Biotechnologia UŚ Katowice
| Biotechnologia UŚ Katowice - Uniwersytet Śląski w Katowicach |
| Uczelnia: |
Uniwersytet Śląski w Katowicach » www |
 |
| Wydział: |
Biologii i Ochrony Środowiska » www |
| Kierunek: |
biotechnologia |
| Typ: |
dwustopniowe studia stacjonarne, dzienne lub zaoczne |
| Tytuł: |
magister (lub licencjat) |
| Informacje: |
Biotechnologia UŚ Katowice
Po szczegółowe informacje nt. rekrutacji na kierunek: biotechnologia, na: Uniwersytet Śląski w Katowicach, przejdź na stronę www uczelni. |
| Studenci: |
!!! Użytkownicy serwisu studiujący biotechnologię na tej uczelni:
|
| Forum: |
!!! Tematy z Forum dotyczące biotechnologii na tej uczelni:
|
Napisz komentarz studiów na tej uczelni...
Komentarze są moderowane, pojawią się po zatwierdzeniu przez moderatora.
Prośby o pomoc w wyborze uczelni, pytania a rekrutację, itp. zadawaj na Forum biotechnologicznym.
Biotechnologia UŚ Katowice
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Komentarze:
zdziwiona (2010-01-07 16:02:48)
jestem zdziwiona stwierdzeniem, że na naszym wydziale HPLC nie istnieje..... obronilam prace na Biochemii i ponad roku pracowalam na tym sprzecie!!!! naprawde nie jest tak zle z tym osprzetowaniem:-) trzeba tylko troche poszperac i chciec! powodzenia wszystkim!
ogrodniczka (2008-12-19 17:43:21)
To prawda, z pracą jest ciężko, nawet na staż trudno się dostać!!! W znanej państwowej instytucji Pani przeprowadzająca ze mną rozmowę w sprawie stażu stwierdziła iż nie jest jej na rękę przyjmować kolejnej jak to powiedziala - ogrodniczki - i uczyć jej od nowa wszystkich podstawowych technik analizy. Także opinia na mieście absolwentów UŚ biotechnologii roslin jest wyrobiona. Życzę powodzenia w znalezieniu jakiejkolwek pracy związanej z biotechem, a najlepiej jeśli możecie zmieńcie uczelnie lub kierunek.
student UŚ (2008-12-18 21:34:02)
Kurcze patrząc na wpisy absolwentów 2008 dostałem gęsiej skórki... W tym roku pisze licencjat i jeśli naprawdę jest tak ciężko ze znalezieniem pracy po naszych
oślinkach i mikrobach, choć trzeba się ostro natyrac na tej specjalności to chyba będzie trzeba zastanowić się nad zmianą kierunku lub uczelni po licencjacie.... Miezbyt pocieszająca wizja przyszłości w kraju, który miał cudownie się przeobrazić... Pozdrowienia dla wszystkich stuentów Biotechu na UŚ i powodzenia w szukaniu pracy wszystkim kolegom ze starszych roczników ;)
analityk (2008-11-21 20:16:06)
UŚmiechnięty bardzo ladnie to ujoleś! HPLC czyli cieczowa i spektrometria (różnego rodzaju) to na naszym wydzale nie istnieje, a naprawde taka aparatura analityczna to podstawa w labach, kończac kierunek biologiczny biolog czy biotechnolog powinien śmigac na takim sprzecie, nio ale skoro juz nie powiem jaka katedra wydaje przeszlo 1mln na jakąś aparature do pomiaru naprężenia skórki pomidora, no to mówi to samo za siebie. Wydzial powinien wrócić do struktury instytutowej, studenci by napewno na tym o wiele więcej skorzystali.
UŚmiechnięty (2008-11-18 21:21:41)
Jest chromatograf gazowy na mikrobach, a na fizjologii zw. bawią się ostatnio chromatografią cienkowarstwową. Nie ma za to tej chromatografii której znajomość faktycznie czasem jest poszukiwana na rynku pracy czyli wysokosprawnej chromatografii cieczowej. Dość duży ten nasz wydział, więc czasem faktycznie można nie wiedzieć co która katedra robi. Niestety te nasze katedry skupione są tylko na swoich badaniach, a nie na kształceniu studentów pod kątem dania im wiedzy i umiejętności poszukiwanych na rynku pracy. To duży grzech polskich uniwersytetów, czasem słusznie wytykany przez studentów i pracowników politechnik. Bo nasz WBiOŚ to duża i całkiem dobrze wyposażona jednostka badawczo-dydaktyczna, ale jednocześnie jednostka, która nie współpracuje z żadnymi firmami i nie realizuj projektów o charakterze aplikacyjnym.
biotechnoloszka;) (2008-11-17 13:38:11)
hehe dobry żarcik Prezesie hyhy^^ po naszej Wielmożnej Uczelni to jedynie mycie szkla, zamiatanko, i ewentualnie robienie pożywki pod arabidopsis lub crepis hehe!! Ale tak poważnie to sie zgadzam ze z pracą moze być cięzko!! Jeśli chodzi o kadre, sprzęt itd to nawet moze być, chociaz zawsze mogłoby być lepij (nie ma np chromatografów i innych mądrych urzadzonek analitycznych, hyhy może są ale jakos sie niespotkalam przez 5 lat nauki). Sama nachodzilam sie chyba z rok za jakąkolwiek praca związaną z biotechem. Wlazilam drzwaimi i oknami aż wkoncu znalazlam. Co prawda kokosów nie zbijam ale zawsze lepsze to niż nic. Także upór i cierpliwośc poplaca. Pozdrówka dla wszystkich biotechnologów i powodzenia w znalezieniu pracy w wyuczonym zawodzie.
prezes UŚ (2008-11-15 13:09:25)
Jak to nie ma :) za granicą płacą grubą kase za naszych bIotechnologów :):) w Polsce żeby zarobić musisz mieć znajomości albo szczęście:):)
zawiedzionaAbsolwentkaUŚ (2008-11-11 16:14:16)
Do wybierających się na biotechnologie!!!!!! jeśli macie wbór to zastanówcie sie nad tym kierunkiem 100 tyś razy. Kierunek bardzo cięzki,wymagający wielu poświęceń a koniec konców obiecywana świetlista przyszlość po tym kierunku to jedna wielka czarna dziura, szczególnie na śląsku Jedynie zotanie na uczelni i dalej doktorat daje jakieś perspektywy po tym kierunku. Szczerze mówiąc gdybym wiedzala to nigdy bym nie poszla na te studia, stacilam 5 lat a teraz jestem po podyplomówce z chemii i wkoncu mam prace a labie. Problem biotechnologii jest taki że to ciągle przyszłościowy kierunek - i dopóki tak się o nim będzie mówić, dopóty nie warto na niego iść. Dla mnie przyszłościowy kierunek to taki który daje pracę - niestety biotechnologii po UŚ nie ma w tej grupie
Absolwent2008UŚ (2008-11-09 20:36:32)
Jestem tegorocznym absolwentem biotechnologii na uś, prace obronilem w Katedrze Genetyki, powiem wam jedno naprawde cięzko z pracą ;(. człowiek 5 lat tyra ugania sie z tymi wszystkimi AiCR-ami Genami itd a potem skladając CV słyszy Oooo UŚ i roślinki z perfidnym uśmieszkiem to Panu podziekujemy. Naprawde jesli chodzi o ta specjalnosc to ciezko z pracą w zawodzie, napomne ze woleli chemika. Na śląsku rynek jest raczej wysycony biotechnologami (UŚ, UM, PŚ, AJD), wiem to bo doswiadczylem to ja i moi znajomi z roku na własnej skórze, ale życzę wszystkom powodzenia
Student Biotechnologii UŚ (2008-10-24 15:47:45)
Dziewczyno bredzisz niemiłosiernie!!
