Ola Prill, 2004-10-07
Jak można przeczytać w Nature badacze są tylko o krok od rozwiązania problemu. Chodzi o Hiszpańskiego wirusa grypy, który w latach 1918 – 19 zabił ponad 20 milionów ludzi. Poprzez rekonstrukcję genów i wprowadzenie ich do współczesnych wirusów udało się odtworzyć niektóre z chorobotwórczych właściwości.
Otrzymane w ten sposób wirusy posłużyły do zakażenia myszy. Jak się okazało powodują one wystąpienie poważnych objawów chorobowych podobnych do tych, jakie obserwowano u ludzi, nawet jeśli normalnie zwierzęta te nie chorują na grypę. Wyizolowano dwa potencjalnie chorobotwórcze geny, które nazwano HA i NA i które odpowiedzialne są za wytwarzanie białek hemaglutyniny i neuramidazy. Jak wykazały badania eliminacja genu NA nie likwidowała zachorowań wśród myszy. Sam gen NA również nie powodował objawów grypy. To daje odpowiedź, dlaczego hiszpański wirus grypy był takim potężnym mordercą. Tak więc odpowiedzialny za chorobotwórczość jest gen HA. Hemaglutynina odpowiedzialna jest za wiązanie wirusa do komórek gospodarza oraz za wstrzykiwanie jego informacji genetycznej do ich wnętrza.
Badacze podkreślają jednak, że aby w pełni rozwikłać tajemnicę hiszpańskiej grypy należy poznać dokładnie cały genom, zrekonstruować go w całości i dopiero wtedy obserwować chorobę. Poznanie mechanizmów, które prowadzą do zachorowania, może w przyszłości przyczynić się do łatwiejszego powstrzymywania wybuchu epidemii grypy wśród ludzi.
Źródło: Nature