Biotechnologia UTP Bydgoszcz

Uczelnia: Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy

Wydział: Rolniczny

Kierunek: Biotechnologia

Typ: I stopnia - 3,5-letnie

Tytuł: inżynier

Informacje: Biotechnologia UTP Bydgoszcz

Po szczegółowe informacje nt. rekrutacji na kierunek: biotechnologia, na: Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy, przejdŸ na stronę www uczelni.






Opinie Biotechnologia UTP Bydgoszcz

Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy

me | 2010-09-27
Ludzie, na pewno nie UTP(ATR)!!! WIELKA POMYŁKA!!! Przedmioty prowadzą osoby bez kompetencji - straszą tylko studentów przenikliwym spojrzeniem, ale na tym ich przenikliwość się kończy. Nie nadążają za bieżącymi trendami w nauce i biotechnologii. Na wykładach popełniają pomyłki i podają nieaktualne informacje + nie potrafią się do tego przyznać. No, ale profesorek musi mieć etat, chociaż już dawno powinien być na emeryturze ;(

kah | 2010-01-12
Witam,

Studia skonczylam 3 lata temu. Pracuję ale nie w zawodzie jaki sobie wymarzyłam. Musiałam się przekwalifikować na Technologa Żywności. Wiecie co to żenujące i naprawdę śmieszne, że tyle człowiek musiał się napocić i nie przespać tyle nocy a później ma wielkie G. ...
Po tym kierunku jest się albo bezrobotnym albo zarabia śmieszne grosze... ewentualnie można być przedstawicielem medycznym-ale nie każdy sie do tego nadaje + chce to robić.
Nie polecam nikomu tego kierunku- szkoda czasu i pieniędzy.
Piszą tylko ładnie w broszurkach o tym jako to przyszłość czeka absolwentów= bezrobocie.

Lilith | 2009-11-06
Ukończyłam biotechnologię na UTP w zeszłym roku. Dostałam się na staż z Urzędu Pracy do słynnej Vitroflory. Pani kierownik naobiecywała mi złote góry, premie i inne cuda niewidy, a tymczasem po rocznym (!!!) stażu zatrudniła mnie na trzy miesiące (na zastępstwo) na pół (!!!) etatu, za 580 zł! Przy czym już pierwszego miesiąca stwierdziła że nie mam szans zostać w firmie na dłużej. Nie dajcie się omamić obietnicom, bo z Vitroflory to nawet szczury uciekają:D

z 3 roku | 2008-01-25
Czytałam wszystkie komentarze na temat doktora Gatza. Tak się zastanawiam kiedy osoby z pierwszego roku zauważą,że w książkach pozaznaczaliśmy im pytania na koła i egzamin. Kilka osób z mojego roku miało warunek z tego przddmiotu i pytania się nie zmieniły. A tżeba przeznać,że są z wyższej półki :).
Pocieszam was tym,że jest miły i zawsze można poprawić;)z pozostałymi wykładowcami nie zawsze jest tak łatwo.

jaaa | 2007-12-07
witam!ukonczylam studia w tym roku,oczywiscie jestem bez pracy!gdybym miala jeszce raz wybierac nie poszlabym na biotechnologie...strata czasu,pieniedzy....troche mnie rozczarowal ten kierunek:(

aaa:) | 2007-07-31
ja wlasnie szczesliwie przeszlam na 2 rok tego kierunku. powiem ze nie bylo latwo bo co potwierdza szeroka liczba osob wspominajacych o doktorze gatzu ten czlowiek moze zmeczyc. u niego nigdy nie wie sie czy sie cos umie...jednak doktor g umie zaskoczyc. do konca zycia nie zapomne jak odmierzal czas na kolokwiach przyzadem do mierzenia czasu do gotowania jajek... to byla duza inicjatywa z jego strony zeby wymyslec taki sposob. dobrze ze nieprzychodz na kolokwia ze stoperem. poza tym jak poszlam na biotechnologie na utp mialam zamar po roku wyniesc sie z tej uczelni ale tylko na poczatku. teraz jak wiem ile pracy poswiecilam i ile nocy nie spalam to mi szkoda. w gruncie rzeczy trzeba przyznac ze naprawde jest ciekawie. mysle ze praca to rzecz wzgledna bo duzo zalezy od nas samych. trzeba miec duzo checi i zaparcia a napewno cos sie znajdzie (mam nadzieje ze nie jestem taka optymistka tylko dla tego ze jeszcze 4 lata przede mna:) ) jak ktos lubi biologie bo wlasnie na tym opiera sie ten przedmiot to warto to studiowac i oczywiscie trzeba sie uczyc i to naprawde duzo. ja nawet do matury nie uczylam sie tyle co na jedno kolokwium u gatza:)

absolwent | 2007-07-26
ja też jestem absolwentem tego kierunku i nawet pracuję w zawodzie, pracuję an stanowisku asystenta w polskim instytucie. Ludzie, jeżeli tylko macie czas to uczcie się angielskiego i wyjeżdżajcie do UK. Tam znajdziecie wymarzoną pracę i odpowiednie do wykształcenia zarobki.
A na pojedyncze przedmioty na ATR w Bydgoszczy nie narzekajcie bo to normalne w całym kraju

