie. Nie ma mowy o pożyczeniu notatek czy jakiejkolwiek pomocy ze strony innych. Niestety los pokierował mnie na biologie a nie agrobiologie i z tego wlasnie powodu jestem bardzo smutny
i czasami zatracam sens zycia. Przepraszam was serdecznie za wszystkie nieprzyjemnosci ze strony moich kolegow i kolezanek z roku. To prymitywni ludzie, wiem cos o tym. Pozdrawiam was goraco.

---
Od moderatora:
ten, oraz kilka z ostatnich komentarzy zostało napisanych z komputerów podłączonych do akademickiej sieci Politechniki Rzeszowskiej,
nie jestem w stanie ocenić, czy pisane są przez różne osoby, czy przez jedną,
część komentarzy z tego samego IP nie zostało zatwierdzonych - były ewidentnie prowokacyjne, sądząc po stylu wypowiedzi pisane przez jedną osobą,
proszę mieć na uwadze tą sytuację przy czytaniu ów komentarzy....
Student biologii IV (2007-02-22 00:00:00)
Może jak dostaniecie więcej zajęć, to wreszcie skupicie się na nauce, zamiast wypisywać swoje żale na forach. Dobre relacje z prowadzącymi, to raczej powód do dumy, a nie wstydu; wymagają bowiem zaangażowania w sprawy uczelni i (tak, tak!) w naukę. Studenci Biotechnologii - do roboty!!!
AntyZawistnik IV (2007-02-22 00:00:00)
Ech... Co za zawiść w tych ludziach, żałują piwa wypitego z profesorem po egzaminie. A niech ich tam te świniodziki zjedzą :-) Maćku popełniliśmy błąd bo zamiast zaprosić profesora na piwo( piliśmy piwo tylko my a nie prof.) trzeba było nic nie robić i użalać się nad własnym losem. A ty studentko IV nawet nie waż się iść do doktora D. cos dla nich załatwiać bo jak widać nie są tego warci.
studentka Biologii (2007-02-21 00:00:00)
Studenci I roku uzupełniających proponuje się wziąć do roboty zamiast narzekać i szukać winnych za wasze "osiągnięcia" w nauce, zresztą wyniki waszych DWÓCH egzaminów mówią same za siebie, my mieliśmy pięć i tak słabych wyników jak wasze z fitocenoz nie zaobserwowano w żadnym z nich. Dla waszej wiadomości w przyszłym roku macie mieć dużo więcej zajęć, więc nie wiem jak dacie radę. Wypadałoby się nad tym zastanowić a nie mieszać z błotem profesora który jest naprawdę w porządku. Na pewno będzie wam dane w przyszłym roku mieć do czynienia z profesorami którzy potrafią uprzykrzyć życie więc doceniajcie to co macie! Studencie "którego Biologia z Rzeszowa nie traktuje poważnie" jesteś niedowartościowany ale podobno Werynia tak robi z ludźmi, może jakiś dobry psychoterapeuta pomoże. Pozdrawiam!!!
Maciek IV Biologia (2007-02-21 00:00:00)
Nie traktuje poważnie?? A może czas zacząć uczyć się, a nie zwalać winę na otaczający świat! Pomijam że pisaliśmy jednakowy test i wyniki łatwo sprawdzić. To może wasz oszałamiający wynik z Fitocenoz (90% nie zaliczyło egzaminu – 46 osób) to też wynik PIWA z prowadzącym??? ;-)
Ocknijcie się to nie Werynia. Jak komuś nie odpowiada atmosfera to dedykuje powiedzenie:
"Świat nie worek swoje miejsce znajdziesz"
PS. Zły to ptak co własne gniazdo kala – i to w stosunku do jednego z najlepszych profesorów na tym wydziale
studentka z biologii IV (2007-02-21 00:00:00)
niektorzy chyba za duzo sobie wyobrazaja.... nie slyszalam jeszcze zeby ktos umiejac wszystko oblal egzamin testowy a w druga strone ktos nie umiejac nic zdal go.... jezeli komus nie pasuje atmosfera i wykladowcy to jest duzo innych uczelni ktore dla tak "wybitnych" studentow napewno stoja otworem!!! roznice tylko w anatomi??? zapraszam do dziekanatu... tam pokaza Ci wszystkie roznice programowe!!! a jezeli chodzi o te pseudotrudne przedmioty rolnicze to wyobraz sobie ze nie sa nam obce z ta tylko roznice ze inaczej sie u nas nazywaly!!! a co powiesz w takim razie o wynikach z fitocenoz ?? z Doktorem tez bylismy na piwie?? czy tak jak mowiliscie na poczatku mielismy moze test??? wiem ze czasami trudno sie pogodzic z wlasna glupota.... ale witam na prawdziwych studiach!!!!!!!!!!!!!!