Przecież wystarczy tylko chcieć, a można wszystko załatwić , zorganizować i każdy prowadzący, niezależnie czy kierownik katedry, czy koordynator przedmiotu, zawsze pomoże. Są pewne przedmioty określane jako podstawowe, rygorowe tudzież główne (jak zwał tak zwał) w semestrze i akurat te trzy wymienione przez koleżankę przedmioty do nich się zaliczają i fakt faktem pozostaje, że na nich nie ma zmiłuj! Trzeba dziobać, ryć i wkówac ile wlezie, a najlepiej zaliczać je w pierwszym terminie. Opłata za powtarzanie roku jest wysoka, ale jak by się człowiek przyłożył do nauki to by nie musiał później płakać i narzekać. I bez przesady, że znowu ludzie na naszym wydziale są tak strasznie traktowani!! Ja się nie spotkałem jeszcze nigdy z żadnym przejawem jakiejkolwiek nieżyczliwości. Ale wiadomo, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia... NIE ZRAŻAJCIE SIĘ!! Na WBiOŚ UŚ jest naprawdę fantastyczna kadra, a głosy goryczy i rozżalenia po niepowodzeniu zdarzają się chyba zawsze i wszędzie. Nikt nie idzie na studia tylko dla zabawy (choć i to ważny aspekt studiowania :P) , ale przede wszystkim żeby się uczyć - wystarczy to zrozumieć, a cała studencka kariera pójdzie gładko! Pozdrawiam wszystkich Biotechnologów UŚ ;)
Prezes UŚ (2008-10-23 23:17:34)
Jestem studentem 3 roku Biotechnologii (studia dzienne),może moja poprzedniczka miała troche racji z tym brakiem życzliwości,ale ogólnie rzecz biorąc wszystko jest dla ludzi.Nie jest to prosty kierunek,trzeba sie pouczyć,kwestia upodobań.Ja akurat na Biochemie nie narzekam, bo to katedra, na której pisze prace licencjacką .Z innych przedmiotów też dawałem rade i nie miałem warunków itp. więc coco jumbo i do przodu.Jeśli jesteś olewusem zapraszamy na AE - tam tylko sesje wyglądają groźnie :P:P
studentka (2008-10-22 11:40:44)
Witam
A ja wam wszystkim powiem tylko tyle,ze jak bardzo na poczatku lubilam usia tak go teraz nienawidze!!!!!!!!od samego poczatku juz mialam problemy na 1 roku ale to jeszcze jakos poszlo.A i chcialabym przypomniec ze przedmiot PBiRE tez robi niezly przesiew wsrod studentow natomiast koordynator jest przemilym czlowiekiem naprawde!?drugi rok takze nie byl bez niespodzianek waruneczek z biochemii ktory podobno trafia sie standardowo(smiem nawet twierdzic ze pani prowadzaca nie zaliczyla mi tego przedmiotu poniewaz sie na mnie uwziela a wiem to z przykrych osobistych doswiadczen m. in. niewazne jak dlugo moglam sie uczyc na kolosa i ile zawsze umialam i tak niezdawalam a ze czesto chorowalam i czekala mnie operacja raz jeden napisalam kolosa z inna pania ktora wogole nie miala z nami zajec i wiecie co dostalam swoja pierwsza 4 na biochemii i to jeszcze z plusem!),dalej na drugim roku w czwartym semestrze mialam rowniez kolejny ciekawy przedmiot taki jak genetyka molekularna i tutaj mi sie nieudalo. nie wiem dlaczego zwlaszcza ze uzyskalam zaliczenie z cw. natomiast jezeli chodzi o inne genetyki to z podstaw mialam 3 z plusem i z analizy genet 3+.No ale sie stalo jak sie stalo a z tego co slyszalam zawsze, ze ten przedmiot prowadzil pan Gaj no a teraz go prowadzila podobno poraz pierwszy wspaniala pani guzy-wrobelska ktora dostala pewnie za zadanie odwalenia paru studentow poniewaz bylo nas za duzo i nie zostalismy jeszcze przyjeci na odpowiednie katedry!!!bo uczelnia nie przewidziala faktu ze studentow dziennych jest za duzo i pozostalo za malo dziur do wypenienia na katedrach.obecnie zaocznych juz nie ma ale jakby jeszcze kiedys byli to nie dajcie sie zwiesc mozliwoscia wyboru katedry bo tak naprawde wyboru nie ma! przynajmniej zaoczni, ktorzy byli traktowani tylko jako wypelniacz wolnych miejsc a nawet nie ktorzy kierownicy katedr byli na tyle uprzejmi ze nie zorganizowali studentom zaocznym mozliwosci chodzenia na seminaria zaocznie tylko musieli chodzic dziennie natomiast jak sie im mowilo ze osoby pracuja to oni z reguly odp:albo pani studiuje albo pracuje.istny bezmiar zyczliwosci?! no a wracajac do genetyki molekularnej to nawet uzyskalam komisa jako jedyna z wszystkich sie o niego starajacych . sam egzamin wygladal w ten sposob ze weszlam zobaczylam niezadowolone i znudzone miny cztery pytanka i dziekujemy.powiedzieli mi:odpowiedzi nie byly 100 i ze niestety im przykro:)jak milo a na dodatek pytanka byly kosmiczne i chcieli mi pokazac ze robia ten komis tylko poto ze musa go zrobc wg prawa i na tym koniec, nie bylo mowy o zdaniu go!!i tym sposobem trafilo mi sie powtarzanie roku 2 ale uwaga ze studentami dziennymi a nie zaocznymi bo zaocznych juz niema:) takze uczelnia zrobila mi laske i przyjela mnie (jak i resztke niedobitkow)ale pod warunkiem ze nadrobie roznice programowe z calych 2 lat dziennych i zaplace za sem 3 2300 zl i 4sem 2300 zl z gory! pomimo tego ze od 2 roku jestem studentka dzienną ale uczelnia nie moze sie narazic na straty:) czujecie to chodzic dziennie i placic!!!ale na uspokojenie powiedziano mi ze 3 rok bedzie bezplatny jupi!!tak wiec musialam zrezygnowac z pracy pokornie schylic glowe i dalej studiowac. probowalam sie przeniesc na inna uczelnie- nie udalo sie za duze roznice programowe.A i najlepsze ze pomimo ze uzyskalam zaliczenie z cw z genetyk molekularnej to jeszcze raz na nowo musze robic caly przedmiot a on jest z roznymi katedrami:)ekstra takze apeluje do wszystkich tych ktorzy ida na usia trzeba sie zaopatrzyc w mocne srodki antydepresyjne i patrzec na niesamowita zyczliwosc wykladowcow przez palce i w zaden sposob sie nie narazac kierownikowi katedry!!!! oni sa bardzo msciwi to tyle pozdrawiam:)
Pinesia (2008-08-09 21:14:56)
A wiecie moze jak jest na biotechnologii :wydział - chemia ... i jak jest z biofizyka ?? Co sie tam robi i czy jest cieżko ??pzdr :)i prosze o odp ..
ekologuś (2007-11-19 00:00:00)
skonczyłęm w tym roku studia, obroniłem 2 prace dyplomowe na Katedrze Ekologii i uważam, że jest to najlepsza katedra na naszej uczelni, ma wspaniałych wykładowców a każdy student piszący tam prace ma szerokie pole do popisu. ja sam wybralem sobie temety prac, tereny badań i organizowałem pracę, co pozwoliło mi na rozszerzenie swoich zainteresowań i dawało wielką satyswakcję. polecam wszystkim Ekologię!!!
ika (2007-07-26 00:00:00)
Dostałąm się na magisterkę na UŚ do katerdy biofizyki-nie jest to mój świadomy wybór, lecz nieszczęsny przypadek i przeraża mnie to-jak tam jest? Nie mam ściałego umysłu i nienawidze fizyki, matematyki itp. Prosiłabym o kontakt osoby, która robi/ła magisterke na taj katedrze bo chciałabym iwedzieć czy moje obawy są słuszne!!!
thaliana (2007-06-02 00:00:00)
kończę właśnie I USM na UŚ i co? Szczerze mówiąc troche się rozczarowałam. A może po prostu już mi się to wszystko znudziło. Nie da się ukryć że biotech na UŚ to wałkowanie w kółko jednego i tego samego. Nie mówie, że są to rzeczy nieciekawe, ale jeśli na co drugich zajęciach każą nam robić PCR albo dłubać jekieś wierzchołki to robi się trochę nudnawo. Podejrzewam jednak, że tak jest na każdym kierunku więc nie narzekajmy... :) Ogólnie moja opinia jest taka: nie ma źle, ale mogłoby byc znacznie lepiej. A na razie to marzę o tym żeby zdać egazmin z biotechnologii roślin (dla wszystkich niewtajemniczonych: największa kobyła w ciągu tych 4 lat. Biochemia to przy tym pestka)
student UŚ (2007-06-01 00:00:00)
Nie zgadzam się z moim przedmówcą, a w szczególności z tym, że kadra jest beznadziejna! Moim skromnym zdaniem wręcz przeciwnie, jest wykwalifikowana. Na naszym wydziale pracują ludzie z pasją, specjalisci w swoich dziedzinach, osoby do których zawsze można zwrócić się o pomoc i tą pomoc sie uzyska, zresztą prowadzący zajęcia sami ją oferują. Do UJ nie ma co porównywać, bo każdy dobrze wie, że takie uczelnie jak UJ czy UW to elita polskiego szkolonictwa, a więc wyzszy poziom nauczania, a także o wiele większa kasa jaka trafia do ich budżetu, co powoduje zresztą szybszy rozwój techniczny itp, itd. Jeśli ktoś chce sie uczyć to na brak zajęć na pewno nie będzie narzekał. Tak że nie powiedziałbym, że dno, a pesperspektywy po studiach na tym kierunku, niezależnie od uczelni na jakiej się studiuje, są jak na ten czas w naszym kraju ogólnie okrojone. Ogólnie polecam studia na Śląskim, atmosfera przyjazna, osobiście jestem zadowolony.
