Dręczą mnie pytanie"laboratoryjne"

Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Odpowiedz  Forum BioTechnolog.pl » Laboratorium
Autor Wiadomość
komiksor
Posty: 23
Wysłany: 01.05.2007, 18:18:56
Witam, chce się Was o coś zapytać gdyż od pewnego czasu pewna sprawa dość mocno mnie niepokoi.
Otóż podczas izolacji RNA z komórek nowotworowych(NIE były to komórki HeLa!!!) już po dodaniu do lizatu komórkowego etanolu, następnie zwirowaniu i zlaniu tejże mieszaniny do naczynia przypadkiem "chlapło" mi się trochę tymi "zlewkami"do oka.Natychmiast przemyłam je woda jednakże chciałam Was zapytać czy coś mi grozi i czy istnieje jakieś realne zagrożenie?
Bardzo Was proszę o komentarze i opinie.Z góry serdecznie dziekuje bo jest to dla mnie ważna sprawa Smile

Marcin
Posty: 570
Wysłany: 02.05.2007, 19:34:21
nie ma co panikować, przemyte, zapomniane, kropka Smile
nowotwór oka :] Ci nie grozi...

mordziak
Posty: 10
Wysłany: 02.05.2007, 23:30:26
ja mialem okazje skosztowac doustnie neuroblastome Very Happy
ale chyba zaden nowotwor mi nie grozi...

w Twoim przypadku najgrozniejszym odczynnikiem byl chyba etanol!!!

pozdrawiam

komiksor
Posty: 23
Wysłany: 03.05.2007, 08:40:11
Wielkie dzięki!!!Pozdrawiam Smile

Greg
Posty: 59
Wysłany: 22.08.2007, 13:24:13
komiksor napisał:

Wielkie dzięki!!!Pozdrawiam Smile


kolega łyknął HeLę - żyje po dziś dzień! Very Happy

brychu
Posty: 62
Wysłany: 23.08.2007, 22:18:37
Super, na zajęciach z anatomii w prosektorium pewnie jedlibyście kanapki z preparatami?!

Dudek
Posty: 149
Wysłany: 23.08.2007, 23:32:58
brychu napisał:

Super, na zajęciach z anatomii w prosektorium pewnie jedlibyście kanapki z preparatami?!



Z preparatami to nie widziałem nigdy, ale asystenci potrafią kończyć przeżuwać 2. śniadanie pochylając się nad zwłokami Shocked

mikroos
Posty: 1028
Wysłany: 24.08.2007, 05:42:34
Dudek napisał:

brychu napisał:

Super, na zajęciach z anatomii w prosektorium pewnie jedlibyście kanapki z preparatami?!


Z preparatami to nie widziałem nigdy, ale asystenci potrafią kończyć przeżuwać 2. śniadanie pochylając się nad zwłokami Shocked

Heh, wesoło - ja na mojej anatomii dostałem 5-10 minutową prelekcję, jaki to ja jestem bezczelny, bo rozmawiając z kolegą w czasie przerwy oparłem się tyłkiem (nie siadłem! oparłem się) o ławkę pod ścianą w prosektorium, "a tu przecież jest ludzkie ciało! ludzkie!" :]

brychu
Posty: 62
Wysłany: 25.08.2007, 08:21:01
Za moich studenckich czasów głośna (przynajmniej wśród studentów łódzkich) była sprawa, kiedy to dwóch gości z ówczesnej Akademii Medycznej wyrzucono za kanibalizm i bezczeszczenie zwłok - założyli się, że jeden z nich zje kawałek preparatu w kanapce.
A tak ogólnie - w jakiż to dziwny sposób można najeść/napić się komórek z kultury komórkowej/tkankowej? Ja się swego czasu napiłem szczurzej krwi, ale przez to, że jak ostatni baran rurkę hematokrytową napełniałem zaciągając ustami. Taka ewentualność przy hodowlach odpada.

biologmolekularny
Posty: 26
Wysłany: 14.05.2008, 12:09:39
-jeśli w medium hodowlanym znajdowały sie komórki nowotworowe pochodzące z tkanki nowotworowej, gdzie nowotwór był wywołany przez wirusa lub wirusy onkogenne, wówczas istnieje potencjalnie dość duże zagrożenie zakażenia się takim wirusem,który jest zdolny u ludzi wywołać określony typ nowotworu
-natomiast w sytuacji,gdzie jeżeli nawet komórki pochodziły z nowotworu wywołanego przez wirusy onkogenne, ale hodowla jest już wielokrotnie pasażowalna w hodowlach laboratoryjnych, to zarówno komórki jak i medium traci swoją zakaźność i zagrożenia już żadnego nie ma

mikroos
Posty: 1028
Wysłany: 14.05.2008, 17:55:09
A ja jakieś pół roku temu stwierdziłem u siebie dalece posunięte zboczenie zawodowe...