studentka (2007-02-21 00:00:00)
swoją wypowiedź poprzedzę cytatem :"kto nie dąży do rzeczy niemożliwych, nigdy ich nie osiągnie..."Nie mam zamiaru powielać tu wypowiedzi swoich kolegów i koleżanek z uczelni na temat studiów w Weryni, bo każdy ma prawo do swojego zdania. Myślę jednak ,że to my -studenci ponosimy ogromną część winy za obecny stan rzeczy na naszej uczelni.Wszyscy potrafią tylko narzekać...Nie zrobią nam tej biotechnologii jeśli studenci nie będą o to zabiegać. Czemu wszyscy nie zbierzemy się do kupy i nie wystosujemy pisma do dziekana , pod którym każdy by się podpisał,że chcemy aby te studia wreszcie powstały. Dlaczego obecny piąty rok dostał taką możliwość, a nam jej nie dano?przecież to precedens od którego można by się odbić...Co z tego, że stworzono im magistra ,gdy byli jeszcze na "innym wydziale"?Może z dniem kiedy powstał "nowy"wydział biotechnologii agrobiologia powinna w ogóle przestać istnieć w takim razie?? Skoro wszyscy są tak wspaniale zgrani na tej jak ktoś tu trafnie określił"jedynej wiosce studenckiej w kraju" to powinniśmy wreszcie to wykorzystać, a nie podkulać ogon pod siebie i uciekać. nadszedł czas byście zrozumieli ,że to nie my -studenci jesteśmy dla profesorów ,ale oni dla nas. Jednak jeśli ogarnie nas stan konsternacji i apatia to nic nie osiągniemy I MUSICIE BYĆ TEGO ŚWIADOMI!

A jeśli chodzi o to słynne tu na forum stwierdzenie ,że tu na Weryni nikt nic nie wie to powiem ,że nie dowie się ten kto nie chce się dowiedzieć.

Jeśli dopuścicie do siebie myśl, że jesteście "weryńskimi jełopami" to nie robiąc nic wkrótce po licencjacie nimi zostaniecie i w dodatku bez tytułu i bez szans na pracę. Dziękuję za uwagę
rysio (2007-02-08 00:00:00)
Czesc Glaby, Po pierwsye macie problem z odroznieniem Instytutu od Wydzialu. Do listopada 2005 byl instytut w Ktorym Dyrektorem, powtazam, dyrektorem byl p.Kotylak, teraz jest wydzial gdze dziekanem jest p.Zubrzycki. Tak na marginesie na studiach sie trzeba uczyc a nie fanzolic bez skladu i ladu. A wszystkie jezyki programowania sa tylko w jezyku angielskim,
kleopatra (2007-01-30 00:00:00)
Jestem po licencjacie w Weryni. Nie narzekalam ogolnie na ta uczelnie, ale to prawda ze pracownicy dydaktyczni obiecuje tam cudy na kiju a potem nic z tym nie robia. Niejednokrotnie kadra pozostawia wiele do zyczenia,
[...]
Studenci narzekaja w Weryni na duzo nauki ale to lepsze niz przez pol roku nic nie robic bo sa 3 zajecia na krzyz. A z tym piwem to pewnie przesada bo studenci zawsze znajda jakies wytlumaczenie na swoja niewiedze. sama uczelnia nie jest zla, choc racja ze sprzetu moze nie jest tak duzo i nie jest tak dobry. Mila atmosfera i ludzie ale o studentow dba tam tylko dr H.M****, i jak skonczycie tam licencjat to uwazajcie na poczynania dziekana. Zostawi was na koniec z problemem samym sobie, i nic nie zrobi w waszej sprawie, a gdy pojdziecie do rzeszowa na mgr uzup. to wepchna was na jakikolwiek kierunek i powiedza ze nie mozecie wymagac skoro nie placicie za studia.

