Biotechnologia CM Bydgoszcz

Biotechnologia CM Bydgoszcz - Collegium Medicum w Bydgoszczy
Uczelnia:

Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy

 » www
Logo Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy
Wydział: Lekarski » www
Kierunek: biotechnologia
Typ: 3-letnie licencjackie / 2-letnie uzupełniające magisterskie
Tytuł: magister (lub licencjat)
Informacje:

Biotechnologia CM Bydgoszcz

Po szczegółowe informacje nt. rekrutacji na kierunek: biotechnologia, na: Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy, przejdź na stronę www uczelni.

Studenci:
 !!!  Użytkownicy serwisu studiujący biotechnologię na tej uczelni:
Forum:
Napisz komentarz Napisz komentarz studiów na tej uczelni...

Komentarze są moderowane, pojawią się po zatwierdzeniu przez moderatora.
Prośby o pomoc w wyborze uczelni, pytania a rekrutację, itp. zadawaj na Forum biotechnologicznym.

Nick:*

E-mail: podaj, aby dostać powiadomienie o publikacji komentarza

Treść komentarza:*

Biotechnologia CM Bydgoszcz
Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy
Komentarze:
rex dominator (2009-02-13 11:26:56)
do Edgar davids
Prawdziwa biotecnologia z jaka mamy doczynienia a stanach czy europie opiera sie właśnie na biologi molekularnej i inzynierii gen. Prawda jest taka ze mozesz zrobić karierę w polsce jako biotechnolog na HPLC ale równie dobrze może zastąpić Ciebie ktoś po analityce, farmacji czy chemii. Kolejna sprawa ilu znasz dr czy dr hab. pracujących w firmach farmaceuycznych?? Większość personelu to ludzie z mgr. Tutaj pojawia sie kolejny problem na kolejny temat - w polsce panuje przekonanie ze osoba pracująca w lab musi mieć conajmniej mgr a niestety do wiekszości prac technicznych nie jest on potrzebny. Stąd tez biorą sie tzw smutki i rozpacze osób po 5 latach nauki pracujących prze sterylizatorze np. Wracając do głownego tematu NIE UWAZAM ze biol mol i inż gen to najwżniesze działy w biotechnologii bo jest ich owiele więcej.
Jeszcze jedno ma wejśc w życie ustawa która bedzie dopuszczać do pracy w lab tylko osoby posiadające tytuł diagnosty. Nie wiem an ile to prawda a na ile ploty ale jeśli jest to kolejna kazja na wyciagniecie kasy to pewnie niebawem sie o tym dowiemy. Wiec drżyjcie \pracownicy firm faramceuycznych posiadający tytuł doktora lub dr hab\ - czas bedzie iść na studia :)
edgar davids (2008-05-04 21:51:46)
Tak ciekawe co na to pracownicy firm posiadający tytuł doktora lub dr hab - oni z pewnością wykonują pracę wspomnianej \pani Jadzi z mięsnego\. Nie piszcie bzdur!!! Prawda jest taka, że w przeciwieństwie do uczelni w firmach są prawdziwe pieniądze na badania i wbrew poglądom niektórych, można się rozwijać. Poza tym drodzy przyszli absolwenci - w genetyce i biologii molekularnej, kariery większej w Polsce się nie da zrobić. Taka jest brutalna rzeczywistość. Jako absolwenci biotechnologii medycznej będziecie posiadali, co prawda, umiejętności wykonywania badań genetycznych lecz nikt nie zatrudni was jako diagnostów laboratoryjnych (czyt. nikt z was nie będzie mógł wydać tzw. wyniku badań - co najwyżej wykonać elektroforezę :) itd) i jaszcze jedno nie dajcie się zwieść pozorom, że biologia molekularna i inżynieria genetyczna jest pępkiem świata - przedmioty i zajęcia bardzo ciekawe, rozwijające ale tylko niewielu uda się pracować w tej działce ;) a jeśli już to za niewielką kasę. Jeśli komuś się uda, czego szczerze wszystkim życzę, to bardzo fajnie. Ewentualnie doktorat z tych dziedzin nauki (za 900 zł miesięcznie przez 4 lata) i wyjazd za granicę. Pamiętajcie, że pracuje się po to żeby żyć a nie żyje się po to by pracować. Pozdrawiam ;)
New (2007-11-24 00:00:00)
Powiedz mi ktos po co na biotechnologii jest socjologia? Material, ktorego mamy sie nauczyc (czyt. wkuc na blache bo inaczej nie da rady) jest w ogole nie praktyczny i do niczego nie przydatny ;]
do mgr z biogrupy (2007-11-07 00:00:00)
Tak perspektywy sa suuuper:) Zwłaszcza za 800zł netto. Nie oszukujmy sie ale zaraz po studiach masz tylko wiedze teoretyczną. I nie sciemniaj mi prosze ze pisząc prace lic czy mgr zdobywasz wiedzę praktyczną która pozwoli Ci samdzielnie pracować na stanowisku badawczym. Oczywiście nie neguje że podczas realizacji pracy mgr na "ambitnych" niczego sie nie nauczysz. Ale jak to powiedział kiedys pewien dr z naszej uczelni, "Nawet pani Jadzia z mięsnego może pracować w laboratorium, wystarczy nauczyć ją pare rzeczy. Różnica polega na tym że Jadzia nie wie po co to robi a biotechnolog POWINIEN wiedziec"(Bez obrazy dla pani Jadzi).
