Twój login
Twoje hasło
 
Gdzie studiujesz?
Komentarze studiów biotechnologicznych.
Skomentuj swoją biotechnologię ;o)

Rpg i biologia (dosc szeroko pojeta)

WydrukujDo druku  !!! 
Odpowiedz  Forum BioTechnolog.pl » Biotechnologia
Autor Wiadomość
tobi149



Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 6


tobi149
Wysłany: 02.04.2006, 01:04:13

Witam
Prawdopodobnie popelniam wlasnie okropny oftopic ale od jakiegos czasu dziedzina o ktorej tu mowa staje mi sie coraz blizsza. Niestety nie oznacza to ze jest zrozumiala, z wyksztalcenia jestem informatykiem i biologia to dla mnie nauka piekna choc dosc odlegla.
Ale wracam do tematu, tworze system Rpg (gra fabularna), w duzej mierze oparty na biotechnologii. Byc moze gre wydam, przynajmniej tak planuje. I tu mam prosbe, czy ktokolwiek z forumowiczow znalazlby troche czasu na zapoznanie sie z tematem i ew. konsultacje / pomoc? Bede wdzieczny za kazde, najdrobniejsze sugestie. Z zalozenia gra ma byc jak najbardziej realistyczna. Jej podtytul brzmi: "Najgorszy scenariusz jaki moze sie wydarzyc", stad szukam pomocy, moja wiedza nie starczy do stworzenia realnego swiata opartego na biotechnologii.

http://www.ranczo-podbrzozami.pl/phpBB2/viewtopic.php?p=325#325 Tu umiescilem szkic historii swiata w ktorym toczy sie gra, miejsca w ktorych potrzebuje pomocy rzucaja sie w oczy (chocby przez nieudolne opisy Smile ) Acha gra nosi tytul Virus

pozdrawiam
lukasz
ZX



Dołączył: 23 Maj 2005
Posty: 145

Studia: jestem absolwentem biotechnologii

ZX
Wysłany: 02.04.2006, 21:44:32

tobi149 napisał:

Profesor Hirosumi znany japoński genetyk wygłasza tezę: Wirus dla organizmu człowieka jest przyczynkiem do szeroko zakrojonej akcji ratunkowej. Jeśli przyjąć ze ziemia to organizm to człowiek musi być wirusem. Te, dla niektórych, śmieszne zdanie opisuje po trosze dalsze losy ludzkości. Jesteśmy wirusem…



Matrix-em pachnie...


tobi149 napisał:

Rozpoczynają się prace genetyczne, zakładanie osiedli, nazywanych Enklawami. Hirosumi i jego grupa, ogłaszają: Człowiek to przeszłość, i tam powinien zostać Jako pierwszy rozpoczyna eksperymenty, mające dostosować człowieka do nowych warunków. Genetyczne modyfikacje prowadzą do stworzenia człowieka ziemi, istoty żyjącej z tego, co dostaje od przyrody, bez przetwarzania. Nowa skóra, szpony to człowiek, który może tu żyć powiedział Hirosumi



Tak radykalnie ludzi to bym nie zmieniał

Niewiem gdzie czytałem ale istnieje taki gatunek slimaka który wcina glony ale nie do końca bo chloroplasty z glonów wbudowuje w swoje ciało i ma za free jedzenie

tobi149 napisał:

Liczne grupy zielonych rozpoczynają proces, który po raz kolejny ma zmienić oblicze ziemi. Zasiewy to skomplikowana operacja, najpierw teren spryskiwany jest specjalnym związkiem grzybów i bakterii, które trawią wszystko na swej drodze, tworząc wydajny nawóz. Potem na tak przygotowany grunt trafiają biologicznie poprawione ziarna. Substancja użyźniająca ziemię to tak zwany uzdatniacz a wielkie bestie rozsiewające go przez powiększone pory skórne to Rozpylacze. Jeden z pierwszych tak skomplikowanych projektów zielonych. Oczywistym terenem zasiewów bardziej agresywnych grup zielonych stają się tereny zasiedlone przez ludzi. Kontakt człowieka z uzdatniaczem kończy się szybką ale bolesną śmiercią.