Pzdr dla wszystkich tam studiujacych i zycze powodzenia w dalszej "karierze"


---
[...] - treść zmoderowana
student (2007-01-29 00:00:00)
Jestem po trzech latach agrobiologii. Biologia z Rzeszowa nie traktuje nas poważnie ale to my uczyliśmy się przedmiotów rolniczych, mieliśmy dwa razy więcej przedmiotów i różnica polega tylko na tym że mieli dodatkowo anatomie. Skoro jesteśmy tacy słabi to po co nas wszystkich przepuszczają i czemu są takie dobre oceny aaa... a może zrobimy tak jak oni pójdziemy z panem od ewolucjonizmu na piwo po egzaminie...hm wtedy by nie było osób które nie zdają...wyścig szczurów.
hipis (2007-01-29 00:00:00)
pozdrówka dla all students from Wirginia city!!! i mocnych nerwów z tym waszym nowym dziekanem. a tak naprawdę to nie wierzcie w ani jedo słowo. bo on tylko obiecywać dużo potrafi. nam też obiecywał. magisterkę. i co? wszyscy wystawili nas do wiatru. co z tego że przyjęli nas w Rz. jak i tak wszyscy traktują nas tu jak śmieci albo jeszcze gorzej. apel do wszystkich z 2go i 3go roku agrobiologii bo wy napewno znajdziecie się w tej samej sytuacji (już słyszałam że nie otworzą w przyszłym roku uzup. w Weryni) NIE IDZCIE NA BIOLOGIE RZESZOWSKĄ!!!!!! broń was Panie Boże!!!!tutaj naprawdę nie ma czego szukać i każdy z naszego roku (czyt. tego który bronił lic. w czerwcu 2006) to potwierdzi. gdybym wiedziała że tak nas wystawią to w życiu nie wracałabym do tego zaścianka bo studiowanie tu to marnowanie czasu i pieniędzy. no ale miała być eksperymentalna- obiecanki cacanki!!!!!po tych studiach to juz całkowicie wyjdziemy bez żadnych umiejętności praktycznych i nawet nie mam co marzyć o jakiejś pracy w laboratorium czy czymś takim. nic więcej nie piszę na temat studiowania na UR bo to sama żenada i szkoda słów. tylko jedno dodam: kadra w Rz. jest bardziej porażkowa niż w Weryni.powodzenia dla wszystkich studentów z Weryni!!! może wam się poszczęści bardziej niż starszemu rocznikowi!!!
const (2007-01-19 00:00:00)
Po pierwsze nikt z weryni jeszcze nie wyszedl z magistrem z biotechnologi, a mgr Biolog o specjalnosci biotechnolog, a to diametralna roznica.
Co do osiagniec w publikacjach to poszukaj sobie conieco o doc dr hab P Widłak badz Prof dr hab Szyndlar ich dokonania nie sa marne, pozostalym sie nie przygladalem.
Co do weryni, nei wiem czego sie mozna spodziewac po dopiero co powstalym Uniwersytecie [tak 6 czy 7 lat to nie renoma niczym UMCS czy UJ] i tym wydziale, mozna ponazekac na trudnosci w dowiedzeniu sie czegos, ale tak jest na wiekszosci wydzialow URz nie tlyko na biotechnologi.
Co do umiejscowienia, narzeka sie tylko na poczatku, ale po dluzszym czasie prawie kazdy sobie chwali. Jak juz wspominano ludzie z tamtad szczegolnie roczniki starsze sa przyjazni i towarzyscy i tutaj nikt sie nie czuje jak zdzblo trway na sawannie. Akademik nie jest taki zly, Merkury i Hilton z zalesia to przy nim baraki, szczegolnie czesci gdzie sa "dwojki", ponoc i na Cichej nie jest wcale lepiej.
Rocznik ktory powinien byc teraz na 4 roku na weryni nie zostal wywalony ot tak, na wydziale biologiczno rolniczym otworzono magisterskei uzupelniajace z 4 specjalnosciami. Tutaj jak zwykle wyszedl cyrk bo na 60 osob na srodowiskowa skladalo 5 osob a reszta na eksperymentalna mimo to otworzono srodowiskowa [pewnei ze wzgledu na koszty i nie skrywana niechec do weryni].
Co do studjow poziomu itp., jak ktos chce sie uczyc to sie bedzie uczyl, ale jak to juz nie jeden Profesor powiedzial studja to nie tlyko nauka.:)
wojtek (2007-01-12 00:00:00)
ludzie czy wy czytacie co piszecie i nie macie wrazenia ze troche bredzicie..?!
piszecie ze trudno jest na tym kierunku... nie wiem jak jest ale nie wydaje sie zeby był tak wysoki poziom bo z uniwersytetu macie bardzo mało znaczących publikacji w znaczących czasopismach i nie tylko... osiągniecia naukowe tego wydziału niesa duze wrecz bardzo małe wiec jak kada moze duzo wymagac jak sama niewiele wie!!
takie drobne nieporozumienie!!!
nie wiem jak to sie ma do rzeczywistosci ale najtrudniejszy na uniwersytecie jest dojazd na uczelnie...
ktos wczesniejpisał ze laborartoria sa dobrze wyposarzone i takie tam zapraszam do laboratorium na politechnice na wydziale chemii takm jest dopiero dobrze wyposarzone laboratorium!! albo nowy instytut w albigowej to sie nazywa wyposarzenie a nie jedna pipeta na 4 osoby!! owlne zarty!!
smieszne macie te omentarze..