Robiłem izolację RNA z mysich komórek nowotworowych i tak się pechowo złożyło, że się zakłułem igłą pełną TRI i zlizowanych komórek. Moja pierwsza myśl? Absolutnie nie "czy nie grozi mi infekcja" ani "czy nie zatruję się fenolem", tylko "czy przypadkiem nie zaimmunizuję się mysimi epitopami i czy nie spowoduje to autoagresji mojego organizmu" Laughing Nie jest dobrze Razz

biologmolekularny
Posty: 26
Wysłany: 20.05.2008, 16:16:14
mikroos napisał:

A ja jakieś pół roku temu stwierdziłem u siebie dalece posunięte zboczenie zawodowe...

Robiłem izolację RNA z mysich komórek nowotworowych i tak się pechowo złożyło, że się zakłułem igłą pełną TRI i zlizowanych komórek. Moja pierwsza myśl? Absolutnie nie "czy nie grozi mi infekcja" ani "czy nie zatruję się fenolem", tylko "czy przypadkiem nie zaimmunizuję się mysimi epitopami i czy nie spowoduje to autoagresji mojego organizmu" Laughing Nie jest dobrze Razz


Immunizacja- to uodpornienie się organizmu, a nie uczulenie, aby mieć mieć obawy przed reakcjami z autoagresji jak w przypadku chorób z autoagresji. TRI nie jest fenolem,gdyż nie ma wiele wspólnego z pierścieniowym związkiem-benzenem i resztą fenylową. Tri jest trichloroetylenem, chlorowanym węglowodorem alifatycznym, niearomatycznym o wzorze chemicznym: CCL2=CHCL.

mikroos
Posty: 1028
Wysłany: 20.05.2008, 21:17:11
Ale immunizacja określonym peptydem na dalszym etapie może przerodzić się w autoagresję. Dlatego też mój strach był oczywiście wyolbrzymiony, lecz z drugiej strony zrealizowanie tej czarnej wizji było jak najbardziej możliwe.

Jesteś pewny, że standardowy TRI nie zawiera fenolu? Dla jasności: mówimy o TRI Reagencie, środku używanym do izolacji RNA, tym od Sigmy Wink Mnie na wszytkich kolejnych kursach uczyli, że jego najważniejsze składniki to fenol i GTC.

Pozdrawiam!

biologmolekularny
Posty: 26
Wysłany: 20.05.2008, 23:49:02
Może chodzi Ci o Triton X-100, który jest surfaktantem,detergentem stosowanym w biologii molekularnej i biochemii?Triton to eter polimeru (ilość jednostek od 1 do średnio 55) glikolu polietylenowego (PEG) i p-t-oktylofenolu. Jeśli o to Ci chodzi, to zawiera on faktycznie węglowodorowy podstawnik z resztą fenolową i nie jest to ten Tri, który jest powszechnie znany z chemii organicznej. Jest ich cała rodzina zawierająca rózna ilość jednostek glikolu polietylenowego. Odnosnie immunizacji, zgadza się,że w wpóźniejszym etapie mogłaby rozwinąc się autoagresja, lecz wydaje mi się, że musiałyby w organizmie znaleśc się dość znaczące ilości obcych epitopów aby utworzyły one kompleksy immunologiczne z przeciwciałami, które jednak organizm musi w czasie wyprodukować, i które muszą zdeponowac się w jakims miejscu, w tkankach jakiegos narządu i powodowac tam chroniczne odczyny zapalne o charakterze autodestrukcji, czyli autoagresji przeciwko własnemu organizmowi. zawsze, aby wywołać jakiekolwiek nawet zakażenie, musi w organizmie znaleśc się pewna progowa ilość antygenu aby zaindukować pewne trwałe procesy chorobowe-organizm nie zakaża się np. jedną czy kilkoma cząstkami danego wirusa, lecz musi znaleśc się progowa jego ilośc, charakterystyczna dla danego wirusa. Niebardzo mogę sobie przypomnieć co miałes na mysli pisząc przy tri, GTC?- jakieś nukleotydy, czy skrót procesu technologicznego do którego służy Triton? Pozdrawiam.

mikroos
Posty: 1028
Wysłany: 21.05.2008, 11:30:36
Witam raz jeszcze

Co ma wspólnego TRI Reagent do izolacji RNA z PEG-iem? Przecież to zupełnie inne związki. Mówię o tym produkcie: http://www.sigmaaldrich.com/Area_of_Interest/Life_Science/Molecular_Biology/DNA_and_RNA_Purification/Tri_Reagent_RNA_Isolation_Reagent.html . On na 99,99% zawiera fenol! A GTC to izotiocyjanian guanidyny - związek chaotropowy służacy do denaturacji białek.

Sprawa się nieco skomplikowała, więc jeśli można, proszę kogoś innego z Forum o zabranie głosu. Ja się przyznam, że zbaraniałem w tym momencie.

Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4