hmm...
od zawsze chcialem pojsc na biotechnologie albo na farmacje
teraz, dwa miesiace przed Matura, zaczynam sie zastanawiac...
co bedzie jak sie nie dostane? nie jestem najlepszym uczniem w klasie, zaczynam myslec trzezwo, a moze panikowac?
chcialem na UJ, ale jakie sa inne perspektywy studiow w Krakowie po maturze z bio i chem. takie michalki, zeby jeden rok przebolec, poznac Krakow, a za rok znowu probowac na biotech albo farmacje.
lapie sie na tym, ze popelniam glupie bledy i trace czesto 1 pkt np na 2 mozliwe i to sie potem zbiera.
jak myslicie? zeby dostac sie na taki UJ trzeba miec 100% poprawnych odpowiedzi, czy jak? ehh... wiec jakie sa te alternatywne michalki?
czy w dwa miechy da sie teraz jakos ugruntowac swoja wiedze z bio i chem? jasne, ze zawsze sie cos uczylem i cos tam umiem, ale przykladowo lapie sie na tym, ze po prostu nie pamietam cykli rozwojowych mszakow, polaczenia bakterii z danymi chorobami, itp.
co mozna zrobic przez dwa miechy? moze by ktos na priv mi w tym pomogl?
Egazmin, jednodniowy, trwający 3.5 godziny, składający się z dwóch odrębnie ocenianych części.
czyli co? jak wlasnei jest z wynikami z matury na UJ? czy wogole patrza na swiadectwo czy liczy sie tylko ten egzamin? co by bylo np. gdybym zdawal historie a chcial pojsc na biotech? jakbym napisal egzamin to tez by mnie przyjeli? <- sytuacja teoretyczna sklecona na potrzeby pytania
<edit #2>
wlasnie zrobilem sobie test predkosci czytania i wyszlo mi... 174 slowa na mintue, czyli ponizej przecietnej. zawsze wiedzialem, ze czytam wolno, ale heh...
wierzycie w czytanie pionowo? i jak mozna nauczyc sie szybciej czytac, tylko tak z praktyki a nie teorii
dodam, ze uwielbiam czytac ksiazki fabularne (fantastyczne), kiedys potrafilem przeczytac jedna ksiazke na dzien, ale to mialo zwiazek z moja wytrwaloscia i ciekawa trescia powiesci
czesc,
masz duzo pytan. jeste z UJ, boitechnologii, moze cos ci poradze.
po kolei:
1. oceny w szkole nie znacza czy sie dostaniesz na studia czy nie. jeste sam tego przykladem, konczylem profil humanistyczny, chodzilem na korki z biologii, chemi zaczalem sie uczyc na 3-4 miesiace przed egzaminem. udalo mi sie dostac, na biotech na uj. w szkole bylem przecietnym uczniem. mysle ze powinienes sprobowac, dac z siebie wszystko, bardzo ciezko pracowac - moze sie udac.
2. oczywiscie zabezpiecz sie - czyli zdawaj takze na kierunek, na ktory jest sie latwiej dostac. jesli chcesz isc na biotechnologie, to mysle ze najlepszym wyjsciem jest biologia na uj. jesli na farmacje to nie wiem, moze chemia?
bedac na biologii, bedziesz miec czesciowo pokrywajace sie do biotechnologii przedmioty.po trzecim roku biologii mozna wybrac specjalnosc biochemia i robic to co biotechnolodzy.
3.jesli zdarzaja ci sie glupie bledy, lub ze cos zapominasz, to musisz cwiczyc i powtarzac(wiem ze to brzmi banalnie, ale tak jest). zapominanie nie jest niczym nienormalnym (zwlaszcza przy tych wszystkich szlakach, cyklach etc.)
4.fragment ktory cytowales jest zgodny z prawda, liczy sie test, nie matura. pisze tak na stronie internetowej wydzialu (www.mol.uj.edu.pl). jesli nie jestes pewny, poslij im maila.
5. wydaje mi sie(?) ze nikt sie nie patrzy na swiadectwo, na to co zdawales na maturze. wazny jest egzamin.
