Opinie i komentarze Biotechnologia PG Gdańsk

Politechnika Gdańska

jod | 2007-12-15
Obecnie jestem na piątym roku i nie jest łatwo!Trzeba zrobić eksperymenty (które nie zawsze wychodzą!!!),a potem napisać magisterkę.A dopiero potem obronić magistra inżyniera.
Biotechnologia nie jest łatwa, a perspektywy pracy są nikłe:(
A ustawa o KIDL to głupota totalna bo uniemożliwia prace wielu ludziom.
Najbardziej mnie denerwuje jak ludzie z medycyny ubolewają ze to niby ich kierunek jest najcięższy -ale biotechnologia chyba cięższa bo uczy myślenia logicznego a nie tylko wkuwania na pamięć.!pozdr.biotechnologów

aga | 2007-10-06
ja moją przygodę z biotechnologią dopiero zaczynam. póki co, nasza nauka polega na odwoływaniu wykładów przez władze uczelni;)). ale to dopiero pierwszy tydzień. generalnie uważam ze studia na uczelniach technicznych są głównie dla pasjonatów takich dziedzin jak matma, fiza czy chemia.... a sporo "sierotek" na pierwszym roku spodziewało się głównie biologii... daj Boże, żeby przetrwali te pierwsze dwa lata, kiedy to przeważają matma i fiza!!! myślę, że nie będzie tak źle, bo wykładowcy starają się dawac czas na uzupełnienie braków z liceum... W każdym razie życzę wszystkim (i sobie) powodzenia;)

wr | 2007-08-27
jestem praktycznie na 5 roku (sesja do dokończenia we wrześniu). Idąc na tę uczelnię trzeba uwzględnić to że jest to uczelnia techniczna (technikal uniwersity of gdansk) i przedmioty takie jak maszynoznastwo, aparatura chemiczna czy inżynieria chemiczna nie mogą dziwić - dostajemy zza to tytuł inżyniera a nie każdy może być inżynierem. Pierwsze trzy lata to faktycznie brak zwiazku z biotechnologią - jest tylko mikrobiologia i biologia komórki ale to strasznie okrojone przedmioty. Prawdziwa biotechnologia zaczyna się na 4 roku gdy wybierzemy kierunek dyplomowania ( w moim przypadku biotechnologia molekularna) a jeśli chodzi o "straszenie" takimi przedmiotami jak inżynieria maszyny czy organa to w większości prawda... prowadzący te zajęcia maja swój swiat i cóz .. robią ostrą selekcje (organe zdaje srednio 50 % osob z roku - reszta to spady) a matematyka i fizyka- poprostu trzeba im poswiecic troche czasu. Ogolnie jak zacisniemy zeby i dotrwamy do 4 roku studia staja sie latwe i przyjemne.

Somebody;) | 2007-04-03
studia fajne (szczególnie dla chemików- bo na pierwszym roku jest praktycznie sama chemia) ale wszystko jest do przejścia. A jesli chodzi o fizyke-nie jest strasznie, poza tym wykładowcy są w porządku;)

aga | 2007-01-16
Jestem na pierwszym roku i musze powiedzieć, że jestem pod wrażeniem politechniki.Co prawda wymaga się tutaj dużo, ale nauczyć się można sporo.Wiele wybitnych profesorów i doktorów potrafi zaciekawić studenta. Matematyki jest sporo i dlatego nie polecam kierunku dla humanistów:)

zabka | 2006-11-23
Jestem na czwartym roku. Było ciężko, ale dało się znieść. Po czwartym zaliczonym, w końcu, terminie z inżynierii dalsze rzeczy mi nie straszne. Teraz jak nas wpuscili do laboratorium, to w końcu zrobiło się naprawdę ciekawie, można zrobić coś innego niż w nudnych i schematycznych instrukcjach do laborek:) Tylko trochę mi matmy brakuję, zwłaszcza z Kaszubowskim:)

notty | 2006-11-21
jestem na piewrwszym roku i musze przyznac ze narazie studiuje mi sie bardzo przyjemnie, praktycznie nikt nie narzeka, coz, narazie pracujemy na tytul inzyniera wiec sama matma i fiza do nauki , wyrownywanie poziomu i taki tam , ale ogolnie wszystko jest switnie zorganizowane, dbaja o nas i czujemy sie tu dobrze choc trzeba przyznac ze uczyc sie trzeba,moze nie zarywac noce ale czasem zagladnąc w kajecik:) i jest takze Kolo Studentow Biotechnologii;)-rzecz godna uwagi:) goraco zachecam choc nie polecam dla tych dla ktorych matma jest zmora zycia:)

Jabarex | 2006-11-08
kierunek popularny więc nie jest łatwo sie dostać choć nie jest ot niemożliwe ( nawet bez matematyki i fizyki) Jestem na pierwszym roku i narazie nie narzekam. Zaletą PG jest to że na pierwszym roku ma sie mało godzin dzięki czemu można nadrobić ewentualne braki z ogólniaka. Wykładowcy są mili i profesjonalni i chętnie pomagają jesli ktoś przyjdzie na konsultacje... Gorąco polecam dla tych którzy nie boją sie nauki bo jeśli ktoś systematycznie będzie sie uczył to wszystkie przedmioty są do przejścia....