A co z osobami na mniej ambitnych katedrach??Dobrze wiemy że takowe katedry przeważają. Dostanie sie na dobrą katedre czasmi jest wynikiem przypadku a czasami "wazeliniarstwa" które na naszej uczelni szerzy sie jak zaraza!!! Czy te osoby skazane są na "bezrobocie"?? Niestety na "mniej ambitnych" katedrach w wyniku przypadku czy moze pecha znalazły się najlepsze osoby z naszego rocznika. Nie chce wymieniac tutaj nikogo z imiena czy nazwiska.Pewny jestem ze te osoby w analogicznej sytuacji opisywanej przez "mgr z biogrupy", przy odpowiednim przygotowaniu i wiedzy zdobytej na "ambitnej" katedrze" wypadly by lepiej.
A wracajac do biednej pani Jadzi. Praca w firmie farmaceutycznej moze i daje wiekszą kase. Ale tam jestes jak ta Jadzia, wykonujesz swoją robote, nauczysz sie jeszcze czegos nowego i tyle z twojej tworczej pracy (chyba ze tyle chciales osiagnąć). Praca na uczelni czy jednostce badawczej moze kokosow nie daje, ale nie jestes jak ta Jadzia która codziennie robi to samo.
I jeszcze jedno, BRAWO dla córeczki mojej!!! Chodzący przykład tego ze jak sie chce to sie potrafi osiągnąc sukces, nawet jak sie kończy mniej ambitną katedre:) Rodzice są z Ciebie dumni. (Zainteresowana osoba wie o kim mowa)

A i na sam koniec. Nie chcialem nikogo obrazic czy urazic. Jeśli juz kogos obrazilem to PRZEPRASZAM.
mgr z biogrupy (2007-10-27 00:00:00)
Nie ma co narzekac na brak perspektyw - sa i to co coraz wieksze! Wszystkich zachecam do solidnej nauki - mam tu na mysli opanowanie technik analitycznych takich jak: TLC, HPLC, GS, spekol UV-Vis, MS, NMR, IR czy choćby miareczkowanie ;) Pomijam fakt, że trzeba znac angielski - najlepiej slownictwo specjalistyczne. Jak to zrobic??? Ano polecam realizację prac licencjackich i magisterskich na katedrach z mozliwoscia praktycznego wykonywania analiz biochemicznych (chemia, biochemia, sądówka) i gdzie chcac nie chcac slownictwo angielskie sie opanuje... A co póżniej...??? Drzwi do firm farmaceutycznych stoją dla Was otworem!!! Dlaczego o tym mowie??? Poniewaz idąc na rozmowe kwalifikacyjną do firmy farmaceutycznej, zaraz po studiach, nie mając doświadczenia zawodowego, dyrektor firmy czy kierownik działu laboratorium pytaja o prace dyplomowe, czytaja je, zadaja pytania, oceniaja potencjał, wiedze kandydatów i możliwości jej wykorzystania do prowadzonych w firmie badan. Mozna sie spodziewać ze szef firmy przyniesie np widmo NMR do zinterpretowania badź tez zechce aby przetłumaczyć z angielskiego fragment artykułu związanego z realizacja badan prowadzonych w firmie... Korzysci finansowe w takich firmach sa bardzo duże i na pewno znacznie lepsze niż pracowników naukowych na uczelniach i w instytutach z długim stażem pracy. Poza tym istnieje mozliwość awansu zawodowego. Także polecam wszystkim solidną nauke i troche cierpliwosci :) Tak naprawde idac do firmy farmaceutycznej lub kosmetycznej nie ma znaczenia czy ktos skonczyl biotechnologie, farmacje, chemię - liczy sie wiedza.
Pozdrawiam cała biogrupe czyli magistrów z roku 2007 :D i życzę powodzenia kolejnym rocznikom!
bioDarek (2007-07-26 00:00:00)
Wreszcie skonczylem studia w CM. Jak ktos nie ma glowy do nauki tak jak ja to moze byc ciezko. Kiedys do kazdego kola i egzaminu byly po 2 poprawki. Teraz jest 1 poprawka i komis ale za to mozna warunkowo powtarzac rok za zgoda dziekana. Wiekszosc ludzi zdaje biochemie na pierwszej poprawce a niektorzy nawet w pierwszym terminie :). Nieliczni maja szanse zglebiac ta tajemnicza i fascynujaca nauke jeszcze przez rok. To nawet nie bylo takie zle kiedy nie bylo warunkow bo studia wydluzaly sie o rok i o rok dluzej mozna bylo zyc w przeswiadczeniu ze po studiach bedzie praca ;). Oczywiscie najlepsi maja najwieksze szanse na praca jak i na zrobienie doktoratu. Co do wyboru tematu pracy lic i mgr to opinii jest tak wiele jak wiele studentow na roku. Ja obie prace pisalem w zakladzie ekologii. Moge powiedziec ze jest tam milo, bezstresowo, mozna liczyc na pomoc i co wazne na obrone w terminie. Myla sie Ci ktorzy sadza ze nic tam sie nie robi. Tematy zwiazane sa z biomonitoringiem pierwiastkow i zasoleniem w srodowisku.