Lepiej chyba nawozy stosować

Zakrecone ale gry maja to do siebie
tobi149



Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 6


tobi149
Wysłany: 02.04.2006, 23:30:53

dzieki za odpowiedz.
Tez zauwazylem zbieznosc z Matrixem, ale dopiero potem jak zaplanowalem juz przebieg historii. Jako jeden z niewielu nie lubie tego filmu, wiec niezamierzone jest podobienstwo.

Ludzi zmieniam roznie, jako ze to sf jednak, nie chce zrobic z nich czegos innego, ale podstawowa grupa zielonych to ludzie z drobnymi zmianami, cos jak ostrzejszy wzrok, szybsza przemiana materii, czy wzmocnione i lepiej dzialajace mitohondria (przepraszam jesli bzdury plote,dopiero zbieram informacje) natomiast konstrukty zieolnych i specjalne ich grupy beda roznily sie juz znacznie. Na przyklad Superzy, to ludzie przysposobieni do wykorzystywania 100% mozliwosci mozgu. Szukam wlasnie rad co do tego jakie zmiany bylybby mozliwe i w jakim czasie zdeterminowani ludzie dali by rade wprowadzic je w zycie. Np. na stronie glownej jest wzmaianka oswieciacych rybkach, a czy jest mozliwe wyprodukowanie organicznej substancji ktora w kontakcie z konkretnym wirusem zacznie swiecic? czyli np. zarazona osoba bedzie lekko iluminowac jak ja ta substancja pokryje?

Co do zasiewow, latwiej byloby uzyc nawozow, ale po pierwsze trzeba by je produkowac a po drugie jakos rozniesc. Ten sposob ktory podalem ma na celu oczyszczenie terenu i usuniecie przeszkod +uzyznienie gleby. Potem na to wchodza jakies modyfikowane nasionka. Moje pytanie brzmi raczej, co powinno byc w skladzie uzdatniacza? Trzeba wziasc pod uwage, ze najpierw jest on w ciele Rozpylacza, ktory dopiero potem przez pory skorne rozrzuca go wokol siebie...

jeszcze raz dziekuje za zainteresowanie i pozdrawiam
ZX



Dołączył: 23 Maj 2005
Posty: 145

Studia: jestem absolwentem biotechnologii

ZX
Wysłany: 03.04.2006, 01:18:03

tobi149 napisał:

Ten sposob ktory podalem ma na celu oczyszczenie terenu i usuniecie przeszkod +uzyznienie gleby. Potem na to wchodza jakies modyfikowane nasionka. Moje pytanie brzmi raczej, co powinno byc w skladzie uzdatniacza? Trzeba wziasc pod uwage, ze najpierw jest on w ciele Rozpylacza, ktory dopiero potem przez pory skorne rozrzuca go wokol siebie..



Piszesz, że do zniszczenia roślinności użyto wirusów i grzybów (cos takiego).
W konwencji sf można sobie to wyobrazić, ale wydaje mi się prędzej dałoby się wytłuc zwierzęta niż rośliny. Amerykanie już to próbowali w Wietnamie tylko z defoliantami i bez skutku. Rośliny są bardzo odporne, gorzej ludzie.
http://en.wikipedia.org/wiki/Agent_Orange
Co do wykrywania wirusów poszukaj coś o biosensorach
http://www.biotechnolog.pl/slownik-103.htm
Dokładniej
http://www.nature.com/nbt/journal/v21/n10/full/nbt873.html
http://www.nature.com/news/2005/050620/full/050620-15.html
tobi149



Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 6


tobi149
Wysłany: 03.04.2006, 01:26:32

ok, wiem juz gdzie szukac, super strona, mowie o www.nature.pl. To ma pasowac do konwencji SF ale przede wszsytkim byc bardzo realistyczne. Dlatego zmienie to tak zeby nic nie ruszalo roslin, a tylko zwierzeta i ludzi. Mam tu dwie wersje.

Albo uzdatniacz to substancja, ktora rozklada cialo ludzkie lub zwierzece na wydajny nawoz.

