Twój login
Twoje hasło
 
Gdzie studiujesz?
Komentarze studiów biotechnologicznych.
Skomentuj swoją biotechnologię ;o)

Czy popierasz wprowadzenie do sprzedaży gmo ???

Idź do strony 1, 2  Następny
WydrukujDo druku  !!! 
Odpowiedz  Forum BioTechnolog.pl » Biotechnologia
Autor Wiadomość
Marcin
Moderator
Moderator


Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 570
Skąd: UMCS Lublin
Studia: Biotechnologia UMCS Lublin

Marcin
Wysłany: 03.10.2004, 21:38:46

jak pytanie sondy:

Czy popierasz wprowadzenie do sprzedaży produktów modyfikowanych genetycznie, pod warunkiem iż będą one wyraźnie oznaczone?

########

ja popieram, chociaz to oznakowanie nie przestrzeze konsumenta, jesli by z jego wzgledow nie lubil gmo, gdyz w ustawie o gmo jest punkt:

5. Obowiązek oznakowania nie dotyczy produktu, który zawiera GMO lub ich części w ilości nieprzekraczającej 1% masy w sumie składników w tym produkcie, o ile obecność białka lub DNA z GMO jest niezamierzona.

i tutaj jest pewne pole manewru - tj. naciagania prawa...

wiec tak czy siak gmo bedziemy zajadac nieswiadomie, mimo ze bedzie nakaz oznakowania (swoje droga to juz zajadamy...)

z drugiaj strony gmo to nie trucizna, nie umrzemy po niej, powinna byc oznakowana, sa przypadki alergii na jakies - jak twierdza - genetycznie modyfikowane skladniki - ale tak samo ma sie alergie na nie genetycznie modyfikowane truskawki, czy orzeszki ziemne...

a w czarnych scenariuszach dla przeciwniow gmo w sklepach pewnie niedlugo dojdzie do tego, iz na polkach bedziemy miel onzaczenia: "gmo free" wsrod tysiecy produktow gmo Wink
Ola



Dołączył: 29 Wrz 2004
Posty: 112
Skąd: Bydgoszcz

Ola
Wysłany: 04.10.2004, 20:22:39

Ja tam nic nie mam przeciwko...od kawałka DNA, które i tak moje mądre komóreczki strawią w razie czego, jeszcze nikt nie umarł... a alergie na białka ludzie cierpieli od zawsze...od zawsze też dowiadywali się o alergiach na drodze samodoświadczenia( przynajmniej początki. Dla mnie gmo to taki sam materiał jak każdy inny i nie stanowi to dla mnie żadnego problemu.

Oznakowanie jak najbardziej może być...tylko trzeba by się zastanowić najpierw nad edukacją społeczeństwa. Jako że tymczasem ludzie nie bardzo wiedzą czym to owo GMO jest..a wiadomo, że ludzie się boją tego, czego nie znają. Tak więc jeśli bez edukacji wprowadzimy na rynek oznakowane GMO najprawdopodobniej jego producenci "pójdą z torbami" - bo społeczeństwo nie kupi tego, czego się boi... i tak nam się koło zamknie...nie będzie sprzedaży, nie będzie zysków, nie będzie nakładów na badania, nie będzie gmo...itp...
Filip



Dołączył: 29 Wrz 2004
Posty: 201
Skąd: Cieszyn\Kraków
Studia: Biotechnologia UJ Kraków

Filip
Wysłany: 05.10.2004, 07:02:42

[quote="Ola"]Ja tam nic nie mam przeciwko...od kawałka DNA, które i tak moje mądre komóreczki strawią w razie czego, jeszcze nikt nie umarł... a alergie na białka ludzie cierpieli od zawsze...od zawsze też dowiadywali się o alergiach na drodze samodoświadczenia( przynajmniej początki. Dla mnie gmo to taki sam materiał jak każdy inny i nie stanowi to dla mnie żadnego problemu.