A po studiach... Trzeba szukac pracy. Pomijajac elitarna czolowke ze srednia 5, prawdziwych pasjonatow roznych dziedzin nauki ktorzy napewno moga zrobic kariere za granica a nawet w Polsce to wiekszosc z nas absolwentow dlugo bedzie zastanwiac sie co dalej i po co to bylo. W oczekiwaniu na telefon np. z sanepidu gdzie zostawilismy swoje CV pozostaje posada "przedstawiciel handlowy" albo fizyczna aby sie jakos utrzymac. Ale nie jest zle. Zawsze to jakas satysfakcja gdy jest sie jedynym pracownikiem budowy z tytulem magistra :).
Pozdrowienia dla calej biogrupy i dla wyzszego rocznika z ktorego mialem okazje spasc:)
bioDarek
klawiaturka (2007-07-18 00:00:00)
zgadzam sie z mgr biotechnologii, sama jestem absolwentem CM i od wrzesnia zaczynam studia podyplomowe z analityki i zastanawiam sie skąd wziąć 4500 zł za semestr? a i tak powinnam czuc sie wybrana bo studia podyplomowe prowadzi nasze CM oraz AM w Lublinie podobno do otwarcia studiów przymierza sie Poznan i Wrocław, na roku jest ok 20 osób a kolejk czekających bardzo długa więc nawet jeśli ktoś chce się dalej uczyc niekoniecznie bedzie mógł to zrobić w najbliższym czasie, jak wielu mam poprostu wrażenie że skończyłam nie te studia co trzeba
mgr biotechnologii 2 (2007-07-06 00:00:00)
Studia rewelacyjne, tylko co dalej?? prawda jest taka, ze mozna zostac na uczelni za 800 zl albo szukac innej pracy. Ja wybralam druga opcje. Oczywiscie na obczyznie... ciezko bylo znalezc prace w zawodzie, ale ostatecznie udalo sie - pracuje w laboratorium genetycznym:)))) studia daly mi dobre podstawy teoretyczne, jednak zajecia praktyczne.... bida. Nasze CM jest jeszcze daleko za zachodem i chyba predko sie to nie zmieni,a szkoda... Pozdrawiam wszystkich magistrow biotechnologii z pierwszego rocznika
savvy18 (2007-04-25 00:00:00)
Szczera prawda niestety... Swoją drogą studia są ciekawe, ale niestety - drugie kierunek (analityka) lub podyplomowe (analityka) to konieczność. Wybieram 1 opcję - więcej obowiązków, ale 12 tys. w kieszeni zostanie. A póki co - bitwa o tematy prac licencjackich... paranoja...
mgr biotechnologii (2007-04-16 00:00:00)
Tak czytam komentarze i dumam-generalnie studia całkiem fajne, miło wspominam czas który spędziłem na tej uczelni, ale muszę parę słów krytyki napisać. Każdy z nas chciał studiować biotechnologie, jedni studiują inni zamierzają na te studia iść. Tym wszystkim którym się marzy biotechnologia powiem jedno-zastanówcie się 100-1000 razy czy warto-dziś jestem mgr biotechnologii o specjalność biotechnolog medyczny i skończyłem tą fantastyczną uczelnie która dała mi dyplom, ale żadnych perspektyw na prace w tym kraju-nie jestem człowiekiem który siedzi z założonymi rękami i nic nie robi i tylko czeka aż praca przyjdzie sama-wysłałem około 30-40 podań o prace do różnych laboratoriów w Bydgoszczy i nie tylko, złożyłem dokumenty również na uczelni, w różnych katedrach. Mija prawie rok od mojej obrony i właściwie nadal jestem bez pracy-a dlaczego???? Zaraz wytłumaczę-otóż ktoś kto wymyślił te studia chyba nie był do końca pewien tego co tworzy. Otóż dziś każdy biotechnolog nie może autoryzować własnych wyników (normalniej mówiąc chodzi o wpis do KIDL-) co w praktyce oznacza że nie możemy pracować w żadnym laboratorium jako mgr ewentualnie jako technik, ale również bez możliwość autoryzacji wyników. I sprawa sprowadza się do jednego-studiujesz 5 lat a potem i tak musisz robić 1,5 roku (3 semestry) studiów podyplomowych za jakieś 4 tysiące za semestr żeby dostać papier analityka medycznego bo inaczej żadne laboratorium Cię nie przyjmie. Ustawa o której mówię, a która uniemożliwia biotechnologom autoryzacje badań i jednocześnie blokuje wejście do laboratorium weszła w życie w czerwcu 2006 r. I teraz pytanie czy mgr. analityki medycznej boją się biotechnologów medycznych i taką ustawa bronią się przed nam uniemożliwiając nam wejście do laboratoriów?? A kto obroni nas biotechnologów przed analitykami medycznymi którzy wchodzą do laboratoriów genetycznych tylko dlatego że bez problemów są wpisywani do KIDL ?? Podsumowując to moje dumanie radze wam młodsi koledzy, wybierajcie raczej analitykę medyczną niż biotechnologie, bo po analityce przynajmniej wpuszczą was do laboratoriów i zaoszczędzicie te 12 tys a z tytułem analityka jako biotechnolodzy też możecie pracować. A jeżeli kogoś interesuje to czy mówię prawdę: zapraszam na stronę: http://www.kidl.org.pl/index2.htm
moonia (2007-04-03 00:00:00)
Hmmm... czytając niektóre komentarze uśmiałam się do rozpuku... szczególnie osób których znam...jacy oni wszyscy YNTELIGENTNI... sama zastanawiam się czy z uśmiechem rozdawać długopisy czy może z uśmiechem oglądać 1000 złotowy stan konta???