niezadowolony (2007-05-02 00:00:00)
witam
jezeli macie wybor, uciekajcie stad jak najpredzej. jestem na trzecim roku i osoby zadowolone mozna policzyc na palcach jednej reki, wiekszosc zostaje na mgr bo musi, duzo osob wyjezdza, duzo rezygnuje. kadra beznadziejna, zajecia nudne, nauki moze i faktycznie teraz nie ma, ale to nie o to chodzi..generalnie dno plus zerowe perspektywy na dobra prace po studiach.
w porownaniu do innych uczelni (np do uj) uczymy sie samych pierdol, dostanie sie gdziekolwiek indziej na uzupelniajace graniczy z cudem, takie mamy braki programowe. generalnie nikomu nie polecam
niezadowolony student
misiek877 (2007-04-15 00:00:00)
I rok sie kłania :P Ogólnie rzecz biorąc studia spoko. Nie należę do systematycznych a jakoś wyrabiam :) Mata ciężka ale wszystko dla ludzi ;) A jeśli chodzi o prace hmmm wydaje mi się ze zanim my skończymy to już coś będzie. Zalecam ewakuacje z naszego kochanego kraju ;)
lizaczek (2007-02-08 00:00:00)
witam wszystkich biotechnologów :):) serdecznie :):)heheh.Prawdą jest oczywiście , że nauki jest po pachy i czasem to człowiek nie wie jak sie nazywa ;) studiując tutaj :):) wszystko jest spokojnie do przejścia - wierzcie mi ::)(( ja skończyłam studia nie dawno w listopadzie (2006) :) była obrona i takie tam z tym związane wiecie sprawy:):).)).
Wymagają te studia poświęcenia na pewno i wiele nerwów , tylko pytanie co potem , bo na samych egzaminach świat się nie kończy a z pracą po tym kierunku jest nieciekawie .I niestety ale w naszym kraju niedocenieni są ludzie kończący biotechnologie czy biologie przykładowo.
Mocno pozdrawiam wszystkich studiujących i zbliżających się do końca cudnych lat studiowania :):0
ktos (2007-02-04 00:00:00)
Studieuje na UŚ już 3 rok. Zgadzam się z poprzednikami- 2 rok jest najgorszy- a dokładiej pierwszy semestr II roku, biochemia zyc nie daje. Katedra jest okropna, co dało sie odczuć także na 3 roku, gdzie przedmioty były realizowane blokowo...no i w tym także na katedrze biochemii. Po prostu przeginają. Na 3 roku z trudniejszych jest inzynieria genetyczna...którą dokładnie mówiąc muszę zdać jutro hmmm a reszta faktycznie luzz. Tylko nie popieram realizowania przedmiotów blokowo, bo wiedza jest strasznie nieuporządkowana i nic nie trzyma sie całości. Kierunek dosyc ciekawy się robi właśnie na 3 roku, bo pierwszy i 2 to typowy wstęp - matematyka i fizyka tez bywały...
??? (2007-01-06 00:00:00)
Jakby mi się chciało tak jak mi się nie chce, to byłby luzik... a tak się zawsze skumuluje pracy i jest ciężka sprawa ;) Systematyczna praca to podstawa - ten, kto tak potrafi nie będzie miał problemów.
kandydatka (2006-11-27 00:00:00)
Zwracam się do studentów biotechnologii 2-letniej uzupełniającej, napiszcie jak się wam studiuje, czy jesteście zadowoleni z kontynuacji na UŚ. Dzięki z góry za opinie :-)
Subarynka (2006-11-25 00:00:00)
Uczelnia jest bardzo dobra, kadra wykwalifikowana(oczywiście zawsze znajdą sie wyjątki), przedmioty są o różnym stopniu trudności, jedne do przejścia, drugie mogą doprowadzić do bezsenności. Uczyć sie trzeba na bierząco, materiał jest obszerny, a czasu nie za wiele na jego przyswojenie w zadawalajacym stopniu. Ogólnie rzecz biorąc, studiując ten kierunek na UŚ-u trzeba być przygotowanym do poświeceń i spędzania czasu nad książkami. Ale zawsze można znaleźć trochę czasu na przyjemności. Studia są ciekawe i interesujące, miejmy tylko nadzieję, że po ich ukończeniu znajdziemy pracę wartą tego wysiłku. Nie bójcie się nauki, ona otwiera nam oczy na świat. Pozdrawiam i zachęcam do studiowania:-)
cukiereczka21 (2006-11-19 00:00:00)
Studiowanie na UŚ jest bardzo fajne,czasami jest bardzo ciężko zwłaszcza na II roku,ale jak się to przejdzie,później jest już z górki.UŚ jest najlepszą uczelnią na Śląsku w porównaniu z ŚAM która jest najgorsza uczelnia medyczna w Polsce,w rankingu zajmuje 10 miejsce na 10 możliwych.
menka (2006-11-08 00:00:00)
hm studiowanie ciezkie ? mozna tak powiedziec bedac na biotech na 2 roku , ale 3 ci rok to juz luzik nie wspominając o 4- tym (tudziez 1 usm), wszystko zalezy co prawda od katedry na jaka sie dostanie : geny dość cieżko za to light jest na zwierzątkach, ogolnie kierunek dosyc ciekawy aczkolwiek zwiazany głownie z roślinkami , czasami znajomi pytaja mnie czy ja to przypadkiem nie studiuje ogrodnictwa :-) krótko mówiąc arabidopsis i jęczmien nie sa mi obce . co do studiowania to tylko 2 gi rok jest cięzki ale, wtedy mozna dowiedziec sie wiele ciekawych rzeczy, w porównaniu do innych uczelni to wydaje mi sie ze u nas na us-u jest easily, wiec polecam kazdemu kto lubi biotechnologie roślinek
ohhhh (2006-11-05 00:00:00)
Ja też myslalam, że biochemia nie będzie jednak taka straszna...Zmieniam jednak zdanie!! Trochę przeginają na tej katedrze...Hmm "trochę" to chyba mało powiedziane!!
