Otóż jestem teraz w klasie maturalnej i tak się zastanawiam co wybrać - biotechnologię czy medycynę (to wazne, bo zdawać mogę tylko na jeden z tych kierunków, bo muszę jeszcze wziać cos awaryjnego - czyt. biologię). W sumie to w medycyna mi się podoba, ale przeraża mnie to, że to takie "rzemieslnicze" studia i za bardzo możliwości rozwoju naukowego po nich nie widze (prace w rodzaju: "Statystyczna zachorowalność na ...... w latach ....... w brębie województwa Małopolskiego" jakoś mnie nie pociągają...). Stąd myśl o biotechnologii. Kocham biochemie a z Panem Stryerem jestem "za pan brat"