p.s. trudność studiów w skali od 0 - 10 => 1,1 :) znam osoby które w czasie studiów miały "wiele dodatkowych zajęć" i całkiem nieżle sobie radziły :) pozdrawiam M/
zadowolona (2006-10-03 00:00:00)
czytając te komentarze przeraziłam sie trochę, biotechnologia wcale nie jest taka zła!!Jestę na drugim roku i mi się tu podoba!!!Choć przyznam się że pierwszy semestr na pierwszym roku był beznadziejny (zwłaszcza matma) drugi był już dużo ciekawszy a ćwicznia z biologii komórki to po prostu rewelacja!!!, obecnie boję sie biochemii, bo wszyscy nas nią straszą ...
Aga (2006-09-26 00:00:00)
Studia bardzo mi się podobają i nie są trudne, a to że czasami trzeba się przyłożyć do nauki to chyba nie powinno nikogo dziwić, przecież to studia!Fakt, że na pierwszym roku w pierwszym semestrze były przedmioty nie świadczące właściwie, że studiuję biotechnologię, ale drugi semestr to już było to na co czekałam-szczególnie zainteresowały mnie zajęcia z Podstaw ewolucji.Drugi rok jeszcze lepiej-biologia molekularna, immunologia, genetyka, a na trzecim inżynieria genetyczna, mikrobiologia, tkanki:)licencjat do przejścia mimo iż słyszało się, że strasznie ciężko, egzamin wstępny na uzupełniające zdany, a teraz z niecierpliwością czekam co będzie dalej. Jak ktoś wybrał biotechnologię nie z powodu iż nie dostał się na medycynę czy farmację to na pewno znajdzie tu coś interesującego dla siebie, ja znalazłam:)
diadamooo (2006-09-14 00:00:00)
Nie bede sie rozpisywał. Biotechnologia to kierunek dla tych którzy wiedzą czego chcą i uparcie realizują założone cele.
Mam pytanie do pana Tomasza Grzyboskiego.Poprosiłbym o dalsze informacje na temat studiów doktoranckich..
Pozdrawiam przyszłych i obecnych biotechnologów:]
Damianos (2006-09-01 00:00:00)
Nie ma co przesadzać z tym jak to jest cięzko i beznadziejnie na tej uczelni, na tym kierunku ;) kto tak naprawdę lubi to co robi to nie bedzie narzekał.Studia są tylko studiami, najważniejsze jest to by zdobyć praktykę zawodową, poznać specjalistyczny język angielski.Tym którzy planują karierę naukową radze bardzo solidnie przyłozyć sie do nauki - nie od egzaminu do egzaminu, czy od sesji do sesji tylko stosować systematyczne pogłębianie wiedzy. Dobrze jest takze w tym wypadku działać w kole naukowym. Poczatki studiów są trudne.Nowe środowisko, nawałnica przedmiotów, które z jednej strony tworza podstawę do dalszego procesu poznawania i pogłębiania wiedzy z zakresu biotechnologii, a z drugiej strony są niekiedy nudne i mało interesujące. Najważniejsze jest jednak to by znaleść sobie dziedzinę z zakresu biotechnologii i poszerzać wiedzę na ten temat. Najlepszym rozwiazaniem byłoby napisanie z tej dziedziny pracy magisterskiej np z inzynierii genetycznej ;)
Wszyscy przyszli absolwenci mają do wyboru również opcję o której nikt tu nie wspomniał - założenie własnej firmy, której działalność obejmowałaby sektor biomedyczny ;) Nie ma co liczyć na to, że ktoś nam coś da. Może czas wziąć sprawy w swoje ręce.
