cześć,
studiuję na 4 roku na tej uczelnii,
wtedy rekrutacja była 'normalna'

czyli egzamin wstępny, więc nie powiem czy Ci teraz będzie trudno czy łatwo,
ale trochę wyjaśnię takie powodzenie mojej uczelni
oczywiście, hehe... bo jest bardzo dobra, fajnie się studiuje, i dlatego tak dużo chętnych :p "UMCS uczelnią przyjazną dla studentów!" - nawet wygrała taki konkurs w zeszłym roku,
a inna przyczyna to położenie Lublina na mapie Polski, mianowicie UMCS to jedyny poważniejszy uniwersytet po stronie wschodniej kraju, wprawdzie gęstość zaludnienia nie jest u nas najwyższa, ale promień "działania" uczelni jest dość duży, nie ma w okolicy żadnej innej biotechnologii uniwersyteckiej (jest na AR w Lublinie) więc oczywiste jest, że jeżeli ktoś z okolicy bardzo chce studiować na biotechnologii w Krakowie, Warszawie, czy Poznaniu to dla bezpieczeństwa złoży i papiery na UMCS, czegoś takiego np. w Warszawie nie będzie, bo tam do wyboru ludzie mają UW, SGGW, Politechnike, ewentualnie inne miasta...
inaczej mówiąc, często ludzie w promieniu 200km od miejsca zamieszkania nie mają żadnej innej biotechnologii niż na UMCS

jako że najbliżej to tak czy siak się tam papiery złoży,
poźniej się okazuje, że kandydaci się podostawali na inne uczelnie, i wtedy można się odwoływać, pisać podania, itd.. można w ten sposób też się dostać, dużo kandydatów na Akademię Medyczną składa papiery też na 'rezerwową' biotechnologię, dostają się tam, i zwalniają miesce...
faktem oczywiscie jest, że, tak z pierwszej listy trudno jest się dostać, 18/miejsce, których jest tylko 35-40, to oczywiście sporo,
i to, że na UMCS się bardzo fajnei stiduje, i głównie zapewne dlatego tak wielu chętnych
co do pytania 2 to nie wiem, nie korzystałem z kursu przygotowującego do egzaminu,
a na 3, myślę, że jeden studiowany z zainteresowaniem zdecydowanie wystarczy