lolex (2006-10-26 00:00:00)
ej no
ja tez jestem na 3 semestrze. na razie biochemia jest ok pozniej jak dojda enzymy i cyklee przemian to bedzie licho ale wszystkiego da sie nauczyc. na USiu jest ok tylko mało fajnych facetów...:( pochowali sie czy co
jaka ja..... (2006-10-24 00:00:00)
Aktualnie jestem na 3 semestrze i uważam, że wszystkie złe komentarze na temat biochemii są lekko przesadzone...Ten przedmiot działa jako taki."straszyk" ale dopóki samemu się go nie zacznie..:) naprawdę nie jest najgorzej!Wystarczy trochę dobrych chęci, ambicji i czasu żeby do niego przysiąść i jakoś leci..Z resztą do innych przedmiotów też trzeba się przyłożyć bo nauki jest nie mało..ale ogólnie wszystko da się zrobić jeśli tylko się chce i wykazuje zainteresowanie tym kierunkiem..a jeśli dodatkowo lubi się to co się robi, to naprawdę nie ma się czym stresować:)pozdrawiam i nie dajcie się zwariować :D
Alethia (2006-10-07 00:00:00)
A ja się odniosę do słów "Uś-owego studenta (po 4 latach)". Jestem w tej chwili na 3 roku, więc o uczelni wiem już sporo i widzę ją trochę inaczej niż wspomniany już Uś-owy. Możliwe, że sporo się zmieniło bo teraz biotechnologia jest już osobnym kierunkiem, a nie tylko specjalizacją na biologii. Jeśli chodzi o wybór kursów w ramach ECTS - to w tym roku uruchomiono każdy z przedmiotów na które zapisało się choć 10 osób, więc wybór ten na pewno nie jest fikcją. Jeśli chodzi o laborki to nie jest tak, że "jeden robi, a reszta patrzy", każdy (albo częściej każda para) ma przygotowany osobny zestaw do ćwiczenia i wykonuje wszystko sama. Przedmioty zdażają sie takie, jakich nie ma na żadnej innej uczleni w Polsce, ale to chyba akurat wynika ze specyfiki badań prowadzonych akurat na tej uczelni. Kadra przyjemna, kompetenta, pomocna - jeszcze nie zdażyło się, żeby ktoś odmówił mi pomocy kiedy tylko o to poprosiłam. Współpraca z innymi ośrodkami rzeczywiście nie stoi na bardzo wysokim poziomie, ale teraz można już pracę pisać np w Instytucie Onkologii w Gliwicach, można też jeździć na wymiany do innych uczleni tu pozostaje tylko problem finansowy, bo stypendia przyznawane na te wyjazdy rzadko starczają na wszystko ;) Większość studentów natomiast sama szuka sobie jakiś ośrodków w ktorych można odbyć praktyki, ale w sumie czemu miała by w tym pomagać uczelnia? Taki świat, że wszystko trzeba załatwiać samemu. Co do samego budynku - laboratoria w starej części faktycznie są paskudne z wyglądu, natomiast te nowe są nowoczesne i nie odstają od zachodnich ;) A szklarnia na dachu zapiera dech w piersiach. Ja jestem zadowolona z wyboru, ale, są ludzie którzy zawsze będą niezadowoleni. No koniec tych wywodów, chciałam tylko zaznaczyć ze od czasów Uś-owego studenta wiele sie zmieniło.
ciekawa (2006-10-07 00:00:00)
Prosze napiszcie coś o studiach uzupełnijcych na kierunku biotechnologia. Z góry dziękuje
X (2006-09-27 00:00:00)
Oczywiście ze swietne połaczenie: pielegniarstwo i biotechnologia.Ja też studiuje 2 i nie jest łatwo. Sa studenci, którzy studiują 1 kierunek a i tak jadą ledwo na trójczynach. Zazdrośni studenci powiinni spróbowac studiowania na 2 kierunkach.
studenciak (2006-09-16 00:00:00)
Świetne połączenie - biotechnologia i pielęgniarstwo !!!! Gratuluje wyboru a tak poza tym to jeżeli miałbym studiować dwa kierunki z czego na obu miałbym same mizerne trójczyny z byle przedmiotu to bym sobie darował takie studiowanie.
Pozdrowienia :)
oldduch (2006-09-11 00:00:00)
studia dla ambitnytch i lubiących się uczyć. Szkoda tylko, że potem są tak kiepskie perspektywy pracy w zawodzie.
Ice (2006-07-14 00:00:00)
Ja studiuje na II roku biotechnologię i w tym roku zrobiłam licencjat z pielęgniarstwa na Śląskiej Akademii Medycznej. Studia na Uś w porównaniu z AM to pestka :)
Aneczka (2006-06-05 00:00:00)
no nie powiem 3 semestr faktycznie był najcięższy ale bez przesady!! w tygodniu trochę samokontroli i nauki a w piątek i sobote obowiązkowo jakieś party, w niedziele na spokojnie wypad ze znajomymi i nie było problemu:D jak ktoś na serio chce to wyrabia się ze wszystkim:D a 4 semestr to po prostu jedna wielka laba, juz od 1,5 miesiaca nie mam zajec!!!!! pazdrawiam:D
Studenciara (2006-05-27 00:00:00)
Ja jestem na I roku zaocznych i powiem szczerze, że nie jestem najgorsza z matmy a tu mnie całkowicie pogrążyła. Z innych przedmiotów idzie mi całkiem nieźle i będzie mi bardzo żal odejść, jeżeli nie zdam warunkowego. Niestety pan doktor niechętnie przepuszcza kogokolwiek. Trzeba mieć niezłe nerwy, żeby to studiować, po pierwszym semestrze, z 80 studentów zostało tylko 48. A ma byc jeszcze gorzej.Mimo to polecam, super zajęcia, praca w laboratorium,dużo ćwiczeń mikroskopowych. Atmosfera też nie najgorsza, chociaż niejednemu wykładowcy uderzyła woda sodowa do głowy! Pozdrawiam
koleżanka (2006-05-22 00:00:00)
Tez tu studiuję biotechnologie - 1 rok :)! Na pewno nie są to studia, na których można olewac i się nie przykładac...poprostu sie tak nie da!! Duuużo nauki, kolosów,stresów (szczególnie podczas sesji) ale mimo to kierunek bardzo przyjemny i ciekawy (oczywiście dla osób, które się tym interesują)!Faktycznie na 1 semestrze cięzko było z matmą, ale dało się to przezyć i zdac w 1 terminie mimo,że nigdy nie bylam jakos super dobra z tego przedmiotu..:) teraz zbiza się druga sesja, ale mam nadzieję że wszystko się uda:)tylko cięzko pogodzić naukę na bieżące kolosy z nauką do egzaminów :/ poza tym stresujecie tymi komentarzami o biochemii..! :P
pozdr caly 1 rok zaocznych :)
viola (2006-05-17 00:00:00)
Czy móglby ktoś ze studentów 2 roku biotechnologii napisać coś na temat wyboru katedry?? jak to mniej więcej wygląda, czy są jakieś wymagania ze strony katedr??
Miranda (2006-04-30 00:00:00)
Fajnie sie czyta te wasze komentarze:) Ja rowniez chcialabym sie wybrac na biotechnologie, ale mam pewien problem...Bo slyszlaam ze sa 2 rodzaje biotechnologii: molekularna i medyczna. Slyszalam tez ze na molekularnej sa roslinki itd. a na medycznej cos innego. I mnie wlasnie interesuje ta medyczna, ale gdzie ja znalesc? Bo ta na UŚ to chyba molekularna, co? Chociaz i tak sie pewnie nigdzie nie dostane:/
Olla (2006-04-13 00:00:00)
Większość legend krążących o biotechnologii jest spowodowana infantylnym podejściem studentów do studiów!! Na tym chyba polega studiowanie, żeby dać coś z siebie. Szczególnie jeśli wybiera się kierunek, który wymaga zaangażowania. Czy jest trudno? No pewnie, że jest! A czego się spodziewacie? Licealnego przekładania kartkówek??? Kadra to wysoce wykfalifikowani, poważni ludzie, którzy i Was chcą traktować poważnie i nauczyć ciekawych rzeczy. Tutaj nie można sobie pofolgować, ponadpodstawowa wiedza jest wymagana. Same zajęcia labolatoryjne są przecudowne. Jeśli tylko ktoś ma rzeczywiste skłonności do tego typu pracy, napewno będzie zainteresowany. Materiału do nauki jest sporo. Ale uwierzcie mi - WSZYSTKO da się zrobić. Niech Was nie zniechęcają niektóre pojawiające się tu opinie. Ja sama uczyłam się na biochemię (w ostatnim okresie, bo na początku - przyznam szczerze - spędzałam nad tym ze 3 dni) dzień przed, a własciwie noc. Tak więc nic dziwnego, że zdarzały sie zarwane, czy też - bezsenne noce. Ale to zawsze Wasz własny wybór. Kolosów na tydzień było standardowo 4, czasem 5 tyle że w moim przypadku skumulowanych do dwóch, trzech dni. Namęczyć się trzeba było, ale raczej psychicznie... Często zdarzało mi się czytać coś dopiero w pociągu, albo wogóle a i tak upragniona trójeczka czasem awansowała na cztery. Ale mam dla Was pocieszenie! Jak do tej pory tylko zimowe semestry wieją grozą. Letnie własciwie kumulują się do półtorej czy dwóch miesięcy. Jeśli ktoś nie pojawia się na wykładach, tak jak ja - cały maj ma wolny. Aktualnie tylko poniedziałek i wtorek to dni w które jeżdżę na uczelnię. Wszystko da się przeżyć i wszystko jest dla ludzi. Nie ma co się przejmować paplaniną innych. Jeśli się chce - wszystko da się zrobić. A co do sprzętu... no cóż... na której uczelni czegoś nie brakuje?? Ja praktykach w szpitalu onkologicznym w Gliwicach mam co chwile wielkie oczy... tam to dopiero mają sprzęt... dech w piersiach zapiera... W każdym razie- powodzenia!! I nie traćcie motywacji spełniając swoje marzenia!
wodogłowi (2006-03-28 00:00:00)
Marcepan chyba został przekupiony! :-)Ciekawe ile dostał za napisanie takiego '' hymnu na cześć UŚ '' .Życzliwość co po niektórych prowadzących jest naprawdę przerażająca i jak chcą to potrafią pokazć kto na tym uniwersytecie rządzi .Zgadzam się że pierwszy rok to totalne bzdury (filozofia, ekonomia, ekologia) ale wątpie że w drugim soś się zmienia.
