Biotechnologia UWroc Wrocław

Uczelnia: Uniwersytet Wrocławski

Wydział: Wydział Biotechnologii

Kierunek: biotechnologia

Typ: 3-letnie licencjackie, 2-letnie uzupełniające magisterskie

Tytuł: magister (lub licencjat)

Informacje: Biotechnologia UWroc Wrocław

Po szczegółowe informacje nt. rekrutacji na kierunek: biotechnologia, na: Uniwersytet Wrocławski, przejdŸ na stronę www uczelni.






Opinie Biotechnologia UWroc Wrocław

Uniwersytet Wrocławski

Janusz | 2012-06-15
Hej widze ze temat juz dlugo nie uzywany, ale mimo to mam pytanie. Jestem studentem ktory legitymuje sie tytułem inż. bitechnologi. Che sie dowiedziec czy moge ubiegac sie o przyjecie na studia 2 stopni biotechnologii na uw.? CZY jest moze ktos na studiach 2 stopnia kto byl w takiej sytuacji? dzwonilem do dzialu rekrutacji to kazda z pan mowi mi co innego dlatego chcialem zapytac

Blase | 2011-07-02
Witam, ogólne opinie o uniwersyteckich biotechnologiach mówią, że są one bardzo teoretyczne, a jest mało praktyki i laboratorium. Chciałbym wiedzieć jak jest na UWroc, oraz czy mają dobre wyposażenie, ponieważ rozważam studiowanie na tej uczelni.
Pozdr.

Wiwi | 2011-03-31
Hej! Jestem na drugim semestrze Biotechnologii na UWr.
Dla tych co faktycznie chcą studiować biotechnologię to powiem Wam, że jest fajnie. Trzeba się sporo uczyć, ale jest też czas na rozrywki. A cała sprawa ze studiami zamawianymi jest świetna. 60 osób (na 140 na początku) dostaje 1000zł co miesiąc. Jeśli ktoś jest oszczędny może z tego wyżyć bez wsparcia rodzicielskiego ( i tak przez trzy lata) Inną korzyścią płynącą z tego tytułu jest to, że kasa z Unii na nasze stypendia jest powiązana jakimś tajemniczym sposobem z budową nowej siedziby na Grunwaldzie. Koordynatorzy projektu muszą mieć określoną liczbę studentów, dlatego nie wywalą \Dzieci Unii\ , bo nie jest to dla nich korzystne. Muszą nas mieć w papierach.
Moim zdaniem to jeśli ktoś chce poprawiać maturę i iść na medycynę od kolejnego roku to biotechnologia jest odpowiednia. Najbardziej ze względu na chemię. Pierwszy semestr to nieorganiczna (Rachunki, Chemia Analityczna) drugi cała organiczna. Poza tym nic Was tak nie nauczy życia jak pierwszy rok studiów. Bez sensu siedzieć w domu i chodzić na korepetycje. Jeśli ktoś chce to znajdzie też czas na powtórki do matury. Doświadczenia takie jak szukanie mieszkania ( później już się wie, ze 20 minut tramwajem to jednak dużo) jak sobie radzić w różnych sytuacjach są bezcenne. Wszystko związane z egzaminami, ćwiczeniami, wiedza, że nie na wszystkie wykłady opłaca się chodzić ( chociaż ona szybko przychodzi;) ) Może też ktoś odnajdzie swoje powołanie i zostanie na biotechu.
Pozdrowienia.

cinol | 2011-02-20
Studenci dzielą sie na trzy grupy: geniuszy, psycholi i tych którzy myślą czy nie zrezygnowac :P xD zartuje ;) bywa ciężko, ale jak będziecie sobie radzić przez pierwszy rok-dwa to potem podobno jest bajka :P czekam na tą bajke :D