issaa (2006-08-03 00:00:00)
Kurczę! Na reszcie przyszedł czas na naszą Bydzię. Zaglądam na tą stronkę od dawien dawna i już straciłam nadzieję, że przyjdzie czas na nasze CM. W tym roku będę próbować swoich sił na uzupełniające na UW, boję się jak cholera ale ze źródeł wiem iż będąc absolwentką licencjatu CM w Bydgoszczy mogę pochwalić się wiedzą praktyczną, do której rzekomo nie umywa się zaplecze techniczne UW. Dlatego ucha do góry, na każdej uczelni znajdą sie przedmioty które wg nas tylko zaśmiecają nam głowy ale jestem pewna, że można znaleźć również coś co zainteresuje i wciągnie nas na całego. A tym czasem trzymajcie za mnie kciuki!;) Pozdrowienia dla Hremminy i Pana Tomasza!:)
hermmina (2006-08-02 00:00:00)
No tak, najłatwiej usiąść i narzekać. Przypomnę tylko, że praca jeszcze do nikogo sama nie przyszła. Niestety większość studentów sądzi, że jak tylko dostanie dyplom to już do nich zadzwonią. Nikt nie mówił, że będzie lekko! Troszkę samokrytyki, nie tylko my się siłujemy z nauką. Znajmości są przydatne to fakt, ale jeśli punktem wyjścia w przyszłym życiu ma być tak pesymistyczne nastawienie, to faktycznie nie ma co iść na te studia. To raczej kierunek dla ludzi z pasją! Odradzam kasę w supermarkecie, a jeśli chcecie być materialistami to posada akwizytora może jest mało ambitna, ale często dobrze płatna (zapewne więcej niż szaleńcze 800 zł).
Anka (2006-07-24 00:00:00)
Wszystkich tym ktorzy wybieraja sie na Biotechnologie w CM UMK radze zajrzec na strone: http://www.cm.umk.pl/kierunki/ lekarski_programy_praktyk.html
Tak wyglada przyszlosc absolwenta biotechnologii MEDYCZNEJ
Tomasz Grzybowski (2006-07-20 00:00:00)
Absolwentów biotechnologii, zwłaszcza tych, którzy mogą się pochwalić dobrymi wynikami z biologii molekularnej i przedmiotów pokrewnych zachęcam do zainteresowania się studiami doktoranckimi. Mam nadzieję, że w Zakładzie Genetyki Molekularnej i Sądowej będziemy mieli dwa miejsca, choć nie ma jeszcze oficjalnego rozstrzygnięcia. Tematyka doktoratów jest ciekawa, jak sądzę - bedziemy badać polimorfizm mtDNA u ludzi i zwierząt z maksymalną rozdzielczością - poprzez analizę sekwencji pełnych genomów. Zainteresowani wiedzą jak nas szukać. I więcej optymizmu - kto się dobrze uczył, może ze spokojem patrzeć w przyszłość. Nie znajomości zadecydują, lecz wiedza.
Biotechnolog II (2006-07-20 00:00:00)
Hej ,,bez przesady'' Potwierdzam zdanie Biotechnologa trzeba miec ZNAJOMOSCI!!! 80% osob z magisterki chcialoby zostac na katedrach i nikt mi nie powie ze tak nie jest. Ile osob zostalo i ile ma szanse zostac? Co do 900zl, ludzie po lekarskim tez przez kilka lat zarabiaja podobnie. Moje rozumowanie jest takie: w naszym przypadku nalejlepszym rozwiazaniem byloby jak najszybsze zrobienie doktoratu. Zajeloby to jakies nastepne 4 lata z ta roznica ze na stanowisku adiunkta zarabialibysmy ok 2500, a to juz cos. Jak to zrobic? Nie mam zielonego pojecia. I nie mow mi ze dzwi na katedrach stoja otworem i ze jezeli jest miejsce to bierzesz. Smieszne co piszesz.
Co do pracy na kasach, jezeli chcecie sie uwsteczniac prosze bardzo ja nie mam zamiaru.
bez przesady (2006-07-18 00:00:00)
hej biotechnolog! jakie znajomosci? poprostru jak jest miejsce na katedrze i ci sie chce pracowac za 900 zl to zostajesz, proste. a jak nie ma miejsc no to promotro poprostu mówi ci do widzenia
nunka (2006-07-15 00:00:00)
Wlasnie zakonczylam 1 rok i jakos udalo mi sie napoczatku wydawal mi sie troche nudny bo nie bylo w zasadzie takich zajec typowo zawodowych... jesli ktos mysli powarznie nad praca w tym kierunku jesli studiuje to z zamilowania a nie dlatego ze nie dostal sie na medycyne itp to mu sie spodoba!! ja mam nadzieje ze 2 rok bedzie ciekawszy ale pewnie i trudniejszy.........
Z magisterki (2006-06-30 00:00:00)
Zgadzam sie z Biotechnologiem, wszedzie trzeba miec znajomosci. Praktyki zagraniczne z nieba Ci nie spadna Martha.
I co Wy wszyscy z ta praca na katedrach? Ludzie! W supermarkecie na kasach wiecej zarobicie niz jako pracownik naukowy, co tu sie czarowac.