Albo uzdatniacz to cos wiecej, w momencie gdy dotyka skory, czy zywej tkanki, zaczyna sie blyskawicznie rozrastac. Jak grzyb, tylko duzo szybciej i powstaje rodzaj grzybni z ktorej wyrosna zaprogramowane wczesniej rosliny/grzyby...

Mozesz mnie nakierowac na sklad takich substancji? byloby to mozliwe? sa jakies szybko rosnace grzyby? a moze grzyby tu nie pasują? Chodzi mi glownie o cos co rozlozy cialo a w rezultacie rozkladu zwroci cos przydatnego.
ZX



Dołączył: 23 Maj 2005
Posty: 145

Studia: jestem absolwentem biotechnologii

ZX
Wysłany: 03.04.2006, 01:44:34

tobi149 napisał:

www.nature.pl..



To będzie ciężko na www.nature.pl coś znaleźć
Nie zajmuje się rolnictwem.
Co się tyczy "uzdatnienia gleby" to potrzeba azot i fosfor
Istnieją rośliny, które w symbiozie z bakteriami wiążą wolny azot z powietrza.
Nie wiem, co dalej napisać bo ze scenariusz, który umieściłeś niewiele wynika
tobi149



Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 6


tobi149
Wysłany: 05.04.2006, 10:31:28

blad w adresie strony ale chyba wiemy o ktorej stronie myslalem?

Tu nie chodzi o nawozy, zalozenieniem zasiewow jest polaczenie broni z korzyscia jaka jest uzyznienie ziemi. Jasne ze sa prostsze sposoby na realizacje takiego celu, ale bniestty jak zauwazyles to jest gra i fikcja w znakomitej wiekszosci. Dlatego musi byc tez proces odrobine efektowny. Uzdatniacz wytwarzaja zwierzeta. Wiec ponawiam pytanie, co ewentualnie mogloby sie znajdowac w uzdatniaczu?

Inne pytanie, czy istnieja jakies zmiany, choroby komorkowe w mitochondrium prowadzace do nadpobudliwosci?

Czy istnieja istnieja wirusy, przenoszone przez np zwierzeta, dla nich nie szkodliwe a zabojcze dla ludzi?

Czy wirusy moga byc przenoszone przez osobnika x, nie wywolywac u niego choroby, ale wprowadzac drobne zmiany genetyczne?

Czy mozna w DNA czlowieka wprowadzic jakis rodzaj znacznika? a potem jeszcze go wykryc?

ok, to tyle, mam wiecej pytan, ale mysle ze jesli sie zgodzisz przejdziemy na PW
Marcin
Moderator
Moderator


Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 570
Skąd: UMCS Lublin
Studia: Biotechnologia UMCS Lublin

Marcin
Wysłany: 05.04.2006, 21:23:38

witaj tobi,
na początek, podoba mi się to, że robisz taką grę, dobra i taka promocja polskiej biotechnologii Wink
wracając do scenariusza, dwa razy zabierałem się za czytanie, dwa razy nie skończyłem, czyli moim zdaniem najlepiej jakbyś na początek pytał się nas o jakieś konkretne rozwiązania, nie kazał wszystkiego czytać i wprowadzać ogólne poprawki, z czasem się pozna wszystko...

jeżeli dobrze rozumiem,

1. uzdatniacz - może enzymy lityczne (proteazy - czyli rozkładające bialka) - analigocznie do tych wytwarzanych przez rosiczkę 'zjadającą' owada, człowiek/zwierzęta też takowe enzymy w ktakcie trawienia wytwarzają, tylko nie na zewnąrz organizmu, a dokładniej, trawienie poza organizmem jest ewolucyjnie primitywnym trawieniem, tak się posilają np. jamochlony,
grzyby też rozkładają drewno, wytwarzając na zewnątrz odpowiednie enzymy, ale grzyby to nie zwierzęta - nie pasuje do scenariusza,

2. mitochondria + nadpobudliwość, nie wiem czy coś takeigo jest, ale w grze jaknajbardziej może być, w ten sposób, że komórka jest chora = wytwarza dużo mitochondrium = ma za dużo energii = coś musi z nią robić = dajmy na to nadpobudliwość, agresja Smile

3. wirusy zwierzęce zabujsze dla ludzi, pewnie są jakieś takie, przykładu nie podam, ale scenariusz bardzi realny,

4. wirus i drobne zmieny w DNA, tak, jest coś takeigo możliwe, np.