~kika (2006-12-06 00:00:00)
do :)
Tak się składa, że właśnie ja i chyba 26 osób ma papier z biotechnologii z U.Rz.
:) (2006-12-04 00:00:00)
Ja studiuje biologie w Rzeszowie na UR i poziom jest wysoki. To prawda że UR ma to do siebie że trzeba dużo ryć, no ale coś się umie i wie .... Na cegielnianej sprzętu jest dość i jest co robić na zajęciach ... co do biotechnologi to i tak po 3 roku dużo ludzi idzie na magisterkę właśnie do nas. Ktoś wcześniej napisał niżej, że ma po 5 latach papier biotechnologa. CIEKAWE że nie wiem o tym iż jest pięcioletnia biotechnologia. Przecież na Weryni jest licencjat :)

Pozdro. Ps ostatnio URZ strasznie oszczędza ... szczególnie jeśli chodzi o biologie , biotechnologie i całe zalesie .... masakra ... dobrze że chociaż stypendium w tym roku dali :) :) :)

ALE BIOLOGIA JEST GITTTT najgorsza jest anatomia na roku II z mojej grupy tylko 4 osoby przeszło :p
kika (2006-12-04 00:00:00)
Dawno mnie tu nie było i tyle zmian... Co do ostatnich wypowiedzi na temat dziekana to bylo też tak za czasów mojego studiowania (obrona mgr w czerwcu), widze że pan dziekan się nie cofa:) Od mojego pierwszego roku zawsze nikt nic tu nie wiedział, ale po ostatniej zmianie dziekana było troszke lepiej, co i tak niestety nie usprawniło pracy sekretariatu. U nas też było sporo nauki, ale jak ktoś się przyłożył na początku roku to potem zaległe kolokwia nie ciągnęły się za nim i z innymi przedmiotami było juz do przodu. Powodzenia zwłaszcza dla pierwszego roku;)
studencik (2006-11-26 00:00:00)
studiuje 2 miesiace poziom jest o wile wyższy niz na innych uczelniach bo czy to normalne ze mam juz jutro 16 kolokwium a dziakan przyznaje ma cos na punkcie własnego ja moze ma jakies kompleksy nawet jestem tego pewien
?????????????? (2006-11-18 00:00:00)
Ludziska tu jest spoko ale dziekan to chyba ma rozdwojenie jaźni i silne zaburzenia osobowości . Najpierw obiecuje cuda a tak na prawdę to chała . Jestem tu już 3 rok i nic się nie zmieniło no przepraszam dziekan się zmienił i jak zwykle nazwa
wydziału teraz już jesteśmy na 3 wydziale chore no nie ;) . Co do Akademika to mam mieszane uczucia raz jest spoko a raz [...]
kati (2006-11-10 00:00:00)
ludzie gdzie wy zyjecie tak narzekacie a prawdę mówiąc wcale nie jest tak żle trzeba sięj edynie mocno trzymac i miec zajeboza kumpli i miec trochę w główce poukładane i jest ok 100000000000 buziaków dla Kurpoatficzki , Nojbejta , i spółki z pokoju
Liyah (2006-11-01 00:00:00)
hahah program w prelu ?? Widzę że dziekan daje Wam w tyłek, ale to dobrze - przynajmniej czegoś Was nauczy. U nas byłą porażka na informatyce xD na szczęście moje umiejętności wykraczają daleko poza program więc nie musiałam chodzić :) powodzenia :)
Verynia Rulezzzz :P
roczek juz drugi ufff (2006-10-24 00:00:00)
Ja mam mieszane uczucia - ale co do jednego jestem pewna - nikt tu nic nie wie,a my studenci jesteśmy zdezorientowani, kto wie co będzie dalej? CHYBA NIKT ....