Rady dla tych ktorzy szukaja studiow: medycyna, farmacja, analityka TAK; biotechnologia NIE
Biotechnolog (2006-06-30 00:00:00)
Koncze studia bez cienia perspektywy znalezienia pracy.Nie polecam!!!! I niech nikt nie mowi ze wystarczy trafic na dobra katedre i ciezko pracowac, miec pasje, ambicje trele morele. Nie czarujmy sie trzeba miec znajomosci.
TAK WIEC JESLI NIE CHCECIE BYC AKWIZYTORAMI W PRZYSZLOSCI OMIJAJCIE BIOTECHNOLOGIE. SZKODA CZASU NA TE STUDIA
studentka (2006-05-11 00:00:00)
hej, ja jestem obecnie na drugim roku 4 semestr, nareszcie mi się zaczęlo podobać!!Pierwszy rok, zgadzam się nudy sama matma no i potworne rozczarowanie(jak dowiedziałam się że jest tu matma chciałam to rzucić) im dalej tym coraz lepiej, ale wielka parodia to teraz licencjat-prac bardzo mało ciekawych tematów jak na lekarstwo, i oczywiście po 20 osłób na jedno miejsce, jak się nie załapiesz to zostają temety z ekonomii:)albo z ekologii:) albo na wspaniałej inżynierii, szanse mają nieliczni
Pharaun (2006-05-07 00:00:00)
pierwszy rok to same nudy, naszczęście zbliża się ku końcowi:)
dużo matmy, fizyki, statystyki... same nudy, ale niestety pewne zagadnienia z nich są potrzebne później i trzeba to przeboleć:(
a chemie trzeba przeboleć...
Martha (2006-03-28 00:00:00)
Studia mi się nie podobały. Nie znosiłam biologii molekularnej, inżynierii genetycznej, no i mikrobów.Zawsze chciałm studiować medycynę. Do egzaminu podchodziłam dwukrotnie- nie udało się. Ale przecież nic nie dzieje się bez przyczyny...Dzis wiem to NA PEWNO. Trafiłam na dziedzinę która mnie zainteresowała i na odpowiednich ludzi. Trafić na odpowiednich ludzi (chodzi mi tu o team w katedrze gdzie pisze się pracę licencjacką) nie jest łatwo i tu chyba nic Wam nie poradzę, chyba że dobry zwiad wśród ludzi ze starszych lat. Jeżeli chodzi o dziedzinę wazne by to było coś co Was zainteresuje, zainteresuje naprawdę...
Średnia ocen jest tylko wyznacznikiem tego jak długo siedzi się nad ksiażkami. Nie ma sensu uczyć się ze wszystkiego.Nie ma sensu się uczyć na pamięć...
Biotechnologia to kierunek naukowy. Dla mnie NAUKOWIEC= PASJA= AMBICJE= UPÓR W DAŻENIU DO CELU. Czy ktoś z Was zna naukowca który byłby specjalista w kilu dziedzinach nauk?
Jedna wąska dziedzina to klucz do sukcesu.
Znajomości? Trzeba samemu wyrobić sobie znajomości. Gdy jest się dobrym w jakiejś dziedzinie nie trzeba się nawet bardzo starać o pracę...Na świecie szuka się młodych mądrych i ambitnych ludzi....
Dobre rady: uczcie się angielskiego i nawiązujcie kontakty z zagranicznymi ośrodkami, nie bójcie się nowych wyzwań....
Życzę Wam powodzenia
względnie zadowolona (2006-03-25 00:00:00)
słuchejąc opwoeści ludzi którzyz mgr robia na innych uczelniach (m.in. toruń i wa-wa) jes u nas całkiem dobrze mam tu na myśli przede wszystkim biol molek ,oby tak dalej
realistka (2006-03-25 00:00:00)
co do praktyk to jak sie komus nie chce pomyslec i zadzialac to może i kończy w browarze ... poszukajcie sobie sami fajnego miejsc napiszcie podanie do dziekana (ok maja) i jest duza szansa ze nie bedziecie wymiotowac na mysl o praktykach
realistka (2006-03-25 00:00:00)
to cz po studiach będziecie panią laborantka ktora wykonuje czyjes polecenia nie wiedząc za bardzo do czego wykonane badania moga się do czegoś przydać czy tez używać mózgu w pracy zależ od was. Ważne jest gdzie piszecie prace mgr i lic jesli bedziecie mieli szczescie to mozecie sie czegos nauczyc a jezeli nie to wasza praca bedzie polegala na przepisaniu paru artykulów i wyników które podrzuci wam wasz promotor, jesli znajdziecie w trakcie 5 lat nauki cos co was naprawde kreci iposwiecicie temu duzo czasu to moze macie nawet szanse spodobac sie promotorowi i zalapacsie na jakis etet za szalencze 800 zł...
ktos z I roku mgr (2006-03-10 00:00:00)
Zgadzam sie z hermminą ile ludzi tyle opinii.Pewne jest to ze nie sa to studia dla kogos kto nie wie co chce w zyciu robic.Niestety trzeba szybko okreslic swoje zainteresowania i rozwijac sie w tym kierunku jednoczesnie nie zapominajac ze w tego typu studiach wazna jest wielokierunkowa wiedza.Przykro sie robi jesli widzi sie kogos kto siedzi na swojej katedrze i nic innego zrobic nie potrafi bez rozpiski.Tragedia jesli takie osoby odpowiedzialne sa za pozniejsza edukacje mlodszych rocznikow(.. wspoczuje wam..