heh | 2006-10-26
Biotechnologia? Świetny kierunek, można się wiele nauczyć np. systematycznej pracy, podejścisa "z zapałem" do tego co się robi (bo nie zawsze jest lekko) no i dobrego humoru, bo żeby nie nabawić się nerwicy (pomimo trudności i poczucia ciągłego "niedosytu" wiedzy) trzeba znaleźć złoty środek. Ten kierunek to szkoła życia ale można "wyjść na ludzi" ;P

quessa | 2006-07-13
Obecnie jestem już studentką drugiego roku - ufff:) jakoś udało mi się przetrwać ten rok bez poprawek i nie uważam, żeby było super trudno. Chemię lubię, z matmą nigdy nie miałam problemów, a fizę można zaliczyć:). Lubię ten kierunek i nie wyobrażam sobie studiowania gdzie indziej:). Zdaję sobie sprawę, że czym dalej w las tym gorzej, ale jestem pozytywnie nastawiona i wierzę, że będzie dobrze:) Polecam serdecznie ten kierunek:)

Misia | 2006-07-09
Studia skończyłam pięć lat temu. Oprócz chemi studiowałam również zarządzanie. Jednak sentyment pozostał do biotechnologii. Najtrudniejsza z pewnością była chemia organiczna. Może nie sam przedmiot, ale zaliczenie kolokwiów wykładowych u dr Milewskiej.
Z największą przyjemnością wspominam zajęcia laboratoryjne (chyba wszystkie) oraz atmosferę która na nich panowała: skupienie, zapał, ciekawość oraz dobra zabawa. Niestety, żadna z osób z mojej grupy z którymi mam kontakt nie znalazła pracy w zawodzie, no chyba żeby liczyć przedstawicieli medycznych. Szkoda, a miałyśmy rozwijać swoją pasję...

gosia | 2006-06-19
Studiuje na pg i jestem na 2 roku. Powiem to tak: duzo pracy, jeszcze wiecej nerwow, ale najwiecej satysfakcji satysfakcji.:)
Mysle ze warto sie nieco omeczyc.;)

mołdzik | 2006-05-22
Ja naj prawdopodobniej będe tu studiować choc nie jestem absolutnie pewien ponieważ obawiam się troche matmy i fizy. Rozumiem że to polibuda ale czy są one zabujcze? Zdaża się że ktoś się na nich odpada?

aga | 2006-04-11
Chemia organiczna - najtrudniejszy, najwarzniejszy przedmiat na naszym kierunku (mnóstwo godzin, rygorystyczny system zaliczania wykładów, ćwiczeń i labolatoriów). Zalicza go terminowo trochę ponad połowe roku. Moim zdaniem nie ma żadnego racjonalnego wytłumaczenia tego faktu. Nie kształcimy się przecierz wszyscy na chemików organików......Szkoda że nie rozumie tego rektor PG, prf. Rachoń wykładający ten przedmiot i osoby prowadzące ćwiczenia i chem.organicznej. Pozatym jest OK.

Klemens | 2006-03-14
Mam dobrą wiadomość dla tych, których przerażają trzy sem organy, inzynieria chemiczna i podobne "kosy" (jakoś wszystko przeszedłem bez poprawek, więc chyba nie jest tak źle;) Jest już nowy program studiów, w którym poobcinano godziny przedmiotom technicznym i... chemii organicznej na rzecz przedmiotów "biologicznych":)

kate | 2006-02-17
:) pierwszy i drugi rok nie jest taki zły jeśli ma sie trochę samozaparcia ale trzeci to bieg na długi dystans organa jest straszna jesli ktos chce sobie poiimprezować to zdecydowanie odradzam ten kierunek ale jeśli chcecie się czegos nauczyć to bedziecie musieli nieźle sie napracowac :)

agatka | 2006-01-20
biotechnologia na pg to przez pierwsze 3 lata właściwie sama chemia, jak to na wydziale chemicznym. dopiero na czwartym roku po wybraniu specjalizacji zaczynają się jakieś konkretne zajęcia związane z kierunkiem studiów.... ale trzeba do tego 4tego roku dotrwać;P

robercikBorsek17 | 2006-01-16
Moim zdaniem studenci na wydziale biotechnologi ,mają dużo zakuwki:)to jest dosc obszerny kierunek jakby nie pacząc!Ale mnie to pociąga>pozdrawiam>Robert

Głupawka;) | 2006-01-13
jestem na 1 roku to za dużo nie mogę powiedzieć, ale narazie z biotechnologią nie mamy nic wspólnego, dotarły do mnie legendy że na następnych latach będzie lepiej;) a jeśli chodzi o matme i fizę to jestem pozytywnie zaskoczona bo narazie mam same 4 z kół, a muszę dodać że jestem po klasie humanistycznej, oczywiście napoczątku zaczynałam jako ostatni "tępak"bo o czymś takim jak np. pochodna nie miałam zielonego pojęcia, ale teraz mogę powiedzieć że to jest kwestja samozaparcia:)

Asia | 2006-01-05
Skończyłam tę uczelnię prawie już cztery lata temu, sentyment jednak nadal pozostał. Fakt momentami łatwo nie było, ale dzięki temu wielu z nas dowiedziało się jednej podstawowej zasady, że jeżeli człowiek naprawdę chce, to może nauczyć się wszystkiego. W pierwszych trzech latach trzeba rzeczywiście popracować, ale czwarty i piąty rok to już przyjemność, bo zostają tylko te przedmioty, które rzeczywiście biotechnologa interesują.
Z perspektywy czasu patrząc mogę powiedzieć, że było warto. Pracę w zawodzie dostałam po pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej. Może inni szukali trochę dłużej ale większość też ją znalazła.

123