cccp | 2011-01-29
@ Paweł I mgr
Widać, że niezły z Ciebie cwaniaczek albo osoba, która nade wszystko uwielbia się uczyć a narzucony materiał przyswaja w zaskakująco szybkim tempie. Odniosłam wrażenie, że w swojej wypowiedzi możesz nawiązywać do udzielonej przeze mnie ostatnim razem, dlatego postanowiłam coś jeszcze dopowiedzieć. Są na tym kierunku przedmioty tak właściwie psu na budę potrzebne a wszyscy niemal wykładowcy traktują przedstawiany przez siebie materiał jako nadrzędny i mają niezdrowe wręcz poczucie niezwykłej misji wmuszenia w nas zagadnień, które nigdy w życiu nam się nie przydadzą. Rozumiem, że można nauczyć się wszystkiego, ale do licha, po co robić maksymalnie trudne zaliczenia z takich badziewnych przedmiotów? Można by było skoncentrować się na czymś pożyteczniejszym i bardziej przydatnym w przyszłej pracy zawodowej, zamiast trwonić energię na pierdołowate naukowe wydumki. Takie jest moje zdanie. Uważam się za osobę, która nie łyka każdego podsuniętego mi pod nos szajsu i trochę żal mi tych cyborgów, którzy ze śmiertelną powagą uczą się absolutnie wszystkiego, choćby nawet czytali, z całym szacunkiem, o d**** Maryny.

absolwentka biotechnologii | 2010-10-01
Zgadzam sie z Pawlem w 100! Ludzie, ktorzy sie nie dostali na swoj wymarzony kierunek i z \braku laku\ wybieraja biotechnologie robia duzy blad. Otoz wydaje mi sie, ze pierwszy rok na biotechnologii w zaden sposob nie przygotuje do egzaminow na medycyne, lepiej zapisac sie na jakies kursy przygotowawcze niz tracic zdrowie na biotechnologii.
Jak wiele osob juz tutaj napisalo studia sa rzeczywiscie trudne, na nauke trzeba poswiecic sporo czasu, ale nie oszukujmy sie na imprezy tez zawsze znajdowalismy czas. Przyszli studenci musze sie jednak przygotowac na wiele wykladow (nie zawsze ciekawych), dlugie godziny spedzane w laboratorium na cwieczeniach i pozniej podczas robienia pracy magisterskiej. Zaleta tego kierunku jest kadra, nie tylko dobrze przygotowana kadra profesorosko-doktorska, ale rowniez cala administacja (najmilsza chyba w calej Polsce pani Jola z dziekanatu no i pani Wiola z sekretariatu).
Jedyna wada biotechnologii jest tylko to, ze w Polsce po tych studiach nie ma zadnej przyszlosci. Co prawda kliku moich kolegow i kolezanek z roku znalalzlo prace w zawodzie w Polsce, ale nie ma sie co oszukiwac, polski rynek pracy nie jest przygotowany na przyjecie biotechnologow. Zaleta jest jednak to, ze po tych studiach swiat stoi dla nas otworem, nie ma zadnego problemu ze znalezieniem miejsca na doktorat za granica, cenia nas za nasza wiedze. Sama jestem na doktoracie w Niemczech i musze przyznac, ze to, czego nauczylam sie we Wroclawiu o 100000... przerasta wiedze (zarowno ta praktyczna jak i przede wszystkim teoretyczna) niemieckich (i nie tylko) doktorantow. Jedyna wada jest wiec duze prawdopodobienstwo tego, ze po studiach trzeba bedzie zmienic kraj zamieszkania. Nie polecam wiec tych studiow osobom, ktore sa 100 patriotami i nie beda chcialy niegdzie sie ruszyc. Ja musze przyznac, ze mimo tego, ze nie jestem wielka patriotka, tesknota za krajem chyba pozostanie gdzies na dnie mojego serca do konca zycia. W momencie mojego wyjazdu na doktorat pozrywala sie wiekszosc przyjazni, a te, ktore pozostaly sa utrzymywane droga gg albo skype, ale to nie to samo. Mimo tego, ze w Niemczech poznalam wspanialych ludzi, mam wielu przyjaciol, za mentalnoscia Polakow i jezykiem bede chyba zawsze tesknic.
Oj az lezka sie w oku kreci jak wspominam te cudowne 5 lat spedzonych we Wrocku na biotechnologii!!! Chcialoby sie tak wrocic chociaz na kilka dni, nawet na egzamin u Prof. Watorka...

