Dołączył: 20 Sty 2007 Posty: 30 Skąd: Kraków Studia: Biotechnologia UJ Kraków
Wysłany: 24.01.2007, 12:43:47
Jeżeli ten temat w tym kontekście był już poruszany to przepraszam, ale nie znalazłem jego odpowiednika w wyszukiwarce.
Chciałbym zwrócić się z pytaniem do obecnych / byłych studentów AR i UJ w Krakowie, o to jak wyglądają studia biotechnologiczne na tych uczelniach, czy są jakieś istotne różnice oraz dlaczego wybraliście właśnie tę konkretna szkołę? Obecnie waham się między tymi dwoma możliwościami, raczej ze wskazaniem na UJ. Będę wdzięczny za wszelkie informacje na ten temat
R
Dołączył: 24 Mar 2005 Posty: 215 Skąd: Londyn Studia: studiuję inny kierunek niż biotechnologia
Wysłany: 24.01.2007, 14:51:29
Co rozumiesz przez istotne różnice? Nie wiem, ile osób będzie ci w stanie odpowiedzieć na tak postawione pytanie, bo mało kto studiuje biotech tu i tu jednocześnie, żeby się w porównania zagłębiać. Ja mogę powiedzieć tyle, że biotechnologia na UJ jest po prostu uniwersytecka A czy to znaczy, że lepsza lub gorsza od biotechnologii na AR? Nie mam bladego pojęcia.
Chyba łatwiej byłoby nam ci doradzić, gdybyś sprecyzował, czego po tych studiach oczekujesz.
Olik
Dołączył: 23 Sty 2005 Posty: 272
Studia: jestem absolwentem biotechnologii
Wysłany: 24.01.2007, 16:54:24
Mogę tylko powiedzieć dlaczego wybrałam UJ: interesuje mnie biofizyka i biologia molekularna, praca stricte naukowa, odpowiada mi bardziej profil uniwersytecki.
Tyle mam do powiedzenia na ten temat
michal
Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 68 Skąd: Kraków
Wysłany: 24.01.2007, 17:54:52
Wbrew pozorom bt na UJ to kierunek z naprawde swiatowa renoma. Nie dzieje sie tak przez wyniki badan prowadzonych na Wydziale (ktore z reguly nie sa jakies szczegolnie imponujace), ale dzieki absolwentom pracujacym teraz w najlepszych swiatowych osrodkach. Cold Spring Harbour, Karolinska, Wellcome Trust Biocentre, Brookheaven National Laboratory, UCLA, MPI w Dreznie i Monachium, EMBL... Ludzie laduja w bardzo wielu topowych osrodkach i grupach, szefowie sa z nich zadowoleni, chca kolejnych studentow z BT UJ i calkiem sprawnie to dziala... Dlatego UJ jest super miejscem na start jakiejs "kariery naukowej". A same studia - pierwsza polowa - bardziej ogolnoksztalcaca - super, druga polowa - "biotechnologiczna" - raczej nudna i bez polotu, no ale takie ponoc sa wymogi akredytacji - jak chcesz sie dowiedziec, jak zrobic antybiotyk, bioreaktor, oczyszczalnie sciekow albo jakis biosensor to sobie mozesz odpuscic.