Marcepan (2006-03-19 00:00:00)
Zastanawia mnie to kto pisze te komentarze dotyczące USia? A konkretnie kto z roku, bo jak czasem czytam niektóre wypowiedzi to mam wrażenie, że tu ludzie, dla których studia na biotechnologii to koszmar. Przede wszystkim gwoli wyjaśnienia sytuacji na naszym Uniwersytecie. Jeśli chodzi o kwestię wyposażenia, to akurat studencia naprawdę nie mają na co narzekać. Mają wszystko co tylko potrzeba. Gorzej wygląda sprawa jak się na nią spojrzy "od kuchni", co miałam w ostatnich miesiącach okazję sprawdzić. Uczelnia rzeczywiście na wielu rzeczach oszczędza, ale to chyba nie powinno nikogo dziwić. Pracownie w ostatnim czasie zostały fenomenalnie wypozażone i choć wiadomo, że to wszsytko jest bardziej na pokaz, niż naprawdę, to zaopatrzone są w naprawdę wszystko czego potzreba studentowi na jego uczelnianym etapie. W kwestii nauki. Studia jak studia. Kiedy poschodzą do mnie studencie pierwszego roku i pytają czy na drugim jest jeszcze gorzej niż oni mają teraz, to nie moge powtrzymac się od uśmiechu:) Najgorsze przed nimi, ale naprawdę NAPRAWDĘ wszytko jest dla ludzi. Trzeci semestr jako straszak działa jedynie do momentu kiedy się go samemu nie zacznie. Oczywiście są fenomenalni ludzie u nas na roku, którzy potrafili mieć poprawki ze wszystkiego, ale wszystkie na swoją prośbę, o czym doskonale wiedzą. Studa są bardzo ciekawe, poza tym uczelnia daje możliwośc rozwijania zainteresowań. Są u nas koła i grupy, które pod opieką prowadzących działają na własną rękę, np. koło genetyków. Poza tym nie nie stoi na przeszkodzie, żeby samemu włączyć się w jakiś uczelniany program. Po dokonaniu wyboru należy jednak do tego podchodzić poważnie. Po tym nieszczęsnym trzecim semestrze zaczyna się mniej więcej klarować kto ma jakie zainteresowania i dopiero wtedy zainteresowania i pasje wypływają na wierzch. Uwierzcie mi drodzy studenci pierwszego roku, wszystko przychodzi z czasem. Rzeczywiście najpierw trzeba przebrnąć prze tragicznie nudny pierwszy rok, gdzie jest czytsa teoria, żeby mieć jakiekolwiek podstawy do następnych działań. Nie można się zniechęcach już na samym początku. Warto jest walczyć do końca, bo dopiero później przyjdzie to o czym myśleliście idąc na te studia. Wahającym się maturzystom naprawdę polecam naszą uczelnię i to naprawdę nie ze względu na sentyment. Znajdziecie tutaj wielu nauczycieli pasjonatów, którzy zarażają entuzjazmem do wykonywanej pracy. Poza tym od kiedy tutaj jestem nie spotkałam się z nieuprzejmym traktowaniem studenta. Owszem zawsze ktoś ma humory, ale generalnie nie usłyszeliśmy nigdy komentarzy na tematy tego, że jest nas na pierwszym roku za dużo i i tak zrobimy odsiew (co na innych uczelniach jest regułą). Wielu jest takich prowadzących, którzy walczą o studenta jesli widzą autentyczną chęć z jego strony. Także moge powiedzieć, że nawet te nieprzepane noce przed biochemią sa grubo przesadzone. Dotyczy to chyba osób, które zaczynały się uczyć wieczór przed kolokwium. Przy systematycznej pracy (a uwierzcie mi, że inaczej się nie da. Już uczelnia wam to pokaże:) nie ma rzeczy trudnych.
Pozdrawiam wszsytkich studentów drugiego roku:)
Yorksi (2006-02-26 00:00:00)
Hej:-) Niektóre z komentów skłaniaja do refleksji na temat uczelni. Ja dopiero skończyłam pierwszy semestr studiów na tym kierunku i jak narazie nie jest źle. Ogólnie nie należy narzekać, bo na studiach jakiekolwiek by nie były trzeba zawsze samemu zdobywać wiedzę, a to że nie ma odpowiedniego sprzętu? No cóż takie sa realia w naszym kraju, nasz UŚ nie jest wyjatkiem jeśli o to chodzi. Teraz czas, aby sie skupić na 2 semestrze i mieć nadzieję, że z czasem będzie lepiej:-)
ja (2006-02-24 00:00:00)
Wiekszość studentów na tym kierunku jest nienormalna, nic poza nauką sie dla nich nie liczy, a pozatym totalny wyścig szczurów...
me (2006-02-13 00:00:00)
Jestem na II roku biotechnologii na USiu i powiem wam ze jest ciezko, czasami nawet bardzo, ale jesli sie systematycznie uczy to da sie przezyc. Oczywiscie nieprzespane nocki, zwlaszcza przed biochemia to rytual.
Na I semestrze najgorsza byla matma, na II wedlug niektorych chemia org., co do mnie to II sem. byl spoko a organiczna wspominam najlepiej - radze isc na zerowke jesli sie wczesniej na nia uczylo. Na III semestrze biochemia byla ciezka owszem, ale nie moge powiedziec ze nie przejscia - uczcie sie na cwiczenia zeby byc zwolnionym z czesci ustnej na egzaminie, a i na kolosach i egzaminie z biochemii jest b. malo czasu wiec piszczie konkrety! Co do zaocznych to nie wiem, ale spotkalam sie z tym iz niektorzy z tych studetow nie wiedza o istnieniu kodonow UAA, UAG i UGA i ich roli w terminacji translacji. Kadra bobrze wyszkolona(nie liczac paru wyjatkow). Pozdrawiam i polecam. Studentka II roku biotech.
nie_znajomy (2005-12-22 00:00:00)
najgorsze na USiu jest rozplanowanie zajęć bywa tak że w jednym dniu wypadają dwa najcięższe przedmioty np mikro i biochemia (co tydzień mega kolos z biochemii a z mikro odp ustna i co pare tygodni kolos) i często trzeba siedzieć do 3.oo nad ranem żeby się z tym wszystkim uporac a zajecia z samego rana poza tym kończą się pod wieczór no i czeka biol kom, fizjo i analiza gen :( pozdrawiam
Medi (2005-12-20 00:00:00)
Matko jedyna wy idziecie na studia sie obijac czy sie czegos dowiedziec? Jak juz sie wybiera biotech to chyba sie ma jakies zainteresowania w tym kierunku - a jak sie czlowiek chce czegos dowiedziec to chyba oczywiste ze uczyc sie musi. Nauczyc sie zeby zdac nie jest ciezko, chcesz miec lepsze oceny to wiadomo ze trzeba przysiasc na US czy na jakiekolwiek innej uczelni. I tyle. Jestem na 3 semestrze i bardzo mi sie podoba. Jak sie lubi co sie robi to raczej nie ma problemu zeby sie tego nauczyc i zapamietac;) Pozdrawiam
... (2005-12-18 00:00:00)
ja studiuje dodatkowo jeszcze matme bywalem na wykladac na biotechnologii np na ujocie... wiec to co jest a usiu..to psikus...jakbym mial wybor jeszcze raz czy ide to bym olal...