Paweł I mgr | 2010-02-26
Witam. Postanowiłem wyklarować trochę sprawę osobom niezorientowanym. Ludzie, którzy idą do nas tylko dlatego, że nie dostali się gdzie chcieli, powinni od razu podarować sobie wysiłek.. Jak nie czujesz, że zabawa w laboratorium (której tu jest całe mnóstwo) Cię nie kręci, to szkoda Twojego czasu. Idź np na biotech na polibude gdzie w labie siedzą mniej, nie bawią się materiałem biologicznym na poziomie komórkowym tylko przemysłowym, ale też męczą twardą matą, fizą i wszystkim z czego słynie polibuda przez całe studia - w końcu to ścisła uczelnia.
Pierwszy rok u nas i tak nie oddaje charakteru całych studiów bo jest swoistym wyrównaniem poziomu studentów i bardziej teoretycznym przygotowaniem do pracy więc trzeba zagryźć zęby i go przetrzymać. Mata, chemia, fizyka, biologia - tego będą od was na nim wymagać. Jak ktoś liczył, że dostanie jak na medycznej książkę do wrycia to się zawiedzie. Czy to się przyda do matury? Może częściowo, ale obecna matura to nie tyle sprawdzian wiedzy co znajomość schematu oceniania. Jak wiesz zbyt wiele, to działa to tylko na Twoją niekorzyść. Lepiej iść na typowe korki przedmaturalne.
Co do kierunku Biotechnologia na UWr - uważam, że jest na bardzo wysokim poziomie. Zarówno praktycznie ćwiczenia w labie jak i przygotowanie teoretyczne są ciekawe lecz dość wymagające, ale dzięki temu studenci kończący ten kierunek dadzą sobie radę wszędzie na świecie, a nawet będą się wyróżniać. Wiem bo sam spędziłem ostatni semestr w Danii, a moi znajomi są obecnie również w innych krajach i odczucia są podobne. I to jest chyba najjaśniejszy punkt naszego kierunku. Kładzie się tu nacisk na przygotowanie praktyczne i niemal promuje wyjazdy zagraniczne. Z tego co się orientuję na UWr mamy najbardziej liberalne podejście do erasmusów itp (np jadąc na projekt badawczy na semestr, nie musisz zdawać przedmiotów które opuściłeś - zamiast sesji jeden raport z pobytu). Studenci od nas są chętnie brani do wielu labów w europie z którymi są podpisane kontrakty.
Biotechnologia to faktycznie kierunek przyszłościowy. Daje duże szanse ale przy tym sporo wymaga. Niestety nie jesteśmy jeszcze w sytuacji, w której po studiach znajdziesz pracę w każdym mieście w Polsce. Tu na razie trzeba za nią biegać, ale tak na prawdę rynkiem pracy dla Biotechnologa jest cała Europa/świat. W każdy dobrym labie znajdziesz międzynarodową grupę ludzi. I tak należy podchodzić do tematu. Biotechnologia to szeroka furtka na wyjazdy, dająca praktycznie nieograniczone możliwości pracy na świecie dla młodych energicznych ludzi. Jeśli ktoś liczy na statyczny zawód i pracowanie do emerytury w jednym zakładzie pracy w swoim rodzinnym mieście, to warto jeszcze raz przemyśleć sprawę :) Tyle ode mnie. Na koniec dodam, że ja ze studiami trafiłem w dziesiątkę i z mogę szczerze polecić biotechnologię, szczególnie na UWr. Jeśli jesteś zdolną i ambitną osobą to na pewno dasz sobie radę!

I jeszcze słowo do tych wszystkich chrzanionych malkontentów: krew mnie zalewa jak słyszę, jakie to studia są ciężkie, że są zaliczenia, egzaminy, i sesja, i w ogóle to tacy biedni Ci studenci! Ludzie opanujcie się! Właśnie przez takie osoby, dyplom wyższej uczelni się dewaluuje. Kończy taki studia typu ZIP (bez urazy dla tych, którzy poszli tam z powołania ;)) nie wiedząc w ogóle na czym był, bo miał uczelnie głęboko w dupie ale i tak go puszczali z sesji na sesję. I potem lament, że on ma dupny dyplom, wyższe wykształcenie, a nikt go nie chce zatrudnić. Takie osoby z dyplomem bez pokrycia w wiedzy, są nam potrzebne jak grzebień łysemu. Studia nie są obowiązkowe! Nawet matura nie jest, wiec jak sie nie czujesz na siłach to zrób sobie dyplom technikum lub policealnej szkoły i pracuj w zawodzie, który będzie na twe siły. Brakuje nam stolarzy, tokarzy i tego typu specjalistów. Zajmij się czymś pożytecznym a nie obrzucaj fora werbalnymi wymiotami pseudo-poszkodowanej osoby!

pozdrawiam wszystkich prawdziwych studentów :)
powodzenia!