odnose sie do tego co powiedzialas - po pierwsze jasne jest ze nie chodzi o kawalek DNA, zostanie strawiony i tyla. obawy dotycza raczej tego co powstanie z tego DNA - białka, ale tez wielu innych czasteczek, ktore moga zostac utwoorzone w roslinie GMO, przez enzymatyczne białka, ktore tam moga byc wstawione. jak wiesz rosliny produkuja rozne dziwne zwiazki, jescze dizwniejsze moga powstac po wpakowaniu tam dodatkowo enzymow. kto bedzie mogl zapewnic ze produkt ejst calkowicei bez wplywu na moj organizm ???
co do alergii - skoro sie wie na co jest sie uczulonym to podejrzewam ze osoba taka nie bedzie chciala tego jesc - ale nie wypowadam sie dalej, nie wiem jak to naprawde z tymi alergiami jest... Confused
moim zdaniem gmo to nie ejst taki sma material jak inny, naukowcy zmieniajacy rosline, powienni wiedziec co robia, i jakie dokladnie to przynosi rezultaty. a wprowadzenie an rynek powinno byc kontrolowane.
no racja - edukacja. wiele osob nie tknie gmo tylko dlatego ze jest gmo, wiec nalezy powiedziec ze nie musza sie tego bac. pod warunkiem ze taka roslina przed dopuszczeniem do sprzedazy bedzie dobrze zbadana!!
poza tym gmo rosliny musza miec na rynku jakas przewage np. byc wieksze, tansze etc. - wierz mi wiele osob prelamie wtedy swoj strach.
oznakowanie jest konieczne, oczywiscie.
Monika



Dołączył: 29 Wrz 2004
Posty: 11
Skąd: Tarnów/Wrocław

Monika
Wysłany: 20.10.2004, 17:48:21

popieram Olę że społeczeństwo jak czegoś nie zna i się boi to tego nie kupi, wogóle media czesto przedstawiaja biotechnologie jako cos strasznego i utozsamiaja ja tylko z klonowaniem, o niczym innym sie nie mowi tylko jak jest głośno o klonowaniu ludzi to wtedy pojawia sie słowo biotechnologia
Monika



Dołączył: 29 Wrz 2004
Posty: 11
Skąd: Tarnów/Wrocław

Monika
Wysłany: 20.10.2004, 17:50:28

ale oznakowane musi byc! no miec jakies szczegolne wlasciwosci, cechy, ktore sprawia ze bedziemy je chcieli kupic, i nie mam tu na mysli błyszczącej skórki jabłka czy coś takiego.
willi



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 21


willi
Wysłany: 22.10.2004, 00:49:21

Z moje punktu widzenia GMO to w dalszym ciagu eksperyment prowadzony na ogromna skale... Na wieloletnie badania poprostu nas nie stac. Jakie to skutki przyniesie? zobaczymy... Podobnych eksperymentow kilka bylo, a najglosniejszy Wink to chyba DDT do tej pory wykrywam go w niektorych produktach. Jakos to przetrwalismy Wink
Jesli chodzi o alergie amerykanie juz sie "podkneli" przenoszac zdolnosc syntezy alerganu Ara h iles tam... numerku nie pamietam do innej roslink. Mimo ze zabezpieczali sie bo wiadomo orzeszki sa alergenne. Z tego wniosek ostroznosci nigdy za wiele...
GMO z pewnoscia nam nie zaszkodzi, bo silne niepozadane dzialania beda na bierzaco korygowane ale czy z biegiem czasu nie pojawi sie nieprzewidziane wczesniej dzialanie uboczne hmmm
Ja bede jadl, ale chce wiedziec co jem! W koncu od czegos umrzec trzeba Smile
Marcin
Moderator
Moderator


Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 570
Skąd: UMCS Lublin
Studia: Biotechnologia UMCS Lublin

Marcin
Wysłany: 22.10.2004, 02:08:40

z okazji unijnego TAK dla kukurydzy Bt firmy Monsanto sobie wiecej poczytalem na temat tej firmy, i mimo ze oczywiscie jestem zwolennikiem GMO (studiuje biotechnologie) to troche zaczalem inaczje na to patrzec, to ta firma, Monsanto, potentat swiatowy, wymyslila to wlasnie DDT (jak i polichlorowane bifenyle - PCB) ja sie pozniej okazalo na dobre to nie wyszlo... nie mowie ze akurat ta kukurydza bedzie jakas niedobra, jest "bardzo dobrze przebadana, brak skutkow ubocznych itd..." - tak sie wyraza tez polska komisja ds.gmo, w ktorej to zasiadaja ludzie znajacy sie na tym, ale w przypadku wielkej produkcji GMO, wprowadzania coraz to nowych modyfikacji cos kiedys moze nie pojsc tak jak oczekiwana i wtedy bedzie niedobrze... firma ta juz kilka razy pomylila sie na swiatowa skale...
przedwczoraj podali ze ludzki genom to tak na prawde jest inny, pomylili sie w liczeniu genow o 10tys. (czyli jedna trzecia calosci) - to troche duzo.. trzeba wiecej badac wszystko zanim sie cos wypusci w swiat...

