ja akurat nie kończyłam UŚ ale powiem Ci z doświadczenia studiowania na biotechnologii i obecnie kończenia ekonomii, że warto poczekać do pierwszych zajęć i wtedy dowiedzieć się od wykładowców czego oczekują. W wielu przypadkach wystarczają skrypty albo same notatki. Jeśli zamierzasz systematycznie chodzić na zajęcia to nie ma sensu wydawać wiele kasy na książki, a te co będą potrzebne to na pewno z chęcią odsprzedadzą koledzy tudzież koleżanki z wyższych roczników (informacje o chęci sprzedaży na większości uczelni wiszą na tablicach ogłoszeń). A jak będziesz chciała jeszcze dodatkowo pogłębiać swoją wiedzę to możesz poczytać czasopisma czy fachową literaturę np. fajne książki z genetyki mają w medibooks.pl, warto też się zapisać do koła naukowego- ale to już faktycznie dla pasjonatów. Niemniej jak kogoś interesuje biotechnologia to warto się rozwijać, walczyć o stypendia naukowe, zagraniczne. Póki co jednak ciesz się wakacjami, a na "podręczniki" przyjdzie czas w październiku