KingaBT
Dołączył: 05 Sty 2008 Posty: 1
Studia: Biotechnologia AR Kraków
Wysłany: 05.01.2008, 17:49:20
Hej. szczerze mowiac sama mam podobny problem. obecnie studioje na AR, ale duzo dowiaduje sie na poruszony przez was temat. sama nie jestem do konca zdecydowana, jakie stanowisko zajac w tej kwestii,ale napisz co wiem. generalnie uwaza sie, ze biotechnologia na AR jest lepsza, z tego powodu, ze jest tam znacznie wiecej praktyk przygotowujacych bezposrednio do pozniejszej pracy. studenci wychodza praktycznie lepiej przygotowani niz ci z UJ. a pracodawcy o tym wiedza i bardzo cenia sobie absolwentow AR. Jak widac z samej siatki zajec na UJ malo jest cwiczen. Ponadto po AR latwej znalezc jest prace w polsce, poniewaz dzial biotechnologii, na jakim skupia sie edukacja na AR jest w polsce obecny i wrecz szeroko rozwiniety, natomiast te dziedziny biotechnologii, ktorych specjalizacje dostepne sa na UJ a zwlaszcza biotechnologia medyczna, stanowia problem. po prostu nie ma w polsce instytutow lub jakichs firm, ktore by sie tym zajmowaly. Ja osobiscie mam nadzieje, ze to sie zmieni, gdy ja sama bede absolwentem, no ale zobaczymy. Pytanie jakie sa roznice? Otoz tak- na AR biotechnologia skupia sie na roslinach, zwierzetach i zywnosci (takie tez sa specjalizaje), ze szczegolnym uzwglednieniem zwierzat hodowlanych i roslin w rolnictwie. Ogolnikowo mozna powiedizec, ze jest to biotechnologia na poziomie organizmu. natomiast na UJ biotechnologia jest na poziomie komorki, molekularna. Specjalizacje rowniez sa inne: biotechnologia chemiczna, roslin i medyczna. Szczerze mowiac, ja rowniez mam niemaly problem z tym wszytskim, poniewaz mnie interesuje bezposredno biotechnologia medyczna. zastanawiam sie,czy sie przenosic czy nie. tak poza tym,ma znajomych i w mom wieku i starszych na obydwoch uczelniach i wiele osob mowi, ze na UJ jest typowy wyscig szczurów, notatki ludzie porzyczaja za kase, jesli wogole uda sie od kogos porzyczyc.. ludzie sie wygryzaja.. nie wiem czy ja sama chcialabym sie uczyc w takiej atmosferze. natomiast na AR jest jakos tak normlanie pod tym wzgledem. moj rocznik jest naprawde bardzo fajny i jesli chodzi o ludzi, o to co soba prezentuja i jak sie zachowuja, to AR prowadzi. Decyzja jest jak widac trudna. Aha, i jeszcze jedno;p zeby dotac sie na UJ trzeba miec po 90% z matury z biologii i z chemii. Jesli ktos tyle bedize mial, to z calego serca gratuluje:)
pozdrawiam kinga
Prawdę mówiąc pierwszy raz słyszę o pożyczaniu notatek za kasę i o jakichkolwiek problemach w ich uzyskaniu. Na obecnym 3 roku nie ma takiego problemu, podobnie jak nie jest trudno dostać notatki od wyższych lat. Co masz na myśli pisząc o praktykach / praktycznych umiejętnościach? I proszę nie piszcie znowu o pobieraniu krwi z ucha królika... jeżeli ktoś ma tylko ochotę i czas to na Bt na UJ może sobie chodzić do labu i nie tylko myć szkło, a nauczyć się więcej niż podczas ćwiczeń. I chyba tylko wkręcanie się do labu generowało coś na kształt wyścigu szczurów...
Olik
Dołączył: 23 Sty 2005 Posty: 272
Studia: jestem absolwentem biotechnologii
Wysłany: 02.02.2008, 11:11:02
Nie wiem kto wymyśla te brednie o naszym kierunku
Nigdy nie miałam żadnego problemu z pożyczeniem notatek, owszem, tu jesteśmy indywidualistami (nie ma spotykania się po 10 osób celem robienia jednego sprawozdania, jeszcze na papierze kancelaryjnym ). Ponieważ nie mamy "praktyk" w jakichś zakładach (a właściwie nie mieliśmy, teraz praktyka jest obowiązkowa), za to KAŻDY PRACUJE OD 3 ROKU W WYBRANYM PRZEZ SIEBIE LABIE.