Pola | 2009-07-16
Cześć! Dostałam się na biotechnologię na UWr, chociaż marzę o dostaniu się na farmację, jeśli w tym roku mi się nie uda, chciałabym poprawić maturę za rok i spróbować na AM za rok. Czy myślicie,że studia na BT pomogą mi w nauce do matury, czy przedmioty wykładane zawierają podobny materiał i czy w ogóle będę miała czas by oprócz nauki na studia powtarzać do matury? czy po BT można studiować w przemyśle farmaceutycznym np. przy produkcji leków? Dziękuję za wszystkie odp!

jusstyna87 | 2009-07-13
Ag -- poczytaj posty niżej, to ci rozjaśnią sytuację panującą w PL :)

Sama po 2 latach biotechnologii zaczęłam 2 fakultet... powtórzę jeszcze raz słowa znajomych - po biotechnologii w polsce nie masz perspektyw dobrej pracy, zastanów się dwa razy zanim popełnisz błąd przy wyborze kierunku studiów :]

Osobiście uważam, że PWr daje większe możliwości znalezienia pracy w przyszłości choćby dlatego, że uczelnia ta jest wyżej ceniona przez pracodawców niż UWr.

Ag | 2009-07-09
Jestem tegoroczną maturzystką i właśnie nie mam zielonego pojęcia co mogę w przyszłości robić. Usłyszałam o biotechnologii, że jest to bardzo przyszłościowy kierunek. Chciałabym się dowiedzieć : czy studiowanie na politechnice wrocławskiej daje lepsze perspektywy na znalezienie pracy niż studiowanie na uniwersytecie wrocławskim?

aga | 2009-07-06
całkowicie zgadzam sie z osoba ponizej:) dużo osób popełnia ten bład ze przychodzi na biotechnologie z mysla ze jest łatwo bo jest łatwiej sie dostać niz na medyczna tylko niestety problem polega na tym ze jest duzy przesiew i bardzo trudno jest sie utrzymać w przeciwieństwie do medycznej gdzie jak sie juz dostaniez to trudno jest raczej wyleciec. co to samych studiów to mimo tego ze sa ciężkie jest to bardzo ciekawa dziedzina nauki dlatego polecam!

cccp | 2009-06-04
Nie polecam osobom, które są podatne na stres i nie wyobrażają sobie studiów jako kilku lat porządnego rycia w czasie sesji po brzegi wypełnionych różnego rodzaju zaliczeniami, kolosami i egzaminami. Praktycznie każda sesja egzaminacyjna jest sieką, nie można uzyskać żadnych zwolnień z egzaminów na podstawie dobrej oceny z ćwiczeń... Jestem osobą, która zawsze lubiła się uczyć, jednak wymagania na tym kierunku są naprawdę spore i trzeba się wysoce angażować. Nauczyciele w większości są niezbyt sympatyczni (z wyjątkami), jednak odpowiednio przygotowani do prowadzenia zajęć i co za tym idzie - nie dają absolutnie żadnej taryfy ulgowej. Same studia są ciekawe i zagadnienia rozwijane wyczerpująco (dosłownie ;) ) na poszczególnych przedmiotach, jednak cała otoczka zaliczeń, tego ciągłego stresu i presji z tym związana może skutecznie obrzydzić ten kierunek... Mam sporo znajomych będących studentami i mogę powiedzieć z całkowitą pewnością, że ten kierunek, a przynajmniej na UWr, jest jednym z najbardziej absorbujących i trudnych kierunków w ogóle, nawet porównując ze studiami na AM. Aby nie mieć problemów w sesji, należałoby uczyć się systematycznie przez cały rok akademicki albo wyciąć sobie miesiąc z życia w czasie sesji. Reasumując - jeśli ktoś wybiera się na biotech \z braku laku\, niech z góry będzie przygotowany na na poniewierkę i praktycznie zero litości, jeśli ma zamiar tu zagościć na dłużej. Pozdrawiam przyszłych studentów tego kierunku. ;)