A. | 2007-07-23
Również uważałam, że przedmioty które mają mało wspólnego z biotechnologią są mi niepotrzebne. Mnie również, jak koleżankę która zostawiła poniższy komentarz, załamała produkcja roślinna ale muszę przyznać, że wiedza z tego przedmiotu przydała mi się na praktyce więc jednak nauka na temat grup jakościowych odmian pszenicy nie poszła na marne ;) Nie rozumiem jednak po co nam przedmioty ekonomiczne, może też kiedyś do czegoś się przydadzą:)
Miło wspominam zajęcia z biotechnologii drobnoustrojowej. Dały mi solidne podstawy teoretyczne na praktyce (do leny163 - oczywiście, że kojarzę, o kogo chodzi;p).
Dr Gatz rzeczywiście od nas wiele wymagał ale wiedza z biologii komórki przetrwała do dziś a "Podstawy cytofizjologii" nadal zajmują czołowe miejsce na półce :)
Jeszcze dwa lata studiów przede mną. Kiedyś żałowałam, że nie wybrałam biotechnologii w Collegium Medicum ale dziś powiem, że biotechnologia na UTP to dobry wybór. Nie jest łatwo ale ten kierunek daje naprawdę dużo satysfakcji, a UTP daje nam solidne przygotowanie teoretyczne. Rzeczywiście, czasami trochę gorzej z zajęciami praktycznymi, no ale co zrobić. A praca... może jestem za dużą optymistką ale wierzę, że coś ciekawego dla siebie znajdę :D

lena163 | 2007-07-21
Jak ostatnio tu pisałam to byłam na I roku a teraz szczęśliwie udało mi skończyć III i muszę powiedzieć że jak na razie nie żałuję ze wybrałam ten kierunek. To prawda że są przedmioty które z biotechnologią mało mają wspólnego np w tym roku załamała mnie produkcja roślinna czy tzw "ćwiczenia" z kultur tkankowych zwierząt które z ćw. za dużo wspólnego nie miały chyba że chodziło o ćwiczenie ręki w pisaniu :/
No ale laboratoria z biologii molekularnej czy inżynierii genetycznej były już o wiele ciekawsze ( ale na moje było za dużo osób do jednego ćwiczenia no ale na to sie nic nie poradzi)
Widzę że dr Gatz nadal rządzi jeśli chodzi o ilość komentarzy z jego udziałem :D Ja jeszcze poza nim długo będę wspominać innego doktora który słynie z swojej urody i tego że lubi sie z tym obnosić. Ciekawa jestem czy ktoś skojarzy o kogo chodzi :P
Aaaaa i bym jeszcze zapomniałam wspomnieć o dr Ignaczaku jego tez zapamiętacie z pewnością na długo :D

bajabongo | 2007-04-20
ha ha ha :D skończyłam studia na tym kierunku 3 prawie lata temu i widzę ze niebyt dużo sie tu zmieniło... i czemu wszyscy unikaja pisania pełnego nazwiska doktora G? alez sie uśmiałam gdy przeczytałam ze on ma przenikliwe spojrzenie :D :D wierzcie mi,że na tym jego przenikliwość sie kończy....wiem cos o tym :D :D

Niezadowolona | 2007-03-24
Co do milczenia podczas wizyty komisji akredytacyjnej to na naszym roku nie siedzielismy cicho, ale i nasz opinia byla i tak najmniej wazna. Wedlug mnie powinno zrobic sie porzadek z niektorymi sciemnionymi przedmiotami jak np biotechnologia roslin.Nazwa tego przedmiotu jest nieadekwatna do programu. Czemu kazdy nam wciska kit ze in vitro roslin to caly swiat biotechnologa i ze szczytem marzen jest praca w vitroflorze. To tylko jeden ze sciemnionych przedmitow a takich jest wielu. Wydaje mi sie ze program naszych studiow jest niezmieniony od poczatku istnienia tego kierunku!

kah | 2007-03-24
Cześć!
Chciałabym wszystkim studentom polecić Erasmusa, dzięki niemu można zdobyć niezłe doświadczenie w pracy w laboratorium. Plus jeśli chodzi o pracę to wiadomo nie jest łatwo... ale kto pyta ten nie błądzi.
Napisze więcej jak się już obronie... czyli wkrótce. Trzymajcie za mnie kciuki!
W każdy razie i tak uważam, że ktoś powinien przeanalizować rynek pracy i troche zmodernizować przedmioty... na chol...re było mi sie uczyć SZURU?
Wiecej genetyki... biologi molekularnej.. porządnej mikrobiolog + porządne praktyki. To są umiejętności które mogą znaleźć zastosowanie w życiu. A to w tym wszystkim chodzi prawda? Wydaje mi się, że samemu trzeba podjąć decyzję czym chce się zając i szkolić się w tym kierunku.
Powodzenia...