Moja rada.To uczcie sie ale bez przesady, znajdzcie to co was interesuje Aha i rada dla tych ktorzy lubią podlizywac sie. Nie robcie tego!!Blagam was! To nie jest mile widziane...
brzydal (2006-03-10 00:00:00)
tak naprawdę to na tych studiach jest nudno, mało zajęć praktycznych (baaaaaardzo mało), nic ciekawego, praktyki w BROWARZE (spec.biotechnologia MEDYCZNA looool), większość asystentów przekonana o najwyższej wyższości swojego przedmiotu i ogromnym wkładzie swoich badań w wielką naukę (zonk), biochemia wbrew pozorom do przejścia na luzie ;); pracy po tym nie ma chyba ze się DOBRZE KTOŚ POSTARA lool ;). pozdrawiam
Blanka (2006-03-03 00:00:00)
Hej!Zastanwiam sie czy zdecydowac sie na ten kierunek studiow.Od zawsze intersowała mnie medycyna,ale...:(czy ktos moze mi powiedziec,jakie wlasciwie znajduja sie przedmioty na tym kierunku?prosze o dop:)
Bogini (2006-02-19 00:00:00)
Jestem obecnie na drugim roku biotechnologii. Muszę przyznać,że na samym początku nie byłam usatysfakcjinowana studiami, ponieważ nie widziałam sensu uczenia się niektórych przedmiotów. Teraz wiem, że tzw. podstawy sa konieczne do zrozumienia kolejnej partii materiału. Wydaje mi się,że większość studentów tego kierunku w miarę jak osiągają kolejny szczebel w swojej edukacji, zaczyna rozumieć czym tak naprawdę jest biotechnologia i jak wielkie możliwości daje jej studiowanie. U nas na SGGW mamy to szczęścież, że prwcownie dysponują specjalistycznym sprzetem, co umożliwia przynajmniej zetknięcie sie z aparaturą, z która bedziemy w przyszłości pracować. W chwili obecnej uważam,iż jest to dla mnie najbardziej odpowiedni kierunek, który pozwoli mi na zrealizowanie moich zawodowych ambicji. Jezeli chodzi o nadmiar nauki to mnie on nie doskwiera.
studentka I roku mgr. (2006-01-19 00:00:00)
Aby osiągnąć coś na tych studiach, a potem w życiu nie wystarczy wystukać Genomów, Stryera czy innego podręcznika.... Znajdźcie coś co Was zainteresuje - to klucz do sukcesu....
Powodzenia!
mała (2006-01-18 00:00:00)
Zdasz BIOCHEMIE! to już z górki.. nie jest az tak źle. Pozdrowienia dla Katedry Biochemii ;) i dla wszystkich przyszłych studentów..
obiektywny (2006-01-15 00:00:00)
czy trudno czy latwo to juz zalezy od wkladu naszej pracy, oraz fascynacji tym przedmiotem.... pierwszy semestr, a nawet rok jest latwy jednak nie nalezy go totalnie olewac poniewaz cala wiedza jaka zdobedziemy przez ten czas bedzie nam potrzebna w przyszlosci... myli sie ten kto pisze ze pierwszy semestr to syf.. ja nie wyobrazam sobie biochemii i genetyki bez poznania "podstaw" na chemii organicznej (a kazdy kto przezyl juz organiczna wie ile tego bylo), biologii komorki, czy mechanizmach ewolucji... matma, statystyka, fizyka? to tylko wprowadzenie... jak bedzie ktos mial okazje po studiach prowadzic badania to zobaczy, ze nie uczyl sie tego na marne.... biotechnologia jest interdyscyplinarna dziedzina nauk... caly sens polega na tym by zdobyta wiedze umiec ze soba polaczyc i odpowiednio wykorzystac... w chwili obecnej jestem na 3 semestrze i bardzo mi sie podoba... to jest to co lubie i podoba mi sie...
lewan (2006-01-07 00:00:00)
jestem teraz na 3 roku i musze powiedziec ze nie jest tak strasznie.Czasem trzeba ostro wkuwac np: biochemia!!!! ale da sie wszytsko przejsc z odpowiednia wiedza i odrobina SZCZESCIA! Pozdrawiam wszystkich przyszlych biotechnologow a jesli chodzi o przyszla prace to musi sie znalezc nie ma co do tego watpliwosci!
emi (2005-09-28 00:00:00)
biotechnologia to jest przyszłość, ale niekoniecznie w Polsce o tym wszyscy wiedzą. Mam nadzieję, że za kilka lat będziemy cenieni w Polsce i na świecie, ale zapamiętajcie, tylko, określona wąska dziedzina doprowadzi nas do celu-biotechnolog nie może przecież wiedzieć wszystkiego.