xyz | 2008-07-30
Niezależnie gdzie sie kończy biotechnologię to pracy po tym w ogóle nie ma. Biotechnologia to kierunek tylko dla osób które planują robić doktorat i zostać na uczelni. Średnia szkoła zawodowa daje większe możliwości na rynku pracy. Gdybym mógł cofnąć czas to nigdy bym na to nie poszedł. To strata czasu, zdrowia i pieniędzy. Można wyjechać za granicę , w Polsce nie ma szans na pracę. Najlepiej mieć konkretny zawód, który da ci konkretna pozycję na rynku pracy - inżynier, farmaceuta, pielegniarka. Przykre, ale nawet dekarze maja lepsze perspektywy. Może to się zmieni za parę lat. Problem biotechnologii jest taki że to ciągle przyszłościowy kierunek - i dopóki tak się o nim będzie mówić, dopóty nie warto na niego iść. Dla mnie przyszłościowy kierunek to taki który daje pracę - niestety biotechnologii nie ma w tej grupie.

bete | 2008-07-29
Da sie studiowac drugi kierunek procz biotechnologii, ja na przyklad tak robie i choc kosztuje to troche wiecej pracy i nerwow, jest naprawde mozliwe.

anja | 2008-06-29
studiuje juz na jednym kierunku i jako drugi chcialabym dobrac biotechnologie, myslicie ze da sie rade dwa kierunki studiowac, czy biotechnologia jest tak ciezka ze raczej nie?

studentkaBT | 2008-05-09
zgadzam sie całkowicie z opinia nizej kolezanki, jezeli ktos chce robic kariere naukowa i cale zycie spedzic na badaniu struktury jakiegos bialka to polecam, ale jezeli ktos chce zrobic kariere w biznesie, zarabiac sensowne pieniadze w Polsce oraz wykorzystac swoja wiedze zdobyta na studiach w swoim zyciu zawodowym to stanowczo odradzam, S

wiedza zdobyta na tych studiach nijak ma sie do polskiego przemysłu biotechnologicznego

Studentka | 2008-04-13
Muszę przyznać, że jestem zaskoczona komentarzami. Myślałam, że będą one w 80 negatywne, a tu zaskoczenie! Jeśli chodzi o studia, to moje zdanie o nich jest bardzo złe! Owszem same studia są ciekawe, owszem dają możliwości... ale po pierwsze nie tylko te studia są ciekawe, a po drugie możliwości widać jak na razie za granicą i dla ludzi którzy pragną się POŚWIĘCIĆ całkowicie pracy! Całkowicie! Gdybym mogła cofnąć czas, to nigdy przenigdy nie poszłabym na te studia! Na szczęście studia są dwu stopniowe!!! Do maturzystów: jeśli nie wiecie czym pachnie praca naukowa, to rozważcie studiowanie na tym kierunku 100000 razy! Media, otoczenie nie wiem co jeszcze stworzyło wizerunek, że biotechnologia to różowa przyszłość i piękne perspektywy, ale zapomnieli dodać jaką cenę trzeba zapłacić za nie i że póki co, to takiej przyszłości nie ma w Polsce.

Stivi | 2008-02-13
Jak sie tutaj studiuje ? bo patrzac na komentarze do uniwersytetu przyrodniczego to trochę zwątpiłem :(

Qeenland | 2007-09-25
Ja mam nadzieje, że tez bede na 1 roku biotechnologi na UWr, ale magisterki. Uczelnia bardzo mi sie podoba, miasto też. Jutro rozmowa kwalifikacyjna, mam nadzieje, że sie powiedzie i będe mógł zostać we Wrocławiu:)
Pozdrawiam:))

kasssiulllka | 2007-09-22
Już drugi raz będę na 1 roku biotechnologii na UWr, niestety oczywiście. I to nie dlatego bo miałam gdzieś sesję i nie chciało mi sie uczyć. Muszę powtarzać rok a właściwie zaczynać studia od nowa bo trochę pochorowałam (raczej więcej niż mniej) i miałam bardzo dużo niezaliconych zajęć i prof nie dopuścili mnie do sesji. Wszystkich studentów 1 toku zainteresowanych nawiązaniem nowych znajomości proszę o kontakt. gg 9980457

1234