Monika (2005-12-02 00:00:00)
Ja czytając te komentarze uważam że połowa nie ma żadnego pojęcia o studiowaniu na UŚ . Ja jestem na 3 sem biotechnologii zaocznie i uważam że jest ciężko jak cholera :/ Biochemia to koszmar!!! Jest tyle materiału że przez tydzień sie nie da tego opanować ( ja w tyg pracuje ). Na moim roku pracuje tylko ok 8 osób na 40 które się utrzymały :/ Nie dawały rady pracując i studiując. Można stwierdzić ze nie są to studia dla ludzi pracujących. Ja jakoś daje rade ale to tylko dzięki umiejetnosci sciagania :) inaczej tego po prostu nie widze. Pozdrawiam
TL (2005-11-25 00:00:00)
Matma przez 3 lata na biotechu na UŚ? Chyba sobie koleżanka z Ciebie zażartowała.
Jest na 3 roku. Co do matematyki to nie była ona wcale taka trudna, dało się przez nią bezboleśnie przejść. I był jej tylko jednen semestr. Z tych 5 egzaminów na 3 semestrze, to kobyły były raptem dwie: biochemia i mikrobiologia. ]
@ SadButTrue: biotechnologia to kierunek bardziej medyczny? Biotechnologia medyczna, to rzeczywiście kierunek bardziej medyczny. A definicję biotechnologii polecam sprawdzić w encyklopedii.
jaaa (2005-11-06 00:00:00)
moja kumpela jest na biotechu na UŚ i od niej wiem, że matme mają 3 lata i jest z nią fest ciężko :| widzialam zadania jakie mieli przydotować, na zadania domowe i szczerze dla mnie i dla neij to był kosmos. Może dlatego, że my po nowej maturze, jesteśmy z matmy po prostu niedouczeni... dlatego radze przyszłym studentom do całeczek wszystko elegancko zrobic, jeśli nie chcecie mieć kłopotów na uczelniach. Logarytmami już na pierwszych zajęciach trzeba śpiewać i nikt się nie lituje...
do Hanix (2005-11-06 00:00:00)
ah, z fizyka bylo banalnie tylko laborki i sprawka trzeba bylo pisac ale wszyscy dawali radę. matematyka byla przebojem pierwszego semestru i tu juz byly problemy chociaz ja nie uwazam zeby bylo az tak ciezko ( jednak pare osob wzielo warunki). A chemia to juz zupelnie inna sprawa.......chemia organiczna i biochemia sa w biotechnologii bardzo bardzo potrzebne, dlatego rozne chemie sa co semest: ogólna , organiczna., bio- , analityczna, technologia chemiczna... Czyli generalnie z matą i fizą po pierwszym roku nie bedziesz miec nic wspolnego.
Hanix (2005-11-05 00:00:00)
Czytałam w gazecie wypowiedzi studentów biotechnologi (ale na politechnice) i wszyscy twierdzili że muszą rozwiązywać mnóstwo trudnych zadań z matmy i fizy i wielu nie daje rady:( mam zamiar próbować dostać sie na UŚ i mam nadzieję że tam nie ma takiego nacisku na mate i fize, tylko na biologie raczej. Prawda??
Biofgen (2005-10-25 00:00:00)
Jesteśmy na 3 roku biotechu i w ramach riposty musimy stwierdzić że studia są naprawde fajne, a prowadzacy i przedmioty są kwestią wyboru, który student dokonuje sam. Biochemia nie taka straszna jak ją malują, a trzech króli (Harper, Streyer, Kłyszejko) świetnie nadaje sie do poduszki dla masochistów. o tyle o ile bichemia jest przedmitem przydatnym w cyklu studiów pojawia sie kilka przedmitów nie nadajacych sie do uzytku dla biotechów (ekonmia,ekonomika produkcji, estetyka) ludzi można podzielić na kujonów-kujonów, kujonów-imprezowiczów i ściemniaczy. Ogólnie większość jest bardzo sympatyczna do czasu wybierania katedr i wtedy przyjaźnie się kończą. Wszytkich niezdecydowanych zapraszamy na nasz Uś
jim (2005-10-24 00:00:00)
Jestem na 3 roku biotechnologii.Trudno nie jest. W porównaniu z stom. bądź wydz. lekarskim na AM, to nauki prawie nie ma.Jest już koniec października a ja jeszcze nie miałem poważnego kolosa:))Oczywiście, jeżeli ktoś ubiega się o stypendium, to trochę trzeba się pouczyć, ale nie tak jak np.anatomii na AM
Psh (2005-10-14 00:00:00)
ale macie śmieszne komentarze :) studia są bardzo łatwe, ale żeby zdobyć jakiś wpis do indexu, to graniczy z cudem, na śląskim jest taki burdel, ze to szkoda gadac wogole, nikt nigdy nie wie kiedy bedzie jakis wykladowca, tam jest czeski film. odradzam
unknow (2005-10-08 00:00:00)
nie jest tak zle jak pisza lasie, i wcal nie najwaznizniejsze sa oceny (przynajmniej nie dla tych ktorzy nie chca zostawac na uczelni i zapier...dzielac po 12 godzin dziennie), jak sie bedzie szukalo pracy poza uczelnia to najwazniejsza jest kumunikatywnosc, a co do studiow to wiadomo, czasami trzeba przysiasc, ale na zabawe tez jest czas;)
basieńka (2005-10-04 00:00:00)
jestem po Iroku studiów zaocznych na UŚ na biotechnologii; wcale nie jest tak łatwo i nie słuchajcie że studia zaoczne są łatwiejsze i jest mniej materiału. Egzaminy mamy praktycznie z tego samego materiału co studenci dzienni - sprawdzone po egzaminach; matma jest i ode mnie z roku przez tą matę 80% ludzi było na warunku albo mieli poprawki więc tak prosto nie jest; na temat chemii po prostu tzreba mieć wiedzę z liceum i dołożyć roszkę to co podają i zda się spoko na 3. Ogólnie fajnie ale dużo nauki i jak ktoś chce pracować to ciężko to pogodzić; zajęcia co tydzień i zawsze jakiś kolos i to nie jeden; więc nauka nauka ale jest fajnie polecam :)
poly (2005-10-03 00:00:00)
Teraz jestem na III roku i uwazam,ze najtrudniejszy byl 3 semestr, gdzie do wkucia bylo 90% Biochemii Stryera i sporo nauki z zakresu np. mikrobiologii, ale sądze,ze sa to wlasciwe przedmioty na wlasciwym roku.Co do Twojej chemii, to rzeczywiscie warto jest cos wyniesc z liceum, bo z tego co pamietam nie tlumaczono wielu aspektow zbyt dokladnie-na wykladach nigdy nie przerobiulismy calego materialu, reszte trzeba bylo doczytac i zrozumiec samemu.Bardzo trudny jest np.egzamin z chemii organicznej,ale do przejscia;)Powodzenia!
Hmmm (2005-09-30 00:00:00)
Dopiero zaczynam studia na tym kierunku i pewnie jak nie jedna osoba poważnie zastanawiam sie czy to było dobre wyjście....no ale trudno jak juz jestem to będe sie uczyć. Moim największym jednak problemem zdaje się, że bedzie chemia. Smiało moge powiedzieć, ze w liceum prawie nie istaniała a moja wiedze pozostawia wiele do zyczenia. Czy ktos może mi powiedzieć czy dam rade teraz to wszystko jakoś nadrobić tak aby pozdawac co trzeba ??
frodzia (2005-09-25 00:00:00)
Też studiuje na UŚku biotecha teraz będzie III roki i praca licencjacka. Ojjj Ludziki ludziki, biotech potrzebuje kadry wykwalifikowanej, chcecie być dobrymi biotechnologami to się uczcie, mnóstwo czytajcie, aha na UŚku prym wiodą oczywiście publikacje zagraniczne. Jak masz dużą wiedzę to Cię biorą, jak się obijałeś to pracuj w laborze czy szkole. I nie mówcie że nie ma nauki na biotechu...można się uczyć przeciętnie zdwawać, żeby zdać, ale to może się nie przydać w przyszłości. Biotechu trzeba się uczyć samemu nikt nad Tobą stać nie będzie (a zwłaszcza na USiu :) I może dlatego niektórym tu Jednostkom wydaje się że nie ma kucia, wpadnijcie a zobaczycie...wryć Stryer'a w jeden semestr, fajna sprawa :):):) pozdrawiam III rok biotechu UŚka :):):)
Bestiak (2005-09-24 00:00:00)
heh troszke mnie rozbawily coponiektore komentarze tu:P jestem szczesliwa studentka UŚia tegoz wydzialu i kierunku, nie jest wcale jakos szczegolnie trudno jak kotos spelnia niezbedne minimum spokojnie poradzi sobie z zaliczeniem wszystkich przedmiotow( bezsenne noce przed sesja przezywa jedynie ten komu sie wczesniej niechcialo niczego zrobic). Co do warunkow lokalowych i dofinansowania owszem bieda z nedza, ale kadra jak najbardziej wykfalifikowana i moze niektorzy osobnicy nieco zdziwaczali:> dobor przedmiotow nieco zakrecony.. :) :)
violka (2005-09-20 00:00:00)
jest troche kucia na pamiec np łacina na zoologii :), no i niektorych rzeczy po prostu nie da sie zroumiec wiec sie wkuwa :), ale naprawde nie jest az tak zle , nie ma co sie bac, wystarczy systematyczna nauka i jush :].
