Mutacja w jednym genie uchroni przed zakażeniem HIV?

Zespół amerykańskich i szwajcarskich naukowców opracował eksperymentalny lek, który ma chronić małpy przed ich odpowiednikiem wirusa HIV. Okazało się, że aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa drogą płciową należało odłączyć od powierzchni komórki białko o nazwie CCR5, co zapobiegało infekowaniu przez wirusa innych komórek.

Autorzy badań przekazali redaktorom dziennika Science, że na razie ich badania są w początkowym stadium i w tym momencie nie ma jeszcze leku dostępnego dla ludzi. Dr Michael Lederman z Centrum Badań nad AIDS przy Uniwersyteckim Szpitalu w Ohio powiedział, że prawdopodobnie odkryto lek- tarczę,który może się okazać prosta strategią w zapobieganiu AIDS.

Jak wiadomo wirus HIV może być przenoszony pomiędzy mężczyznami a kobietami drogą płciową a dokładniej przez śluz, płyny ustrojowe, które znajdą się w pochwie. Po wniknięciu do organizmu wirus szuka ofiar. Są nimi komórki układu odpornościowego, które na powierzchni mają charakterystyczne cząsteczki zwane receptorami - to znaki rozpoznawcze dla wirusa. Jednym z takich receptorów jest białko CCR5. Wirus potrzebuje go, by najpierw przyłączyć się do komórki, a następnie wniknąć do jej wnętrza.

Jednak u części ludzi gen kontrolujący produkcję tego białka jest uszkodzony. Ci, którzy posiadają takie zmutowane kopie genu na każdym z dwóch chromosomów, które dostajemy po jednym od ojca i matki, w ogóle nie wytwarzają białkowych "drzwi" - w praktyce są oni odporni na zakażenie wirusem HIV-1. Opisana mutacja dotyczy delecji, czyli braku 32 par zasad w sekwencji genu CCR5. Zmutowana forma genu występuje z dużą częstością w Europie Północno-Wschodniej, natomiast z dużo niższą w jej części południowej.

Zdecydowanie więcej jest jednak ludzi, którzy zmieniony gen mają tylko na jednym chromosomie. Czy oni także są odporni na atak wirusa? Owszem, choć w znacznie mniejszym stopniu: rzadziej chorują i więcej czasu upływa u nich od zakażenia do rozwinięcia się pełno objawowego AIDS.

Zespół Dr Ledermana chciał się dowiedzieć czy zablokowanie genu CCR5 może być wystarczające do zapobiegnięcia rozprzestrzeniania się małpiej wersji wirusa HIV (SHIV). Pokryli oni powierzchnie pochwy małpy makaka eksperymentalnym lekiem, który miał związać się z białkiem CCR5, co powodowałoby, że powierzchnia tych komórek byłaby niedostępna dla wirusa SHIV. Lek, który jest zmodyfikowaną wersją ludzkiego białka o nazwie RANTES (chemokinina aktywująca limfocyty T pamięci) ochronił małpy przed zarażeniem się wirusem SHIV.

Dr Lederman stwierdził, że teraz kiedy jest możliwe blokowanie przekazywania wirusa SHIV droga płciową u makaków, droga do stworzenia leku przeciwko ludzkiemu wirusowi HIV stoi otworem.
Według Jo Robinsa z koncernu Terrence Higginsa taki środek mógłby uchronić miniony ludzi przed zarażeniem się gdyby tylko w krótkim czasie lek został dostarczony tym, którzy go najbardziej potrzebują.

Wyniki badań zespołu Dr Ledermana zostały zaprezentowane w Waszyngtonie na spotkaniu Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego.

Źródło: BBC News, KBN, Gazeta.pl