"Dependovirus należą wirusy ułomne, które do namnażania wymagają obecności adenowirusów i herpeswirusów. Typowym gatunkiem tego rodzaju jest typ 1 wirusa towarzyszącego adenowirusom (AAV - adeno-associated virus) powodujący zakażenia u małp. W przypadku nieobecności wirusów pomocniczych genom dependowirusów integruje się z komórkowym DNA, przechodząc w stan latencji."
źródło: http://wwwirusologia.w.interia.pl/akta/parwo.htm

integracja z genomem = drobna bardziej lub mniej zmiana genomu,
i towrząc scenariusz, wirus ten wbudowuje się w miejsce ważnych genów, co prowadzi do ich inaktywacji = jakaś tam wada genetyczna,

5. znacznik DNA, można go wprowadzić, za pomocą np. takiego wirusa ktory się wbudowuje, ale nie powoduje choroby, możliwe jest np. usunięcie z genomu wirusa genów odpowiedzialnych za 'chorobotwórczość' wirusa, wstawiając zamiast ich jakieś sekwencje znacznikowe, jakoże geny odpoweidzialen za integrację są nienaruszone to taki wirus może infekować,

podobnie modyfikuje się rośliny towrząc GMO, przy udziale bakterii Agrocaterium, tutaj opis:
http://www.biotechnolog.pl/gmo-7.htm
tobi149



Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 6


tobi149
Wysłany: 06.04.2006, 13:17:41

Marcin, dziekuje za konkretna odpowiedz. To co czytales i nie przebrnales to opis swiata w tamtym momencie jeszcze nie dopracowany. Sam scenariusz bedzie dotyczyl konkretnych dzialan danej osoby i wtedy az tak dokladnych informacji juz nie bede potrzebowal. Zalezy mi jednak na tym aby sam swiat byl jak najrealniejszy i jak najmocniej osadzony w naszych realiach. Temat terroryzmy, genetyki i nanotchnologii beda tu wyjatkowo gleboko poruszone. Jak powstanie kompletny opis to przygotuje jego skrót z wyroznionymi fragmentami dotyczacymi biotechnologii. Bardzo bym chcial aby gra pomimo swej brutalnosci (ktora wynika ze swiata i jego zasad) posiadala duze walory edukacyjne, i jesli gracz wyjdzie na wycieczke to znajdzie rosliny wystepujace w Polsce , a jesli posiadzie o nich wiedze to bedzie mogl je jesc (znakomitym zrodlem wiedzy sa tu ksiazki Łukasza Łuczaja jak "jadalne rosliny Polski")

Wracajac do tematu. Jedna z grup wystepujacych w grze sa Zewnetrzni, to ludzie którzy nie dostali sie do bezpiecznych Schronien (z roznych powodow, np ekonomicznych) i jednoczesnie nie chca wspolpracowac z Zielonymi. Czyli zyja z dnia na dzien walczac bezustannie o przezycie. A zagrozen jest duzo, Zasiewy (to z uzdatniaczem), choroby, liczne wirusy i zmienione zwierzeta oraz oczywisice głód.

I tu mam pytanie, aby Zewnetrzni mieli szanse przezycia musza miec cos co pozwoli im wytrzymac, przezyc w takich warunkach, swiat zostal zalany roznymi wirusami, cos musi pomoc Zewnetrznym. Zastanawiam sie nad bakteriofagami. Chcialbym aby Zewnetrzni w zaleznosci od regionu w ktorym mieszkaja, przyjmowali jakies mieszanki roslinne, plyny ktore zawieraly by duze dawki fagów. Stad pojawialaby sie ich odpornosc, ale tylko na wirusy wystepujace w tym terenie.