6. szybkie czytanie? ponoc da sie to trenowac, ale zawsze brakowalo mi cierpliwosci[heh]. moze jestes bardziej wytrwaly? polega to, ogolnie mowiac, na niepowtarzaniu slow w myslach podczas czytania oraz czytaniu kilku wyrazow jednoczesnie (albo nawet calych zdan).
powodzenia i pozdrawiam
Ser_Cheese
Dołączył: 11 Lut 2005 Posty: 8 Skąd: Nowy Targ
Wysłany: 11.02.2005, 23:14:10
dziekuje za pomoc Filip
heh, teraz najwiekszy problem na czym sie skupic, czy biotechnologia czy farmacja, hihi
jak wiesz, na to pytanie ci nie dopowiem. Pamietaj, ze to znacznie rozniace sie kierunki.
michal
Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 68 Skąd: Kraków
Wysłany: 12.02.2005, 18:07:29
Filip napisał:
czesc,
4.fragment ktory cytowales jest zgodny z prawda, liczy sie test, nie matura. pisze tak na stronie internetowej wydzialu (www.mol.uj.edu.pl). jesli nie jestes pewny, poslij im maila.
A u gory malym druczkiem pisze, ze dotyczy rekrutacji 2004/2005. Natomiast cytat z tegorocznego informatora naszego pieknego Wydzialu (sciagnietego w .pdf z w.w. strony - zaoszczedzone 6 PLN przeznaczylem na konsumpcje ):
"Matura 2005 rok, kwalifikacje na podstawie:
1. wyników egzaminu pisemnego – analiza tekstu popularnonaukowego dotyczacego
zagadnien nowoczesnej biologii
oraz
2. wyników egzamiu z dwóch przedmiotów z czterech do wyboru: biologia, chemia,
fizyka, matematyka
uwzględniane będą:
a) wyniki zewnetrznego egzaminu maturalnego (poziom rozszerzony)
lub
b) wynik egzaminu maturalnego z jednego przedmiotu z czterech wymienionych
(poziom rozszerzony) oraz wynik egzaminu wstepnego z drugiego przedmiotu
z wyzej wymienionych (którego kandydat nie zdawał podczas egzaminu
maturalnego)."
Swoja droga, to ciekawe jak to bedzie dzialac... Heh, przypomina mi sie 'egzamin wewnetrzny' na zakonczenie szkoly podstawowej - tzw. testy kompetencji.
Z pozostalym uwagami Filipa sie zgadzam. Biotechnologia i farmacja to kierunki diametralnie rozne - studia farmaceutyczne daja zawod, a biotechnologiczne - hmm... ciezko powiedziec, co daja . O zawodzie 'biotechnologa' nie slyszalem.
Ser_Cheese
Dołączył: 11 Lut 2005 Posty: 8 Skąd: Nowy Targ
Wysłany: 13.02.2005, 14:07:00
zawsze interesowalem sie biologia i chemia, kiedys mialem marzenie zostac genetykiem i troche blednie zrozumialem, ze biotechnologia to bedzie wlasnie to. przez pewien czas (3 lata) uczylem sie z mysla, ze pojde na biotechnologie, ale ostatnio mama mi podpowiedziala, ze rownie dobrze moglbym pojsc na farmacje i kiedys otworzyc apteke, bo mamy duzy dom. I chyba cos w tym jest... nie bede ukrywal, iz chce aby moje dzieci mialy dostatnie zycie, a wydaje mi sie, ze wlasciciele apteki nie narzekaja
a co mozna robic po farmacji, oprocz bycia aptekarzem? firmy farmaceutyczne, kosmetyczne, itp? myslalem, ze do tego nada sie takze wlasnie biotechnolog.
moze jakies fajne linki, ktore rozjasnilyby mi granice miedzy biotechnologia a farmacja?
michal
Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 68 Skąd: Kraków
Wysłany: 14.02.2005, 00:42:12
Ser_Cheese napisał:
zawsze interesowalem sie biologia i chemia, kiedys mialem marzenie zostac genetykiem i troche blednie zrozumialem, ze biotechnologia to bedzie wlasnie to.