ale ze sa to firmy prywatne/komercyjne, przy wysokich kosztach dzialalnosci jest wielka prasja na naukowcow o wyniki, i tak to sie kreci... z drugiej strony biotechnologia to nie tylko dorodne pomidory Smile

bedzie ciekawie Smile
Yulek



Dołączył: 07 Lis 2004
Posty: 50
Skąd: Białystok

Yulek
Wysłany: 10.11.2004, 14:35:06

ja jestem za sprzedaza GMO bo niewiem jak sprawa wyglada naprawde ale slyszalem ze jest tansze to pierwszy plus po drugie sa odporniejsze na choroby to drugi plus dla rolnikow a po trzecie jesli nie bedzie popytu na GMO to biotechnologia przestanie sie rozwijac a wiec 3x TAK rozpocznijmy masowe akcje wykupu zywnosci GMO ze sklepow Wink
willi



Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 21


willi
Wysłany: 11.11.2004, 13:06:14

Wiemy ze Monsanto juz nie raz mylilo sie w przeszlosci... ale procedury testowania, wprowadzania sa coraz bardziej szczelne, tak wiec mam nadzieje ze ilosc pomylek bedzie malala.
Przeczytajcie sobie tekscik i zastanowcie sie gdzie jest dobrze pracowac Wink http://www.sprawynauki.waw.pl/?section=article&art_id=586
Szczegolnie podoba mi sie fragmencik "natomiast nie liczono mi wydatków na odczynniki i aparaturę", chcial bym miec takie srodki...

Pozdrawiam,
Marcin
Moderator
Moderator


Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 570
Skąd: UMCS Lublin
Studia: Biotechnologia UMCS Lublin

Marcin
Wysłany: 15.11.2004, 16:24:39

Yulek napisał:

ja jestem za sprzedaza GMO bo niewiem jak sprawa wyglada naprawde ale slyszalem ze jest tansze to pierwszy plus po drugie sa odporniejsze na choroby to drugi plus dla rolnikow a po trzecie jesli nie bedzie popytu na GMO to biotechnologia przestanie sie rozwijac a wiec 3x TAK rozpocznijmy masowe akcje wykupu zywnosci GMO ze sklepow Wink



no, tylko musisz pamietac ze biotechnologia to nie tylko GMO-rosliny-zwierzeta ale jeszcze ze 100 innych, zeby sie duzo nie nameczyc piszac to wkleje definicje (kawalek, bez inforacji o modyfikacji rosli i zwierzat - aby nie zwracac na nia uwagi) biotechnologii Very Happy z PWN

Cytat:

Biotechnologia - [...] obecnie przy użyciu mikroorganizmów (bakterie i niższe grzyby) są produkowane m.in. antybiotyki, witaminy, enzymy, alkaloidy; zastosowanie hodowli komórek zwierzęcych i roślinnych in vitro pozwoliło na produkcję czynników immunologicznych (szczepionki, interferony, interleukiny), hormonów, insektycydów oraz wielu innych cennych substancji;[...]

roznego rodzaju leki (oprucz antybiotykow), modyfikacje mikroogranizmow tak aby byly w stanie rozkladac np. zanieczyszczenie srodowiska, czy za 100 lat jak sie uda - modyfikacje wirosow tak aby bezblednie rozpoznawaly tylko komorki nowotworowe i je niszczyly Wink no ewentualnie opracowanie prostej metody rozkladu celulozy na glukoze - tak aby moznaby bylo z niej produkowac etanol Very Happy wdrozenie tego w Polsce od razu postawiloby gospodarke na nogi...



ostatnio tez slyszalem takie opinie biotechnologow, aby darowac sobie modyfikacje roslin i zwierzat do celow spozywczych - wiecej z nia jest zamieszania, halasu - a skupic sie na innych zastosowaniach biotechnologii...
Yulek



Dołączył: 07 Lis 2004
Posty: 50
Skąd: Białystok

Yulek
Wysłany: 15.11.2004, 22:23:30

wiem co to biotechnologia Razz
ale jak bedziemy kupowac GMO to przynajmniej biotechnologia roslin bedzie sie rozwijala dynamicznie i zyska aprobate spoleczenstwa Wink
Ola