Nie mamy miesiąca siedzenia na krześle obrotowym w lipcu i chodzenia po drożdżówki, tylko przez 3 lata robimy coś w labie. Nie wiem czy to naprawdę mniej praktyki.
Na trzecim roku to się z sali ćwiczeniowej, niestety, prawie nie wychodzi. Nie ma tu zmuszania do uczestnictwa w jakichś chorych ćwiczeniach - każdy robi to, co lubi,
To co ja obserwowałam w kontraście do AR to nienarzucanie nam zajęć. Wybieramy sobie to, na co mamy ochotę i tak funkcjonujemy.
A że nie ma w polsce instytutów korzystających z dokonań biochemii i technik biologii molekularnej, zwanych "biotechnologią medyczną" - ech... Żal.
Specjalizacje są następujące:
bt medyczna
bt roślin
biochemia (nie biotechnologia chemiczna)
była biofizyka. Ponoć ma wrócić (alleluja!)
Ludzie się nie wygryzają, bo ile osób zaczyna, tylke praktycznie kończy Owszem, jest wyścig jeśli chodzi oi wybór labu, ale czasem po prostu wystarczy nie iść z prądem, tylko chwilę dłużej pomyśleć.
Generalnie: UJ nauka, nauka i jeszcze raz nauka. W sensie science. Ma to swoje plusy i minusy, ale już tak jest.
Włóczykij
Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 5
Studia: Biotechnologia AR Kraków
Wysłany: 20.05.2008, 20:38:51
Cytat:
- ech... Żal.
Nalezy dodać, że głupie docinki i poczucie bycia ponad innymi są częstym zjawiskiem wśród studentów UJ, stąd wyścig szczurów. I nie mówie tego tylko na podstawie tego komentarza, niestety...
bio
Dołączył: 08 Lip 2008 Posty: 1
Studia: Biotechnologia UJ Kraków
Wysłany: 08.07.2008, 11:50:36
Ech a sfrustrowane umysły AR ciągle porównują nasze studia do swoich i nadinterepretują czyjeś wypowiedzi.
A może trzeba umieć czytać między wierszami i zobaczyć, że Olik starał się powiedzieć, że żal (szkoda wielka), że wielu takich firm wspierających biotech medyczny w Polsce nie ma?
Wyluzujcie trochę z jakimiś wyścigami szczurów itp - nie róbcie z nas kujonów-dzioberów i lanserów przy sprzęcie do elektroforezy, bo sami się ośmieszacie - każdemu chodzi o to samo - żeby zdobyć dobrą pracę, czy kontynuować karierę lub po prostu robić, to co go interesuje. Gdybyś znał/znała jakąś zgraną biotechowo-mygenową ekipę, to nie byłoby takich pierdół na forum, kto jest lepszy
Nie moja wina, że mamy większy próg przyjmowania, a kierunek na UJ jest bardziej elitarny. Nie moja też wina, że większość najeżdżających nas frustratów to wcale nie entuzjaści herbicydowych terenówek, albo fanatycy inseminacyjnych posiadywań, lecz część osób, którym na UJ-otowski biotech się dostać nie udało.
Zależy co kto w życiu chce robić. I nie sluchajcie, że jest pożyczanie notatek za kasę - gdyby nie te cudowne mordy z biotechu, to nie mógłbym pojechać na zawaliste praktyki i zdawać egzaminów bez chodzenia na wykłady - pełen luz, blues i Mszana
Pozdrawiam przychylnych, tych z zagotowaną żółcią odsyłam do poprawiania matury! O!
