I dziwić się że tłumy walą na biotechnologię, jak takie bzdury się czyta - nie odzwierciedla rynku pracy w żadnym stopniu i co gorsze - błędy merytoryczne... Technikiem farmacji może zostać absolwent 2-letniego studium policealnego który zdał egzamin zawodowy, tylko i wyłącznie. 1000-złotowe stypendia + takie teksty i potem zdziwienie że nie ma pracy, ech...
Nas ,,Starych" to śmieszy tylko część 19 latków się na to złapie, a potem rozczarowanie.
grumpy
Dołączył: 08 Mar 2010 Posty: 4 Skąd: z Niemiec
Wysłany: 08.03.2010, 15:41:03
praca w polsce w zawodzie po biotechologii? hehehe, nieporozumienie, no chyba ze za prace zgodna z profilem wyksztalcenia mozna uznac przedstawiciela farmaceutycznego, medycznego itp "wynalazki"...
"Wiceminister Prawelska-Skrzypek broni pomysłu swojego resortu, tłumacząc, że kiedyś nie było zapotrzebowania na informatyków, a dziś mogą oni przebierać w ofertach. Z biotechnologią ma być podobnie"
Cytat z jednego z artykułów.
Ta Pani nie uwzględnia tylko drobnego szczegółu - informatycy, którzy dzisiaj przebierają w ofertach to Ci, którzy dzisiaj kończą studia i są ze wszystkim na bieżąco.
Ktoś kto je skończył kilka lat temu jak był boom na informatykę - nie znalazł od razu zatrudnienia i wypadł z obiegu - nie ma szans na dobrze płatną i ambitną pracę.
Zapotrzebowanie na informatyków przyszło razem z rozwojem internetu - gdyby w Polsce do sieci podłączonych było nadal tyle samo osób co w latach 90' to informatycy mogliby faktycznie przebierać w ofertach - na Zachodzie :]
To samo dotyczy biotechnologów. Kształcenie dzisiaj nadmiaru magistrów biotechnologii nie dość, że nie daje im dzisiaj szansy na pracę to jeszcze wpędza we frustrację - bo za 5-6 lat rzeczywiście absolwenci tego kierunku może staną się bardzo pożądani.
Tylko wtedy ta praca będzie czekać na młodych, obeznanych z nowinkami ze świata nauki.
Niedoświadczonych biotechnologów, którzy studia skończyli dawno i robili karierę jako PM nikt nie zechce zatrudnić.
I tyle w temacie.
Dopóki nie będzie odpowiedniej infrastruktury albo ułatwionego dostępu do jej wytworzenia to biotechnolog nie będzie miał pracy - bo nie ma gdzie pracować.
Kto chociaż raz zasmakował pracy w labie za granicą (jakimkolwiek) to wie doskonale ile jeszcze w Polsce brakuje, aby biotechnolog miał dobrą, ambitną pracę na poziomie.