Zarodkowe komórki macierzyste - spór etyczny na szczeblu międzynarodowym

Badania nad ludzkimi zarodkowymi komórkami macierzystymi są źródłem wielu nadziei na wynalezienie skutecznych terapii przeciw chorobom nękającym znaczną część ludzkości. Odbudowa komórek mięśnia sercowego po zawale, regeneracja nerwów u chorych cierpiących na choroby Alzheimera i Parkinsona czy odtworzenie zniszczonych komórek wyspowych trzustki cukrzyków to tylko niektóre cele badań zespołów naukowych z całego świata. Jednak stajemy tu przed poważnym dylematem moralnym. Wyhodowanie potrzebnej linii komórkowej wiąże się ze zniszczeniem ludzkiego embrionu. Powstaje zatem pytanie, czy mamy prawo niszczyć coś, co jest zaczątkiem ludzkiego życia.

Zaistniałą sytuację możemy przedstawić w następujący sposób. Uznanie embrionu za człowieka pociąga za sobą w oczywisty sposób nadanie mu praw, jakie posiada każda istota ludzka, a więc prawa do poszanowania godności i, przede wszystkim, prawa do życia. Jeśli natomiast uznamy, że embrion nie jest człowiekiem, a jedynie zbiorem komórek, które dopiero w perspektywie mają możliwość dać początek życiu nowej istoty ludzkiej, możemy z nim postępować jak ze zwykłym materiałem biologicznym.

Spór o człowieczeństwo embrionu nie jest rozstrzygalny z naukowego punktu widzenia. Jest to dyskusja na poziomie filozoficznym, etycznym i religijnym, która najpewniej nigdy nie zakończy się kompromisem. Najwybitniejsi uczeni i filozofowie prezentowali i prezentują całkowicie odmienne poglądy, podając argumenty, z którymi najczęściej trudno dyskutować.

Głównym argumentem przemawiającym za ochroną embrionu jest jego potencjał do szeregu przemian, których zwieńczeniem jest narodzone dziecko, co do człowieczeństwa którego nie ma już wątpliwości. Okazuje się jednak, że potencjał ten również jest sprawą dyskusyjną.

Sam bowiem zarodek ludzki nie ma możliwości rozwoju, jeśli nie nastąpi jego implantacja w macicy matki. Tak więc, zdaniem niektórych, embrion stworzony w warunkach in vitro, który nie ma nigdy znaleźć się w macicy, jest pozbawiony tego potencjału. Innym przytaczanym argumentem jest fakt, że komórkę jajową i plemnik również możemy rozpatrywać jako komórki posiadające potencjał do utworzenia istoty ludzkiej, a przecież nikt nie myśli o ich ochronie.

Na problem ten musimy spojrzeć z kulturowego i religijnego punktu widzenia. Nie ma wśród ludzi różnych wyznań i społeczeństw zgody co do tego, kiedy rozpoczyna się życie ludzkie. Poniżej wymienione są niektóre poglądy na tę kwestię:

• w momencie poczęcia – gdy utworzony zostaje unikalny DNA zarodka z połączenia DNA plemnika i komórki jajowej;
• gdy niemożliwy jest już podział komórki jajowej dający w rezultacie bliźnięta;
• gdy w embrionie pojawia się jego własna krew – pogląd ten oparty jest na zapisach Starego Testamentu;
• na pewnych etapach rozwoju, np. gdy zanika ogon lub gdy twarz zaczyna wyglądać jak ludzka;
• gdy uaktywniają się wyższe funkcje mózgu płodu i pojawia się świadomość;
• podczas porodu, gdy dziecko jest już w połowie poza łonem matki (pogląd żydowski);
• po narodzeniu, gdy dziecko samodzielnie oddycha – pogląd oparty na zapisach biblijnych;
• po nadaniu imienia – pogląd Aborygenów.

Przeciwnicy nadawania embrionom statusu człowieka jako argument podają fakt, że we wszystkich rozwiniętych kulturach, to moment narodzin, a nie poczęcia, jest najważniejszy w życiu człowieka, gdyż jest to chwila, w której staje on się członkiem społeczeństwa. W momencie urodzenia, a nie poczęcia, człowiek jest urzędowo rejestrowany, od tej chwili liczy się jego wiek i dopiero po urodzeniu oficjalnie dostaje imię.

Największe religie świata także mają odmienne zdania na temat początku życia człowieka. Według Islamu wykorzystywanie embrionów do badań naukowych jest dopuszczalne pod warunkiem, że ma miejsce przed czterdziestym dniem od zapłodnienia, gdyż wtedy zarodek otrzymuje duszę. Judaizm uznaje, że zarodek staje się człowiekiem po implantacji, zatem zarodki wytworzone poza organizmem kobiety mogą być wykorzystywane w celach naukowych. Według większości religii protestanckich człowieczeństwo zdobywane jest etapami, więc wczesne zarodki nie mogą być traktowane jako pełnoprawne istoty ludzkie. Trzeba jednak pamiętać, że protestanci mają bardzo zróżnicowane wierzenia i nie posiadają jednego źródła autorytetu moralnego, jakim np. dla katolików jest papież. Często wybory moralne dokonywane są na poziomie sumienia jednostki. Najbardziej restrykcyjne podejście ma kościół katolicki, który uznaje, że zarodek jest człowiekiem od momentu poczęcia i dlatego zniszczenie embrionu jest równoznaczne zabiciu człowieka.

W obliczu takiego zróżnicowania poglądów jakiekolwiek wspólne stanowisko wydaje się niemożliwe do osiągnięcia. Do pewnego stopnia jednak społeczność światowa jest zgodna co do zakazu reprodukcyjnego klonowania ludzi, konieczności ustanawiania rygorystycznych reguł przy badaniu zarodkowych komórek macierzystych i wykorzystywania ich tylko w badaniach o szlachetnych celach, czyli mających przynieść ratunek wielu ludzkim życiom.

Artykuł bazuje na raporcie UNESCO:
Alexander McCall Smith and Michel Revel - The Use of Embryonic Stem Cells In Therapeutic Research – Report of the IBC on the Ethical Aspects of Human Embryonic Stem Cell Research - BIO-7/00/GT-1/2 (Rev. 3); Paris, 6 April 2001