kuba21 (2006-10-23 00:00:00)
jestem na 1roku biotechnologi i na wstępie powiem ze to jest dobra uczlenia ale przeryprane jest z informatyki na zaliczenie trzeba napisac własny program w perlu po angielsku:) muszę powiedzieć ze dobnrze zrobiłem ze tu poszedłem
studentka agrobiologii (2006-10-21 00:00:00)
Wszyscy macie racje,mówiąc,że jedyne co dobre w tej Weryni to ludzie!Fakty są faktami zostaliśmy wystawieni i nie wiemy co nas czeka za rok, po ukończeniu licencjata.Krążą plotki ,że zostaniemy przeniesieni na Zalesie na biotechnologie stosowana-oki wszyscy sie cieszą!po czym ktoś rzuca hasło ze zostajemy ,bo Wydział sie rozrasta i modernizuje.O co tu chodzi?Czy jest przynajmniej jedna osoba , która wie co z nami bedzie?A jeśli chodzi o kwestie akademika, to przyznam ze najgorsze było pierwsze wrażenie,teraz po dwóch latach wiem, że nie jest źle!Jedyne co wkurza to fakt,że niczego tu nie można sie dowiedzieć, bo tak naprawde nikt tu nic konkretnego nie wie.
Liyah (2006-10-16 00:00:00)
gadacie głupoty. III rok może i został wystawiony, ale dla II (obecnego III) są przygotowywane studia 2-letnie. Nie wiadomo co to za kierunek, ale na pewno coś będzie. Mr.Q nie przesadzaj z tymi warunkami w akadmieku - po wizycie w akademiku na zalesiu muszę powiedzieć że nasz akademik do hotel 3-gwiazdkowy :) Jeśi chodzi o naukę - nie powiem że jest wesoło. Z roku na rok dostajemy coraz bardziej w tyłki. Bardzo chciałabym zobaczyć jak się uczą na swoich uczelniach cFaniaczki które piszą wyżej jak to tutaj "luźno" mamy.... wroćcie na III rok to porozmawiamy powaznie. pzdr
student X (2006-10-06 00:00:00)
Właśnie - podzielam poprzednią opinie - studenci drugiego i trzecieghoroku zostali wystawienie do wiatru - i ci którzy szli tu z nadzieją uzyskania tytułu mgr biotechnologii po 5 latach nauki zostali praktycznie pozbawienie takiej szansy bo tytuł mgr moga robić np z czystej biologii a o biotechnologii trzeba ra\czej zapomniec - bo jak dostać się na studia uzupełniajace w innym miescie z biotechnologii - po " WERYNI" ? różnice programowe i nie tylko.............
Mr.Q (2006-10-04 00:00:00)
Chciałbym powiedzieć pare słów o Wydziale Biotechnologii w Weryni k/Kolbuszowej oczywiście krytycznych. W bierzącym roku z Instytutu Biotechnologii powstał w/w wydział, na którym to studenci uczyli się agrobiologii przez trzy lata, następnie mieliby uzupełnic te studia na dwuletnich studiach magisterskich o kierunku biotechnologia. Tak było do tego roku, gdyz studenci, którzy obecnie studiuja agrobiologie bedac na drugim i trzecim roku zostali wystawieni przez zarząd uczelni do wiatru. Ja wiem,że na tej uczelni od poczatku był bałagan, ale nie powinno zostawiać swoich studentów na pastwe losu. Jedyny plus jaki moge tu postawić, to studenci, którzy przykładaja wszystkie starania, aby ten wydział jakoś zaistniał i ze wszystkich sił bronia go w parlamencie studenckim. Rzeszów jednak nie pozwala na to i utrudnia tylko sprawa. Czy to jest możliwe, żeby na jednej uczelni URz wydziały ze soba rywalizowały? Tego nie wiem ale wszystko tu jest pokręcone jak baranie rogi. W tym roku zakoncze te studia i uciekam z tamtąd gdzie tylko można, szkoda bedzie mi jedynnie znajomych z akademika, który jest jaki jest, może nie wygląda jak akademik, jest obskurny, to wewnątrz panuje miła i przyjazna atmosfera, no i chyba to jest jedyna "Wioska studencka" w Polsce :) Pozdrawiam :)
Qrczak (2006-10-03 00:00:00)
Witajcie. Jestem obecnie na 3 roku studów i ciesze się, że już kończe przygode z URz. Uczyć się trzeba dużo, ale po studiach na tym uniwerku nie wiem czy łatwo o jaką kolwiek prace. Chyba, że przy zbieraniu buraków;]
Jedyne co jest pozytywne na tym wydziale, to to, że ludzie są życzliwi i bardzo przyjaźni. Nie widać tzw."wyścigu szczurów". Jednak im młodszy rocznik tym bardziej sie to zaczyna zauważać, ale to chyba wynik genialnego systemu nauczania :/
Studia te polecam jedynie tym co chcą mieć uczelnie pod nosem:)
j.lo (2006-09-05 00:00:00)