Inny pomysl jest taki: Schronienia handluja z Zewnetrznymi glownie narkotykami, ma to na celu uzyskanie taniej sily roboczej i przywiazanie zewnetrznych do konkretnego miejsca. Moze by tak wlasnie w tych narkotykach bylo cos co uodparnia Zewnetrznych na wystepujace w okolicy zagrozenia?
co o tym myslisz?
Marcin
Moderator
Moderator


Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 570
Skąd: UMCS Lublin
Studia: Biotechnologia UMCS Lublin

Marcin
Wysłany: 06.04.2006, 23:53:20

tzn, bakteriofagi = fagi = wirusy*
* - tutaj się odbyła dyskusja na ten temat: http://www.biotechnolog.pl/forum/temat-593.htm, ale możesz sobie to podarować, i przyjać za równość,

zatem fagi nie mogą zabić innego faga/wirusa, chyba, że tak mialoby być w scenariuszu, że bardziej infekcyjny wirus, niszczy komórki zakorzone innych, słabszym, wirusem, tylko, że dalej i tak niszczy organizm,

nie do końca rozumiem:

Cytat:

Chcialbym aby Zewnetrzni w zaleznosci od regionu w ktorym mieszkaja, przyjmowali jakies mieszanki roslinne, plyny ktore zawieraly by duze dawki fagów. Stad pojawialaby sie ich odpornosc, ale tylko na wirusy wystepujace w tym terenie.



czy chodzi o swego rodzaju szczepionkę?
nie bardzo realistycznie będzie, gdy duże ilości fagów/wirusów uodporniać miałyby organizm, może ewolucyjnie coś takiego byloby możliwe, tj. 1/10000 jest bardzij odporny na wirusa, jak przerzyje, to założy nową populację, już odporną...

w organizmie obrona przed wirusami polega na zabijaniu zainfekowanych wirusami komórek przez komórki układu immunologicznego, np. limfocyty NK (Natural Killer), z zewnątrz trudno zabić wirusa, szczepionka przeciwwirusowa to nic innego jak fregmenty danego wirusa, w postaci nieszkodliwej, które zawczasu 'informują' organizm o danym wirusie, aby przy infekcji już być zawczasu przygotowanym na odparcie ataku Smile tak trochę poetycko to opisując...

czyli w scenariuszu, te mieszanki roślinne musialyby być z roślin które sobie poradziły z infekcją wirusową poprzez fragmentację wirusa, przez co te fragmenty po przedostaniu się do organizmu Zewnątrznych uodparniają ich, czyli są szczepionką,

co do pomysłu z narkotykami,
naroktyki są w znacznej mierze pochodzenia roślinnego,
zatem pobierane są pierwotnie z zainfekowanych wirosami roślin, w trakcje przygotowywania narkotyku wirusy giną, ale pozostają ich fragmenty (normalnie te fragmenty o których mówię kolejny raz to są elementy otoczki wirusa/kopsydu), które nadają odporność na zasadzie zwykłej szczepionki, opisanej wyżej...
tobi149



Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 6


tobi149
Wysłany: 07.04.2006, 00:52:07

Smile Dzieki za tak jasne opisy, staram sie wszystko nadrobic, ale jako ze ostatni kontakt z biologia mialem w podstawowce troche mi to zajmie.

Ok, idealnie mi pasuje to co napisales o narkotykach.

i juz wyjasniam o co chodzilo z tym niejasnym fragmentem. Cały swiat w wyniku dzialan bioterrorystow "splynal" wirusami, przezyli tylko ci zmienieni- dostosowani, ci co sie ukryli albo ci z odpornoscia. Pisalem o tym spozywaniu konkretnych mieszanek gdyz potrzebowalem czegos co by ich uodparnialo na zagrozenie wirusem. Ale nie kazdym, w grze bedzie to dodatkowe utrudnienie. Ale jedna sprawa mi sie tu nie zgadza, zawsze da sie uodpornic calkowicie na wirusa, stosujac szczepionki? Chodzi i o to, zeby przezycie zewnetrznych zalezalo od stosowania tych substancji-szczepionek. Wiem ze jesli wirus sie zmienia jak grypa to trzeba go regularnie ponawiac ale czy da sie stworzyc szczepionke z zalozenia dzialajaca krótko? to glupie ale zalozmy ze firmy farmakologiczne chca zarobic i pracują nad takim absurdalnym projektem jak nie do konca dzialajaca szczepionka, ma to sens?