Dołączył: 29 Wrz 2004
Posty: 112
Skąd: Bydgoszcz

Ola
Wysłany: 16.11.2004, 08:59:03

ee ja myślę, że najpierw musi się rozwinąć, zyskać aprobatę i zostać zrozumiana, a dopiero potem ludzie zaczną kupować GMO bez żadnych obaw;)
Filip



Dołączył: 29 Wrz 2004
Posty: 201
Skąd: Cieszyn\Kraków
Studia: Biotechnologia UJ Kraków

Filip
Wysłany: 03.12.2004, 19:29:03

Marcin napisał:

ostatnio tez slyszalem takie opinie biotechnologow, aby darowac sobie modyfikacje roslin i zwierzat do celow spozywczych - wiecej z nia jest zamieszania, halasu - a skupic sie na innych zastosowaniach biotechnologii...



osobiscie sie z tym zgadzam, ale to temu ze gmo mnei nie interesuje. darowac soebie nie mozna, bo to moze przyniesc duze korzysci dla rolnictwa, ale nalezy to robic ostroznie, bez pospiechu, aepij cos sprawdzic niz napsuc.
Magdalena



Dołączył: 15 Sty 2005
Posty: 14
Skąd: Kraków

Magdalena
Wysłany: 27.01.2005, 22:43:35

Musze przyznac ze w moim (bardzo zroznicowanym towarzystwie) dyskusje na temat GMO pojawiaja sie bardzo czesto.
Przez te dyuskusje ja jako zwolennik wprowadzania GMO zaczynam miec watpliwosci i tak naprawde nie mam w tej chwili zdania na ten temat.

Przede wszytskim chodzi o dystans spoleczenstwa. Obawiam sie ze edukacja (jak najbardziej wskazana) nic tu nie da, bo za zwolennikami i przeciwnikami stoja rownie silne argumenty, wiec tak naprawde utkniemy w martwym punkcie i powrocimy do tego co jest: Ci mniej sceptyczni nie beda sie obawiac, a ostrozni nie zechca ryzykowac. I to jest kwestia nie do przegadania. Na nic zdadza sie tlumaczenia ze tak naprawde modyfikacje stosuje sie juz od tysiecy lat tylko w innej formie obecnie...i ze mieso zwierzat jest modyfikowane w procesach hodowli, bo przeciez "najlepsza byla tradycyjna polska szynka od gospodarza sprzed 20 lat-teraz juz takiej nie ma". Wyprodukowanie genetycznie zmienionego pomidora o przedluzonej trwalosci wielu osobom nigdy nie zastapi pomidorka z krzaka w ogrodku.

a tak wlasciwie: skoro nie zamieszcza sie informacji np. o stosowanych preparatach opryskowych, to po co zamieszczac oznakowanie GMO?czy moze jednak nie ma tej pewnosci o nieszkodliwosci takich procedur jaka deklaruja zwolennicy?
Mogwai



Dołączył: 30 Kwi 2005
Posty: 13
Skąd: Poznań

Mogwai
Wysłany: 01.05.2005, 16:46:55

Ja studiuję biotech, ale wolę ograniczać spożycie GMO, w sumie to nie wiemy jak wpłynie zajadanie się tymi produktami na nasze zdrowie po 10 latach. To że teraz nie widać skutków ubocznych nie znaczy że takie nie pojawią się kiedyś tam. I jestem za wprowadzeniem bardziej restrykcyjnego prawa odnośnie tych produktów, muszą być wszystkie oznaczone i należy to egzekwować! W Polsce ogólnie prawo jest beznadziejne, ale cholerni politycy mogliby się wreszcie do czegoś przydać.
Jest jeszcze sprawa uświadomienia ludzi, co to jest GMO,i co to jest w ogóle DNA.
Jeden profesor nam kiedyś mówił, jak pewna magistrantka zrobiła test na grupie chemików (studenci UAMu). Zadała im pytanie 'czy jecie DNA'. Wynik był zaskakjący, aż 80% odpowiedziało, że nie! Więc pomyślicie o innych ludziach, to co dla nas jest oczywiste, inni odbierają jako czarną magię Smile
Odpowiedz  Forum BioTechnolog.pl » Biotechnologia
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Copyright © 2004-2007 BioTechnolog.pl. Powered by phpBB © phpBB Group.