W czerwcu tego roku obroniłam na tym wydziale pracę magisterską. Były to studia dwustopniowe, najpierw licencjat z agrobiologii, nastepnie dwa lata biotechnologii stosowanej. Do końca studiów nie wiedzieliśmy na jakim wydziale studiujemy- tak to sie wszystko zmieniało. W ogóle "spychologia" tu panowała wśród kadry- nikt nic nie wiedział i każdy do kogo innego nas odsyłał. Oprócz tego Przez te wszystkie lata robiliśmy kurs pedagogiczny- były ćw. wykł. i praktyki w szkołach. Po studiach mieliśmy dostać wraz z dyplomem zaświadczenie o ukończeniu tego kursu, chociaż powinien to byc suplement w dyplomie bo takich zaświadczeń w wielu szkołach nie chca przyjmować, ale cieszyliśmy się ,że chociaz zaświadczenie będzie. Niestety do tej pory tego nie uzyskaliśmy. Jak sie póżniej dowiedzieliśmy Wszystko przez te cholerne zmiany wydziałów. W ciągu naszych studiów dwa razy sie to zmieniało teraz jest to wydział biotechnologiczny a my w tym roku dostaliśmy dyplomy jeszcze z wydz. biolog- rolniczego. tamten dziekan nie podją się jednak wypisania nam tych cholernych zaświadczeń o kursie pedagogicznym, chociaz dysponuje dużą ilością pracowników którzy mogliby to zrobić, a w Kolbuszowej są tylko dwie sekretarki. Teraz jest wrzesień. Ja starłam się o prace jako nauczyciel w szkolach i mnie nigdzie nie przyjęli bo nie mam tych papierów. To sie kwalifikuje o podanie do sądu. Nie dośc,że nie ma pracy dla biotechnologów w Polsce to jeszcze do głupiej szkoły, nie mogę iść uczyć biologii bo ta uczelnia tak właśnie dba o swoich studentów. Bardzo żałuje ,że zdecydowałam się podjąć te uzupełniajace studia w Weryni. Ale wszystko przez to ,że wiele nam obiecywano. To były obietnice pisane na wodzie i wielkie kłamstwa. Uważam także że nie ma tu zbyt wiele nauki. Nie ma matematyki, fizyki. Nie ma przedmiotów z nowoczesnych technologii bo nie ma takiego wyposazenia na tym wydziale. Nowy dziekan to facet ograniczony. Kpi sobie ze studentów, zachwala inne uczelnie a tą na której jest sam dziekanem wręcz ośmiesza. Przez niego czuliśmy się gorsi od studentów z Rzeszowa. Mało kto miał dla niego szacunek. Mam tylko nadzieję, że coś się tam zmieni. Ale najlepiej by bylo gdyby ten wydział nie byl umiejscowiony tak daleko od Rzeszowa. Wtedy bardzo dużo problemów można by uniknąć. Posluchajcie: Nie polecam. jak chcecie studiowac cos konkretnego to wybieżcie sobie np jakąs inzynierie żywienia, chemię lub czystą mikrobiologie. po takich kierunkach łatwiej znaleźć prace bo przemysł biotechnologiczny w Polsce tak naprawdę prawie nie istnieje. A pracodawcy nie będą pewni co wy naprawde potraficie. Ja np. nie czuje żebym coś potrafiła konkretnego chociaż studia skończyłam z oceną 5. :(
srudentka ..... (2006-08-23 00:00:00)
to nie prawda ze kazdy kto ma ambicje ucieka z tego wydziału!!uciekaja tchórze!!niech nie wypowiadaja sie ci którzy uciekli na 1 roku, bo niby beznadziejna uczelnia, uciekliscie bo poziom za wysoki i duzo nauki,,? to sa studia nie przedszkole:)) któs pisał ze nabawił sie krótkowzrocznosci od nauki,, bez urazy ale trzeba było zostac w domu i malować paznokcie!!!!a praca w jezyku angielskim to jest dopiero wyzwanie dla ambitnych...dlatego my zostalismy a wy stchórzyliście...!skoro takie ubogie laboratoria dlaczego studenci z rzeszowa przyjeżdzaja tu na zajęcia?????zastanówcie sie a potem piszcie...PS. INTERNET JEST:)
magik (2006-08-22 00:00:00)
nie polecAM bo juz nie ma biotechnologi magistra
oliwia (2006-08-22 00:00:00)
a co wy mi tu opowiadacie?duzo nauki????po to idziesz na studia żeby sie uczyc!! nikt ci magistra nie da za darmo!ze akademik beznadziejny? nic podobnego, jest rewelacyjna atmosfera wszyscy sie znaja , nie jestes pionkiem w tłumie jak na wielkich uczelniach, i własnie dlatego masz szanse sie wybic!bo ktos cie zauwazy!gdzie sie wybijesz na uczelni gdzie nikt nawet nie wiesz ze istniejesz????powodzenia.nikt was tu na siłe nie przyciaga, wrecz przeciwnie, dobrze nam tak jak jest::)))))))
gabi (2006-07-14 00:00:00)
beznadziejna uczelnia studiowałam tam rok i przenioslam sie na farmacje. Jest ciezko ale ma sie satysfakcje ze studiuje sie na renomowanej uczelni. Nie wrociłabym tam. Polecam wydział bootechnologi UMCS. Plus ze w Rzeszowie jest łatwo- i ma sie papier. Ale jest BEZNADZIEJNIE!!!!!