Jak juz jestem przy wirusach, to w grze wystepuje rasa o nazwie Nosiciele, ich przeznaczeniem jest przenoszenie chorob ale musza byc na nie calkowicie odporni. Proces wyglada tak, Specjalna istota - Matka, choduje wirusy, potem nastepuja narodziny, wirus jest uwalniany a wokol stoja Nosiciele, jakos wchlaniajacy te wirusy. Jak powinienem opisac te istoty, czym powinny sie charakteryzowac?

I ostatnie pytanie w poscie, potrzebuje jakichs zrodel na temat tego ile potrzeba wirusa na konkretna ilosc populacji ludzkiej, to juz chyba pytanie z zakresu uzycia broni biologicznej...Czyli czy na duze miasto wystarczy malutka probowka jak w 12 malpach czy potrzebne sa kontenery? oczywiscie zalezy to od wirusow, ale moze polecisz jakies ogolne zrodla. na ten temat
Marcin
Moderator
Moderator


Dołączył: 21 Wrz 2004
Posty: 570
Skąd: UMCS Lublin
Studia: Biotechnologia UMCS Lublin

Marcin
Wysłany: 07.04.2006, 17:47:55

w większości przypadków po zaszczepieniu jest się już odpornym na daną chorobę do końca, np. szczepionki z 1 klasy szkoly podstawowej dzialają ciągle, związane jest to z 'komórkami pamięci' ukladu odpornościowego,
wiele szczepień odbywa się w etapach, np. przeciw zapaleniu wątroby typu B są 3, drugie po miesiącu, trzecie pół roku,
jak dobrze podałeś, wirus grypy zmienia się bardzo szybko, co roku trzeba się szczepić, i myślę, że z tą zmienność byłoby najlepiej wykorzystać,
co do szczepionek krótkodzialających, nie przypominam sobie czegoś innego, co by nie bylo związane ze zmianą samego patogena, a nie szczepionki, ale w poniedziałek mogę wiedzieć więcej na ten temat, jeżeli trzeba to zapytam się na seminarium o to,

Nosiciele/Matka, jak już wspominane bylo o tym, te same wirusy mogą być dla jednych zupełnie nie szkodliwe, a dla innych organizmów już nie przechodząc w stan latencji, w tym stanie czekają na sprzyjające warunki do infekcji, np. spadek odporności organizmu wywołany inną chorobą, należałoby napsiać, że Nosiciele są odporni na wirusy, w ich organizmach są one w stanie latencji/uśpienia bo... nie wiem co tu można, pomyślę... ewentualnei można: bo tak i już Wink

co do ilości wirusów potrzebnych do zabicia maista, to nie potrafię odpowiedzieć z przykladami teraz, możesz przyjąć, że jedne wirusy są bardziej infekcyjne, inne mniej, i zamieścic w grze takie i takie, jednych potrzeba tyle co w probówce się zmieści, czy jednego nosiciela (normalnie to wirusy hoduje się w hodowlach komórkowych/organizmach/zarodkach, a inne wymagają od szybkiego zniszczenia miasta 10.000 nosicieli, nie w probówkach Smile będzie OK
Koper



Dołączył: 07 Cze 2005
Posty: 66
Skąd: UMCS Lublin
Studia: Biotechnologia UMCS Lublin

Koper
Wysłany: 09.04.2006, 00:02:19

ZX napisał:


Niewiem gdzie czytałem ale istnieje taki gatunek ślimaka który wcina glony ale nie do końca bo chloroplasty z glonów wbudowuje w swoje ciało i ma za free jedzenie



Istnieje nawet więcej niż jeden taki gatunkek slimaka, a jednen z nich to Elysia viridis. Jego kolor uzależniony jest od rodzaju spożywanych glonów. Po raz pierwszy zidentyfikowane takie chloroplasty w komorkach slimaka pochodzily z glonów Codium fragile.

Badania wykazały ze po okolo 3 miesiącach ślimak ten traci chloroplasty ale na ich miejsce pobiera nowe.

Odpowiedz  Forum BioTechnolog.pl » Biotechnologia
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Strona 1 z 1
Skocz do:  
Copyright © 2004-2007 BioTechnolog.pl. Powered by phpBB © phpBB Group.