nie ma zadnych roznic, czasami sa tylko inni prowadzacy cwiczenia (czasem gorsi, czasem lepsi), nie jestem pewny, czy teraz tez, ale mieli osobno wyklady (te same) - roznica byla taka, ze wieczorowych jest ~20, a dziennych 60. zajecia raczej nie odbywaja sie wieczorami - o pracy nie ma mowy... atmosfera jest chyba ok - generalnie sympatyczni ludzie tam studiuja

. i wbrew pozorom wcale nie jakies 'tluki' - ot, normalni, ktory troche mniej szczescia mieli na egzaminie wstepnym, czasami lepsi od dziennych. dyskryminowani z powodu bycia studentami wieczorowymi raczej nie sa, troche problemow maja tylko, kiedy dostaja sie na dzienne - czasami maja problem np. z miejscem w grupach cwiczeniowych (formalnie jestes na I roku, a chodzisz na zajecia dla II roku, gdzie z tego powodu jest nadkomplet). przeniesienie jest mozliwe po zdaniu egzaminu (ponownym napisaniu matury? ), ale status po przeniesieniu jest troche dziwny - patrz wyzej. po przeniesieniu automatycznie przepisuja oceny powyzej 3.5 (czyli zdecydowana wiekszosc

), jak masz z czegos nizsza, to musisz to zdawac jeszcze raz, chyba, ze zalatwisz sobie z prowadzaca(ym).
czyli generalnie ok, oprocz malego balaganu po przenosinach (ale moze w tym roku juz to jakos rozwiazali - studia wiczorowe sa dopiero od 2 lat...).