Nie wiem, dlaczego blednie. Jesli wybierasz sie na uniwersytecka, ta jak najbardziej masz szanse zostac np. genetykiem molekularnym (klasyczna genetyka raczej nieciekawa jest), sa na UJu 2 zaklady zajmujace sie scisle genetyka molekularna, mozna sie tez zajmowac genomika, proteomika, generalnie jest w czym wybierac (chociaz czasami ciezko sie tam dostac, ale to juz inna bajka). Poza tym w praktycznie wszystkich zakladach stosuje sie takie 'genetyczne' techniki jak transformowanie, klonowanie, izolowanie, itd (na genetycznych podstawach biologia molekularna stoi...).
Ser_Cheese napisał:
przez pewien czas (3 lata) uczylem sie z mysla, ze pojde na biotechnologie, ale ostatnio mama mi podpowiedziala, ze rownie dobrze moglbym pojsc na farmacje i kiedys otworzyc apteke, bo mamy duzy dom. I chyba cos w tym jest... nie bede ukrywal, iz chce aby moje dzieci mialy dostatnie zycie, a wydaje mi sie, ze wlasciciele apteki nie narzekaja
To juz wlascicieli aptek sie musisz spytac... Ja slyszalem, ze ostatnio wrecz przeciwnie.
Ser_Cheese napisał:
a co mozna robic po farmacji, oprocz bycia aptekarzem? firmy farmaceutyczne, kosmetyczne, itp? myslalem, ze do tego nada sie takze wlasnie biotechnolog.
moze jakies fajne linki, ktore rozjasnilyby mi granice miedzy biotechnologia a farmacja?
To zalezy, ale na przykladzie UJu. Farmacja to sa studia wybitnie specjalistyczne, uczysz sie na nich preparatyki, wytwarzania lekow, mechanizmow ich dzialania, wszystkich mozliwych klasyfikacji, itd. To ciezkie studia dajace szeroka wiedze na bardzo konkretny temat LEKOW. Jest troche inna specyfika studiow na AM czy CM - to wlasciwie nie sa studia, a nauka zawodu - pozyczasz w bibliotece zestaw skryptow, nie masz z tym wiekszych problemow, masz sie ich nauczyc, masz jasne kryteria.
Biotechnologia to rowniez ciezki kawalek chleba, ale w troche innym stylu: uczysz sie wielu rzeczy, czesto trudnych i niekoniecznie zwiazanych z tym, o czym myslales idac na te studia (przykladowo: dosc zaawansowana fizyka - kwanty, NMR, rozne dziwne spektroskopie, wyznaczanie struktury wiekowej populacji saren, liczenie bilansow bioreaktorow, etc.), bioblioteka jest raczej pustawa i 70% ludzi sie na ksiazki nie zalapie (trzeba jezdzic po ksiazki na drugi koniec miasta, albo kserowac...), a jesli nawet juz masz ksiazke, to i tak moze Ci to niewiele dac, bo w 2003 roku odkryli cos nowego, albo akurat profesor lubi ten temat i postanowil go poszerzyc, poza tym moze enigmatycznie stwierdzic, ze jest w niej 70% materialu, ktory bedzie wymagal ... W efekcie masz szeroka wiedze na rozne tematy, jestes samodzielny, potrafisz wyszukiwac informacje, rozumiesz wiele z tego, co obecnie dzieje sie w nauce, potrafisz rozwiazywac problemy roznego typu (heh, jakbys zobaczyl niektore sprawozdzania...). Tylko, ze nie masz zawodu, umiejetnosci wyniesione ze studiow masz czesto niesymetrycznie zglebione, przykladowo: doskonale wiesz, jak zrobic elektroforeze 2D, ale np. z hodowla tkankowa albo interpretacja widma EPR mialbys juz problemy, bo wlasciwie sie tym nie zajmowales... Dlatego BT to raczej ambitniejszy wybor jest, ale perspektywy po nim sa dosc niejasne - bardzo duzo zalezy od Ciebie.
Co do farmacji - i po tym i po tym znajdziesz bez problemu prace jako przedstawiciel handlowy. Inne pozycje sa raczej niedostepne, szczegolnie, ze w Polsze nie prowadzi sie researchu..