kamikaze lorry driver (2005-09-20 00:00:00)
hmm... nom ciekawe wpisy prez zachwyt do krytyki ^_^ ja osobiscie nie dostalem sie na UWroc. wiec dlatego jestesm na US-iu ale looz:-)jestem genetykiem molekularnym z zamilowania i boje sie ze za duzo tej mojej genetyki tam nie bedzie^_^... nauka hmmm chcesz sie uczyc to sie ucz nie to nie^_^ posssdrafiam sićkich kolegów biotechnologów :-)Cieszyn Rulez!!!
Magda (2005-09-19 00:00:00)
Chciałam jeszcze zapytać czy dobrze zrozumiałam niektóre wypowiedzi:) Tzn. na biotechnologi jest bardzo dużo materiału do wrycia na pamięć?? tak..?? :):):)
Medi (2005-09-12 00:00:00)
Fizyka - nie bylo zle - pisanie sprawzdan bylo ciezkie ale do przejscia, wiec fizyka az tak sie nie martwcie - da sie przezyc!
miki (2005-09-12 00:00:00)
a jak z fizyką? trzeba mieć dość solidne podstawy?
viola (2005-09-11 00:00:00)
z chemia jest tak, ze dostaniesz material i bedziesz musialła to wykuć, zadna filozofia :], nie jest lekko ale tez nie jest jakos strasznie trudno :)
naila (2005-09-11 00:00:00)
a jak z chemią? Bardzo dużo trzeba z nij umieć? A czy w ogóle łatwo jest się utrzymać na tych studiach?
studentka (2005-08-20 00:00:00)
ja studiuje biotechnologie zaocznie i wcale nie uwazam zeby material byl jakos okrojony w stosunku do dziennych, jedyne utrudnienie to takie ze trzeba sie wiecej uczyc samemu z ksiazek, a zajecia sa w piatki soboty i niedziele co tydzien wiec to calkiem sporo. Jest dosyc ciezko ale systematyczna wystarczy systematyczna nauka i nie ma problemu.Powodzenia ;)
:):) (2005-08-07 00:00:00)
ja tez studiuje biotechnologie na uś , i szczerze powiem ze nie jest łatwo, systematyczność to podstawa, nie łódźcie się żę na studiach nie trzeba się uczyć, trzeba sie bardzo dużo uczuć, i jescze więcej czytać, ten kierunek wymaga dużo poświęcenia, bo materiał na zajęciach jest bardzo okrojony, a mimo to trzeba umieć wszystko, hmmm nie wspominając o sesji...
Trinty Elbereth (po2roku) (2005-08-04 00:00:00)
Skończyłam 2 rok Biotech UŚ dzienne (w tym roku podobno było 8os/1miejsce!! ) na 1 roku przedmioty były bardzo ogólne(chemia ogól,org.,eukarioty,bioróżnorodność,ostatnio coraz wiekszy nacisk kłada na matme! ) i wiele osób sie rozczarowało,dopiero po2 ma sie jakiekolwiek rozeznanie(genetyka molekularna-najfajniesza,biochemia-najcięższa-egz2-czesciowy,ale wszystko do przejscia:)3 rok wybiera sie przedmioty zależnie od katedry w której piszesz lic(np. markery,toksykologia,embriologia) NIestety biotechnologia medyczna jest prowadzona tylko na uczelniach medycznych!!!!(np.Bydgoszcz) Jeszcze nie wiadomo czy beda jakies konkretne specjalizacje,ale ostrzegam nie ma zwierzątek(tylko rośl i mikroorg.)!Aha oczywiście planuja zrobic Mgr!!!Z tego co widziałam po biologii-zaoczne maja raczej okrojony materiał i wątpie ze solidnie go przerabiaja,czesto spore partie materiału sami musza wryc z ksiązek:/
Magda (2005-08-02 00:00:00)
Nio właśnie:) ja tez chciałabym dowiedzieć się coś więcej na temat biotechnologii ale w trybie zaocznym?? No i oczywiscie jakie są perspektywy po ukonczeniu tego kierunku?? Opłaca sie wywalić tyle kasy?? Proszę napiszcie cos na ten temat!!
aga (2005-08-01 00:00:00)
A co myślicie o biotechnologii zaocznie? studiuje ktoś, ciężko jest?
SadButTrue (2005-07-05 00:00:00)
ja wczoraj zdawałam egzamin na biotech. bo mam starą maturę...zapomniałam sobie tylko, że to jest WBiOś co sie źle skończyło, gdyż nie powtarzalam wogóle materiału z ewolucjonizmu, ekologii itp.badziewi bo stwierdziłam, że bardziej przyda mi sie genetyka, fizjologia itd...niestety na egz. wiekszość pytań dotyczyła tego czego nie umiałam(botanika-fe):/ chemia była za to prosta...w kazdym razie dobrze, że nowi maturzyści nie maja egzaminów-szczęściarze:)jutro jade zdawac na ŚlAM...oby nikt tam o Darwinie nie słyszał...;) Uś fajna uczelnia, ale zastanawiam sie czy Uniwerek dobrze wyuczy ludzi na ten akurat kierunek, jakby nie było bardziej medyczny...
Uś-owy student (po 4 latach) (2005-06-29 00:00:00)
Powoli kończę studia na biologii na UŚ i zachęcam wszystkich do skorzystania z mojej rady i wybrania innej uczelni, jeśli chodzi o biotechnologie, biologie i inne. Dlaczego? Wybór przedmiotów w ramach pakietu ECTS to najczęściej fikcja (wydział uruchamia i tak tylko te, na które ma pieniądze, a nie te, które wybiorą studenci). Program biotechnologii (zakres materiału i godziny) jest jeszcze bardziej okrojony niż na biologii (i tak okrojony w stosunku do lat poprzednich i innych uczelni w Polsce). Na dodatek na tym wydziale funkcjonują przedmioty, których nie ma na żadnej innej uczelni w Polsce, co niezwykle utrudnia życie, gdy ktoś chciałby się przenieść na inna uczelnie. Współpraca z innymi jednostkami badawczymi praktycznie nie istnieje (wielu studentów na własną rękę, uczelnia nie pomaga, znajduje ośrodki m.in. w Krakowie gdzie robią prace magisterskie). Nie wspominając o ciągle fatalnych warunkach lokalowych (nawet obecna rozbudowa ich nie poprawi), kiepskim wyposażeniu laboratoriów (zdarza się, że zamiast odczynnika o kolorze czerwonym studenci dostają barszczyk z buraków czerwonych, którym wybarwiają chromosomy, bo odczynnik za drogi), wspomniane już robienie żelu 1 na 15 osób, oraz fatalne miejsce UŚ w rankingach ogólnopolskich. To chyba dopełnia całości. Zostawiam, więc te informacje pod rozwagę przyszłym chętnym.
