| Autor |
Wiadomość |
|
Ola
Dołączył: 29 Wrz 2004 Posty: 112 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 23.10.2004, 16:37:03
No właśnie...Czy ktoś był??Jeśli tak to gdzie i jakieś może spostrzeżenia, wrażenia itp??Jako że niebawem wybywam i zaczynam cykora łapać 
|
willi
Dołączył: 22 Paź 2004 Posty: 21
|
Wysłany: 26.10.2004, 22:14:18
Duza szansa! Polecam!
Jednak dokladnie dowiedz sie jak sie sprawy maja z zakwaterowaniem, ubezpieczeniami i w ilu transzach bedziesz dostawac pieniazki. Jesli nie masz wlasnych pieniazkow na poczatek to dobrze sobie wszystko policz.
Dowiedz sie czy mozna dostac dodatkowe stypendium od uczelni na ktorej bedziesz robic prace (bo rozumiem ze chodzi tu o prace magisterska)
Dowiedz sie rowniez o forme, terminy skladania pracy. Chociaz o tym pewnie juz jest poinformowany twoj promotor/opiekun.
Polecam takie wyjazdy
|
Ola
Dołączył: 29 Wrz 2004 Posty: 112 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 27.10.2004, 06:34:40
Dzięki;-) Z pieniążkami to teoretycznie wszystko jest ugadane...teoretycznie, bo słyszałam, że zdarzają się małe wpadki i czasami stypendium przychodzi np w połowie programu;-) No ale mam nadzieję, że jakoś to wyjdzie.
Pracę tutaj piszę - na czas wyjazdu faza zawieszenia będzie - więc raczej żadnego więcej stypendium nie ma:/
No ale dzięki za wskazówki itp;-)
Ps. Byłeś kiedyś na czymś takim???Bo chętnie dowiem się jak to wygląda od strony studenta...Jak z nastawieniem wykładowców itp.
pozdrawiam Olka
|
willi
Dołączył: 22 Paź 2004 Posty: 21
|
Wysłany: 27.10.2004, 22:31:25
Bylem... ale juz bardzo dawno hihihi
Dlatego polecam, ludzie bardzo zyczliwi.
|
Filip
Dołączył: 29 Wrz 2004 Posty: 201 Skąd: Cieszyn\Kraków Studia: Biotechnologia UJ Kraków
|
Wysłany: 12.11.2004, 20:34:41
 jak to jet z pieniedzmi an sokratesa??
ja slyszalem ze stypendium co sie dostaje uczelni nie starcza, ze trzeba doplacac do tego, ?
czy jets to droga "impreza" taki sokrates?
|
Ola
Dołączył: 29 Wrz 2004 Posty: 112 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 12.11.2004, 21:06:16
Z kaską to jest tak, że z założenia ma tylko wyrównywać różnice cenowe...W praktyce starcza zazwyczaj na opłacenie akademika. Ew, jeśli znajdzie się tańsze mieszkanie, zostaje coś tam na życie. No ale generalnie a jedzonko i inne rozrywki trzeba mieć swoją kasę. Z drugiej strony stypendium sokratesowskie nie powoduje utraty naukowego, na uczelni macierzystej - więc tu już można nadrobić. Z tego co gdzieś tam słyszałam w tym roku dostaje się ok 280 Euro/m-c - przy wyjeździe do krajów "Starej" UE:-)
|
Yulek
Dołączył: 07 Lis 2004 Posty: 50 Skąd: Białystok
|
Wysłany: 27.11.2004, 20:29:39
mam takie dosc grube wydanie specjalne newsweeka co do wyjazdow zagranicznych dla studentow w roku 2004 naprawde przydatna rzecz - z adresami i telefonami uczelni wlacznie :> napisz Olu jakie panstwo cie interesuje to przepisze co tam jest 
|
Ola
Dołączył: 29 Wrz 2004 Posty: 112 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 25.12.2004, 20:30:46
OO czemu ja tu wcześniej nie zajrzałam??Coś chyba zaćmienie miałam;-)
Yulek jak masz jeszcze tego Newsweeka to mnie Niemcy interesują 
|
Marta
Dołączył: 29 Wrz 2004 Posty: 70 Skąd: Szczecin Studia: Biotechnologia US Szczecin
|
Wysłany: 25.12.2004, 22:02:27
też mam tego newsweeka, rzeczywiście bardzo przydatne 
|
Filip
Dołączył: 29 Wrz 2004 Posty: 201 Skąd: Cieszyn\Kraków Studia: Biotechnologia UJ Kraków
|
Wysłany: 27.12.2004, 10:00:18
NO, OK...
i co dokładnie się robi na takim wyjeździe ? czy jak wyjadę to mam obowiązek chodzić tam na zajęcia, czy tylko pracuję w labie osoby która się mną będzie opiekować ?
|
Ola
Dołączył: 29 Wrz 2004 Posty: 112 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 27.12.2004, 18:33:37
W ramach erasmusa normalnie chodzi się na zajęcia. Normalnie realiujesz jeden semestr swoich studiów - tyle że na zagranicznej uczelni. Różnie to wygląda w sumie, bo nie zawsze uda się dobrać dokłanie takie same przedmioty, jakie ma się na macierzystej uczelni. No i wtedy trzeba trochę kombinować - wybierać inne, prosić o zgodę na indywidualny tok studiów, zaliczać niektóre przedmioty u siebie po powrocie. W każdym razie za granicą chodzi się na zajęcia. Można jednak na upartego tak wykombinować, że ma się prawie same laborki;-)..ale tak do końca normalnych zajęć chyba nie da się wyeliminować 
|
Filip
Dołączył: 29 Wrz 2004 Posty: 201 Skąd: Cieszyn\Kraków Studia: Biotechnologia UJ Kraków
|
Wysłany: 28.12.2004, 14:13:17
 racja, najlepiej miec same laborki! bo nie wyobrazam sobie chodzenia na wykłady np. we francji, a nie podejrzewam żeby były prowadzone po angielsku.
slyszałem, że niektóre osoby miały problem z zaliczeniami przedmiotów po powrocie.
|
Ola
Dołączył: 29 Wrz 2004 Posty: 112 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 28.12.2004, 16:45:17
A no właśnie że wykłady można mieć po angielsku;-)Zależy od tego gdzie się jedzie itp...
A zaliczanie po powrocie tak samo jest jak by się nei wyjeżdżało..tzn nam już powiedzieli, że 1 przedmiot musimy odrobić po powrocie - na V roku...ale raczej na tej samej zasadzie co reszta roku...
|
Olik
Dołączył: 23 Sty 2005 Posty: 272 Studia: jestem absolwentem biotechnologii
|
Wysłany: 29.05.2005, 06:33:53
A czy jest może na forum ktoś, kto byłby łaskaw szerzej rozpisać się na temat pobytu na stypendium, albo znacie może jakieś strony/blogi które traktują o tym ale od strony praktycznej (zwłaszcza jeśli chodzi o problemy).
Ja znam tylko to: http://www.dentonet.pl/?s=3&sID=657&a=48
Dużo konkretnych informacji, szkoda trochę, że medyczka (nie wszystkie informacje są przydatne), ale zarys bardzo fajny
(czym ja się na litość boską zajmuję na dzień p;rzed egzaminem)
|
Ola
Dołączył: 29 Wrz 2004 Posty: 112 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 29.05.2005, 09:37:27
problemow na erasmusie brak:-))) ,ale blog jeden znam...momento.. http://corte.blog.onet.pl
jak masz jakies konkretne pytanka to pisz na maila albo tutaj:-)
pozdrowienia[/url]
|