Ser_Cheese
Dołączył: 11 Lut 2005 Posty: 8 Skąd: Nowy Targ
Wysłany: 14.02.2005, 10:38:51
nie zrozumialem kilku rzeczy
michal napisał:
To zalezy, ale na przykladzie UJu.
<ciach>
Jest troche inna specyfika studiow na AM czy CM
Cytat:
Co do farmacji - i po tym i po tym znajdziesz bez problemu prace jako przedstawiciel handlowy. Inne pozycje sa raczej niedostepne, szczegolnie, ze w Polsze nie prowadzi sie researchu..
mozesz wyjasnic mi ten rozdzial (UJ-AM-CM)? o co chodzi? i jaki przedstawiciel handlowy?
michal
Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 68 Skąd: Kraków
Wysłany: 14.02.2005, 11:32:23
Ser_Cheese napisał:
mozesz wyjasnic mi ten rozdzial (UJ-AM-CM)? o co chodzi? i jaki przedstawiciel handlowy?
Upraszczajac, jest taka roznica jak miedzy liceum a technikum. Na uniwersytecie masz szerszy program nauczania i czasem wiecej od Ciebie wymagaja (w tym sensie, ze np. musisz sie uczyc jakiegos przedmiotu jednoczesnie z 5 podrecznikow), co jest rozwijajace, ale daje mniej praktycznych umiejetnosci niz farmacja - tam masz wszystko na tacy i po prostu uczysz sie robienia lekow, bez specjalnych odskoczni.
Tak samo jest na innych kierunkach CMUJ / UJ - na uniwersytecie na pierwszym roku czy biotechnologii, czy chemii, czy biologii lub ochrony srodowiska, uczysz sie podstaw matematyki, chemii, fizyki i innych takich ogolnorozwiajacych przedmiotow, na CMUJu np. lekarze od razu startuja od ogladania trupow i skrawkow roznych czesci ciala...
Przedstawiciel handlowy to osoba, ktora namawia, zeby lekarze zapisywali lek, czasem namawia tez apteki. Taki domokrazca.
Ser_Cheese
Dołączył: 11 Lut 2005 Posty: 8 Skąd: Nowy Targ
Wysłany: 14.02.2005, 11:35:44
z tego by wynikalo, ze lepiej pojsc na cm-uj wydzial farmacji, czy tez sie myle
michal
Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 68 Skąd: Kraków
Wysłany: 14.02.2005, 14:19:35
Ser_Cheese napisał:
z tego by wynikalo, ze lepiej pojsc na cm-uj wydzial farmacji, czy tez sie myle
To juz Twoj wybor. Mi osobiscie bardzo odpowiada uniwersytecka biotechnologia, nie wyobrazam sobie studiowania czego innego. Jak pisalem wczesniej - jest to wybor ambitniejszy i pewnie troche bardziej ryzykowny od farmacji, mozna z tych studiow wiele dobrego wyniesc, ale wszystko zalezy od Ciebie - masz wieksza swobode i spoczywa na Tobie wieksza odpowiedzialnosc niz np. na farmacji, mi to osobiscie odpowiada.
Ser_Cheese
Dołączył: 11 Lut 2005 Posty: 8 Skąd: Nowy Targ
Wysłany: 14.02.2005, 15:28:38
tzn. mi chodzilo, ze na cm-uj a nie na samym uj, a ze farmacja, to sie zobaczy
czyli czy bardziej oplaca sie na uj czy na cm-uj. z tego co napisales, wynikaloby, ze konkretna wiedze zdobede na cm-uj, a na uj jeszcze jakies dodatki nie zwiazane z tematem, czyli ogol
juz sam nic nie wiem. w ogole to myslalem, ze np farmacja na cm-uj to jest wlasnie ta z uj, a tu wychodzi na to, ze sa jakies podzialy wewnatrz
<edit>
wchodzac na strone uj http://www.uj.edu.pl/dydaktyka/oferta.php?id=3 i wybierajac farmacje, otwiera sie okienko gdzie jest link cm-uj (http://www.cm-uj.krakow.pl). czyli tak jakby rzeczywiscie byla tylko jedna farmacja na uj, a nie rozdzial na uj-am-cm
to samo z biotechnologia, tylko pozniejszy link to http://www.mol.uj.edu.pl
mozesz mi to dokladnie wyjasnic?