Student biologii, I roku magisterskich uzupełniających, UŚ Wydział Biologii i Ochrony Środowiska (po odbyciu licencjatu z biologii na UŚ).
patrycja (2005-06-16 00:00:00)
jestem ciekawa jak to jest z tymi studiami stacjonanymi, czy mogę na tej uczelni studiować w pełnym wymierze tzn 3 lata +2 lata, czy tylko 3 Lata
viola (2005-06-13 00:00:00)
jeżeli chodzi o studiowanie biotechnologii na uś to powiem tak;czasami jest ciężko, co tygodniowe kolokwia to normalka, ale idzie się przyzwyczaić :], potem jest łatwiej w nauce do sesji,jeżeli chodzi o matme to jest na I semstrze i jest do przejścia, chociaż nie bylo lekko :).Poza tym studia są bardzo ciekawe i polecam wszystkim, jest też informatyka ale to czysta przyjemność i można się sporo nauczyć.Biologia jak biola jest jej dużo i sporo rycia, jezeli chodzi o bioróżnorodność z cześci botanicznej to luzik :P Pozdrawiam wszystkich zsdajacych i zycze powdzenia :)
arapidopsis (2005-06-11 00:00:00)
jestem na II roku biotech na UŚ i jak na razie nie narzekam. Nie oznacza to oczywiscie, że tu jest tak kolorowo bo jednak czasami sie trzeba niezle napocic. Tutaj najwazniejsze jest mieć solidne podstawy. Do tej pory najgorszy był pierwszy semestr na drugim roku - 5 taaaaaakich kobył ale dzieki systematycznej nauce udalo sie to pozdawać w pierwszym terminie. Ktos pytal o mate otóz nigdy nie bylam orłem z maty a udalo mi sie to zdac bez problemu wiec nie ma obaw. A jesli chodzi o przedmioty na magisterke to najpierw z tego co wiem trzeba napisac prace licencjancka a pozniej najczesciej jest tak ze magisterska jest tylko jej rozszerzeniem. Część przedmiotow narzucana jest przez kierownika katedry w ktorej bedzie sie pisac prace a częsć mozna wybrać samemu. A tak dla wiadomosci wszystkich studiujacych biotechnologie na usiu i tych ktorzy dopiero się tutaj wybierają to slyszalam juz kilka razy ze biotechnolodzy sa najbardziej odpowiednimi studentami na całym wydziale
jojo (2005-06-09 00:00:00)
jest nawet spoko jesli ktoś lubi roślinki i bakterie.Bez znajomości chemi nawet nie macie co sie wybierać a genetyka to chyba prym na tej uczelni.Ogólnie spox.
Kosmiczny Sedes (2005-05-27 00:00:00)
Jest całkiem,całkiem.Panie z podstaw budowy eucariota ladnie daja czadu ale da sie jakos przezyc.w deche sa kolesie z zoologi,2 tyg i pado wyryj cala Jure,przynajmniej sa sympatyczni,to tyle co mysle o UŚ-biotechnologii.
alacris(5rok) (2005-05-17 00:00:00)
Uczelnia, tak jak i inne, choruje na brak pieniedzy, wiec student nie ma duzych możliwości rozwinięcia się i poznania wielu metod,ponieważ np.jedna osoba robi żel a 15 patrzy. Ogólnie nie jest zła. A jeśli się wybierze odpowiednią katedrę to można być bardzo zadowolnym:)
nowy (2005-05-16 00:00:00)
mnie sie all podoba oprócz jednego, mianowicie: słabo jesli chodzi o informaowanie studentów pierwszego roku o przedmioty które będą później potrzebne przy wyborze katerdry na której chce się pisać magisterkę:/ jeśli ktoś ma takie informacje to prosze o wpisanie tego na forum. Myślę że nie tylko mnie się przyda....
roslinka (2005-05-11 00:00:00)
co do bioinformatyki to jest taki kierunek od wzeszlego roku na Slaskiej Akademii Medycznej na wydziale farmaceutycznym w Sosnowcu:) rzekomo kierunek genialny:) www.slam.katowice.pl powodzenia:))
Buziak (2005-05-03 00:00:00)
Nie no!!! Studiowanie na UŚ-u biotechnologii to czysta przyjemność!!!!!!Jestem dopiero na I roku, ale póki co nie zmieniam zdania:) Kadra kompetentna, ale każdy ma swoje małe odchylenia od normy, dlatego trudno się niektórym dziwić, że są jacy są:) Dużo zajęć praktycznych także zainteresowanym polecam!!!!!!!!!
ja-nie-istnieje (2005-05-03 00:00:00)
Ja wybieram się na UŚ na bio-tech.
W sumie szukałam czegoś związenego z informatyką medyczną - słyszałam że ma cos takiego być, ale nie wiadomo ja to będzie.
Na każdym serwisie pisze co innego natemat kryteriów rekrutacyjnych - ale mam nadzieję że zasiądę w loż(rzy?) studentów bio-tech.
EcoRI (2005-04-30 00:00:00)
Jestem na drugim roku biotechnologii i powiem wam szczerze że studia nie będą cięzkie jesli systematycznie będziecie sie uczyc, najgorzej jest jak sobie olewacie a potem trzeba materiał nadrabiać. I jeszcze jedna dobra rada: uczęszczajcie na wykłady, mowi sie że są nie obowiązkowe, ale sporo pytań na egzamach jest własnie z wykładów. Poza tym często zakres materiału wykładów i ćwiczeń sie nie pokrywa, a na egzam trzeba umieć wszystko heheh:p Ogolnie bywa fajnie na tych studiach:)
jane (2005-04-29 00:00:00)
ja dopiero za rok będę zdawać maturę, ale już teraz rozglądam się trochę i...czyba zacznę się uczyć:) mam nadzieję, że dołącze do was za rok.
stefcia (2005-04-28 00:00:00)
ja powiem tak:raz jest cięzko raz jest calkiem spoko ale i tak jest bardzo sympatycznie,zajecia sa ciakawe,pod warunkiem że nie wrzucaja nam takiej ekonomii na przykład.A co do specjalności to z tego co sie orientuje biotechnologii medycznej nie ma,ale kto wie,może w przyszłości....
Dexter;) (2005-04-27 00:00:00)
Szkoda, że nie ma żadnej informacji, co do specjalności. Może ktoś wie, czy na UŚ jest biotechnologia medyczna?
Saphira- (2005-04-27 00:00:00)
ja też studiuję na śląskim biotechnologie. na 1 roku. Tak szczerze to jest ciężko i trochę sie trzeba przyłóżyc w zeszłym roku było ok. 5 osób na miejscce,
villy (2005-04-22 00:00:00)
czy mogłby mi ktoś powiedzieć jakie przedmioty sa na tym kierunku i czy jest duży nacisk na matmę
Greg (2005-04-15 00:00:00)
No właśnie ja tez jestem zainteresowany studiowaniem biotechnologii na U. Śląskim. Byłbym bardzo wdzięczny gdyby ktoś mi udzielił informacji ile było osób chętnych na 1 miejsce rok temu.
Fibrynka (2005-04-13 00:00:00)
Czy kto dysponuje informacją ilu było kandytdatów na 1 miejsce w roku 2004/2005? Jeśli tak, byłabym wdzięczna gdyby się nią ze mną...z nami podzielił...:-)
studentkanaukończeniu (2005-04-09 00:00:00)
Na tym kierunku bywa róznie,raz ciężko, raz bez problemu.Tylko sesja niezmiennie pełna jest emocji i ciężkiej pracy. Kadra kompeytentna, choć nie zawsze miła. Generalnie nie dla leni. Studia są bardzo ciekawe, dużo zajęć praktycznych. A potem to już zależy na jakiej katedrze robi się magisterkę.
studentka (2005-04-08 00:00:00)
biotechnologu ja rowniez tam studiuje i nie sadze ze cale dnie trzeba poswiecac siedzeniem nad ksiazkami to jakis nonsens chyba ze jesates na drugim roku to jeszcze nie wiem jak jest tam. Ale poki co twoj komentarz jest zupelnie bez odwzorowania. Owszem trzeba sie uczyc ale mmiewalam gorsze okresy w liceum. Po przeczytaniu tego komentarza wydawdlo mi sie ze tego nie pisal zaden student...
biotechnolog (2005-03-18 00:00:00)
studiuję biotechnologię na UŚ !!jeśli kochacie całe dnie i noce spędzać nad książkami to spokojnie możecie wybrać ten kierunek jeśli nie...nie polecam!generalnie kierunek ciekawy,dużo zajęć praktycznych ale....niesamowicie ciężki!pozdrawiam
yenn (2005-03-10 00:00:00)
wysokie?! dziewczyno, zobacz sobie, jakie wymagania mają inne uniwersytety. wymagania śląskiego na biotech. są jeszcze najniższe.
evena (2005-02-19 00:00:00)
nie ma jeszcze komentarzy?to mój będzie pierwszy.jestem ciekawa dlaczego trzeba spełniać tak wysokie wymagania?osobiście jestem zainteresowana tym kierunkiem,ale moge sobie pomarzyć.dlaczego?ponieważ,niestety,moja nauczycielka chemi nie lubi kobiet-moja ocena końcow wraz z przekazaną wiedzą...jest,jakby to powiedzieć...niezbyt interesująca