moniska
Dołączył: 03 Cze 2006 Posty: 45 Skąd: Rzeszów ;) Studia: Biotechnologia AR Kraków
Wysłany: 15.07.2008, 23:48:50
Za każdym razem, gdy ktoś zapyta o różnice pomiędzy UJ a UR, odzywają się studenci obu uczelni nie tyle zachwalając swoją biotechnologie, co krytkując tą drugą i powstaje bezsensowny spór. Tak samo bez zasadne jest twierdzenie, że na UJ płaci się za notatki, jak to, że na rolniczej tylko jeździmy sobie wesoło kombajnem i doglądamy świnek. Potrzebni i cenieni są absolwenci obu uczelni, a to że nasze studia się różnią, niesie za sobą same zalety, bo każdy może wybrać coś dla siebie i zajmujemy powiedzmy, różne nisze ekologiczne. Proszę Was tylko o to, żebyście nie uważali nas, studentów biotechnologii UR, za bandę rolników frustratów, która z wielkiego żalu, że nie dostała się na UJ, studiuje sobie na 'gorszej' biotechnologii i tylko patrzy jakby tu dociąć swoim niedoszłym kolegom z uczelni, którym tak naprawę skrycie zazdrości. Wielu z nas nawet nie brało pod uwagę studiów na UJ i to nie ze względu na wyższy próg przyjęć, po prostu każdy wybiera taki rodzaj studiów, który najbardziej mu odpowiada. Osobiście składałam papiery tu i tu, na UJ się nie dostałam, ale wcale nie czuję się 'niespełnionym rolniczym biotechnologiem'. Studia bardzo mi się podobają i polecam je każdemu, tak samo jak Wy polecajcie swoje bo też mają z pewnością całą mase zalet. Możemy naprawdę bardzo wiele się od siebie nauczyć
Pozdrowienia !
Zegar
Dołączył: 20 Sty 2007 Posty: 30 Skąd: Kraków Studia: Biotechnologia UJ Kraków
Wysłany: 23.07.2008, 15:12:51
Heh dawno mnie tutaj nie było, a Wy sie pożarliscie
Cóż rok spędziłem poza biotech (na chemii), ponieważ skladalem podanie tylko na uj, a faktem jest ze rok temu dwóch "dziewięćdziesiątek" nie mialem, ale za to miałem jedną [chemiczną]
Niemniej w tym roku dorobiłem sobie drugą "dziewięćdziesiątkę" poprawiając maturę i dostałem się na biotech na UJ,plus tego wszystkiego jest taki, ze z tego czego dowiedzialem się w dziekanacie, chemię ogolną, oraz organiczną będę mial przepisaną z wydzialu chemii (WChUJ - wdzięczny zaprawdę skrót ).
Szczerze mówiąc wybrałem UJ z kilku przyczyn, po pierwsze dlatego, ze jest tam specjalizacja biotech medyczna, na którą chcialbym się dostac (z zastrzezeniem ze znając mnie, moze mi się jeszcze to odwidziec n^k razy, ale nie musi), poniewaz ciekawią mnie zagadnienia związane z zastosowaniami biotech w lecznictwie oraz ogólnie rozumiana biologia molekularna,a nade wszystko - immunologia. Biotech żywnosci, roslin itp - chociaż teoretycznie bardziej perspektywiczna (np z uwagi na rosliny GMO) jesli chodzi o pracę - niezbyt mnie ciekawi, stąd nie planowałem w ogóle kandydowania na AR.
A co do opinii o studentach uj, wyścigach rozmaitych gryzoni i innych podobnych doniesieniach, to muszę powiedzieć, że, przynajmniej na chemii, nie stwierdzilem takich praktyk. Były dosc wysokie wymagania stawiane przez kadrę, ale tez troche wyrozumialosci dla tych, ktorzy potrzebowali więcej czasu (np >= 3 terminy ) na zaliczenie pewnych przedmiotow. Natomiast relacje między studentami były bardzo pozytywne. Fakt - to nie AGH, nie spedzalismy masy czasu na imprezach na miasteczku studenckim lub na ogólnie rozumianym "piwie" (co nie znaczy ze nie spedzalismy go wcale w ten sposob;-) ), ale chyba nie do konca tylko o piwo chodzi idąc na studia.