Ser_Cheese
Dołączył: 11 Lut 2005 Posty: 8 Skąd: Nowy Targ
Wysłany: 14.02.2005, 15:34:54
aha, mam takie pytanie na boku. w sprawie rozwiazywania testow. dam przyklad:
Cytat:
W dwoch nie opisanych naczyniach znajdowaly sie wodny roztwor glukozy i wodny roztwor sacharozy. Aby przekona sie kotry roztwor znajdowal sie w ktorym naczyniu, do obu dodano najpierw CuSO4, pozniej NaOH, a nastepnie ogrzano. Wytracil sie osad, ktory w pierwszym naczyniu mial barwe czarna a w drugim pomaranczowa. Takie zabarwienia moga pochodzic od:
I. Czarne od tlenku miedzi (II), a pomaranczowe od tlenku miedzi (I)
II. Czarne od tlenku miedzi (I), a pomaranczowe od tlenku miedzi (II)
III. w pierwszym naczyniu byla sacharoza, a w drugim glukoza
IV. w pierwszym naczyniu byla glukoza, a w drugim sacharoza
Odpowiedzi: a) I i IV b) I i III c) II i III d) II i IV
nie znam odpowiedzi na to zadanie, tak z glowy, wiec sprawdzam sobie w ksiazkach jaki kolor ma tlenek miedzi (II), nastepnie dowiaduje sie, ktory roztwor przereaguje dajac, ktory tlenek. Wyszlo mi, ze odpowiedz b) I i III
i teraz co? to juz koniec? przechodze do nastepnego zadania? jak sprawic, zebym rozwiazujac to zadanie w przyszlosci nie zastanawial sie nad ksiazkami. czy mozna cos tu wiecej zrobic? bo tak to wychodzi, ze cala moja praca to szukanie po ksiazkach wskazowek do konkretnego zadania i przechodzenie do nastepnegp
michal
Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 68 Skąd: Kraków
Wysłany: 15.02.2005, 23:57:17
O jejka, taki skrot myslowy zasosowalem. Jest collegium medicum, ktore jest czescia UJ, ale bardzo autonomiczna - maja inne stypendia, inne stolowki, akademiki, inne przepisy dot. studiowania.
I inaczej wygladaja studia na uczelniach medycznych, tak samo jak i na politechnikach - po prostu, inna specyfika, o czym juz pisalem - wszedzie zdobywasz wiedze, nie ma 'lepszej' ani 'gorszej' wiedzy; farmacja jest bardziej nastawiona na produkcje aptekarza, a biotechnologia - na produkcje naukowca albo pracownika, ktoremu bedzie sie latwo doszkolic albo przekwalifikowac. Obie rzeczy maja swoje + i -.
Dzieki wielkie Michał za poprawienie mojego błędu!!!
Zawod biotechnologa kojarzy mi sie z osoba dogladajaca czy sie piwo dobrze warzy. Nas przygotowują do pracy naukowej jako biologów molekularnych, biochemików, biofizyków.
Czy zastanawiałeś się co robic po studiach? Ja ciągle nie wiem, czy iść do pracy naukowej, czy szukać usilnie pracy w firmie bt, zagranicą (czemu nie w Polsce, nie ma co tłumaczyć) ?
Ser_cheese - Odpowiadając na twoje pytanie dotyczące zadania:
Odpowiedź dałeś właściwą. Jak to zrobić bez szukania "po książkach" ? Do tego musisz mieć wiedzę i nie jest to wiedza niezwykła. Po pierwsze, glukoza jest cukrem redukującem a sacharoza nie. Powinno o tym pisać w większości książek do liceum w rozdziale dotyczącym cukrów, wraz z wytłumaczeniem dlaczego jakiś cukier jest redukujący a inny nie.
Po drugie, kolor tlenku miedzi (I) powinieneś znać, ponieważ jest to substancja powstająca w omawianej w liceum reakcji (próbie) Trommera, w wyniku ktorej aldehyd utlenia się do kwasu.
Myśle, że to powinno cię upewnić, że nie potrzebujesz szukać w książkach, bo wystarczy ci licealna wiedza, by odpowiedzieć na takie zadanie.