L.E. | 2006-12-05
ja póki co jestem zadowolona:) a potem zobaczymy co bedzie. na razie lepiej skoncentrowac sie na nauce a nie zalamywaniu sie co bedzie potem... zdecydowanie najczesciej przejawia sie tutaj doktor g. ... hmm... juz niedlugo caly pierwszy rok pewnie bedzie sie z nim spotykal regularnie i poprawial poprawial i poprawial... ale to nie zmienia faktu ze ma bardzo fajne przenikliwe spojrzenie:)

nikita | 2006-10-17
My, jako studenci, też wpływamy na dalsze losy tego kierunku. Podczas spotkania z Komisją Akredytacyjną wszyscy siedzieliśmy jak mysz pod miotłą zamiast powiedzieć, co chcielibyśmy poprawić. A jest tego dużo, choć myślę, że to standard polskiej uczelni...Co do egz, to owszem - był, a w moim roczniku przez sito z sukcesem przeszło 10% osób...więc Kah się nie mylił. DZisiejsza rzeczywistość to już zupełnie inna sprawa, która niestety procentuje i podnosi adrenalinę wykładowców :)

..... | 2006-09-25
Skonczylam biotechnologie na ATR,a wlasciwie jak ktos tu slusznie zauwazyl-rolnictwo o specjalnosci biotechnologicznej..studia mnie rozczarowaly a z moich znajomuch tylko 2 osoby pracuja w zawodzie..tylko dlatego,ze kontynuuja prace naukowa..a co do egzaminu-kiedy ja zdawalam mature byl egzamin,a potem chyba znowu nie ylo wiec wszystko zalezy od tego kiedy kto zdawal...pozdrawiam i zycze wszystkim powodzenia

klara | 2006-08-15
Ja własnie wybieram sie na 5 rok tego wspaniałego kierunku. Czytajac Wasze komentarze to zgadzam sie ze nie jest łatwo- ale do przejścia. co mnie boli to ,że nie raz poczułam sie jak studentka rolnictwa! Na Naszej biotechnologii brakuje cwiczeń labolatoryjnych, na ktorych moznaby zdobyc wiedze praktyczna. Dużym atutem ATR-u jest łatwość wyjazdu za granice na uczelnie partnerska, gdzie - jesli dobrze sie trafi- mozna zdobyc świetne doświadczenie pracy w labie. Czytajac wypowiedzi absolwetnow biotechu- az sie boje co to bedzie z ta praca..

zadowolona:) | 2006-08-10
w tym roku skończłam biotechnologie. Pracę już mam w dodatku w zawodzie, tylko zaczęłam o tym myśleć będąc na 4 roku i kosztowało mnie to wiele wyżeczeń. Myśle że sie opłacało. A studia na tym kierunku wspominam bardzo dobrze. Fakt, że nie jesteśmy ukierunkowani przez radę wydziału daje możliwość decydowania o tym co będzie się robić. No i możliwości jakie daje uczelnia: wyjazdy zagraniczne. Tyko w tym przypadku trzeba wykazać się wlasną inicjatywą, bo nic nie jest podane na tacy. I tak naprawdę wszystko zależy od nas, jeśli tylko przestudiuje się 5 lat, na koniec dobra średnia i nic więcej to można czuć się sfrustrowanym. Trzeba otworzyć oczy, naprawdę jest tyle możliwości.

agatka | 2006-07-16
no nie przesadzajmy - co by nie mowic dr gatz jest jednym z sympatyczniejszych na tej uczelni;) choc pytanka na egzaminie to wymyslal chyba z tydzien;/ ogolnie to baaardzo fajny kierunek i goraco go polecam - nie tylko tym lubiacym roslinki:D

Frea | 2006-06-27
Hej! Właśnie kończy się sesja i jedno moge na pewno powiedziec-łatwo nie było...Sporo nauki, ale jeżeli ma sie takich wspaniałych ludzi w grupie, to wszystko da sie wytrzymać:D (w tym roku jest nas zaledwie 24...) No i nie da się ukryć Dr. Gatz i Dr. Rais dają popalić na pierwszym roku... Ale jest też sporo satysfakcji, więc polecam każdemu.

Winniczek | 2006-06-23
Ten kierunek to rozszerzone rolnictwo. Uciec od magisterki na temat buraka to niełatwe zadanie. Ale jak ktos lubi roslinki to bedzie czuł się spełniony.

123