biotechnolog-moze niedlugo (2006-06-30 00:00:00)
Zamiejscowy wydzial biotechnologii ---kwiestia przyzwyczajenia. Do tych warunkow mozna sie przyzwyczaic ale rzeczywiscie pozostawiaja wiele do zyczenia.Podstawa jest stolowka ktorej oczywiscie nie ma, nie mowiac o wyposazeniu kuchni oraz akcesorow do spedzenia wolnego czasu.A po za tym wszyscy w rzeszowie sa wrogami tego za miejscowego wydzialu i rzucaja tylko kladki pod nogi , w skrocie maja nas w d...mhm gdzies :)
studentka (2006-06-03 00:00:00)
... fakt to wieś więc można pooddychać świeżym powietrzem i nawet ptaszki słychać - miejsce jak u Pana Boga za piecem - cholernie przytulnie wcale Nie zapraszam bo NIE LUBIE TŁUMÓWtłum wszystko niszczy
a tak spokojnie sobie studiuje i bede mieć piękny papierek
pozdro
ficek (2006-06-01 00:00:00)
po pierwsze studia biotechnologia są w Weryni tzn. na wsi niedaleko Kolbuszowej, jedyne co można tam z biotechnologii zaobserwować - to świniodziki.
Ale to przecież tak inteligentne zwierzatka.
nuska (2006-05-23 00:00:00)
slow brak,aczklwiek podlog jednego mgr mam za duzo wolnego czasu i nie mam co z nim robic...a to nie jest prawda!!!!!! przez nauke nabawilam sie krotkowzrocznosci:(
kadra w wiekszosci jest nastawiona przychylnie (chyba,ze nadepnie sie komus na odcisk, a tak jest na kazdej uczelni, badzmy szczerzy). dla chcacego nic trudnego, czlowiek jest w stanie przyzwyczaic sie do wszystkiego, ale opoznienia stypendiow to juz jest gruba przesada...za co my mamy pic, tzn. zyc? nawet nie ma za co zadzwonic do domu...nie mowiac o tym ze zasiegu tez nie ma...ehhhhh...czesc,studiom...
studentka (2006-05-07 00:00:00)
Tak ta uczelnia rózni sie od innych np tym ze nie trzeba dawac łapówek zwłaszcza na wejscie no i później tez, Na poczatku jak wszyscy miałam negatywną opinie na temat tego miejsca do studowania, ale bardzo szybko ją zmieniłam - fakt dość świeży ten kierunek tutaj,ale po pierwsze sie rozwija szybko , po drugie miejsce jest przytulne jak ktos chce imprez to i poszuka, po trzecie po 5 latach macie papierek z tytułem magistra boitechnologii ( jak po innym uniwerku), Poziom?- prosze bardzo chcecie sie uczyc uczcie
sie i go zawyżajcie a nie narzekajcie na uczelnie ze nie daje warunków bo widocznie je daje skoro istnieje , przeciez nikt nikomu łopatą do głowy nie nawali - prawda? pozdrawiam studentów biotechnologii :)
( aha studia,sa dwustopniowe ale mysle ze to tez pozytywna rzecz)
pukpuk (2006-05-05 00:00:00)
Werynia nie jest Kolbuszowa. Na kierunku Biotechnologia wytrzyma ten kto ma mocne nerwy i łeb jak sklep tylko z połkami nieco poprzestawianymi. Kto jest spragniony mocnych wrażeń, to poczuje sie tu u siebie...