Eli (2005-09-18 00:00:00)
Biotechno jest Ok!!! Pierwszy rok to parodia studiowania ale od drugiego juz jest ciekawie a na trzecim to trzeba troche pokuc i potłumaczyc z angielskiego na nasze bo z Biologii molekularnej cisną (ale w głowie zostaje), a po Polsku materiałów to nie znajdziecie... Praca, a poczym znajdziecie prace w Polsce bez problemu?? W tej materii jest coraz lepiej, a jak ktos mysli o kontrakcie to zupełnie niema problemu... Świat stoii otworem... Pozdrowienia
klawiaturka (2005-09-12 00:00:00)
polecam , biotechnologia jest bardzo interesująca
klawiaturka (2005-08-24 00:00:00)
ja juz kończę, przez 3 lata tzreba było się troche pouczyć szczególnie utkwiła mi w pamięci biologia molekularna (pozdrawiam panów grzybowskiego woźniaka i czarnego) męczyli na sstrasznie ale dzisiaj dużo zostało mi w głowie
hermmina (2005-08-24 00:00:00)
Ile ludzi tyle opinii...w zależności od osoby, z którą się odbyło ćwiczenia ;) Na tych studiach trzeba się uczyć, jeśli chce się do czegoś dojść w dodatku mnóstwa zagadnień. Zapewniam, że przebumelowanie 3 lat nic w głowie nie rozjaśni w związku z planami na przyszłość. Ludzikom z pierwszych trzech lat radzę znależć jedną pasję wśród tego nawału zajęć mniej lub bardziej potrzebnych i trzymania się jej. Praca też nie jest niczym nieosiągalnym...postawcie na dobre kontakty, doszukujcie się ciekawych rzeczy, bądżcie sumienni i na bierząco śledżcie nowinki ze świata nauki, a na pewno jakaś większa osobistość was przyczai. Powodzenia!!!
cby (2005-08-16 00:00:00)
teraz zaczynam stydiować medycyne, bo o tym zawsze marzyłam. ale jesli ktos mowi ze biotechnologia jest latwa to sie myli. no moze zalezy na kogo trafi na organicznej
lekarka (2005-08-01 00:00:00)
Do emilki: Jako chirurg nakazuje ci zapamietac: Króloową medycyny jest LOGICZNE myślenie!!!
agna (2005-07-29 00:00:00)
jak dla mnie, to pierwszy semestr byl faktycznie latwy i juz myslalam, ze tak przeleca cale studia gdy totalnie mnie powalilo to, co bylo na drugim. Zeby wyciagnac na jakies w miare oceny siedzialam calymi dniami w ksiazkach. Na szczescie juz po. Ogolnie mi sie podoba :)
Elna (2005-07-17 00:00:00)
Nie jest trudno?! Moim zdaniem jest i trzeba sie uczyc TROCHE czesciej niz tylko czasami. Chemie trzeba miec w malym palcu.
kociak (2005-07-11 00:00:00)
Nie jest specjalnie trudno! Czasem trzeba się pouczyć ale to jak wszędzie!trzeba lubić genetykę, biologię molekularną i tym podobne! nie jest źle, ale nie wiadomo co po tym robić, nie ma miejsc pracy a poza tym niekoniecznie zostanie zatwierdzony cykl nauczania więc może się okazać, że zmarnowane lata! jestem po trzecim roku i nie mam pojęcia co teraz!
gorillaz (2005-05-14 00:00:00)
ja myślę tylko o pracy naukowej i basta nie wyobrażam sobie siebie w pracy gdzieś za biurkiem w papierach JA CHC Ę wykożystywać potencjał naukowy mojego umysłu. Nie wiem jak to będzie dopiero zaczynam ale dla mnie liczy sie to czym sie interesuje a nie to co chcą mi wbić do głowy(statystyka socjologia)
emilka (2005-05-14 00:00:00)
pierwszy semestr to syf (bardziej opłaca się zdawać mature z matmy niż z biologii lub chemii) potem jest już lepiej. zawsze chciałam iść na medycynę ale teraz myśle że biotechnologia jest o wiele ciekawsza niż medycyna na której liczy sie tylko pamięciówa a nie jogika
XXXX (2005-04-19 00:00:00)
Studia są ineresujące pod warunkiem, że pociąga was biologia molekularna, jednak nie brakuje nudnych zajęć trwających 8 godzin...Nie jest tak źle- czasami ciężko, ale do wytrzymania. POLECAM
weterani (2004-11-25 00:00:00)
zyta -chyba upadłas na głowe. my jesteśmy naprawde dobrzy ale na wszystko trzeba sie uczyć. pozdrawiamy pa 3-roczniaki
Zyta (2004-11-18 00:00:00)
na początku jest fajnie, praktycznie nic nie trzeba się uczyć(tylko trzeba być dobrym z przedmiotów ścisłych) jak będzie później nie wiem dopiero zaczynam:-)
Twój komentarz nie został opublikowany? Zapewne był pytaniem, na które odpowiedź szukaj na Forum biotechnologicznym.