student (2006-04-16 00:00:00)
Tak zgadza się. Biotechnologia nie mieści się w Rzeszowie tylko w Weryni( Kolbuszowa ). Kierunek dopiero sie rozwija. Poziom jest fatalny. Każdy kto tylko ma ambicje ucieka po pierwszym roku na tej uczelni.Ja straciłam motywacje do nauki na tym kierunku. Laboratoria są ubogie. Najgorsi są magistrzy i oni tam rządzą bo jeśli chodzi o kadre profesorów to Ci najlepsi uciekli do Rzeszowa. Jedyną nadzieją na poprawe jest nowy dziekan, który wprowadza zmiany i to dość duże. Prace magisterską u niego broni się w języku angielskim...
Tomek (2006-03-19 00:00:00)
To raczkujący wydiał UR (powstały w częsci Wydziału Biologiczno-Rolniczego). Wyposążenie laboratoriów oraz zajęcia praktyczne pozostawiają wiele do życzenia). Pewnie niewiele osób wie, że Instytut Biotechnologii nie mieści się w Rzeszowie tylko w Weryni położonej zdala od Rzeszowa do ktorej dojazd sprawia kłopoty. Kadra naukowa jest mocno skonfliktowana co sie odbija na studentach (niektórzy już odeszli). Dlatego jestem tym wszystkim nieco rozczarowany i wydaje mi się że lepiej jest chyba wybrac Biotechnologię na Politechnice Rzeszowskiej . (Z relacji koleżanek z polibudy słyszałem że w tym roku Politechnika otwiera nowe dobrze wyposażone Centum Biotechnologii w Albigowej). Pozdro.
norek (2006-03-05 00:00:00)
wybral bys?? tam sie tylko pewnie dostales no moze jeszcze na WSiIZ :) Jak czlowiek chce to sie wszedzie bedzie uczyl i nie kieunek jest beznadziejny tylko akademik tak wynika z twojej wypowiedzi przerob ja i skrytykuj kierunek bo wart
tulipan2006 (2006-03-03 00:00:00)
Radze wszystkim którzy mają zamiar tu studiować zastanówcie się!!!!! Akademik beznadziejny, brak stołówki, brak inernetu a tak właściwie to brak w nim wszystkiego. Całkowita dezorganizacja zajęć, a dowiedzieć się czegoś to cud. Teraz wybrałabym studia gdzie indziej.
Netka (2006-02-21 00:00:00)
poleca ja wczystkim którzy sie lubia uczyć albo maja mocne nerwy zeby chodzić na poprawki!
miki (2006-02-06 00:00:00)
warto dobrze się zastanowić przed studiowaniem na tej uczelni, bo naprawde można nieźle się rozczarować.jest bardzo dużo nauki, a warunki takie sobie. Najpierw odwiedź tą uczelnie, a potem złóż podanie.
LU (2006-01-30 00:00:00)
Szanse wybicia sie z Uniwerku Rzeszowskiego jako biotechnolog są żadne!!! To nie jest uczelnia tylko zlepek paru innych. Pozdro z AR Lublin!!
SaT (2005-12-30 00:00:00)
U.Rz jest stanowczo młoda uczelnia ale preznie rozwijajaca sie. Biotechnolgia- Ten kierunek jest przyszlosciowy- Wielu ciekawych ludzi wybiera ta uczelnie oraz ten kierunek...
hm jestem na 3 roku wiec co nieco sie orientuje:P
i polecam^^ Ave
j.lo (2005-12-15 00:00:00)
Polecam jeśli ktoś lubi sie dużo uczyć i ma silne nerwy,ja w tym roku bronię pracy ale nie jestem do końca zadowolona z warunków do nauki na tym wydziale. Jeżeli chcesz tu studiować to najpierw dowiedz się wszystkiego o tych studiach.To jest nowy wydział i wszystko jest w powijakach.
ku ku (2005-12-14 00:00:00)
Nie wiem kto napisał te brednie, że jest super ciekawe co będziecie robić po studiach!!!
zuza (2005-12-09 00:00:00)
Zachęcam wszystkich do studiowania na tej uczelni. Jest bardzo dużo nauki, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić.
toja (2005-11-04 00:00:00)
Bardzo dobra uczelnia, fajni ludzie i fajne miasto. Zachęcam. Ja cieszę się, że wybrałam właaśnie te studia i to na uniwerku rzeszowskim.
Toja.
Twój komentarz nie został opublikowany? Zapewne był pytaniem, na które odpowiedź szukaj na Forum biotechnologicznym.